Strona 12 z 15
: czw 19 lip 2012, 22:30
autor: Sroczyński_Włodzimierz
nie pytam jak to technicznie rozwiązać
tylko jak obrazki wklej jak nie słowami to narysuj, wklej podlinkuj, pokaż jakoś
"oglądany akt"
"pobrany akt"
a w AP-ach czy AD-ach nie kota w worku kupujesz jeśli bez kwerendy?
zamawiasz akt urodzenia X z roku Y płacisz, odbierasz
jeśli nie ten to nie jest powód do reklamacji
chyba, że wcześniej sobie obejrzysz (przyjeżdżając do pracowni) mikrofilm czy księgę
na własną odpowiedzialność korzystasz z indeksów czy to z rejestrów czy np z geneteki
problem od wielu lat i pretensje nie raz były zgłaszane ("zamówiłem wg geneteki a tam inne nazwiska! a ja poniosłem koszty")
tu ogląd jest towarem:)
zamówiłaś schabowego, dostałaś schabowego, jak przeżułaś (spróbowałaś) to zwrot pieniędzy jeśli nieświeży możliwy jest (czyli jeśli kopia nieczytelna)
jeśli smakuje inaczej niż się spodziewałaś - kelner kasuje
: czw 19 lip 2012, 22:37
autor: Worwąg_Sławomir
Cały ten model biznesowy nie ma sensu, skoro metryki z diecezji radomskiej wg zapewnień będą zindeksowane i maja być dstępne na familysearch...
No właśnie.
Będą?
Panie Radosławie!
Jest Pan tam?
: czw 19 lip 2012, 22:45
autor: Kaczmarek_Aneta
Popatrz, jakoś dotąd nie zdarzył mi się fałszywy "kot" , jeśli chodzi o AP-y, a dlaczego ?
Bo zamawiając akt w AP nie ryzykuję i muszę być pewna, że chodzi w 100% o moich przodków. Jeśli chodzi o korespondencję z AP-ami, z uwagi na koszty nie pozwalam sobie na zamawianie aktów potencjalnie moich - po prostu nie stać mnie na to.
Co innego oczekiwania, jakie mam wobec takich serwisów, jak szukajwarchiwach.pl czy
https://www.familysearch.org/ gdzie do woli mogę przeglądać skorowidze, przeglądać akty, stawiać hipotezy, potwierdzać je (albo im zaprzeczać), poszerzać wiedzę o liniach bocznych, etc.
Tak też wyobrażałam sobie użyteczność archiwaonline.pl
Nie rozumiem, dlaczego nie można oddzielić obejrzenia od pobrania ?
Dla mnie to dwie odrębne usługi, ale może się nie znam i nie mam racji.
A schabowego nie znoszę

: czw 19 lip 2012, 22:55
autor: dpawlak
Komputer, nie telewizor, aby coś wyświetlił na monitorze, musi to pobrać, a pobrane gdzieś przechowywać. Czym to jest, jak nie ściągnięciem pliku? Tak więc nawet li tylko oglądając, w praktyce ściągasz pliki do siebie na komputer. Cały wic polega na tym, czy tak ściągnięty plik można sobie zapisać w określonym przez użytkownika miejscu, czy też serwis próbuje to utrudniać aby zarobić.
Tak działa choćby
http://www.ellisisland.org obejrzeć można za free, "ściągnąć" - czyli de facto mieć możliwość zapisania na dysku można dopiero za opłatą. Jednak, ze względu na specyfikę działania komputera i oprogramowania, łatwo to ograniczenie obejść. Ja w każdym razie nigdy nie musiałem płacić za manifesty statków z tej strony.
: czw 19 lip 2012, 22:55
autor: Sroczyński_Włodzimierz
to przyjmij, ze innym się zdarzało, zdarza i zdarzać będzie zamawiać akty, które nie w100% są "ich"
bo nie było i często nadal nie ma mniej kosztownej alternatywy dla sprawdzenia czy to "ten"
ja nie mogę do woli przeglądać familysearch;) mogę o innych sposobach udostępniania jedynie wspomnieć/przywołać
obejrzałaś tj pobrałaś nie ma jak tego rozdzielić dla średniozaawansowanego użytkownika
jak dajesz treść , to dajesz (bezpłatnie) kwestia formy w jakiej jest zapisana to kwestia techniczna zupełnie
Nie rozumiem gdzie jest oddzielone? Tzn widzę, że nie za bardzo możesz podać przykład "mogę obejrzeć i nie mogę pobrać",
można zaproponować "zapłać za lepszy, ale czytelny gorszy masz już" ...tyle, że ten gorszy ale czytelny (ba! nawet nieczytelny:) jest dla większości (niestety, boleję nad tym, ale tak jest) "wystarczający"
nie mówiąc już o tym, że bardzo znaczna część użytkowników..musi się podzielić ("pokazać") aktem, żeby dowiedzieć się czy to ten
nie tylko spisanym cyrylicą:)
jak wyżej
"nie pokazuj" to jest kluczowe
: czw 19 lip 2012, 23:19
autor: Kaczmarek_Aneta
Żeby były zyski, to najpierw muszą powstać indeksy i to cała masa, a na takich warunkach ciężko będzie zebrać rzeszę chętnych do indeksacji nawet nie "swojej" parafii ale losowo wybranych aktów, no chyba, że jest już jakiś zespół prężnie działający nie-genealogów...
Moim zdaniem większy zysk byłby wówczas, jeśli serwis udostępniłby bezpłatny wgląd do metryk i możliwość odpłatnego ich pobrania (nie pytajcie mnie jak!) - ale rozumiem, że główna obawa to techniczne obejście ograniczeń związanych z możliwością nieodpłatnego pobrania aktu.
Skoro tak, to nic tu po mnie

