Strona 3 z 3

: czw 31 paź 2013, 09:45
autor: Dzedzej
Dziękuję za trop.
Zakładając, że jest słuszny rodzi się lawina kolejnych pytań.
Domyślam się, że nagrobek był zrobiony (ufundowany) przez innych robotników przymusowych, zapewne również Francuzów. Świadczy o tym niecodzienna forma nagrobka jak na mazurskie wiejskie zwyczaje, a unikalna jesli chodzi o ten niewielki cmentarzyk - pozostałe zachowane nagrobki są w formie betonowych obramień (opasek). Krój liter również świadczy o tym, że były wykonane "łacińską" ręką, w odróżnieniu od ewentualnej szwabachy, czy w "normalnym" kroju liter zwyczajowych wersalików w imieniu i nazwisku. Jeśli tak było, dlaczego przyjaciele mieli by umieszczać na nagrobku jakiś numer? Czy istniał taki nakaz urzędowy? Czy robotnicy przymusowi byli "numerowani"? Może Mt => marquage travailleur lub coś podobnego? Czy może to być numer jeńca wojennego?
Może ktoś widział podobne oznaczenia na nagrobkach?
Dziękuję za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam.