Strona 11 z 21

: śr 30 gru 2015, 19:04
autor: Bea
Ja wysłałam zgłoszenie w marcu 2011 r. i poszukiwania nadal trwają.
Ale co kilka lat przypominają się, w sensie że jeszcze nie zakończyli działań i że nie zapomnieli o mnie, tylko nadal szukają. Ostatnia taka wiadomość z sierpnia 2014.
W chwili obecnej sprawa jest u Francuskiego Czerwonego Krzyża i ..... czekam, bo co mam zrobić.

: śr 30 gru 2015, 19:15
autor: loreii
Bea pisze:Ja wysłałam zgłoszenie w marcu 2011 r. i poszukiwania nadal trwają.
Ale co kilka lat przypominają się, w sensie że jeszcze nie zakończyli działań i że nie zapomnieli o mnie, tylko nadal szukają. Ostatnia taka wiadomość z sierpnia 2014.
W chwili obecnej sprawa jest u Francuskiego Czerwonego Krzyża i ..... czekam, bo co mam zrobić.
Dobrze wiedzieć że nie "olewają" sprawy i wytrwale drążą temat
:D

: śr 30 gru 2015, 21:47
autor: jakub336
Witam,
Ja wysyłałem zapytanie o dostęp do informacji dotyczących poszukiwań mojego pradziadka przez Czerwony Krzyż w Genewie i po dwóch dniach dostałem dpowiedz automatyczną , że zawiesili wszystkie poszukiwania historyczne do odwołania z powodu konserwacji zasobów czy coś takiego i prowadzą tylko poszukiwania bieżące.
Pozdrawiam,
Sylwek

: czw 31 gru 2015, 16:22
autor: Rafael
Jacek_Mruk pisze:
Rafael pisze:Witam,

Nie wiem, czy piszę w dobrym temacie. Chodzi o termin odpowiedzi z PCK. W maju wysłałem do nich pismo z prośbą o odszukanie informacji o robotach przymusowych osoby z rodziny. Chciałem podpytać, czy ktoś ostatnio z Forumowiczów wysyłał i dostał odpowiedź z PCK. Chciałbym się zorientować ile obecnie się czeka. Ostatni raz pisałem do PCK w 2008 roku i otrzymałem odpowiedź po 4. miesiącach.
--------------------------------------------------

Ja pisałem do Centrum Informacji o Ofiarach II Wojny Światowej.
Adres mailowy

ofiary@ipn.gov.pl

Odpowiedź otrzymałem po około miesiącu z informacjami po kwerendzie, jaką przeprowadzono.
Pozdrawiam Jacek

Właśnie dziś otrzymałem odpowiedź, również po około miesiącu. Znaleźli jakieś dokumenty i mają mi przesłać w ciągu 2 tygodni. Jeszcze coś szukają. :)

: śr 03 lut 2016, 22:31
autor: Rafael
Rafael pisze:
Jacek_Mruk pisze:
Rafael pisze:Witam,

Nie wiem, czy piszę w dobrym temacie. Chodzi o termin odpowiedzi z PCK. W maju wysłałem do nich pismo z prośbą o odszukanie informacji o robotach przymusowych osoby z rodziny. Chciałem podpytać, czy ktoś ostatnio z Forumowiczów wysyłał i dostał odpowiedź z PCK. Chciałbym się zorientować ile obecnie się czeka. Ostatni raz pisałem do PCK w 2008 roku i otrzymałem odpowiedź po 4. miesiącach.
--------------------------------------------------

Ja pisałem do Centrum Informacji o Ofiarach II Wojny Światowej.
Adres mailowy

ofiary@ipn.gov.pl

Odpowiedź otrzymałem po około miesiącu z informacjami po kwerendzie, jaką przeprowadzono.
Pozdrawiam Jacek

Właśnie dziś otrzymałem odpowiedź, również po około miesiącu. Znaleźli jakieś dokumenty i mają mi przesłać w ciągu 2 tygodni. Jeszcze coś szukają. :)
Otrzymałem pismo z IPN oraz kopie dokumentów: listę transportową polskich robotników z Warszawy do Berlina z 1940 oraz 2 dokumenty "Fahndungsnachweise der Kriminalpolizeileitstelle" Z 1942-43.

Pojawiły się mi kolejne pytania i znów mam dylemat, czy pisać o nich tutaj.
Pierwsze: co to są "Fahndungsnachweise der Kriminalpolizeileitstelle"? Spotkaliście się z tym?
Drugie: czy zgłaszaliście kogoś do "Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką"? Zastanawiam się, czy IPN umieści np. tam dane mojego krewnego? Czy mimo, że mi to znaleźli sam muszę wysłać kwestionariusz?
Trzecie: Czy to jedyne dokumenty, które miałem możliwość otrzymania dotyczące jego losów wojennych? Czy gdzieś jeszcze mogę czegoś szukać?

Jestem jedną z niewielu osób, która pragnie, by ogólna pamięć o tym krewnym gdzieś przetrwała. Nie miał dzieci. Jego siostra miała tylko córkę, więc jest nas mało pamiętających
Po powrocie z Niemiec ożenił się z bliską mi osobą i zamieszkał w jej miejscowości, a pochodził z Warszawy. W 1946r. była w okolicach zamieszkania tzw. partyzantka (nie wiem jak fachowo się u nas na to mówiło). Bojąc się, że wyda ich niezbyt poprawne zachowanie, w nocy przyszli po niego pod pretekstem pokazania drogi. Trząsł się, bo przeczuwał coś złego. Już nie wrócił. Zamordowano go i pochowano w jakimś lesie. Jego siostra po kilku lata dowiedziała się przez przypadek o zakopywaniu jego ciała i odnawianiu mogiły. Jeden z zabójców przed śmiercią chciał się spotkać z tą siostrą, ale niestety nie wiem/nie pamiętam, czy to zrobiła. Znam to z opowieści, bo jego siostra zmarła, gdy miałem 3,5 roku. Była moją "przyszywaną" Babcią.
Reasumując: nie zabili go Niemcy, zabili Polacy po wojnie.

W związku z tym męczy mnie pytanie, czy jest sens i możliwość odnalezienia jego szczątków po 70 latach. Chodzi o to, czy jego kości można odnaleźć czy uległy już rozkładowi. Kiedyś marzył mi się ich pochówek, gdybym je odnalazł.

: czw 04 lut 2016, 09:08
autor: Doniec_Henry
witam,
polecam kontakt z ITS Bad Arolsen

odn.Fahndungsnachweis... jaki § tam jest napisany i z jakiego miasta.
Przykłady wpisów:
aresztowany i uciekł
aresztowany - wywieziony na roboty lub do obozu - i stamtąd uciekł
i inne przypadki.
Wszystko jest zapisane i zarejstrowane - ITS Arolsen Niemcy

: czw 04 lut 2016, 12:06
autor: Jacek_Mruk
Rafael pisze:
Rafael pisze:
Jacek_Mruk pisze: --------------------------------------------------

Ja pisałem do Centrum Informacji o Ofiarach II Wojny Światowej.
Adres mailowy

ofiary@ipn.gov.pl

Odpowiedź otrzymałem po około miesiącu z informacjami po kwerendzie, jaką przeprowadzono.
Pozdrawiam Jacek

Właśnie dziś otrzymałem odpowiedź, również po około miesiącu. Znaleźli jakieś dokumenty i mają mi przesłać w ciągu 2 tygodni. Jeszcze coś szukają. :)
Otrzymałem pismo z IPN oraz kopie dokumentów: listę transportową polskich robotników z Warszawy do Berlina z 1940 oraz 2 dokumenty "Fahndungsnachweise der Kriminalpolizeileitstelle" Z 1942-43.

Pojawiły się mi kolejne pytania i znów mam dylemat, czy pisać o nich tutaj.
Pierwsze: co to są "Fahndungsnachweise der Kriminalpolizeileitstelle"? Spotkaliście się z tym?
Drugie: czy zgłaszaliście kogoś do "Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką"? Zastanawiam się, czy IPN umieści np. tam dane mojego krewnego? Czy mimo, że mi to znaleźli sam muszę wysłać kwestionariusz?
Trzecie: Czy to jedyne dokumenty, które miałem możliwość otrzymania dotyczące jego losów wojennych? Czy gdzieś jeszcze mogę czegoś szukać?

Jestem jedną z niewielu osób, która pragnie, by ogólna pamięć o tym krewnym gdzieś przetrwała. Nie miał dzieci. Jego siostra miała tylko córkę, więc jest nas mało pamiętających
Po powrocie z Niemiec ożenił się z bliską mi osobą i zamieszkał w jej miejscowości, a pochodził z Warszawy. W 1946r. była w okolicach zamieszkania tzw. partyzantka (nie wiem jak fachowo się u nas na to mówiło). Bojąc się, że wyda ich niezbyt poprawne zachowanie, w nocy przyszli po niego pod pretekstem pokazania drogi. Trząsł się, bo przeczuwał coś złego. Już nie wrócił. Zamordowano go i pochowano w jakimś lesie. Jego siostra po kilku lata dowiedziała się przez przypadek o zakopywaniu jego ciała i odnawianiu mogiły. Jeden z zabójców przed śmiercią chciał się spotkać z tą siostrą, ale niestety nie wiem/nie pamiętam, czy to zrobiła. Znam to z opowieści, bo jego siostra zmarła, gdy miałem 3,5 roku. Była moją "przyszywaną" Babcią.
Reasumując: nie zabili go Niemcy, zabili Polacy po wojnie.

