Strona 3 z 3

: wt 24 sie 2021, 10:49
autor: Virg@
Małgorzata napisała / pisze: Przyrodnia siostra mojej babci, Hela, urodzona w 1899r, jako bardzo młoda dziewczyna, została oddana "na służbę do państwa" w Radomiu.
„Marianna Odzimkowska ze wsi Romanów pod Radomiem zostaje wdową z dwójką dzieci: roczną Helą i trzyletnim Wickiem. Wkrótce wychodzi za mąż i rodzi kolejne dzieci. Radzi sobie bardzo dobre. Tka na krosnach i wyrabia świetne sery, które sprzedaje na radomskim targu nazywanym Rajszulą. Trudno jej znieść jedynie to, że jej dzieci harują w polu jedynie za jedzenie i ubiór.
Wyrabia sobie markę dobrej gospodyni, bo jest czysta i skrupulatna. Panie, które przychodzą po zakupy na targ ze swoimi dźwigającymi kosze służącymi, kupują u niej nabiał. To tu, przypatrując się służącym, Marianna pomyślała, że mogłaby odmienić los Heli.
‘Czy nie potrzebuje pani dziewczyny do pomocy?’ – pyta jedną ze swoich klientek i wymienia zalety córki…”

Czytaj więcej >> na stronach 47-49 w książce Joanny Kuciel-Frydryszak, Służące do wszystkiego, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2018 - gdzie obok fotografii Heli Odzimkowskiej z przyrodnią siostrą Marianną i jej rodziną (Radom 1926), znajduje się dłuższy fragment o pracy Heli w Radomiu.

Pozdrawiam serdecznie –
Lidia

: śr 24 kwie 2024, 21:41
autor: Sroczyński_Włodzimierz
A mamy coś (tzn znacie?) o drugiej połowie XX wieku? Tzn 1945 i później?

: sob 27 kwie 2024, 15:32
autor: Krystyna.waw

: sob 27 kwie 2024, 15:38
autor: Sroczyński_Włodzimierz
tak, o służących po 1945. W linkowanych (jak i w naturze tj na wystawie) w zasadzie nic nie ma/nie nie było. Literatury nie znam, a fragmenty wspomnień dotykające zagadnienia są pomijane w "opisach rzeczywistości" - również dzisiejszych.
Tak, wiem "Poszukiwany, poszukiwana" ale nawet i to nie zmienia luki (jaki to kontrast do Konopielki...:)))

: sob 27 kwie 2024, 16:56
autor: Krystyna.waw
Mam e-pub Kienzler "Czerwone księżniczki PRL-u"
Jeszcze nie czytałam. Może tam będzie coś o ich gosposiach, kucharkach.
Jak chcesz, to mogę wstawić na dysk do pobrania.

: sob 27 kwie 2024, 18:22
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Jak przeczytasz - daj znać:)

: sob 27 kwie 2024, 19:30
autor: Janiszewska_Janka
Sroczyński_Włodzimierz pisze:A mamy coś (tzn znacie?) o drugiej połowie XX wieku? Tzn 1945 i później?
Ja znam z faktów w moim domu.Rok 1949-1956. Do prania przychodziła pani Szulcowa, Niemka która musiała utrzymać dzieci bo mąż był w więzieniu. W biurze gminnym sprzątała i paliła w piecach inna Niemka, która musiała utrzymać dzieci. Także stary Niemiec o nazwisku Henczke najmował się w domach do rąbania drewna, a jego żona nastawiała żur, który sprzedawała by mogli się utrzymać. Tak się role odwróciły po wojnie.
Mój tata jako urzędnik gminny starał się by mieli jakieś źródło utrzymania mimo licznych uwag iż zatrudnia szpiegów. To było idiotyczne oskarżenie, bo ci ludzie byli analfabetami i bardzo słabo mówili po polsku, ale jeść oni i ich dzieci musieli. My, jako dzieci śmialiśmy się z ich wymowy bo np Pan Henczke tak prosił:" Panie Durskie, na na pani narąbać drzewa", a teraz wiem, że od tej usługi zależał byt jego i starej żony.
Może nie nazywano ich służącymi, a opiekunkami, ale były takie osoby spełniające usługi domowe jak przed wojną.

Pozdrawiam
Janka

Biuro kontroli służących

: sob 04 maja 2024, 17:38
autor: AdamKolacz
Czytałem w jednym z opracowań na temat sytuacji kobiet służących w Warszawie na przełomie XIX i XX wieku, że każda z nich, jeśli chciała pracować legalnie, musiała zarejestrować się w wydziale kontroli służących. Czy faktycznie taka instytucja istniała w stolicy i czy zachowały się po niej dokumenty dot. służących?

Dziękuję

Adam

Biuro kontroli służących

: sob 04 maja 2024, 23:49
autor: jotzet
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... highlight=

Kilka lat temu Muzeum Miasta Warszawy zorganizowało czasową wystawę. Kuratorka napisała książkę na ten temat.
Można było ją nabyć w czasie trwania wystawy. Być może jeszcze jest dostępna w miejscowym sklepiku?

Obrazek

Biuro kontroli służących

: ndz 05 maja 2024, 09:05
autor: jamiolkowski_jerzy
Tak taka instytucja kontroli służących istniała, zgłaszanie było obligatoryjne
https://archiwum.rp.pl/artykul/1404970- ... slugi.html