Teraz jak tu w zwyczaju bywa nastanie cisza bez odzewu.
Znam to bo już tak miałem.
Pozdrawiam i życzę cierpliwości, a pokora sama przyjdzie.
Geneteka - nasze wspólne dzieło cz.2
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Jacek_Mruk

- Posty: 65
- Rejestracja: ndz 22 lut 2015, 17:19
- Krystyna_Domańska

- Posty: 287
- Rejestracja: wt 08 lis 2011, 15:48
- Lokalizacja: Chorzów/Żelechlinek
Re: Geneteka - nasze wspólne dzieło cz.2
Jestem administratorem województwa śląskiego. Warto wziąć pod uwagę, że wiele indeksów powstało kilkanaście lat temu, w czasach gdy dostęp do ksiąg metrykalnych był bardzo ograniczony. Często możliwe było indeksowanie wyłącznie na podstawie skorowidzów, stąd ubogi zakres danych, brak rodziców, miejscowości czy podpiętych linków do skanów .Morwa pisze: wt 27 sty 2026, 14:18Witam, przepraszam za późną odpowiedź.Krystyna_Domańska pisze: ndz 25 sty 2026, 11:32 Witaj
A o jaką parafię dokładnie chodzi? Podaj proszę nazwę i województwo – łatwiej będzie doradzić, do kogo się zwrócić i jak to najlepiej rozwiązać.
Muszę również zwrócić honor osobie indeksującej ponieważ są miejscowości przypisane w adnotacjach.
Ogólnie chodzi mi o obie parafie Koniecpol (woj. śląskie), chociaż zauważyłam, że w innych też tak jest [brak rodziców, miejscowości i podpiętych skanów] i zastanawia mnie, czy taka indeksacja jest poprawna i czy ma sens? Po co robić coś szczątkowo i niedokładnie, podejrzewam, że z skorowidzu wyłącznie.
Na swoim przykładzie: szukałam swojego przodka, nie znałam daty urodzenia ani śmierci, jedyne co wiedziałam to imię i nazwisko (bez nazwiska żony) oraz wieś w której mieszkał ale w której się nie urodził.
Przeszukałam geneteke, nie ma człowieka. Przerzuciłam akta dwóch parafii w których ludzie z tej wsi byli rejestrowani i nic, dobrnęłam do okresu gdzie wszystko było po rosyjsku, wynajęłam kogoś kto mi to przejrzał (ponieważ językiem rosyjskim nie władam) i dalej nic. Okazało się, po paru miesiącach poszukiwań, że ten przodek powinien być przypisany do parafii w Koniecpolu, a nie jest (jak duża część jego rodziny). Rozumiem, że tylko pewien zakres lat był robiony z różnych powodów ale on się w nim mieścił, dodatkowo był w skorowidzu wymieniony po polsku, pięknym czytelnym pismem więc nie rozumiem, dlaczego został pominięty jak i inne osoby których szukałam z tego okresu czasu, oszczędziłoby mi to dużo czasu i zasobów.
Tak jak mówiłam, nie chcę w najmniejszym stopniu nikogo obrażać i nie chce brzmieć jakbym była roszczeniowa, natomiast chce zrozumieć na jakiej zasadzie robić te indeksacje (no bo czy ta osoba wróci uzupełniać to? wątpię) bo sama chciałabym się tym zająć i dołożyć swoją cegiełkę do zasobu, abstrahując już od poprawek w tej konkretnej parafii. Uważam, że to jest zrobione połowicznie i mija się z celem archiwizowania, nawet jeśli jest to robione przez wolontariuszy, bo przecież ma to ułatwiać ludziom poszukiwania i zachęcać ich do używania geneteki, nie wszyscy będą wiedzieli gdzie szukać dalej.
Również jak mówiłam, jestem tutaj nowa, być może nie znalazłam jakiegoś wytłumaczenia które już gdzieś wisi i zawracam tutaj głowę i się wygłupiam więc proszę o zrozumienie.
Jak najbardziej nie jest to w złym guście – wręcz przeciwnie. Zachęcam do indeksacji oraz do rozszerzania i uzupełniania już istniejących indeksów w miarę dostępu do materiałów. W takich sprawach wystarczy kontakt krystyna.domanska-bzdak@genealodzy.pl
Na marginesie – miło byłoby, gdybyś podpisała się pod postem, łatwiej wtedy prowadzić rozmowę.
Pozdrawiam Krystyna Domańska - Bzdak
Szukam : Domański ,Golizda, Reszka, Szewczyk , Miniak , Bator - okolice Żelechlinek, Drzewica , oraz okolice Bytoń , Radziejów , Lubraniec Frankowski, Walczak, Cichocki ,Witczak ,Szczypiński,Kalfus ,Januszewski,
Szukam : Domański ,Golizda, Reszka, Szewczyk , Miniak , Bator - okolice Żelechlinek, Drzewica , oraz okolice Bytoń , Radziejów , Lubraniec Frankowski, Walczak, Cichocki ,Witczak ,Szczypiński,Kalfus ,Januszewski,