Daty urodzeń kiedyś-pytanie
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
kamil_360 pisze:Tak, początkowo też tak myślałem, dopóki inna babcia mi tego nie wyjaśniła. Otóż Eugenia to francuski lub inny odpowiednik imienia Genowefa, a imiona inne niż polskie nie były wówczas akceptowane, dlatego spalszczano(?) je. Podobnie było z jej koleżanką za PRL-u, Francessą, która w dokumentacji miała na imię po prostu Franciszka. Dopiero od niedawna akceptowane są imiona obcojęzyczne
(...)
Ok. Tylko że, nie wiem czy Pan słyszał, Wikipedii zdarza się mijać z prawdą czasami.
Ja nie twierdzę, że tak jest czy nie jest, po prostu mówię, że słyszałem, iż jest to "przetłumaczenie" i dostałem takie wyjaśnienie.
Kamil
W tym, co mówiła Panu babcia jest tylko część prawdy. Rzeczywiście, im dalej w przeszłość tym silniejsza tendencja do tłumaczenia imion na język urzędowy. Dziś znacznie łatwiej nadać dziecku imię w brzmieniu typowo niepolskim (pomijam tu warianty takie jak Helena/Ilona i in. gdzie wersja niepolska imienia upowszechniła się w pewnym momencie na skutek mody, zajmując miejsce OBOK polskiej wersji). Wystarczy być przedstawicielem mniejszości narodowej, obcokrajowcem, a niewykluczone, że urzędnik zgodzi się na to nawet bez przesłanek innych niż kaprys rodzica, na co kiedyś by nie pozwolono
Tyle, że wszystko to nie ma nic wspólnego z kwestią Eugenia vs Genowefa. Tu Pańska babcia zwyczajnie się pomyliła i tyle, nie ma się co kłócić. Imię Eugenia (i Eugeniusz) jest pochodzenia greckiego i NIC nie ma wspólnego z Genowefą (pochodzenie dość niejasne, walijskie lub starogermańskie). Nawet w języku francuskim oba te imiona są świetnie znane od stuleci (Eugenie - Genevieve) - co więcej, imię Genowefa właśnie z Francji do nas przyszło.
Można założyć, że winnym zamieszaniu jest właśnie przekonanie wszystkich wokół, że to jedno i to samo imię. Pewnie mała Genowefa nazywana zawsze i przez wszystkich Gienią, później nabrała przekonania że jej imię to Eugenia (częściej spotykane, szybciej się pewnie skojarzyło) i tak już zostało. Jest więcej takich par imion o trochę podobnym brzmieniu acz odmiennej etymologii, które bywały mylone w podobny sposób - np. w Wielkopolsce nierzadko Apolonia z jednego dokumentu okazuje się być w innym akcie Pauliną i vice versa. Oba te imiona zdrabniało się na Pola, Polcia.
Pozdrawiam,
Łukasz
Daty urodzeń kiedyś
Również dzienna data narodzin wybitnego malarza, Jana Matejki, urodzonego w Krakowie w 1838 roku nie jest pewna.Włodzimierz Sroczyński pisze:P.S. Witkacy też w inny niż "aktowy" dzień obchodził urodziny:)
Księga chrztów podaje 24 czerwca, akta cywilne 28 czerwca. A sam Matejko urodziny obchodził 30 czerwca (zob. Słoczyńki H. M., Matejko, Wrocław 2000, s. 5).
No cóż, był dziewiątym dzieckiem, z jedenastu, jakie mieli jego rodzice, jeśli nie byli skrupulatni w prowadzeniu zapisów z wydarzeń rodzinnych, to trudno było wszystko spamiętać
Pozdrawiam serdecznie –
Lidia
- Mierzejewski

- Posty: 179
- Rejestracja: pt 26 wrz 2008, 18:41
- Kontakt:
Daty urodzeń kiedyś
Do kolekcji dodajmy Chopina którego data urodzin pozostaje do końca nie rozstrzygnięta mimo wielu zapisów pamiętnikarskich i kościelnych
Z.M.
Z.M.
Nie wiem, musiałbym sam zobaczyć ten akt. Czy skreśliła i poprawiła ta sama osoba, która spisywała akt pierwotny? Czy też ktoś po latach? Przy dopisku w ASC zasadniczo powinien być dodany jakiś zapis wyjaśniający kto, na czyje polecenie i dlaczego dokonuje zmiany/skreślenia. Nie można tak sobie coś wykreślić i poprawić w akcie urodzenia.kamil_360 pisze:Dobrze, rozumiem, tylko jak Pan wytlumaczy fakt (pytam z cieakwości), że było napisane Eugenia, przekreślone i obok Genowefa? Na nagrobku zgonie z księgam widnieje Genowefa, ale zawsze mówiło się babcia Eugenia, (nawet moja babcia ma po niej swoje drugie imię. )
Zresztą to, "jak babcia miała na imię" to sprawa poniekąd umowna. Jeśli Pańska rodzina mówiła na nią Eugenia i ona sama za Eugenię się uważała, to fakt, że w dokumencie jest inaczej jest moim zdaniem jedynie ciekawostką dokumentacyjną
Ja jedynie udowadniałem, że nie jest to jedno i to samo imię. Osób, na które otoczenie mówi inaczej, niż mają w "papierach", jest zresztą mnóstwo... Z różnych powodów. Moja Babcia była Danuta, a w akcie chrztu miała Daniela, prawdopodobnie (dziś nikt już tego nie wie) ksiądz się uparł, że Danuta to nie jest imię ze świętą patronką i wpisał jak uznał. W analogicznej sytuacji na ogół dodaje się jakieś drugie imię, niewątpliwie mające patrona, którego potem ta osoba nie musi przecież używać, np. Bożena Agnieszka...
Pozdrawiam,
Łukasz
To świadczyłoby jak gdyby, że ludzie tam faktycznie mogli uważać, że Genowefa i Eugenia to jedno i to samokamil_360 pisze:To ta sama osoba, w tym samym czasie, jakby po jednodniowym namyśle.
Nie wiem czy babcia się za nią uważała, bo miała raptem 19 lat gdy zmarła.
Każdy natomiast w rodzinie mówi Eugenia, i tak się przyjęło.
Kamil
Ale to nie znaczy, że mieli rację.
Pozdrawiam,
Łukasz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
tak
a skrajność jaką spotkałem to akty chrztu z 1891 z wolskiej parafii Stanisława
963 i 964

a skrajność jaką spotkałem to akty chrztu z 1891 z wolskiej parafii Stanisława
963 i 964
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Kamilu,
i z tego co pamiętam, Włodzimierz podał przykład bliźniaków Mariana Krygiera (963) i
Mariana Krygiera (964), urodzonych w 1891 roku.
Polecam wątek: rodzenstwo o takim samym imieniu.
Pozdrawiam –
Lidia
i z tego co pamiętam, Włodzimierz podał przykład bliźniaków Mariana Krygiera (963) i
Mariana Krygiera (964), urodzonych w 1891 roku.
Polecam wątek: rodzenstwo o takim samym imieniu.
Pozdrawiam –
Lidia