Diecezja Radomska tworzy cyfrowe archiwum ksiąg metrykalnych
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech, adamgen
-
Piotr_Juszczyk

- Posty: 684
- Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07
Przecież napisali wyraźnie. Wolontariusz dostanie losową stronę do indeksacji. Potem przecież dostanie następną.
Jednak nie rozumiem idei.
Tu jest za darmo:
http://szukajwarchiwach.pl
Tutaj chcą jakieś pieniądze. 8 zł to za dużo. Celem projektu jest zarabianie. Nie za bardzo rozumiem czemu ludzie w ramach wolontariatu mają pracować na czyjeś zarobki.
Rok temu koszty zamówienia papierowej wersji, mimo iż pracownik archiwum musi włożyć w to trochę pracy, znaleźć, zdjęcie lub ksero zrobić, wysłać listem są nie duże. Nie pamiętam jakie, ponieważ zamawiałem ostatnio rok temu, ale była to porównywalna kwota.
Tutaj mamy dużo roboty wykonanej przez wolontariuszy, system który to obsługuje (oczywiście, koszty eksploatacji są) ale przecież mniejsze niż czas pracy pracowników archiwum. Więc skąd ta cena?
Jednak nie rozumiem idei.
Tu jest za darmo:
http://szukajwarchiwach.pl
Tutaj chcą jakieś pieniądze. 8 zł to za dużo. Celem projektu jest zarabianie. Nie za bardzo rozumiem czemu ludzie w ramach wolontariatu mają pracować na czyjeś zarobki.
Rok temu koszty zamówienia papierowej wersji, mimo iż pracownik archiwum musi włożyć w to trochę pracy, znaleźć, zdjęcie lub ksero zrobić, wysłać listem są nie duże. Nie pamiętam jakie, ponieważ zamawiałem ostatnio rok temu, ale była to porównywalna kwota.
Tutaj mamy dużo roboty wykonanej przez wolontariuszy, system który to obsługuje (oczywiście, koszty eksploatacji są) ale przecież mniejsze niż czas pracy pracowników archiwum. Więc skąd ta cena?
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
szwa opłacasz w podatkach:)
mnie mierzi nie cena, a to co jasno wyłożyłeś
"Nie za bardzo rozumiem czemu ludzie w ramach wolontariatu mają pracować na czyjeś zarobki."
choć odpowiedź prosta
"bo chcą - nikt ich nie przymusza, ani nie oszukuje"
z mojego punktu widzenia problem jest gdzie indziej i znacznie większy
choć nie zgadzam się z tak ujętymi "prawami autorskimi do zdjęć" (ha! szanujący prawa autorskie..gdzie podani są autorzy?! prawa autorskie to nie tylko majątkowe..jeśli w ogóle są -toż to kopie nie zdjęcia..ale niech tam, na ogół nie tylko się o to nie kłócę, ale wręcz odpuszczam zupełnie jako autor "utworu" łatwiej mi zrzec się wątpliwych majątkowych niż wykazywać, że ich nie mam)
wracając gdzie różnica i bolączka: na stronie sugerują, że umowa jest taka
"płacisz 8 zł za kopie jednej strony" i...nie masz prawa nikomu jej pokazać
i większość zapewne będzie żyła w strachu (jeśli pokaże) i przeświadczeniu, że naprawdę nie ma prawa
pal sześć osiem zł (koszt pozyskania w APach jest średnio większy, w AD porównywalny)
pytanie podstawowe: za co te 8 zł?
bilet do kina? obejrzeć jeno?
to mnie boli i na to uczulam
mnie mierzi nie cena, a to co jasno wyłożyłeś
"Nie za bardzo rozumiem czemu ludzie w ramach wolontariatu mają pracować na czyjeś zarobki."
