Strona 3 z 29
: śr 08 wrz 2021, 20:09
autor: el_za
akty ślubu:
Jana i Marianny nr 15/1876:
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/en/ ... f6708cd51e
Pawła i Praksedy nr 24/1855:
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/en/ ... ba3da95b6d
w poszukiwaniu aktów korzystaj z wyszukiwarki lubgensu
Ela
: śr 08 wrz 2021, 20:16
autor: adamrw
Skoro już oswoiliśmy się z myślą, że jedyną opcją na odnalezienie biologicznego przodka w linii męskiej są badania DNA, to upewnijmy się o jakich badaniach mowa.
Po pierwsze - zwykłe testy autosomalne (czyli takie jakie np. za darmo robi teraz Ancestry albo odpłatnie MyHeritage) nie pozwolą wiarygodnie zbadać Y-DNA. Co prawda zewnętrznymi narzędziami można spróbować oszacować haplogrupę, ale to niewiele da, gdy poszukuje się męskiego przodka.
Po drugie - nawet jak zdecydujemy się na rzetelne badania DNA (np. Big-Y), to i tak nie daje to gwarancji znalezienia biologicznego przodka w sensowym przedziale czasowym. Wszystko zależy czy analogicznemu badaniu poddali się inni męscy potomkowie nieznanego praojca. Jeśli nie (a w Polsce istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że nie) to po poniesieniu niemałych kosztów można np. odnaleźć "kuzyna", z którym ma się wspólnego męskiego przodka żyjącego 500-1000 lat temu i tyle.
: śr 08 wrz 2021, 20:53
autor: marcin_kowal
Alan_Doman pisze:Al_Mia pisze:Alan_Doman pisze:Według państwa co można było zrobić aby znalezć ojca tego Michała?
Alanie, powtórzę tu co już wielokrotnie czytałeś: NIC.
Kobiety nie miały praw. Zeznania kobiet w tej sprawie nie miały znaczenia. Tylko mężczyzna mógł przed urzędnikiem oświadczyć że jest ojcem dziecka. Jeśli tego nie chciał zrobić, nie było sposobu (poza linczem) aby go do tego zmusić.
Dziś kobiety mogą wskazać mężczyznę i udowodnić że jest ojcem dziecka poprzez badania DNA. Kiedyś nie było takiej możliwości. Stąd wiele dzieci miało ojca NN, bo panowie byli w takich sprawach bezkarni.
Dlatego uważam że Twoje poszukiwania tak jak i moje (pisałam wcześniej o pra..babci) nie mają szans powodzenia.
Ala
Chodzi mi o to czy można było by znalezć jakieś informacje o ojcu np. na jego dokumentach państwowych, zamówiłem test DNA który najprawdopodobnie da mi wiele informacji ponieważ, jest tu mowa o przodku który ma takie samo Y-DNA więc z tego można się dowiedzieć jakie było jego nazwisko. Bez testu DNA można robić spekulacje tak jak ja teraz robię, myślę że informacje o ojcu Michała mogą być zawarte w aktach np. ojciec został zapisany jako chrzestny lub świadek. Wiadomo że Jan Wodyk został zapisany na chrzcie brata Michała oraz na akcie śmierci matki, to on podał imiona jej dzieci. Więc musiał tą rodzinę znać. Próbuje znalezć informacje na temat aktów państwowych Michała, ponieważ może w luce na imię ojca znajdzie się jakaś wskazówka na temat prawdziwego ojca Michała.
Alan
Nie znajdziesz takiej informacji. Już tyle razy, wiele osób napisało. Jeśli ojciec nie przyznał się to są tylko spekulacje. Badanie DNA też wiele Ci nie pomoże. Jeśli ojcem był mężczyzna z tej samej wsi/pobliskiej to autosomalny test nic Ci nie powie. Haplogrupa też nie jest wyznacznikiem.
Nie jest to złośliwość z mojej strony. Na tym forum wiele podobnych przypadków i pytań. Warto poczytac.
Po prostu musisz zostawić tą gałąź. Nie rozwiniesz jej.
ps
co do praw kobiet, pod tym względem niewiele się zmieniło. badanie DNA pod względem ustalenia ojcostwa nie jest determinujace. jak kiedyś tak i teraz musi być uznanie ojcostwa.
: śr 08 wrz 2021, 21:07
autor: adamrw
marcin_kowal pisze:
Badanie DNA też wiele Ci nie pomoże. Jeśli ojcem był mężczyzna z tej samej wsi/pobliskiej to autosomalny test nic Ci nie powie. Haplogrupa też nie jest wyznacznikiem.
