Strona 3 z 3
: pn 08 lip 2024, 23:44
autor: Irena_Powiśle
jeśli chodzi o doświadczenie.
Prawie już 10 lat temu zamawialiśmy teczki, przez pośrednika (pomyśleliśmy że będzie tak lepiej). Pośrednik z Spb otrzymał te teczki na płytach i przesłał on-line, z tym problemów nie było.
Kiedy zaczęła się ta smutna "zabawa"((( z covid ect((( to też pisaliśmy do tego archiwum w różnych sprawach. Jeszcze można było zrobić opłatę bez problemów.
Za tym zaczęła się inna sprawa, i tu archiwa federalne potrzebowały jakąś osobę upoważnione z FR z powodu naszych spraw. Z imieniem-nazwiskiem, adresem, innymi danymi. To znaczy że osobę która jest upoważniona na rzecz cudzoziemca.
Dlatego lepiej odnaleźć osobę która zrobię to od swojego imienia.
Problem jak napisał Tomasz będzie w opłacie.
No i jeszcze dodam - ze swojego doświadczenia.
jak pisałam, chyba 10 lat temu czy więcej zamawialiśmy teczki z tego zespołu no i otrzymaliśmy.
To znaczy że ta sprawa naszym kosztem była skanowana i teraz leży na komputerach na sali w tym archiwum - no nie ma sprawy.
ale kiedy zapytałam na genealogach rosyjskich vgd - proponowano za opłatę zrobić zdjęcia z komputerów na sali tych samych teczek, co opłaciliśmy skanowanie przez 10 lat temu) Chociaż z góry napisałam że to mamy))
No i ktoś napisał tam kiedyś taki lifechack - zamówić 3 lub 4 arkusze z teczki, archiwum powinien w takim razie zrobić skanowanie teczki w całości, - a później przyjść do archiwum i zobaczyć wszystko na komputerze lub zamówić skany, ale już w innej cenie.
No to kłamstwo i oszustwo.
ale mój post był o tym, że w razie jeśli ktoś zamawiał 2-3 strony z tej teczki, to została ona skanowana w całości.
: wt 09 lip 2024, 22:28
autor: Robert_Kostecki
Mam nadzieję, że te oboczne informacje o archiwum petersburskim, to a propos legitymacji w Królestwie Polskim. Prosiłbym jednak, żeby zamieszczać wpisy zawierające konkretne informacje dotyczące wywodów w Królestwie Polskim. Domniemam, że wśród rzeszy zainteresowanych są osoby, które posiadają materiały pomocowe lub wiadomości w tytule zawiązanego tematu. Nie trzymajcie ich w szufladzie, bo później wylądują na fajansie.
Jest też ponowny apel, żeby te kilka tematów na Forum, dotyczących wywodów szlachty pod trzema zaborami, czytać ze zrozumieniem, a nie iść na łatwiznę dokonując wpisów typu - pomóżcie mi ustalić wywód danej osoby lub rodziny, samemu nie starając się nawet dotrzeć do podawanych notorycznie źródeł, tylko licząc na szeroko idącą pomoc innych. Może będę okrutny, ale chcę uzmysłowić, że niektórzy z badaczy udostępnili na Forum w pigułce nabytą wiedzę, z której posiadania inni z poszukiwaczy czerpią korzyści. Starajmy się więc maksymalnie wyzyskać podaną wiedzę i dopiero, kiedy staniemy przed murem, prosić o konkretną pomoc. Przy tym zauważyłem, że wielu robi wpis na tzw. "rybkę", czyli posiadając już dość duży zasób informacji, występują z ogólnie sformułowaną prośbą, np. poszukuję wszelkich informacji o rodzinie X, jednocześnie nie ujawniając wykorzystanych źródeł. Potem następuje szereg stwierdzeń - o tym już wiem, z tego korzystałem.
: czw 11 lip 2024, 10:07
autor: Robert_Kostecki
Tomasz Lenczewski napisał:
"To jest spis bez jakichkolwiek dat przy nazwisku, zawierający jedynie nazwiska rodzin z imionami i отчествами. Czyli typowe zapisy ze списков дворян. Odbitka kiepska, więc trzeba przepisywać kilkadziesiąt stron na nowo. Przypuszczalnie takich spisów sprawozdawczych było wiele dla danych okresów i guberni. Łatwiej mi będzie po jego odnalezieniu podać nazwiska, jakich rodzin dotyczy, bo zarówno potomków juz wylegitymowanych w dalszych pokoleniach, jak i nowej szlachty."