choć odpowiedź prosta
"bo chcą - nikt ich nie przymusza, ani nie oszukuje"
z mojego punktu widzenia problem jest gdzie indziej i znacznie większy
choć nie zgadzam się z tak ujętymi "prawami autorskimi do zdjęć" (ha! szanujący prawa autorskie..gdzie podani są autorzy?! prawa autorskie to nie tylko majątkowe..jeśli w ogóle są -toż to kopie nie zdjęcia..ale niech tam, na ogół nie tylko się o to nie kłócę, ale wręcz odpuszczam zupełnie jako autor "utworu" łatwiej mi zrzec się wątpliwych majątkowych niż wykazywać, że ich nie mam)
wracając gdzie różnica i bolączka: na stronie sugerują, że umowa jest taka
"płacisz 8 zł za kopie jednej strony" i...nie masz prawa nikomu jej pokazać
i większość zapewne będzie żyła w strachu (jeśli pokaże) i przeświadczeniu, że naprawdę nie ma prawa
pal sześć osiem zł (koszt pozyskania w APach jest średnio większy, w AD porównywalny)
pytanie podstawowe: za co te 8 zł?
bilet do kina? obejrzeć jeno?
to mnie boli i na to uczulam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
8 zł za pobranie i możliwość wydruku, jak sądzę - tak przynajmniej zrozumiałam wypowiedź ks. Fundowicza
Mnie nie "boli" kwestia wolontariatu - przecież nikt nikogo nie przymusza. Osobiście nie wezmę udziału w indeksacji. Mam co robić.
Co do korzyści materialnych - nie zastanawiam się nad tym - przecież różne firmy genealogiczne również korzystają z efektów pracy wolontariuszy biorących udział w projektach czy to metryki.genealodzy, czy regestry.lubgens.eu i in. oraz czerpią z tego tytułu korzyści materialne.
Najbardziej zależy mi na bezpłatnym dostępie do metryk i możliwości swobodnego ich przeglądania, a jak znajdę dla mnie cenny akt, to oczywiście nie pożałuję tych kilku złotówek.
Pozdrawiam
Aneta
Mnie nie "boli" kwestia wolontariatu - przecież nikt nikogo nie przymusza. Osobiście nie wezmę udziału w indeksacji. Mam co robić.
Co do korzyści materialnych - nie zastanawiam się nad tym - przecież różne firmy genealogiczne również korzystają z efektów pracy wolontariuszy biorących udział w projektach czy to metryki.genealodzy, czy regestry.lubgens.eu i in. oraz czerpią z tego tytułu korzyści materialne.
Najbardziej zależy mi na bezpłatnym dostępie do metryk i możliwości swobodnego ich przeglądania, a jak znajdę dla mnie cenny akt, to oczywiście nie pożałuję tych kilku złotówek.
Pozdrawiam
Aneta
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
"przecież nikt nikogo nie przymusza"
tak naprawdę to nie wiem...jeśli jest wyłączność tzn jeśli pojadę do parafii w tych przykładowych Białobrzegach i dowiem się, że jest zakaz udostępniania czy to ksiąg do sfotografowania czy kopii "bo jest w serwisie" to sytuacji podobna do opisywanej "tu i tam"
albo robisz i masz dostęp
albo nie robisz i nie masz innego wyjścia jak zapłacić za oferowany produkt
a w jednej i drugiej sytuacji i tak staniesz w miejscu "ja mam, ale (formalnie, a raczej życzeniowo) nikomu pokazać nie mogę"
"Możesz pobierać je z Archiwaonline.pl jedynie z zachowaniem warunków niniejszej Umowy. Nie możesz reprodukować, dystrybuować, pokazywać [podkreślenie moje] zdjęć aktów metrykalnych dostępnych na serwisie Archiwaonline.pl ."
http://archiwaonline.pl/5-Regulamin.html
dla mnie to (prawie) bezużyteczne, a szkodliwe wtedy, gdy odetnie inne możliwości
bo komu się będzie chciało sądzić dla dobra ogółu wykazywać, ze to niedozwolony zapis
ciekawe jak vat-em, rachunkami(?)
