Dołgań vel Dołhań Katarzyna

Tablica ogłoszeń, pomoc w poszukiwaniu osób i rodzin; Poszukuję NazwiskaMoje konto” - „Moje nazwiska ” ; w tytule tematu proszę napisać "nazwisko i imię" lub "nazwiska i imiona" poszukiwanych osób, rodzin

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
Majewska_Renata

Sympatyk
Legenda
Posty: 408
Rejestracja: pn 30 cze 2014, 19:04
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Majewska_Renata »

Dobry wieczór Panie Alanie

Czytam kolejne posty w tym wątku i zwróciłam uwagę na to, że bardzo Pan obstaje przy tym, iż to co zapamiętał Pana dziadek z rozmów ze swoim ojcem polega na prawdzie i nie mogło dojść do przekręcenia faktów. Może podam przykłady z mojej rodziny jak to z przekazami słownymi w rodzinie było i co się okazało po weryfikacji.

Przykład 1
Mój dziadek Bolesław Majewski (rocznik 1915) opowiadał, że jego dziadek, Wojciech Majewski, pod koniec życia zachorował, trafił do szpitala w Krakowie i tam zmarł. Opowiadał to samo przez wiele lat. Po odszukaniu metryk okazało się, że i owszem jego dziadek zmarł w Krakowie, w szpitalu św. Łazarza w 1909 roku. Ale był to jego drugi dziadek, Stanisław Stępień. Ustaliłam to i przekazałam mojemu dziadkowi Bolkowi – był bardzo zaskoczony, że tylko część informacji, które zapamiętał z relacji swoich rodziców była zgodna z prawdą.

Przykład 2
Moja babcia Janina z Młodeckich Kaczmarczykowa opowiadała, że nasza rodzina wywodzi się w prostej linii od Bartosza Głowackiego, chłopskiego bohatera z Powstania Kościuszkowskiego. Po sprawdzeniu okazało się, że Bartosz Głowacki miał 3 córki i jedna z nich, Cecylia wyszła za mąż za Szymona Szopę (II małżeństwo). Mamą babci Janiny była Franciszka z Szopów. Miejsce się zgadzało – i Bartosz Głowacki i moja rodzina Szopów to ta sama wieś – Rzędowice (parafia Koniusza, Małopolska). Ale po przeanalizowaniu metryk okazało się, że moi przodkowie byli tylko kuzynami Szymona Szopy. Nie wiem kto i kiedy coś przekręcił lub źle zapamiętał.

Przykład 3
W rodzinie opowiadało się również, że moja babcia Janina z Młodeckich ma pochodzenie szlacheckie właśnie po Młodeckich. Moi Młodeccy pochodzili z parafii w Szczaworyżu (Świętokrzyskie), potem pradziadek Andrzej Młodecki przeniósł się do parafii Proszowice (Małopolska) i tu założył rodzinę. Prześledziłam metryki z tej pierwszej parafii – do 4 pokoleń wstecz nie ma żadnej wzmianki o pochodzeniu szlacheckim tej rodziny ( starsze metryki nie zachowały się). Dodam, że moja rodzina to byli bezrolni chłopi. Nie wiem skąd się wzięła taka legenda rodzinna. Może ktoś kiedyś powiedział babci, że Młodeccy to nazwisko szlacheckie i tak już zostało w przekazie rodzinnym? Dodam tylko, że babcia Janinka była bardzo skromną osobą, na pewno na siłę by nie szukała sobie „lepszego pochodzenia”.

Chciałam Panu w ten sposób pokazać, podobnie jak inne osoby piszące w tym wątku, że pamięć ludzka bywa zawodna. Nie wiem jak jest w przypadku Pana przodka. Chcę tylko podkreślić, że nie należy z góry zakładać, że to co Pana dziadek zapamiętał, musi być w 100% zgodne ze stanem faktycznym.