_________________________________________________________________________________________
Wydaje się, że jeżeli sam Stanisław Dumin, uznawany za największego znawcę legitymacji szlachectwa na trenie byłego Cesarstwa Rosyjskiego i Królestwa Polskiego, wspomniał w swoim opracowaniu z 1995 roku o przedmiotowym wykazie, to widocznie uznał, że jest to istotny przyczynek do źródeł tematycznych. W obecnym czasie, zrobienie kopii i zamieszczenie w domenie publicznej, nie jest chyba przedsięwzięciem skomplikowanym.
: pt 04 paź 2024, 16:25
autor: Tomasz_Lenczewski
Robert_Kostecki pisze:Tomasz Lenczewski napisał:
"To jest spis bez jakichkolwiek dat przy nazwisku, zawierający jedynie nazwiska rodzin z imionami i отчествами. Czyli typowe zapisy ze списков дворян. Odbitka kiepska, więc trzeba przepisywać kilkadziesiąt stron na nowo. Przypuszczalnie takich spisów sprawozdawczych było wiele dla danych okresów i guberni. Łatwiej mi będzie po jego odnalezieniu podać nazwiska, jakich rodzin dotyczy, bo zarówno potomków juz wylegitymowanych w dalszych pokoleniach, jak i nowej szlachty."
_________________________________________________________________________________________
Wydaje się, że jeżeli sam Stanisław Dumin, uznawany za największego znawcę legitymacji szlachectwa na trenie byłego Cesarstwa Rosyjskiego i Królestwa Polskiego, wspomniał w swoim opracowaniu z 1995 roku o przedmiotowym wykazie, to widocznie uznał, że jest to istotny przyczynek do źródeł tematycznych. W obecnym czasie, zrobienie kopii i zamieszczenie w domenie publicznej, nie jest chyba przedsięwzięciem skomplikowanym.
Takich spisów rocznych i jednostkowych było wiele, zarówno wewnętrznych, jak i zapewne drukowanych. Zrobienie OCR z języka rosyjskiego jest niemożliwe. A kiepska odbitka w tekście, gdzie jest wiele literówek może wprowadzić zamieszanie. Powoli przepisałem na razie nazwiska, chociaż ich weryfikacja w kilku miejscach wymaga jeszcze sprawdzeń. Za chwilę będzie okazja porównania tego z materiałem zawartym w aktach Rządu Guberni Warszawskiej, bo daty w jakimś sensie pokrywają się. Póki, co podaję na razie nazwiska
https://szybkiplik.pl/Q3CPYvomi4
: sob 12 kwie 2025, 18:48
autor: Robert_Kostecki
Wykaz dla poszczególnych guberni Królestwa Polskiego niepełny, ale zawsze coś:
https://goldarms.narod.ru/russian-adel.htm
: śr 01 paź 2025, 09:14
autor: Robert_Kostecki
Zwięzłą i rzeczową wykładnię dotyczącą zmiany herbów podaje prof. Andrzej Czarnocki (s. 152)
https://journals.indexcopernicus.com/ap ... Id/1301014
"Herb staje się sprawą prywatną rodziny szlacheckiej i choć nie wymienia się go w dokumentach, jest prezentowany na frontonach pałaców i dworów, nagrobkach czy sygnetach. Skoro herb nie był przedmiotem prawa publicznego, to można go było zmienić na inny, co nierzadko miało miejsce. Z biegiem czasu u wielu rodzin szlacheckich w Polsce zacierała się świadomość pierwotnej przynależności herbowej. Może też nie przywiązywano do niej zbyt dużej wagi. Świadczy o tym fakt, że do dokumentów przykładano czasami cudzą pieczęć z obcym herbem. W przypadku drobnej szlachty, pamięć o przysługującym rodowi średniowiecznym znaku herbowym najczęściej zacierała się w kolejnych pokoleniach, by w końcu ulec zapomnieniu. Od połowy XVIII wieku obserwujemy renesans zainteresowania herbami, do czego w znacznej mierze przyczyniło się opublikowanie przez jezuitę Kacpra Niesieckiego Korony Polskiej, herbarza wydawanego we Lwowie w latach 1728-1744. Ale jeszcze większą popularność zainteresowanie herbami osiąga już po upadku dawnej Rzeczypospolitej, gdy szlachta polska zmuszona jest do potwierdzania swego statusu w państwach, które zajęły terytorium ich ojczyzny. Posiadanie przez przeciętną rodzinę szlachecką prawa do historycznego herbu staropolskiego jest dziś bardzo trudne do udowodnienia przy pomocy źródeł archiwalnych. Stosunkowo często możemy więc mieć do czynienia z herbami przyjętymi później pod wpływem zainteresowania herbarzami czy wręcz „mody” na Niesieckiego. Po rozbiorach zaś mamy do czynienia z herbami legitymacyjnymi, używanie których zostało prawnie zalegalizowane w wyniku decyzji odpowiednich organów powołanych przez państwa sprawujące władzę na terytorium dawnej Rzeczypospolitej."