W związku z tym męczy mnie pytanie, czy jest sens i możliwość odnalezienia jego szczątków po 70 latach. Chodzi o to, czy jego kości można odnaleźć czy uległy już rozkładowi. Kiedyś marzył mi się ich pochówek, gdybym je odnalazł.
==================
W moim przypadku napisano że to część dokumentów ,
bo inne znajdowały się wykorzystaniu służbowym,
w związku z czym proponowano mi wypełnić wniosek i go zanieść do lokalnej placówki IPN.
Tego jeszcze nie zdążyłem zrobić z różnych względów.
Dociekanie zawsze jest potrzebne jeśli chce się dążyć do ujawnienia Prawdy , a ta jest najważniejsza.
Na marginesie dodam że rok wysłania jest zbieżny
z datą wysyłki mojego ojca . Możliwe że jechali tym samym transportem.
Pozdrawiam

: czw 04 lut 2016, 18:40
autor: Rafael
Doniec_Henry pisze:witam,
polecam kontakt z ITS Bad Arolsen

odn.Fahndungsnachweis... jaki § tam jest napisany i z jakiego miasta.
Przykłady wpisów:
aresztowany i uciekł
aresztowany - wywieziony na roboty lub do obozu - i stamtąd uciekł
i inne przypadki.
Wszystko jest zapisane i zarejstrowane - ITS Arolsen Niemcy
Dziękuję. Miasto to Berlin.
Odnośnie tego mam kilka dokumentów, bo są dwie Fahnduns.(1.12.1942-20.01.1943 oraz 1-10.07.1943): jakieś obwieszczenie, część listy z moim krewnym i notatką (Jedyne, co zrozumiałem "polski robotnik".) oraz jakieś notatki archiwów. Wszystko po niemiecku i ksero słabo czytelne.
W moim przypadku napisano że to część dokumentów ,
bo inne znajdowały się wykorzystaniu służbowym,
w związku z czym proponowano mi wypełnić wniosek i go zanieść do lokalnej placówki IPN.
Tego jeszcze nie zdążyłem zrobić z różnych względów.
Dociekanie zawsze jest potrzebne jeśli chce się dążyć do ujawnienia Prawdy , a ta jest najważniejsza.
Na marginesie dodam że rok wysłania jest zbieżny
z datą wysyłki mojego ojca . Możliwe że jechali tym samym transportem.
Pozdrawiam
Dziękuję. Mi napisali, że Centrum Informacji zakończyło realizację. Dokumenty wzięli z elektronicznej bazy danych przekazanej do IPN przez Bad Arolsen.

Mój krewny (Henryk Bajszczak) to lista transportowa nr 86 polskich robotników z Warszawy do Berlina Weissensee z dnia 8.05.1940. Na tej liście obok niego są wpisane inne osoby.

: czw 04 lut 2016, 19:33
autor: Jacek_Mruk
Rafael pisze:
Doniec_Henry pisze:witam,
polecam kontakt z ITS Bad Arolsen

odn.Fahndungsnachweis... jaki § tam jest napisany i z jakiego miasta.
Przykłady wpisów:
aresztowany i uciekł
aresztowany - wywieziony na roboty lub do obozu - i stamtąd uciekł
i inne przypadki.
Wszystko jest zapisane i zarejstrowane - ITS Arolsen Niemcy
Dziękuję. Miasto to Berlin.
Odnośnie tego mam kilka dokumentów, bo są dwie Fahnduns.(1.12.1942-20.01.1943 oraz 1-10.07.1943): jakieś obwieszczenie, część listy z moim krewnym i notatką (Jedyne, co zrozumiałem "polski robotnik".) oraz jakieś notatki archiwów. Wszystko po niemiecku i ksero słabo czytelne.
W moim przypadku napisano że to część dokumentów ,
bo inne znajdowały się wykorzystaniu służbowym,
w związku z czym proponowano mi wypełnić wniosek i go zanieść do lokalnej placówki IPN.
Tego jeszcze nie zdążyłem zrobić z różnych względów.
Dociekanie zawsze jest potrzebne jeśli chce się dążyć do ujawnienia Prawdy , a ta jest najważniejsza.
Na marginesie dodam że rok wysłania jest zbieżny
z datą wysyłki mojego ojca . Możliwe że jechali tym samym transportem.
Pozdrawiam
Dziękuję. Mi napisali, że Centrum Informacji zakończyło realizację. Dokumenty wzięli z elektronicznej bazy danych przekazanej do IPN przez Bad Arolsen.

