: sob 29 sty 2011, 23:53
Deklarację nawiązania współpracy złozyłem w poście na Forgenie. Pozostała bez odpowiedzi. Wszystko jest jasne. Jednocześnie postawiłem tam dwa zasadnicze pytania i czuję przez skórę, że sprawdzi się czarny scenariusz. Za bardzo jesteśmy wewnętrznie skłóceni. Co pewien czas widzimy „lokalne wojenki” zamiast jednoczenia się dla wspólnych celów. Wicy zrobił łódzkie, za jakiś czas ja zrobię obszar pomorski. Może ktoś zrobi coś jeszcze ale w każdym przypadku będą to odrębne mapy, a użytkownik będzie musiał uczyć się obsługiwania każdej z nich o ile będzie miał takie potrzeby.
Nie widzisz mocnych argumentów za wielostopniowym przechodzeniem od mapy do miejsca gdzie jest informacja o zespole. A zdecydowana oszczędność czasu to mało? Z każdym systemem trzeba się zapoznać. Potem już jest łatwo. Można nie robić nic i mozolnie szukać tych zespołów po bazach, a w skarajnym przypadku owoce uzyskać po ok. 1,5 roku poszukiwań jak miało to miejsce w przypadku jednego z naszych kolegów, który nie jest już nowicjuszem.
Tworząc Genepedię dużą wagę przywiązuję do artykułów wstępnych dla poszczególnych kategorii i zwiazanych z nimi podkategorii lub stron. Jest to swoistego rodzaju blok pomocy, w którym wyjaśniam przyjęte zasady. Jako przykład niech posłużą przygotowane w zeszłym roku szablony do tłumaczenia aktów metrykalnych z j. łacińskiego. Jeżeli nie dasz sobie czasu, pominiesz i nie przeczytasz informacji zawartych w kategorii „Tłumaczenia” i kolejnych, a natychmiast przejdziesz do strony z szablonami do tłumaczenia aktów np. ślubów czy zgonów to czeka Cię droga przez mękę. Być może to moje złudzenie ale odnoszę wrażenie radykalnego spadku liczby próśb o tłumaczenia pomimo że prace nad tą kategorią nie zostały jeszcze zakończone.
Podobnie będzie się miała rzecz w odniesieniu do projektu(-ów) mapy. Jeżeli autorzy nie uzbroją ich w legendy wyjaśniające znaczenie przyjętej symboliki oraz nie dołączą bloku pomocy opisującego w najdrobniejszych szczegółach zasady posługiwania się nią, wiele osób nie odnajdzie szeregu informacji. Ten element trzeba podać „na tacy”.
Pozdrawiam
Janusz
Nie widzisz mocnych argumentów za wielostopniowym przechodzeniem od mapy do miejsca gdzie jest informacja o zespole. A zdecydowana oszczędność czasu to mało? Z każdym systemem trzeba się zapoznać. Potem już jest łatwo. Można nie robić nic i mozolnie szukać tych zespołów po bazach, a w skarajnym przypadku owoce uzyskać po ok. 1,5 roku poszukiwań jak miało to miejsce w przypadku jednego z naszych kolegów, który nie jest już nowicjuszem.
Tworząc Genepedię dużą wagę przywiązuję do artykułów wstępnych dla poszczególnych kategorii i zwiazanych z nimi podkategorii lub stron. Jest to swoistego rodzaju blok pomocy, w którym wyjaśniam przyjęte zasady. Jako przykład niech posłużą przygotowane w zeszłym roku szablony do tłumaczenia aktów metrykalnych z j. łacińskiego. Jeżeli nie dasz sobie czasu, pominiesz i nie przeczytasz informacji zawartych w kategorii „Tłumaczenia” i kolejnych, a natychmiast przejdziesz do strony z szablonami do tłumaczenia aktów np. ślubów czy zgonów to czeka Cię droga przez mękę. Być może to moje złudzenie ale odnoszę wrażenie radykalnego spadku liczby próśb o tłumaczenia pomimo że prace nad tą kategorią nie zostały jeszcze zakończone.
Podobnie będzie się miała rzecz w odniesieniu do projektu(-ów) mapy. Jeżeli autorzy nie uzbroją ich w legendy wyjaśniające znaczenie przyjętej symboliki oraz nie dołączą bloku pomocy opisującego w najdrobniejszych szczegółach zasady posługiwania się nią, wiele osób nie odnajdzie szeregu informacji. Ten element trzeba podać „na tacy”.
Pozdrawiam
Janusz