Właściwy test DNA (np. BigY) oraz dużżżooo szczęścia może dać odpowiedź na pytanie o biologicznego ojca.
Tyle tylko, że jest to droga zabawa (test BigY + badanie yfull) i sama w sobie nic nie da, jeśli inny potomek poszukiwanego biologicznego ojca też nie zrobi sobie badania.
Gdyby autor wątku miał szczęście i trafił na kogoś, z kim ma wspólnego męskiego przodka 150-200 lat temu, to miałby punkt zaczepienia (np. nazwisko). Natomiast znacznie bardziej prawdopodobne jest, że wspólny męski przodek znajdzie się 500-1000 lat temu i ta informacja, z punktu widzenia poszukiwania biologicznego przodka, będzie bezwartościowa.
: śr 08 wrz 2021, 21:10
autor: Alan_Doman
adamrw pisze:marcin_kowal pisze:
Badanie DNA też wiele Ci nie pomoże. Jeśli ojcem był mężczyzna z tej samej wsi/pobliskiej to autosomalny test nic Ci nie powie. Haplogrupa też nie jest wyznacznikiem.
Właściwy test DNA (np. BigY) oraz dużżżooo szczęścia może dać odpowiedź na pytanie o biologicznego ojca.
Tyle tylko, że jest to droga zabawa (test BigY + badanie yfull) i sama w sobie nic nie da, jeśli inny potomek poszukiwanego biologicznego ojca też nie zrobi sobie badania.
Gdyby autor wątku miał szczęście i trafił na kogoś, z kim ma wspólnego męskiego przodka 150-200 lat temu, to miałby punkt zaczepienia (np. nazwisko). Natomiast znacznie bardziej prawdopodobne jest, że wspólny męski przodek znajdzie się 500-1000 lat temu i ta informacja, z punktu widzenia poszukiwania biologicznego przodka, będzie bezwartościowa.
Z mojego doświadczenia wiem że ludzie znajdują wspólnego męskiego przodka na przestrzeni ok 200 lat. Nawet jeśli było by to 400 lat to i tak byśmy się dowiedzieli jakie było nazwisko.
: śr 08 wrz 2021, 21:15
autor: marcin_kowal
adamrw pisze:
Właściwy test DNA (np. BigY) oraz dużżżooo szczęścia może dać odpowiedź na pytanie o biologicznego ojca.
Ależ nie. Chyba że mutacja zaszłaby na poziomie domniemanego ojca.
Ale w tym celu należałoby odnalexć potomków domniemanego ojca i od nich wziąc próbke.
Szacunki czasu mutacji to ca 50-150 lat, więc jak na wstępie - test genetyczny oferowany przez FTDNA nie pomoże za wiele.
Już bardziej autosomalny (ilość wspólnego dna). Ale dla każdego pokolenia ilość wspólnego dna spada. A przy pochodzeniu z jednej/sąsiednich wsi "fałszywie" wzrasta suma wspólnego DNA.
: śr 08 wrz 2021, 21:22
autor: Alan_Doman
marcin_kowal pisze:adamrw pisze:
Właściwy test DNA (np. BigY) oraz dużżżooo szczęścia może dać odpowiedź na pytanie o biologicznego ojca.
Ależ nie. Chyba że mutacja zaszłaby na poziomie domniemanego ojca.
Ale w tym celu należałoby odnalexć potomków domniemanego ojca i od nich wziąc próbke.
Szacunki czasu mutacji to ca 50-150 lat, więc jak na wstępie - test genetyczny oferowany przez FTDNA nie pomoże za wiele.
Już bardziej autosomalny (ilość wspólnego dna). Ale dla każdego pokolenia ilość wspólnego dna spada. A przy pochodzeniu z jednej/sąsiednich wsi "fałszywie" wzrasta suma wspólnego DNA.
Nie ma co gdybać... Mam zamówiony test od Ancestry. Mam nadzieje że najde coś na temat ojca Michała, lub rodziny od strony ojca.
: śr 08 wrz 2021, 21:29
autor: marcin_kowal
Alan_Doman pisze:marcin_kowal pisze:adamrw pisze:
Właściwy test DNA (np. BigY) oraz dużżżooo szczęścia może dać odpowiedź na pytanie o biologicznego ojca.
Ależ nie. Chyba że mutacja zaszłaby na poziomie domniemanego ojca.
Ale w tym celu należałoby odnalexć potomków domniemanego ojca i od nich wziąc próbke.