: czw 19 lip 2012, 23:25
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"zyski" (rozumiane jako nadwyżka wpływów nad wydatkami) nie mój problem

zysk w postaci rozpowszechnienia wiedzy...indeksy przydatne, ale nie niezbędne
podstawową przyczyną odrzucenia projektów kościelnych (a wtedy NGO nie mogły startować) w finansowaniu z UE via Ministerstwo Ki DN była brak zgody na powszechny bezpłatny dostęp do zdigitalizowanych materiałów
to tak uprzedzając, że "musi być płatność przez użytkownika bo inaczej nie będzie digitalizacji i publikacji"
a zresztą co daleko szukać -jest Radom i są Kielce
: wt 04 gru 2012, 14:30
autor: Kaczmarek_Aneta
Chciałabym zapytać, czy ktoś korzystał już ze strony
http://archiwaonline.pl/ np. przeglądał zdjęcia, pobierał ?
Odnoszę wrażenie, że od lipca nic się nie zmieniło w sensie zawartości bazy, ale może się mylę?
Pozdrawiam
Aneta
: wt 04 gru 2012, 15:14
autor: Rafael
Witaj Aneto,
jakiś czas tam zaglądałem i próbowałem troszkę indeksować, żeby znaleźć jakieś informacje o przodkach z ksiąg, z których nie mam jak skorzystać. Cały czas pojawiały mi się te same parafie. Napisałem do nich, a odpisali: "System pokazuje indeksujacej osobie losowo wybrane parafie. Zauwazylam ze okresleni wolontariusze dostaja te same parafie do indeksacji. Nie wiem z czego to wynika. Parafie ciagle jeszcze ladujemy na serwer i one pokazuja sie wolontariuszom w kolejnosci ladowania."
Taka odpowiedź była dla mnie dziwna, jakby sami nie wiedzieli co robią.
: wt 04 gru 2012, 15:22
autor: Kaczmarek_Aneta
Czyli w powijakach...
Dzięki za informację
Aneta
: wt 04 gru 2012, 21:18
autor: krzan
Według wyszukiwarki aktualnie jest zindeksowanych 3578 aktów. Z tego:
- 3388 aktów z Radomia (U lata 1797-1825, pojedyncze akty inne lata)
- 120 z Jastrzębia (M 1833-1857)
- 63 z Kozienic (U 1892-1895)
Pozostaje 7 aktów - nie wiem skąd, nie potrafię ich wyszukać.
Pozdrawiam,
Krzysiek
: śr 05 gru 2012, 09:27
autor: marekzaborski
w powijakach, ale dwie metryki swoje znalazłem, staroradomskie.
: śr 05 gru 2012, 09:59
autor: Kaczmarek_Aneta
Marku,
bardzo się cieszę i proszę o odpowiedź - czy zanim za owe metryki zapłaciłeś, mogłeś je najpierw obejrzeć czy obejrzałeś je dopiero po uiszczeniu opłaty?
Pozdrawiam
Aneta
: śr 05 gru 2012, 12:20
autor: marekzaborski
Nie widziałem ich przed pobraniem.
Marek
: śr 05 gru 2012, 12:26
autor: Kaczmarek_Aneta
Dziękuję za informację.
Pozdrawiam
Aneta