nie w 8 zł problem..ale to chyba już pisałem:)
tak naprawdę to nie wiem...jeśli jest wyłączność tzn jeśli pojadę do parafii w tych przykładowych Białobrzegach i dowiem się, że jest zakaz udostępniania czy to ksiąg do sfotografowania czy kopii "bo jest w serwisie" to sytuacji podobna do opisywanej "tu i tam"
albo robisz i masz dostęp
albo nie robisz i nie masz innego wyjścia jak zapłacić za oferowany produkt
a w jednej i drugiej sytuacji i tak staniesz w miejscu "ja mam, ale (formalnie, a raczej życzeniowo) nikomu pokazać nie mogę"
"Możesz pobierać je z Archiwaonline.pl jedynie z zachowaniem warunków niniejszej Umowy. Nie możesz reprodukować, dystrybuować, pokazywać [podkreślenie moje] zdjęć aktów metrykalnych dostępnych na serwisie Archiwaonline.pl ."
http://archiwaonline.pl/5-Regulamin.html
dla mnie to (prawie) bezużyteczne, a szkodliwe wtedy, gdy odetnie inne możliwości
bo komu się będzie chciało sądzić dla dobra ogółu wykazywać, ze to niedozwolony zapis
ciekawe jak vat-em, rachunkami(?)
nie w 8 zł problem..ale to chyba już pisałem:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Włodku, czy to aby nie ten sam model bussinesu co w AA Gniezno?
http://www.pastandfuture.pl/firma.php
No i właściwie komu te 2 Ojro płacę?
Ciut się pogubiłem... tu Diecezja a tu... http://genoheritage.eu/
hmm...
z ukłonami,
Tomasz M.Dąbrowski
http://www.pastandfuture.pl/firma.php
No i właściwie komu te 2 Ojro płacę?
Ciut się pogubiłem... tu Diecezja a tu... http://genoheritage.eu/
hmm...
z ukłonami,
Tomasz M.Dąbrowski
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Płacić za sam podgląd ? Toż byłby to absurd.albo robisz i masz dostęp
albo nie robisz i nie masz innego wyjścia jak zapłacić za oferowany produkt
A błędy, jakie mogą pojawić się w indeksach ?
Poza tym nie wszystko co chcę obejrzeć mam zamiar pobrać.
Obyś się mylił, przynajmniej w jakiejś części...
Zapytałam o te niuanse ks. Fundowicza - mam nadzieję, że udzieli odpowiedzi.
Pozdrawiam
Aneta
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
ale tak jest:)
co znaczy "obym się mylił"
chcesz obejrzeć radomski akt -zapłać 8 zł i nie pokazuj nikomu!
albo nie umiem korzystać z serwisu (a opisu brak)
nie płacąc jedno zdjęcie pobrałem (bez rejestracji)
teraz kolejne gdybym chciał obejrzeć tobym musiał zapłacić
Ty nie? możesz pobierać/oglądać (co za różnica? nie rozumiem rozróżnienia) określoną kopie (tj "wybrany akt") bezpłatnie?
oczywiście pytam o akt z już wprowadzonego materiału
a jak sobie wyobrażasz możliwość podglądu bezpłatnego a potem zapłacenia?
co znaczy "obym się mylił"
chcesz obejrzeć radomski akt -zapłać 8 zł i nie pokazuj nikomu!
albo nie umiem korzystać z serwisu (a opisu brak)
nie płacąc jedno zdjęcie pobrałem (bez rejestracji)
teraz kolejne gdybym chciał obejrzeć tobym musiał zapłacić
Ty nie? możesz pobierać/oglądać (co za różnica? nie rozumiem rozróżnienia) określoną kopie (tj "wybrany akt") bezpłatnie?
oczywiście pytam o akt z już wprowadzonego materiału
a jak sobie wyobrażasz możliwość podglądu bezpłatnego a potem zapłacenia?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Już samo wmieszanie w to firmy prywatnej (w domyśle nastawionej na zysk) budzi niesmak
i tak jak zauważył Tomasz dezorientację komu i za co tak naprawdę się płaci.
