Droga Janko,
oczywiście nic na siłę. Oczywiście, że większość babć interesuje podcieranie wnucząt, ale..
- przy okazji pogrzebu Królowej okazało się, że fascynujące jest oglądanie ceremonii u różnych nadawców. Dźwięk był z polskiej relacji, a panie na swoich komórkach miały różne inne relacje. Zaglądały sobie przez ramię i każda chciała wejść na tego jutuba. Potem z ciekawością obejrzały sobie zwiedzanie z poziomu drona jednego z miast w Polsce, gdzie dopiero co były na wycieczce, a następnie zobaczyły jeden z wykładów z Brzegu. Na YouTube sa jeszcze ciekawe zajęcia z rehabilitacji, ale nie będąc od tego specjalistą obawiam się ich polecać.
- przed świętami zaczęły używać Spotify, aby móc sobie wybierać kolędy.
- Polona zafascynowała grupę wokalną, bo znalazłem tam dla nich śpiewniki z nutami.
- pracuję teraz, aby kółko krawcowych wysłuchało wykładu o Polonie, bo są tam wykroje i stare sposoby szycia. Może następne kreacje balowe dla córek i wnuków powstaną na bazie tych wykrojów?
I tak powoli, między ploteczkami o sąsiadkach a opowieściami o wnukach (do których przez Facebooka wysyłamy zdjęcia i filmiki) wjeżdża genealogia. No bo to też ploteczki, tylko, że o dawnych dziejach.
Seniorzy a genealogia .. Learning Tree...
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Markowski_Maciej

- Posty: 948
- Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Panie Macieju
Genealogia jest taką dziwną pasją nietypową ,iż nie da się nikogo i nigdzie ni ą zarazić.
Jest to stan ducha .
Jest to bardzo niszowe i zanikające hobby i pasja .
Bardzo wątpię czy znalazłoby sie 1000 osób w Polsce ,zarażonych tą pasją .
Wątpię .
W moim 200 tys mieście jak robiono badania było trudno znależć 1000 osób znających nazwisko rodowe babci .
==========================
Odnośnie Spotify no to ja jestem bardziej nowoczesny ,gdyż zbieram nośniki jak płyty winylowe i płyty szelakowe zgodnie z podstawową zasadą informatyki " Chcesz liczyć --licz na siebie "
Od nikogo nie jestem zalezny i niczego na Spotify nie muszę szukać .
Różnica pomiędzy Spotify a nośnikiem jest taka jak pomiędzy piłką a piłką do metalu .
Kupując nośnik płacę tantiem twórcom . I taka muzyka jest moja własna . I you tube czy inny kapitalista może mi skoczyć co ja z nim zrobię i ile razy odtwarzam i komu .
Jestem człowiekiem wolnym niezależnym od Internetu .
Podstawowa zasada genealogii .
Zawsze program genealogiczny portable a nie My Heritage ,który można zablokować i praca lat życia pójdzie precz .
Pozdrawiam
Mariusz
ps
Wiem o tym ,gdyż podobnie jak Pan 12 lat prowadziłem własną stronę na własnej domenie w Internecie .
A teraz nic nikomu nie płacę i od nikogo nie jestem zależny bo stronę prowadzę w Intranecie i jestem wolnym człowiekiem i mogę robić co chcę i nawet za domenę nie płacę bo w moim komputerze to ja jestem Panem i władcą .
Chcesz liczyć -licz na siebie
Genealogia jest taką dziwną pasją nietypową ,iż nie da się nikogo i nigdzie ni ą zarazić.
Jest to stan ducha .
Jest to bardzo niszowe i zanikające hobby i pasja .
Bardzo wątpię czy znalazłoby sie 1000 osób w Polsce ,zarażonych tą pasją .
Wątpię .
W moim 200 tys mieście jak robiono badania było trudno znależć 1000 osób znających nazwisko rodowe babci .
==========================
Odnośnie Spotify no to ja jestem bardziej nowoczesny ,gdyż zbieram nośniki jak płyty winylowe i płyty szelakowe zgodnie z podstawową zasadą informatyki " Chcesz liczyć --licz na siebie "
Od nikogo nie jestem zalezny i niczego na Spotify nie muszę szukać .
Różnica pomiędzy Spotify a nośnikiem jest taka jak pomiędzy piłką a piłką do metalu .
Kupując nośnik płacę tantiem twórcom . I taka muzyka jest moja własna . I you tube czy inny kapitalista może mi skoczyć co ja z nim zrobię i ile razy odtwarzam i komu .
Jestem człowiekiem wolnym niezależnym od Internetu .
Podstawowa zasada genealogii .
Zawsze program genealogiczny portable a nie My Heritage ,który można zablokować i praca lat życia pójdzie precz .
Pozdrawiam
Mariusz
ps
Wiem o tym ,gdyż podobnie jak Pan 12 lat prowadziłem własną stronę na własnej domenie w Internecie .
A teraz nic nikomu nie płacę i od nikogo nie jestem zależny bo stronę prowadzę w Intranecie i jestem wolnym człowiekiem i mogę robić co chcę i nawet za domenę nie płacę bo w moim komputerze to ja jestem Panem i władcą .
Chcesz liczyć -licz na siebie
