Strona 3 z 4
: pt 13 sty 2012, 13:33
autor: mantua1
Wydaje mi się że kluczem do rozwikłania całej sprawy są poszukiwania w Czechach gdyż proszę mi uwierzyć iż szukałem,jeździłem i żonglowałem dokumentami w Polsce przez wiele wiele lat i nie udało mi się odnaleźć zupełnie nic...jedynie przekaz słowny iż mama wyjechała do Czech w latach 50-tych.Czy są może jacyś ludzie którzy posiadają wgląd do bazy PESLI w Czechach,może jakieś strony internetowe podejmujące podobne wątki-bardzo proszę ludzi o doświadczeniu w podobnych sprawach o pomoc.
Pozdrawiam
Marek
: pt 13 sty 2012, 16:50
autor: Poska38
Witaj,myślę że nie tak łatwo było w latach 50 wyjechać do Czech,mam na myśli lata(50-58)nie rozwinięta była jeszcze taka współpraca gdzie wysyłano pracowników do pracy z naszych zakładów jak w latach póżniejszych,a wyjazd prywatny wiązał się z masą pozwoleń i papierków.Natomias jak pracowała w kraju,w końcu poszła na emeryturę i gdzieś w papierach ZUS winno być odnotowane pobieranie emerytury, renty,być może wyszła ponownie zamąż,i zmieniła nazwisko (,może poszukiwać w rejestrze skazanych) przepraszam za domysł.
Ja ojca szukałem(nie wrócił z wojny był żołnierzem)bardzo,bardzo długo.odnaleziony w dokumentach rosyjskich; Memoriał"
powodzenia Jan
: pt 13 sty 2012, 23:27
autor: Nowocin_Beata
Marku, odezwij się do mnie na priv.
Pozdrawiam, Beata.
: sob 14 sty 2012, 00:26
autor: sowa57
Wątek więzienia, zwłaszcza w Czechosłowacji, warto wziąć pod uwagę. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych wiele Polek zostało skazanych za nielegalny pobyt w tym kraju i osadzonych. A nielegalny pobyt mógł wynikać z różnych powodów, począwszy od błahych , takich jak nieznajomość przepisów, czy przeoczenie jakiegoś terminu, po bardziej poważne, jak nieformalne związki partnerskie i obawa przed utratą własnego dziecka, urodzonego w Czechosłowacji , z ojca Czecha lub Słowaka.Pozdrawiam. Bożena
Dziwne dokumenty
: pt 28 gru 2012, 15:28
autor: mantua1
Witam.
Otóż mam do czynienia z bardzo dziwną sprawą jednej z moich ciotek.
Otóż ciotka po rozwodzie z wujkiem w 1952 roku ciągle nosiła jego nazwisko aż do śmierci w 1989 roku.W ankiecie do dowodu osobistego w 1958 roku w rubryce stan cywilny pisze wyraźnie:Rozwódka.Natomiast w 1965 roku gdy ciotka znów składała wniosek o wydanie dowodu z powodu utraty ważności z 1958 w rubryce stan cywilny pisze wyraźnie:zamężna.Czyżby wyszła powtórnie za mąż?Jednak imię współmałżonka brzmi tak samo jak imię pierwszego męża:Jan i umierając ciągle widnieje nazwisko jej pierwszego męża.Czy mozliwe jest że po prostu wpisała błędną informację??
http://imageshack.us/photo/my-images/21 ... fania.jpg/
Pozdrawiam
Marek
: pt 28 gru 2012, 15:40
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ja bym nawet dopuścił hipotezę, że nie ona pisała (patrz na charaktery pisma, skreślenia) i mocniej - nawet nie wiedziała co tam wpisane było (pewnie po złożeniu dokumentów)
: pt 28 gru 2012, 15:45
autor: Piotr_Juszczyk
Możliwe ale ja bym przeprowadził dokładny wywiad z rodziną jak to było z tym małżeństwem. Jak ciotka to chyba nie powinno być problemu.
: pt 28 gru 2012, 15:53
autor: Kuba64
Witam,
nie wiem jakie prawa obowiązywały w PRL-u odnoście procedury rozwodu, ale mogło być tez ze twoja ciotka wystąpiła o rozwód (1958) ale go nie otrzymał lub nie ukończyła procedury prawnej. Ma to sens dla ciebie ?
Pozdrawiam,
Kuba
: pt 28 gru 2012, 15:54
autor: mantua1
Przesyłam jeszcze skan wniosku o dowód osobisty z 1958 roku:
http://imageshack.us/photo/my-images/40 ... z1958.jpg/
Na którym wyraźnie widać iż jest rozwódką.
A tak marginesie dlaczego po 7 latach po wydaniu dowodu musiała znów wydawać?
Rozwód został już w 1952 roku we Wrocławiu ogłoszony.
: pt 28 gru 2012, 16:53
autor: Marynicz_Marcin
mantua1 pisze:
P.S.Niestety ciotka ta jest daleką kuzynką taty który już nie żyje i niestety mało kto ją pamięta.
Czyli mamy rozumieć, że dzieci nie miała?
Ja niestety w swojej rodzinie nie natrafiłem na takie przypadki, ale
może Jan i Stefania wrócili do siebie i dlatego w 1965 widnieje jako zamężna?
: pt 28 gru 2012, 17:03
autor: mantua1
Z tego co wiem Stefania nie miała dzieci z Janem.Ale z pewnością do siebie nie wrócili bo po rozwodzie Jan ożenił się powtórnie z inną kobietą.A czy ktoś mógłby spróbować odczytać nazwisko mężczyzny w rubryce miejsce pracy???
: pt 28 gru 2012, 18:18
autor: jolfed
Po rozwodzie, żona nie musi zmieniać nazwiska na panieńskie, może zostać przy nazwisku męża, tu nie ma błędu. Jeden z dokumentów jest wyraźnie pisany przez inną osobę, jest nawet błąd w nazwie miejscowości w której urodziła się Stefania, może osoba wypełniająca dokument pomyliła fakty.
Pozdrawiam
Jolanta
: pt 28 gru 2012, 19:04
autor: maga100
Czy to ten sam temat?
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... owie.phtml
Trochę nie zgadza się.
Małgorzata
: pt 28 gru 2012, 19:21
autor: beatabistram
chyba nie ten sam, bo tam poszukiwana pielegniarka a Stefania jest bez zawodu , ale miejsowosci sie zgadzaja !
Ja to nazwisko czytam Kurzynski Jozef + -

Ten wniosek z 65 jest faktycznie pisany roznymi charakterami pisma, ale dla mnie wyglada na to, ze to Stefania napisala mezatka (a pani urzedniczka poprawila "na lepiej" - na zamezna

...zreszta chyba lubila robic korekty
... ale czemu ? moze poprostu chciala uchodzic za osobe zamezna ?, nie wiem czy to bylo sprawdzane przez urzednikow , chyba nie ?
: pt 28 gru 2012, 19:28
autor: maga100
Myślę, że to chodzi o tę samą osobę, tylko Marek podał różne dane. Stefania mogła zawrzeć nowe małżeństwo ale pozostać przy nazwisku Dyba. O ile pamiętam w 1965r była już taka możliwość.
Małgorzata