Co do modelu biznesu w Gnieźnie, to ile pamiętam, poszli jeszcze dalej
i chcą, żeby im zapłacić za to, że wykonają digitalizację danej księgi.
i tak jak zauważył Tomasz dezorientację komu i za co tak naprawdę się płaci.
Co do modelu biznesu w Gnieźnie, to ile pamiętam, poszli jeszcze dalej
i chcą, żeby im zapłacić za to, że wykonają digitalizację danej księgi.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
ja bym się skupił na podawaniu dobrych przykładów, nie negatywnych:)
pozdrawiam
róbmy swoje:)
pozdrawiam
róbmy swoje:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
A co tu jest trudnego do zrozumienia ??a jak sobie wyobrażasz możliwość podglądu bezpłatnego a potem zapłacenia?
Chciałabym, żeby serwis funkcjonował na zasadzie szukajwarchiwach.pl
Oglądam kolejne karty księgi, a interesujący mnie akt pobieram, z tą różnicą, że pobranie w pierwszym serwisie jest gratis a w drugim płacę 8 zł.
Przecież nie dla przekory tylko dla dobra nas wszystkich, ech!co znaczy "obym się mylił"
-
Piotr_Juszczyk

- Posty: 684
- Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07
Nie no, ja nie zabraniam nikomu udziału w indeksowaniu dla nich, każdy ma wolną wolę.
Uważam tylko że jest co robić przy projektach które mają szczytniejsze cele takich jak geneteka i metryki.
A tu firma:
http://genoheritage.eu/
Hmm, dobry pomysł w sumie. Zajmują się i tak szukaniem (za kasę) krewnych i teraz zarabiają podwójnie.
Raz na udostępnianiu zdjęć, dwa na zdobyciu masy materiałów do poszukiwań na których też zarabiają przecież.
W obu wypadkach robotę zrobią wolontariusze. Tak naprawdę wynajęli za darmo wolontariuszy do swojego biznesu.
Naturalnie, jak każdy pewnie z nas jestem gotów na wiele aby znaleźć interesujące mnie dane. Także na taki oczywisty wyzysk jeśli czegoś będę szukał.
Biorąc pod uwagę to:
"Każde zlecenie jest unikalnym przypadkiem. Cena i terminy zależą od wielu czynników takich jak dostępność materiałów źródłowych, zakres i forma przedstawienia badań oraz poniesione koszty."
nie dziwię się że zabraniają jakiejkolwiek formy dzielenia się zdjęciami.
Uważam tylko że jest co robić przy projektach które mają szczytniejsze cele takich jak geneteka i metryki.
A tu firma:
http://genoheritage.eu/
Hmm, dobry pomysł w sumie. Zajmują się i tak szukaniem (za kasę) krewnych i teraz zarabiają podwójnie.
Raz na udostępnianiu zdjęć, dwa na zdobyciu masy materiałów do poszukiwań na których też zarabiają przecież.
W obu wypadkach robotę zrobią wolontariusze. Tak naprawdę wynajęli za darmo wolontariuszy do swojego biznesu.
Naturalnie, jak każdy pewnie z nas jestem gotów na wiele aby znaleźć interesujące mnie dane. Także na taki oczywisty wyzysk jeśli czegoś będę szukał.
