Tymczasem, korzystając z okazji, zapraszam do odwiedzania, czytania, obserwowania, komentowania i linkowania mojego bloga. Każda forma wsparcia przyczyni się do powiększenia zasięgów.
ProMemoria - mój blog genealogiczny
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Dziękuję i cieszę się, że mimo wszystko znalazłem u Pana zrozumienie, Panie Kamilu.
Tymczasem, korzystając z okazji, zapraszam do odwiedzania, czytania, obserwowania, komentowania i linkowania mojego bloga. Każda forma wsparcia przyczyni się do powiększenia zasięgów.
Teraz publikuję serię wpisów, w których opisuję sylwetki moich przodków. Było już o wszystkich dziadkach, pradziadkach oraz prapradziadkach po mieczu, natomiast w czwartek za tydzień zamierzam napisać o prapradziadkach po kądzieli. Z kolei we wrześniu ze względu na rocznicę wybuchu II wojny światowej chciałbym opisać wojenne losy moich krewnych (wywózki na roboty przymusowe do Niemiec, krewni w obozach koncentracyjnych), mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Tymczasem, korzystając z okazji, zapraszam do odwiedzania, czytania, obserwowania, komentowania i linkowania mojego bloga. Każda forma wsparcia przyczyni się do powiększenia zasięgów.
Jako że mój blog skończył pół roku, chciałbym po raz kolejny zaprosić do odwiedzania i obserwowania go. Opublikowałem już 12 wpisów (średnio na miesiąc przypadły dwa), a mam już pomysły na kolejne kilkanaście.
https://promemoria25.blogspot.com/
https://promemoria25.blogspot.com/
Re: ProMemoria - mój blog genealogiczny
Od dziś mój blog promemoria25.blogspot.com ma swoją stronę na Facebooku. Będę tu zamieszczać m.in. powiadomienia o nowych wpisach. Zapraszam do obserwowania.
https://www.facebook.com/profile.php?id=61564784140247
https://www.facebook.com/profile.php?id=61564784140247
Re: ProMemoria - mój blog genealogiczny
Z okazji 1. rocznicy powstania bloga napisałem specjalny, podsumowujący wpis. Zamieściłem w nim m.in. imienne podziękowania dla Was, którzy pomagaliście mi w tłumaczeniu akt metrykalnych. Zapraszam do przeczytania.
https://promemoria25.blogspot.com/2026/ ... wanie.html
https://promemoria25.blogspot.com/2026/ ... wanie.html
- Krystyna.waw

- Posty: 5763
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 99 times
- Otrzymał podziękowania: 52 times
Re: ProMemoria - mój blog genealogiczny
Nie będę udawać, że czytam blogi genealogiczne,
uważam, że bywają interesujące (i to nie zawsze) tylko dla rodziny.
Jednak wpadł mi w oko fragment o "doszywaniu" herbów, ważnych postaci do drzewa.
Wszystkim początkującym warto pokazywać twoje:
"była w tym jakaś potrzeba dowartościowania się, udowodnienia,
że moja rodzina nie wypadła sroce spod ogona, bo pochodził z niej ktoś znany itp.,
a posiadanie w rodzinie biskupa,
i to jeszcze być może przyszłego świętego to nie było byle co"
Brawo!
uważam, że bywają interesujące (i to nie zawsze) tylko dla rodziny.
Jednak wpadł mi w oko fragment o "doszywaniu" herbów, ważnych postaci do drzewa.
Wszystkim początkującym warto pokazywać twoje:
"była w tym jakaś potrzeba dowartościowania się, udowodnienia,
że moja rodzina nie wypadła sroce spod ogona, bo pochodził z niej ktoś znany itp.,
a posiadanie w rodzinie biskupa,
i to jeszcze być może przyszłego świętego to nie było byle co"
Brawo!