Szacunki czasu mutacji to ca 50-150 lat, więc jak na wstępie - test genetyczny oferowany przez FTDNA nie pomoże za wiele.
Już bardziej autosomalny (ilość wspólnego dna). Ale dla każdego pokolenia ilość wspólnego dna spada. A przy pochodzeniu z jednej/sąsiednich wsi "fałszywie" wzrasta suma wspólnego DNA.
Nie ma co gdybać... Mam zamówiony test od Ancestry. Mam nadzieje że najde coś na temat ojca Michała, lub rodziny od strony ojca.
Powodzenia życzę!
Jednak pozytek dla ustalenia ojca niewielki, za to mam nadzieję zainteresujesz się innymi liniami. Z pozytkiem dla siebie.
: śr 08 wrz 2021, 21:31
autor: adamrw
marcin_kowal pisze:adamrw pisze:
Właściwy test DNA (np. BigY) oraz dużżżooo szczęścia może dać odpowiedź na pytanie o biologicznego ojca.
Ależ nie. Chyba że mutacja zaszłaby na poziomie domniemanego ojca.
Ale w tym celu należałoby odnalexć potomków domniemanego ojca i od nich wziąc próbke.
Szacunki czasu mutacji to ca 50-150 lat, więc jak na wstępie - test genetyczny oferowany przez FTDNA nie pomoże za wiele.
Już bardziej autosomalny (ilość wspólnego dna). Ale dla każdego pokolenia ilość wspólnego dna spada. A przy pochodzeniu z jednej/sąsiednich wsi "fałszywie" wzrasta suma wspólnego DNA.
Ad. 1 - Zgoda, gdybyśmy celowali w dokładne odnalezienie biologicznego ojca. Ja myślałem raczej o przybliżonym trafieniu, czyli być może trafieniu w "nazwisko". Tyle tylko, że nie podzielam optymizmu autora wątku i nie wróżę sukcesów w poszukiwaniu np. 17-wiecznych chłopów "po nazwisku".
Ad. 2 - Wyszukiwanie testem autosomalnym wymagałoby podejścia "połówkowego", czyli testowania każdej linii przodków, żeby ustalić skąd pochodzi podobieństwo. Plus oczywiście to o czym Pan pisze - bardzo prawdopodobne mieszanie genów w obrębie jednej społeczności i fałszywie dodatnie wyniki.
Z tym, że to rozważanie czysto teoretycznie, bo wymagałoby ostatecznie znalezienia "czystego" DNA z linii Katarzyny Dołhań (ale jednocześnie nie potomka nieznanego ojca).
Alan_Doman pisze:
Nie ma co gdybać... Mam zamówiony test od Ancestry. Mam nadzieje że najde coś na temat ojca Michała, lub rodziny od strony ojca.
Znów obedrę Pana ze złudzeń. Na podstawie pojedynczego testu z Ancestry nie będzie Pan w stanie nawet określić, które z matchy pochodzą od strony Pańskiego ojca, a które od strony Pańskiej matki.
: śr 08 wrz 2021, 21:32
autor: Alan_Doman
Mogą państwo mi za to mi doradzić czy jest jakaś metoda na dojście do dokumentów Michała, czy tam można do nich dojść... Jest w dokumentach miejsce na imie ojca, więc może Michał coś tam wpisał.
: śr 08 wrz 2021, 21:40
autor: Sroczyński_Włodzimierz
To nie ta droga. Nawet jeśli ktoś coś wpisał to o niczym nie świadczy.
Poszukiwania w odcięciu od dokumentów, biologicznych przodków - tylko DNA.
Raczej kilka (nie kilkanaście czy kilkadziesiąt) badań, ale nie poza horyzontem sensu
: śr 08 wrz 2021, 21:41
autor: Alan_Doman
adamrw pisze:marcin_kowal pisze:adamrw pisze:
Właściwy test DNA (np. BigY) oraz dużżżooo szczęścia może dać odpowiedź na pytanie o biologicznego ojca.
Ależ nie. Chyba że mutacja zaszłaby na poziomie domniemanego ojca.
Ale w tym celu należałoby odnalexć potomków domniemanego ojca i od nich wziąc próbke.
Szacunki czasu mutacji to ca 50-150 lat, więc jak na wstępie - test genetyczny oferowany przez FTDNA nie pomoże za wiele.
Już bardziej autosomalny (ilość wspólnego dna). Ale dla każdego pokolenia ilość wspólnego dna spada. A przy pochodzeniu z jednej/sąsiednich wsi "fałszywie" wzrasta suma wspólnego DNA.