Biorąc pod uwagę to:
"Każde zlecenie jest unikalnym przypadkiem. Cena i terminy zależą od wielu czynników takich jak dostępność materiałów źródłowych, zakres i forma przedstawienia badań oraz poniesione koszty."
nie dziwię się że zabraniają jakiejkolwiek formy dzielenia się zdjęciami.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Aneto:
do rozumienia jest jaka jest różnica pomiędzy
obejrzeniem a pobraniem
ja nie widzę
stąd pytanie jak sobie wyobrażasz (ew. jaki możesz podać przykład) obejrzeć bezpłatnie, a potem odpłatnie pobrać
obejrzeć - nie stwierdzić "jest zdjecie, a co tam w nim to nie widać" ale obejrzeć czytelny akt bezpłatnie (ocenić np czy to ten), po czym pobrać go odpłatnie
przykład szwa? jak szwa, metryki czy cokolwiek innego mogłoby taką ideę zrealizować? to nie odsłuchanie 15-20 sekund utworu przed zapłaceniem za pobranie całego
pochyl się nad tym problemem (niezależnie czy jest to problem mojego niezrozumienia czy problem rozwiązania postulowanego przez Ciebie)
jak?
myślę, że coś przeinterpretowałaś
ani nie ma obecnie takiej możliwości (przykłąd podałem) ani nie widzę, żeby mogła być w przyszłości
do rozumienia jest jaka jest różnica pomiędzy
obejrzeniem a pobraniem
ja nie widzę
stąd pytanie jak sobie wyobrażasz (ew. jaki możesz podać przykład) obejrzeć bezpłatnie, a potem odpłatnie pobrać
obejrzeć - nie stwierdzić "jest zdjecie, a co tam w nim to nie widać" ale obejrzeć czytelny akt bezpłatnie (ocenić np czy to ten), po czym pobrać go odpłatnie
przykład szwa? jak szwa, metryki czy cokolwiek innego mogłoby taką ideę zrealizować? to nie odsłuchanie 15-20 sekund utworu przed zapłaceniem za pobranie całego
pochyl się nad tym problemem (niezależnie czy jest to problem mojego niezrozumienia czy problem rozwiązania postulowanego przez Ciebie)
jak?
myślę, że coś przeinterpretowałaś
ani nie ma obecnie takiej możliwości (przykłąd podałem) ani nie widzę, żeby mogła być w przyszłości
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Piotrze:
a ja się dziwię:) ponieważ próba zabronienia w tej formie...jest po prostu śmieszna:) i oczywiście nieskuteczna nie tylko technicznie ale i formalnie
generalnie to (ach nie powinienem:) w porównaniu z modelem biznesowym wspomnianym wcześniej to amatorszczyzna..jeśli się komuś będzie chciało wykazać oczywiście:)
a ja się dziwię:) ponieważ próba zabronienia w tej formie...jest po prostu śmieszna:) i oczywiście nieskuteczna nie tylko technicznie ale i formalnie
generalnie to (ach nie powinienem:) w porównaniu z modelem biznesowym wspomnianym wcześniej to amatorszczyzna..jeśli się komuś będzie chciało wykazać oczywiście:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Niestety, nie rozumiem Cię, Włodku.
Nie wyobrażam sobie kupować "kota w worku" w oparciu o sam indeks, a następnie po zapłaceniu przekonać się, że owszem - bury to on jest, ale nie z tego podwórka..
Najpierw ogląd, potem zakup - taką mam zasadę, jak kupuję towar.
A technicznie ?
To nie mój ból głowy.
Może niezrozumienie wynika z różnych oczekiwań co do skanów ? Mnie nie wystarczy świadomość, że akt antenata gdzieś tam "wisi" w sieci - chcę go mieć w swoim komputerze i móc go wydrukować.
Nie wyobrażam sobie kupować "kota w worku" w oparciu o sam indeks, a następnie po zapłaceniu przekonać się, że owszem - bury to on jest, ale nie z tego podwórka..
Najpierw ogląd, potem zakup - taką mam zasadę, jak kupuję towar.
A technicznie ?
To nie mój ból głowy.
Może niezrozumienie wynika z różnych oczekiwań co do skanów ? Mnie nie wystarczy świadomość, że akt antenata gdzieś tam "wisi" w sieci - chcę go mieć w swoim komputerze i móc go wydrukować.
