Tablica ogłoszeń, pomoc w poszukiwaniu osób i rodzin; Poszukuję Nazwiska „Moje konto” - „Moje nazwiska ” ; w tytule tematu proszę napisać "nazwisko i imię" lub "nazwiska i imiona" poszukiwanych osób, rodzin
Alan_Doman pisze:A jest w jakimś akcie zapisane że była konkubiną? I czy jeśli wcześniej miała nieślubne dzieci i np. ksiądz (w tym wypadku Pop) o tym wiedział to mógł się nie zgodzić na ślub?
1. Nie ma wzmianki o konkubinacie.
2. Nie, to nie była nigdy przeszkoda do ślubu.
Sroczyński_Włodzimierz pisze:Bardziej wykluczyć niż potwierdzić, tzn z dużo większym prawdopodobieństwem (ale też nie równym jeden) obalić hipotezę, że był biologicznym ojcem niż wykazać, że był.
Poda pan przykład dlaczego pan uważa że to nie był ojciec?
Nie rozumiem:(
a. Nie uważam
b. Przykład czego?
Przykład dlaczego porównanie DNA dwóch osób nie wykażą na 100% kto był wspólnym przodkiem (liczby pokoleń)? Na to?
Alan_Doman pisze:A jest w jakimś akcie zapisane że była konkubiną? I czy jeśli wcześniej miała nieślubne dzieci i np. ksiądz (w tym wypadku Pop) o tym wiedział to mógł się nie zgodzić na ślub?
1. Nie ma wzmianki o konkubinacie.
2. Nie, to nie była nigdy przeszkoda do ślubu.
Ala
1.jeżeli dokument, który Alan znalazł i zamówił, mówi o nieśubnym pożyciu to taki związek nazywamy konkubinatem
2.wręcz przeciwnie, ślub był zawsze mile widziany przez księży
Alan_Doman pisze:A jest w jakimś akcie zapisane że była konkubiną? I czy jeśli wcześniej miała nieślubne dzieci i np. ksiądz (w tym wypadku Pop) o tym wiedział to mógł się nie zgodzić na ślub?
1. Nie ma wzmianki o konkubinacie.
2. Nie, to nie była nigdy przeszkoda do ślubu.
Ala
1.jeżeli dokument, który Alan znalazł i zamówił, mówi o nieśubnym pożyciu to taki związek nazywamy konkubinatem
2.wręcz przeciwnie, ślub był zawsze mile widziany przez księży
Basiu, ad konkubinat
Alan pyta moim zdaniem o wzmiankę w którymś z aktów (np. urodzenia, zgonu)które już mieliśmy okazję czytać.
akuszerek sensu stricto jak na lekarstwo..no może lekka przesada, ale
bywszaja przy porodach / babka połogowa nie oznacza dyplomu akuszerki, formalnego wykształcenia / kursów czy znajomości literatury i praktyki przy bardziej skomplikowanych rozwiązaniach
1000 przez 50 lat w sumie https://bazhum.muzhp.pl/media/files/Stu ... s85-99.pdf
z ww ważne jest faktyczne ustalenie, wyjście poza potoczne rozumienie zapisów
Sroczyński_Włodzimierz pisze:akuszerek sensu stricto jak na lekarstwo..no może lekka przesada, ale
bywszaja przy porodach / babka połogowa nie oznacza dyplomu akuszerki, formalnego wykształcenia / kursów czy znajomości literatury i praktyki przy bardziej skomplikowanych rozwiązaniach
1000 przez 50 lat w sumie https://bazhum.muzhp.pl/media/files/Stu ... s85-99.pdf
z ww ważne jest faktyczne ustalenie, wyjście poza potoczne rozumienie zapisów
Alan_Doman pisze:
Czyli był to produkt "luksusowy"
NIE
terminem akuszerka określano zarówno kobietę, która uzyskała dyplom wydany przez szkołę dla położnych afiliowaną przy Uniwersytecie Jagiellońskim lub Uniwersytecie Warszawskim,
jak i wiejską kobietę, tzw. babkę, która swoje umiejętności położnicze nabyła poprzez doświadczenie i praktykę
Sroczyński_Włodzimierz pisze:Pewnie zależy kiedy i gdzie. "Dobro rzadkie", nie znaczy luksusowe, ale na pewno podaż mniejsza akuszerek niż niekształconych na tym poziomie.
może zależy gdzie i kiedy
ja nie wiem jakie są dowody na twierdzenie, ze takim samym mianem oznaczano np zgłaszające urodzenia
za to widzę różnice, tj przykłady
i w okresie polskojęzycznym i rosyjskojęzycznym
więc uważam, że na pewno nie wszędzie i nie zawsze
potocznie - wtedy nie wiem, sądzę że rozróżniano (gdy w ogóle wiedziano o istnieniu kilu kategorii)
dziś może i często zatarte w odniesieniu do XIX wieku i wcześniej