Odnoszę wrażenie, że tak bardzo się Pan skoncentrował na informacjach przekazanych przez Pana krewnego i dlatego odrzuca hipotezy stawiane przez inne osoby, które nie są zgodne z przekazem dziadka. Mam tu nam myśli hipotezy np. o ewentualnym ojcostwie Michała Szewczuka czy też o tym, że Pana przodkowie byli unitami i z powodów religijnych nie sformalizowali swojego związku w obrządku prawosławnym czy też katolickim. Podobnie jak odrzuca Pan taką możliwość, że ktoś wziął na wychowanie lub na służbę Pana przodka albo też jakaś znajomość (nazwana tu okopową czy kombatancką) przyczyniła się do uzyskania przez niego pracy w lesie (bez względu na to czy został leśniczym czy był pracownikiem leśnym).

Wydaje mi się, że do momentu ewentualnego potwierdzenia informacji o pochodzeniu Pana pradziadka i jego pracy w lesie na podstawie dokumentów, nie należy odrzucać żadnej z tych hipotez.

Pozdrawiam serdecznie,
Renata

mail: renata.majewska [at] poczta.fm
Facebook: Genealogia w Małopolsce https://www.facebook.com/groups/235589885074845
Ostatnio zmieniony pn 27 wrz 2021, 00:50 przez Majewska_Renata, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Tomasz_Lenczewski

Sympatyk
Posty: 2249
Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time
Kontakt:

Post autor: Tomasz_Lenczewski »

Traktowanie tego co powiedzieli przodkowie, jako pewnik prowadzi na manowce. Swego czasu prof. Karolina Lenckorońska po przeczytaniu wspomnień córki Grota Roweckiego o tym, co przekazał jej ojciec (Lanckorońscy przekazali po rozbiorach zamek Austrii i za to dostali tytuł hrabiowski) zaprotestowała listownie stwierdzając, iż tytuł Lanckorońskich był średniowieczny z 1355 r. Tak było, bo jej ojciec w tym utwierdził. W istocie tytuł średniowieczny Lanckorońskich nigdy nie istniał. Ale tak zacna osoba i naukowiec nie dopuszczała do siebie nawet myśli, źe ojciec mógł się mylić!
adamrw

Sympatyk
Posty: 933
Rejestracja: wt 06 lis 2018, 15:14

Post autor: adamrw »

W nawiązaniu do przykładów podanych przez p. Renatę i p. Tomasza mogę dodać, że na przestrzeni czasu pamięć jednej i tej samej osoby może płatać figle.

W ub. roku odnalazłem daleką krewną, mającą wówczas 95 lat. Jej córce przekazałem odnalezione wcześniej wspomnienia matki z roku 1943, napisane tuż po jej wyjściu z Rosji do Iranu. Córka przeczytała te wspomnienia swojej matce, a matka na to - "nie, to nie tak było, było tak i tak...". Córka mówi więc, że to przecież jej własne wspomnienia, napisane jej ręką, ale matka nadal nie była przekonana - "pamiętam, że było tak i tak".
Żeby nie było wątpliwości - wspomniana osoba trzyma się doskonale, nie ma większych problemów fizycznych czy psychicznych, mimo już 97 lat na karku.
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1381
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Al_Mia »

adamrw pisze:W nawiązaniu do przykładów podanych przez p. Renatę i p. Tomasza mogę dodać, że na przestrzeni czasu pamięć jednej i tej samej osoby może płatać figle..
Odnosząc się do w/w.
Zapewne pamięć może płatać figle. Dodam tylko że bywa także świadome zakłamywanie historii pochodzenia. Spotkałam osoby które po przeprowadzce ze wsi stają się "supermiastowe" i z pogardą wyrażają się o ludziach ze wsi.
Inny z życia przypadek:
Znałam osobę która rozpowiadała wszystkim że jej rodzice zginęli w powstaniu warszawskim a ciał nigdy nie odnaleziono, nawet w podaniach do urzędów o tym pisała. Wszyscy którzy ją znali w to wierzyli. (Ponieważ była samotna upoważniła mnie notarialnie do czynności pogrzebowych po jej śmierci. Wspomniała tylko że kiedyś odkryję jej największą tajemnicę, ale nigdy do tematu tajemnicy nie wróciłyśmy.) Dopiero po jej śmierci dowiedziałam się że była dzieckiem panieńskim porzuconym przez matkę. Jest mi smutno gdy myślę o Niej, widocznie do końca swoich dni nie umiała pogodzić się z historią swego pochodzenia.