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Re: ProMemoria - mój blog genealogiczny
Nie do końca się z tym zgadzam. W ostatnim wpisie wspomniałem, że zakładając bloga, myślałem o dwóch grupach odbiorców - moich krewnych oraz genealogach. Pierwsza jest najważniejsza, jednak dla tej drugiej blog może być ciekawy, kiedy porównuje się swoje osiągnięcia z osiągnięciami innych, można się zainspirować, poprawić swój "warsztat genealogiczny". No chyba że ktoś czuje się omnibusem i wszystko już wie.Krystyna.waw pisze: pt 01 maja 2026, 13:31 Nie będę udawać, że czytam blogi genealogiczne,
uważam, że bywają interesujące (i to nie zawsze) tylko dla rodziny.
Poza tym chyba nie widziałaś, że na blogu nie piszę tylko o swojej rodzinie, można na nim znaleźć również szersze tematy, np. wpisy o aktach metrykalnych, genealogii polskich władców. Również we wpisach "Wywózki na roboty przymusowe do Niemiec", "Krewni w niemieckich obozach koncentracyjnych" i "Metryczki dowodowe przodków" zanim zacząłem pisać o swojej rodzinie, nakreśliłem ogólnie tematy.
Mam nadzieję, że wyciągając te słowa z kontekstu, dostrzegłaś, że dalej była krytyka mojego podejścia do genealogii sprzed 20 lat, kiedy byłem jeszcze młodym szczylem:Krystyna.waw pisze: pt 01 maja 2026, 13:31 Jednak wpadł mi w oko fragment o "doszywaniu" herbów, ważnych postaci do drzewa.
Wszystkim początkującym warto pokazywać twoje:
"była w tym jakaś potrzeba dowartościowania się, udowodnienia,
że moja rodzina nie wypadła sroce spod ogona, bo pochodził z niej ktoś znany itp.,
a posiadanie w rodzinie biskupa,
i to jeszcze być może przyszłego świętego to nie było byle co"
"Dziś absolutnie nie czuję potrzeby odnajdywania tego typu sensacji na siłę, a do poszukiwania korzeni motywują mnie zupełnie inne kwestie. Był to jednak motor napędowy, który popchnął mnie do zainteresowania się swoimi korzeniami (…)"
- Łucja

- Posty: 1884
- Rejestracja: sob 05 maja 2007, 21:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 5 times
Re: ProMemoria - mój blog genealogiczny
Bardzo fajny blog i taki uporządkowany bym powiedziała, spokojny i uporządkowany. Super!
Ja jestem weteranem blogowania, ale już 8 lat nie "bloguję". A blogowałam prawie 10 lat, od 2008 r., chyba byłam jedną z pierwszych blogerek genealogicznych. Pamiętam kiedy zaczęłam i wiem kiedy skończyłam. Zaczęłam na 80-te urodziny stryja, brat ojca zginął w wypadku lotniczym w Kanadzie w wieku 30 lat. Nie umiałam zrobić mu strony, ani w ogóle nic takiego (dalej nie umiem) i znalazłam bloga, na Wirtualnej Polsce wtedy były. Zrobiłam kilka zdjęć zdjęciom i mapom oraz napisałam nieco treści. Potem na każdy temat jakby zakładałam kolejnego bloga, czasami miał taki blog kilka wpisów. Aż w końcu założyłam bloga gdzie już pisałam krótkie notki na różne tematy, często "badania" prowadziłam w trakcie pisania, taka formuła mi odpowiadała. Dużo odkryłam, dużo nawiązałam kontaktów z dalszą rodziną. Wiele tekstów na tym ostatnim blogu było nietrafnych, błądziłam, teraz wydaje mi się to "urocze". Czasami był odzew ludzi znających się na rzeczy, że to nie tak... Ale to też pokazywało coś ciekawego, jakie jest pierwsze wrażenie, a jaka może być prawda.
Blogi wszystkie zniknęły bo Wirtualna Polska zrezygnowała z tej usługi, podobno RODO. Miłe to nie było (coś tam podrukowałam, coś zachowałam w innej formie, coś dalej wisi w archiwum internetu). Ale szok duży był z tego powodu.