Mój krewny (Henryk Bajszczak) to lista transportowa nr 86 polskich robotników z Warszawy do Berlina Weissensee z dnia 8.05.1940. Na tej liście obok niego są wpisane inne osoby.
==========
Okazuje się że transporty szły jak na wyścigi ,
bo mój ojciec 17 kwietnia był w 75 transporcie.
Nie rozumiem jak mogą kończyć realizację, gdy nie wyczerpują wszystkich elementów .
Możliwe że nie mają więcej dokumentów i stąd takie określenie.
Pozdrawiam

: czw 04 lut 2016, 19:38
autor: Rafael
Jacek_Mruk pisze:
Rafael pisze:
W moim przypadku napisano że to część dokumentów ,
bo inne znajdowały się wykorzystaniu służbowym,
w związku z czym proponowano mi wypełnić wniosek i go zanieść do lokalnej placówki IPN.
Tego jeszcze nie zdążyłem zrobić z różnych względów.
Dociekanie zawsze jest potrzebne jeśli chce się dążyć do ujawnienia Prawdy , a ta jest najważniejsza.
Na marginesie dodam że rok wysłania jest zbieżny
z datą wysyłki mojego ojca . Możliwe że jechali tym samym transportem.
Pozdrawiam
Dziękuję. Mi napisali, że Centrum Informacji zakończyło realizację. Dokumenty wzięli z elektronicznej bazy danych przekazanej do IPN przez Bad Arolsen.

Mój krewny (Henryk Bajszczak) to lista transportowa nr 86 polskich robotników z Warszawy do Berlina Weissensee z dnia 8.05.1940. Na tej liście obok niego są wpisane inne osoby.
==========
Okazuje się że transporty szły jak na wyścigi ,
bo mój ojciec 17 kwietnia był w 75 transporcie.
Nie rozumiem jak mogą kończyć realizację, gdy nie wyczerpują wszystkich elementów .
Możliwe że nie mają więcej dokumentów i stąd takie określenie.
Pozdrawiam
Być może tak. Stąd pojawiły się moje pytania tutaj. Wywnioskowałem, że przeszukali tą elektroniczną bazę.

: pt 05 lut 2016, 23:38
autor: Gośka
Napisałam do Bad Arolsen 20 stycznia 2015 w poszukiwaniu informacji o pobycie dziadka w obozie, po kilku dniach odpisali, że zajmą się tym. Od tamtej pory cisza :cry: Jak myślicie przypomnieć się im czy dalej czekać cierpliwie. :? Szczerze mówiąc to już chciałabym coś się dowiedzieć czy mają czy nie. :(

: czw 03 mar 2016, 18:54
autor: wizgis
Witam. Czy coś się zmieniło i korzystanie z ITS jest odpłatne? Dziś otrzymałem maila z Bad Arlosen w którym napisano "Podczas wstępnej kwerendy zasobu archiwalnego udało nam się ustalić wiele dokumentów, które odnoszą się do uwięzienia panów........
Z wielką przyjemnością przekażę Panu wszystkie zawarte w tych dokumentach informacje.
Jednak, istnieje także możliwość uzyskania, odpłatnie, kopii tych dokumentów.

Ale zanim to nastąpi, niezbędnym jest podpisanie przez Pana Oświadczenia Użytkownika. W załączniku przesyłam Regulamin Dostępu do Archiwum (niem. Zugangsregelung zum Archiv) oraz Oświadczenie Użytkownika (niem. Benutzererklärung). Chciałbym również poprosić Pana, o przesłanie nam podpisanego oświadczenia drogą elektroniczną.
Proszę również, o zapoznanie się z załączonym cennikiem usług świadczonych przez ITS (niem. Gebührenordnung des ITS), na podstawie którego można wyliczyć koszt przesyłki kopii."

Wertując internet nie spotkałem się aby ktokolwiek otrzymał podobną korespondencję z ITS.

: pt 04 mar 2016, 16:26
autor: Jacek_Mruk
Wystarczy szukać przez IPN, a nie ponosi się żadnych kosztów.
Niemcy zawsze byli interesowni , więc to nie powinno dziwić.
Pozdrawiam

: pt 04 mar 2016, 16:34
autor: Małgorzata_Kulwieć
Hmmm, ciekawe. Ja czekałam ponad rok na odpowiedź, ale uzyskałam dokumenty dotyczące ojca BEZPŁATNIE!

: pt 04 mar 2016, 16:49
autor: loreii
Jacek_Mruk pisze:Wystarczy szukać przez IPN, a nie ponosi się żadnych kosztów.
Niemcy zawsze byli interesowni , więc to nie powinno dziwić.
Pozdrawiam
Może pan napisać jak szukać przez IPN ?