Ala
Alan_Doman

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: sob 28 sie 2021, 02:36

Post autor: Alan_Doman »

Według państwa on nie mógł zostać leśniczym? Jeśli tak to prosze podać przykłady dlaczego nie.
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2599
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: sbasiacz »

mógł zostać, ale nie musiał, pokaż DOKUMENT na którym będzie wymieniony jako leśniczy :-)
a "państwo" cały czas usiłuje cię przekonać, że pamięć ludzka jest zawodna i podaje przykłady, a nie, że nie mógł być leśniczym.
Znajdź
akt zgonu Michała Szewczuka
akt zgonu Michała Dołgana vel Domana
akt ślubu jego syna a Twojego dziadka,
to proste, przecież jesteś ich potomkiem
Ostatnio zmieniony pn 27 wrz 2021, 17:28 przez sbasiacz, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam
BasiaS
Awatar użytkownika
diabolito

Członek PTG
Posty: 1167
Rejestracja: pt 22 mar 2019, 21:36
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: diabolito »

A nawet jeśli został leśniczym to nie potwierdza to opowieści, że był nieślubnym dzieckiem Zamoyskiego.
Pozdrawiam serdecznie,
Robert
Alan_Doman

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: sob 28 sie 2021, 02:36

Post autor: Alan_Doman »

diabolito pisze:A nawet jeśli został leśniczym to nie potwierdza to opowieści, że był nieślubnym dzieckiem Zamoyskiego.
Czy według pana taki człowiek bez kontaktów mógł zostać leśniczym, który umiał czytać i pisać? Nawet nawet nie kontakty z samymi Zamojskimi ale innymi.
Awatar użytkownika
diabolito

Członek PTG
Posty: 1167
Rejestracja: pt 22 mar 2019, 21:36
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: diabolito »

Chwilowo ta dyskusja stała się bezprzedmiotowa.
Najpierw znajdź dokumenty, które wymieniła BasiaS.
Pozdrawiam serdecznie,
Robert
Alan_Doman

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: sob 28 sie 2021, 02:36

Post autor: Alan_Doman »

Jak mam je znalezć jak te akta śmierci Michała Dołgana i małżeństwa są już po 1930.
adamrw

Sympatyk
Posty: 933
Rejestracja: wt 06 lis 2018, 15:14

Post autor: adamrw »

Alan_Doman pisze:Jak mam je znalezć jak te akta śmierci Michała Dołgana i małżeństwa są już po 1930.
Najprościej - poprosić szanownego Tatusia żeby wystąpił o odpis aktu zgonu swojego Dziadziusia (jeśli do końca się nie zgubiłem to będzie akt zgonu Michała Domana, ewentualnie Pradziadziusia jeśli jedno pokolenie mi się omsknęło) do właściwego USC.
Ten sam Pan Alanowy Tatuś może wystąpić o akt małżeństwa swojego Tatusia (ewentualnie Dziadziusia, jeśli pokolenie się omsknęło), czyli syna Michała Domana.
Niestety, żeby taki wniosek złożyć w USC trzeba, jeśli się nie mylę, być pełnoletnim, a tego warunku chyba Pan Alan póki co nie spełnia.

Z aktem zgonu Michała Szewczuka jest nieco gorzej - trzeba go szukać w starych metrykach - dostępnych w internecie lub w archiwach.