Czas pokazał bardzo szybko, że przyszła pora na DNA, test zamówiłam jeszcze zanim blogi zniknęły (zapowiedzieli ponad 2 mc wcześniej). Ostatnie 8 lat publicznie zajmuję się praktycznie tylko DNA. Oczywiście także "składam" swoją genealogię i prowadzę dalej badania genealogiczne, ale to już bez publiczności. Może jeszcze kiedyś ten publiczny wariant się pojawi, ale do blogów się zraziłam. Że też wybrałam akurat Wirtualną Polskę, błąd. Ale tak miało widać być, 10 lat to długo przecież.
Pisz dalej, ale koniecznie zachowuj swoje treści, żeby Ci jakiegoś numeru czasem nie zrobili.
Łucja
Ps. Jedną z największych moich blogowych wpadek było określenie moich chłopskich przodków z Grębowa w Puszczy Sandomierskiej jako ... potomków jeńców jaćwieskich bądź tatarskich (nie pamiętam czy się na któryś wówczas zdecydowałam). Odezwała się znawczyni tematyki grębowskiej, daleka kuzynka i mocno na mnie "nakrzyczała", że deprecjonuję swoich przodków. A ja nic. Dopiero niedawno zrobiłam maksymalny test Y-DNA mojej linii grębowskiej (tej którą o jeniectwo podejrzewałam). Kuzyn, który zgodził się wykonać test był w moich oczach typowym Jaćwingiem (a jego ojciec Tatarem, żeby było ciekawiej). W tym roku niecały miesiąc temu ukazał się artykuł o wynikach badania DNA Piastów i niejaki Piast2 z tej pracy wg FTDNA znalazł się w bliskim stosunkowo sąsiedztwie mojego "jeńca". Tak, że tak to... Temat jest rozwojowy, ale Grębów leżał na granicy państwa pierwszych Piastów, możni często tam bywali, królowie także (polowania, ale i ochrona granic). Wygląda na to, że żadni jeńcy (to zostało w zasadzie wykluczone) tylko ekipa, która zakładała Państwo Piastów (bez względu na to jak moim daleko do wierchuszki tej ekipy bo zapewne raczej bardzo daleko). Czyli zaskoczyłam się niejako w drugą stronę.
Ja jestem weteranem blogowania, ale już 8 lat nie "bloguję". A blogowałam prawie 10 lat, od 2008 r., chyba byłam jedną z pierwszych blogerek genealogicznych. Pamiętam kiedy zaczęłam i wiem kiedy skończyłam. Zaczęłam na 80-te urodziny stryja, brat ojca zginął w wypadku lotniczym w Kanadzie w wieku 30 lat. Nie umiałam zrobić mu strony, ani w ogóle nic takiego (dalej nie umiem) i znalazłam bloga, na Wirtualnej Polsce wtedy były. Zrobiłam kilka zdjęć zdjęciom i mapom oraz napisałam nieco treści. Potem na każdy temat jakby zakładałam kolejnego bloga, czasami miał taki blog kilka wpisów. Aż w końcu założyłam bloga gdzie już pisałam krótkie notki na różne tematy, często "badania" prowadziłam w trakcie pisania, taka formuła mi odpowiadała. Dużo odkryłam, dużo nawiązałam kontaktów z dalszą rodziną. Wiele tekstów na tym ostatnim blogu było nietrafnych, błądziłam, teraz wydaje mi się to "urocze". Czasami był odzew ludzi znających się na rzeczy, że to nie tak... Ale to też pokazywało coś ciekawego, jakie jest pierwsze wrażenie, a jaka może być prawda.
Blogi wszystkie zniknęły bo Wirtualna Polska zrezygnowała z tej usługi, podobno RODO. Miłe to nie było (coś tam podrukowałam, coś zachowałam w innej formie, coś dalej wisi w archiwum internetu). Ale szok duży był z tego powodu.
Czas pokazał bardzo szybko, że przyszła pora na DNA, test zamówiłam jeszcze zanim blogi zniknęły (zapowiedzieli ponad 2 mc wcześniej). Ostatnie 8 lat publicznie zajmuję się praktycznie tylko DNA. Oczywiście także "składam" swoją genealogię i prowadzę dalej badania genealogiczne, ale to już bez publiczności. Może jeszcze kiedyś ten publiczny wariant się pojawi, ale do blogów się zraziłam. Że też wybrałam akurat Wirtualną Polskę, błąd. Ale tak miało widać być, 10 lat to długo przecież.