Ad. 1 - Zgoda, gdybyśmy celowali w dokładne odnalezienie biologicznego ojca. Ja myślałem raczej o przybliżonym trafieniu, czyli być może trafieniu w "nazwisko". Tyle tylko, że nie podzielam optymizmu autora wątku i nie wróżę sukcesów w poszukiwaniu np. 17-wiecznych chłopów "po nazwisku".
Ad. 2 - Wyszukiwanie testem autosomalnym wymagałoby podejścia "połówkowego", czyli testowania każdej linii przodków, żeby ustalić skąd pochodzi podobieństwo. Plus oczywiście to o czym Pan pisze - bardzo prawdopodobne mieszanie genów w obrębie jednej społeczności i fałszywie dodatnie wyniki.
Z tym, że to rozważanie czysto teoretycznie, bo wymagałoby ostatecznie znalezienia "czystego" DNA z linii Katarzyny Dołhań (ale jednocześnie nie potomka nieznanego ojca).
Alan_Doman pisze:
Nie ma co gdybać... Mam zamówiony test od Ancestry. Mam nadzieje że najde coś na temat ojca Michała, lub rodziny od strony ojca.
Znów obedrę Pana ze złudzeń. Na podstawie pojedynczego testu z Ancestry nie będzie Pan w stanie nawet określić, które z matchy pochodzą od strony Pańskiego ojca, a które od strony Pańskiej matki.
Na szczęście znam ze wszystkich innych lini przodków przynajmniej do 10 pokolenia oprócz lini od Michała, więc będe mógł określić od jakiej "strony" te matche pochodzą.
: śr 08 wrz 2021, 21:49
autor: adamrw
Alan_Doman pisze:
Na szczęście znam ze wszystkich innych lini przodków przynajmniej do 10 pokolenia oprócz lini od Michała, więc będe mógł określić od jakiej "strony" te matche pochodzą.
No to pozostaje tylko zrobić testy wszystkim Pańskim pozostałym liniom, z matchy wyłuskać te, które nie pasują do żadnej z nich i voila są krewni nieznanego przodka.
Proszę nie omieszkać pochwalić się wynikami. Mi na podstawie mojego badania w Ancestry udało się zidentyfikować 2 matche (z ok. 3700), a wszystkie linie mam poprowadzone co najmniej do początku XIX wieku. Chętnie dowiem się jak ten wynik poprawić.
: śr 08 wrz 2021, 22:07
autor: marcin_kowal
adamrw pisze:Alan_Doman pisze:
Na szczęście znam ze wszystkich innych lini przodków przynajmniej do 10 pokolenia oprócz lini od Michała, więc będe mógł określić od jakiej "strony" te matche pochodzą.
No to pozostaje tylko zrobić testy wszystkim Pańskim pozostałym liniom, z matchy wyłuskać te, które nie pasują do żadnej z nich i volia są krewni nieznanego przodka.
Proszę nie omieszkać pochwalić się wynikami. Mi na podstawie mojego badania w Ancestry udało się zidentyfikować 2 matche (z ok. 3700), a wszystkie linie mam poprowadzone co najmniej do początku XIX wieku. Chętnie dowiem się jak ten wynik poprawić.
W generaliach ancestry jest super

największa baza.
tylko diabeł jak zawsze tkwi w szczególach.
A szczególem jest to, że to baza amerykanów i że amerykanie - klienci ancestry to maja genealogię w zdecydowanej większości max do poczatków XX wieku poprowadzoną.
Rada - testy autosomalne dla najstarszych najbliższych żyjących krewnych w FTDNA/Ancestry/MH - jest możliwość w celu ograniczenia kosztów transeferu wyników.
Test swój lub najstarszego meskiego przodka Y-DNA (BigY - FTDNA lub tożsamy w innej firmie i transfer do YFull).
Przygotowac się na olbrzymie koszty (badanie potencjalnych potmków kandydatów). Kilka lat ciężkiej pracy i ... koszty, koszty, koszty.
Nie mówie ze bez sensu ale że z niewielka gwarancja powodzenia.
: śr 08 wrz 2021, 22:24
autor: Sroczyński_Włodzimierz
chyba pakiet autosomalnych nie jest pierwszym wyborem
full/bigY i rezerwa na sfinansowanie Y innych osób - skoro gdzieś w tradycji ustnej jest biologiczny..to hipotezę tak najłatwiej stestować