Do listy poszukiwanych dokumentów, podanej przez Basię, dorzuciłbym jeszcze akt małżeństwa Michała Domana (a właściwie Dołgana) - i to na pierwszym miejscu, jako cel priorytetowy. To też księgi dostępne w internecie lub w archiwach, bo to przełom 1. i 2. dekady XX wieku.
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1381
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Al_Mia »

Do listy poszukiwanych dokumentów, podanej przez Basię, dorzuciłbym jeszcze akt małżeństwa Michała Domana (a właściwie Dołgana) - i to na pierwszym miejscu, jako cel priorytetowy. To też księgi dostępne w internecie lub w archiwach, bo to przełom 1. i 2. dekady XX wieku.[/quote]

Adamie
Ten akt małżeństwa jest już znany, link Alan podał we wcześniejszych wpisach. Nie ma tam nic innego poza tym że był dzieckiem niezamężnej Katarzyny Dołgan i że pracuje jako parobek na folwarku.

Ala
adamrw

Sympatyk
Posty: 933
Rejestracja: wt 06 lis 2018, 15:14

Post autor: adamrw »

Al_Mia pisze: Adamie
Ten akt małżeństwa jest już znany, link Alan podał we wcześniejszych wpisach. Nie ma tam nic innego poza tym że był dzieckiem niezamężnej Katarzyny Dołgan i że pracuje jako parobek na folwarku.

Ala
Aj, to przepraszam. Najwyraźniej mi ten akt umknął. :(
Nie wiem czy w tym rejonie praktykowano egzaminy przedślubne - jeśli tak, to może warto do takiego egzaminu spróbować sięgnąć, skoro data i miejsce ślubu są znane.
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2599
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: sbasiacz »

pomyślmy, Katarzyna Dołgan zmarła w 1892 r zostawiając dwóch synków, z rodziców Katarzyny żyła matka ale kilka lat później też umiera, no ale jest ten domniemany ojciec Michał Szewczuk, powinien szybko się ożenić, ale jak się domyślamy nie chce zostać prawosławnym i tu jest trochę "pod górkę" przyznam się, że szukałam jego powtórnego ślubu i az drugiego synka (przejrzałam kilka lat) ale dałam sobie spokój, trzeba poczekać na dokumenty z AP Lublin, może wyjechali do innej, niezindeksowanej (niestety) parafii.
pozdrawiam
BasiaS
adamrw

Sympatyk
Posty: 933
Rejestracja: wt 06 lis 2018, 15:14

Post autor: adamrw »

Weryfikację hipotezy, że ojcem dzieci Katarzyny Dołhan był Michał Szewczuk można próbować prowadzić równolegle.

Zakładając, że był to Michał Szewczuk ur. 9.09.1853 s. Łukasza i Marii z Bobrów (https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/en/ ... aebc2aab5b) to miał on brata Stanisława, który ożenił się z Anastazją Szramuk w 1888 (https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/en/ ... aebc2aab5b) i miał synów: Michała ur. 1890 (https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/en/ ... 10a0bace69) i Dimitriusza ur. 1893 (https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/en/ ... 63934cb3f8) - ten zmarł w 1895.
Były też co najmniej 2 córki (Tekla i Zofia), z których Tekla zmarła młodo, ale może Zofia (ur. 1899) przeżyła i doczekała się potomstwa?

Przy odrobinie szczęścia może gdzieś dałoby się trafić na ślad Michała Szewczuka ur. 1890, odszukać jego męskich potomków i porównać Y-DNA?
Albo znaleźć jakichkolwiek potomków Michała lub Zofii i zrobić testy autosomalne?
Adam
Poszukuję informacji o "urodzonych" Wasilewskich z terenów obecnej Litwy i północnej Białorusi oraz o rodzinie Frost z Pińska.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję osób, rodzin”