Pisz dalej, ale koniecznie zachowuj swoje treści, żeby Ci jakiegoś numeru czasem nie zrobili.
Łucja
Ps. Jedną z największych moich blogowych wpadek było określenie moich chłopskich przodków z Grębowa w Puszczy Sandomierskiej jako ... potomków jeńców jaćwieskich bądź tatarskich (nie pamiętam czy się na któryś wówczas zdecydowałam). Odezwała się znawczyni tematyki grębowskiej, daleka kuzynka i mocno na mnie "nakrzyczała", że deprecjonuję swoich przodków. A ja nic. Dopiero niedawno zrobiłam maksymalny test Y-DNA mojej linii grębowskiej (tej którą o jeniectwo podejrzewałam). Kuzyn, który zgodził się wykonać test był w moich oczach typowym Jaćwingiem (a jego ojciec Tatarem, żeby było ciekawiej). W tym roku niecały miesiąc temu ukazał się artykuł o wynikach badania DNA Piastów i niejaki Piast2 z tej pracy wg FTDNA znalazł się w bliskim stosunkowo sąsiedztwie mojego "jeńca". Tak, że tak to... Temat jest rozwojowy, ale Grębów leżał na granicy państwa pierwszych Piastów, możni często tam bywali, królowie także (polowania, ale i ochrona granic). Wygląda na to, że żadni jeńcy (to zostało w zasadzie wykluczone) tylko ekipa, która zakładała Państwo Piastów (bez względu na to jak moim daleko do wierchuszki tej ekipy bo zapewne raczej bardzo daleko). Czyli zaskoczyłam się niejako w drugą stronę.
Re: ProMemoria - mój blog genealogiczny
Dziękuję za miłe słowa.Łucja pisze: pt 01 maja 2026, 20:49 Bardzo fajny blog i taki uporządkowany bym powiedziała, spokojny i uporządkowany. Super!
Ja prowadziłem trzy blogi (ale nie genealogiczne) na Wirtualnej Polsce, to był portal Bloog.pl, zamknięty w 2018 roku. Zacząłem w 2007 roku, skończyłem w 2011. Jeden z nich dotyczył mojego nazwiska, przede wszystkim jego etymologii i występowania.Łucja pisze: pt 01 maja 2026, 20:49 Blogi wszystkie zniknęły bo Wirtualna Polska zrezygnowała z tej usługi, podobno RODO. Miłe to nie było (coś tam podrukowałam, coś zachowałam w innej formie, coś dalej wisi w archiwum internetu). Ale szok duży był z tego powodu.
Akurat tu jestem spokojny, zapisuję sobie strony na dysku, a dodatkowo drukuję regularnie dla członków rodziny, którzy nie są obeznani w Internecie.Łucja pisze: pt 01 maja 2026, 20:49 Pisz dalej, ale koniecznie zachowuj swoje treści, żeby Ci jakiegoś numeru czasem nie zrobili.
Ostatnio zainteresowałem się tematyką DNA (także w kontekście Piastów), jest to ciekawy temat, nie mam jednak jak na razie zamiaru się badać, nie wiem, co by mi to miało przynieść - interesują mnie konkretni przodkowie z imienia i nazwiska, nie jacyś bezimienni Jaćwingowie i Tatarzy lub też dalecy krewni odnalezieni przez dopasowania. Widocznie jeszcze do tego nie dojrzałem, może kiedyś docenię wagę badań DNA w genealogii.Łucja pisze: pt 01 maja 2026, 20:49 Czas pokazał bardzo szybko, że przyszła pora na DNA, test zamówiłam jeszcze zanim blogi zniknęły (zapowiedzieli ponad 2 mc wcześniej). Ostatnie 8 lat publicznie zajmuję się praktycznie tylko DNA.