Strona 3 z 3

: sob 17 wrz 2011, 11:22
autor: Tomek1973
Wybacz, Włodku. Bardzo Cię przepraszam. To nie było celowo. Poprawiłem.
Też zmykam :)

pozdrawiam - tomek

: sob 17 wrz 2011, 14:42
autor: dpawlak
Sroczyński_Włodzimierz pisze:Darku: ale jeśli (co niekatulane bo kopia aktu wyjaśnia -Śląsk jest) zapis "Prusy" to jest chyba więcej niż jeden Chełm/Chełmo w eks-Prusiech jak mi się zdaje..w tym poza Śląskiem -znaczy się koncepcja"Chełm, ale nie ten na Śląsku"
Nieaktualne było już wtedy gdy uściślałem, że zapis Prusy i pruski poddany wynika właśnie z tego, że Imielnica na Śląsku oraz że Śląsk należał do Prus. To już było wówczas ustalone. Nie chciałem, żeby znowu zaczęto skakać po całej "pruskiej łące".

Patrząc na całą dyskusję widzę, że zdecydowanie za słabo pracuję na opinię, że jestem arogantem, złośliwcem, żeby nie powiedzieć chamem, jaką zdobyłem jakiś czas temu na tym forum (tu pozdrowienia dla pani Ewy ;) ),
więc kilka uwag krytycznych do Kasi:
Skany na picasie mało czytelne, nie używam więc nie wiem, czy to za mały rozmiar, czy picasa sama pogarsza. Wiem, że masz tłumaczenia przynajmniej ślubu, nie skazuj nas na psucie oczu i odcyfrowywanie czegoś, co już ktoś przetłumaczył. Ci, którzy i tak będą chcieli sami sobie odczytać, też będą wdzięczni za przetłumaczony tekst, bo łatwiej. Nie mówię już o obowiązkowym linkowaniu zdjęć, bo pytania typu "czy aby na pewno Imielnica na Śląsku" były by bezprzedmiotowe. Jeśli poruszałaś temat gdzie indziej, można dać link, wiem że można sobie tamten wygooglać, ale to Tobie na czymś zależy, a nie nam. Ja miałem kaprys odpowiedzieć tylko dlatego, że Cię kojarzę z portali lubelskich i ten temat gdzieś już widziałem, nie wiem czy pomogłem, ale temat zwrócił uwagę i trochę się wyjaśniło. Często takie "błahostki" decydują o tym, czy ktoś w ogóle odpowie. No i na tym etapie doświadczenia rozróżniaj twarde fakty od swoich interpretacji, to też pomoże osobom trzecim.

: sob 17 wrz 2011, 17:38
autor: kasiek
Tomek1973 pisze: Podsumujmy - gdyby skorzystała Pani z mapy i zidentyfikowała Chełmo (leżące ok. 10 km. od Wielgomłynów), odpadłoby sporo wątpliwości i pytań. A gdyby sięgnęła Pani do SMKP, to odpadłyby następne. W zasadzie - nic by z nich nie zostało. Wtedy zwróciłaby się Pani na forum z pytaniem o Imielnicę.
tomek
to moze ja jeszcze raz, wyrazniej:

wiem i wiedzialam przez prosba o pomoc gdzie leza Wielgomlyny, Rudka i wszystkie inne miejscowosci powiazane z moim "problemem"

poza tym, wyraznie napisalam, ze ksiegi z Chelmna, tego obok Wielgomlynow juz dawno zamowilam, co jednoznacznie swiadczy o tym, ze mape przegladalam (niech juz Pan skonczy z tym stwierdzeniem, bo bledne jest)

blednie myslalam, ze zapowiedzi byly w parafii pana mlodego (tej w ktorej sie urodzil) wiec szukalam Imielnicy nalezacej do Chelmskiej parafii, proste?
wystarczylo mnie z tego bledu wyprowadzic w ramach pomocy o ktora prosilam, zamiast tracic czas na te nikomu niepotrzebne komentarze swiadczace tylko i wylacznie o Pana podejsciu do tych mniej wiedzacych, niedouczonych itd

mnie Pana opinia na moj temat kompletnie nie interesuje, a w swietle tego postu/tematu swiadczy tylko i wylacznie o Pana charakterze;
natomiast z checia skorzystalabym z Pana wiedzy, rozleglej...
z Wlodka rowniez, i sprawdze alegaty w AP (dziekuje)

Darku, jak wyzej, dziekuje za pomoc
a jesli chodzi o stan skanow, uwagi prosze kierowac do Family Search; ich skaner a ksiegi zeskanowane tak a nie inaczej (ja sie ciesze, ze w ogole sa)

: sob 17 wrz 2011, 20:53
autor: AlicjaSurmacka
Witajcie!
Kasiu dzięki za chęć pomocy. Ja parafię Chełmo przeglądałam dwa razy. Raz jakieś 4 lata temu i kolejny raz w tym roku w wakacje.
Szczerze mówiąc przegląda się bardzo ciężko bowiem w skorowidzu są zarówno urodzeni jak i zaślubieni i zmarli wymienieni alfabetycznie ale tylko z samego imienia i nazwy wsi w której odnotowano dany akt. I tak jest chyba do roku 1835. Dopiero później pojawiają się w skorowidzu nazwiska.
Natomiast jeżeli chodzi o parafię w Wielgomłynach, to i owszem mam prośbę bowiem w Sokolej Górze w roku 1812 urodził się mój pradziadek Tomasz Sobieraj. W akcie ślubu występuje już jako Tomasz Sobierajczyk czyli Marcinkiewicz. W AP Łódz są akty od 1818 roku. Nie wiem gdzie Ty będziesz przeglądała ale ten akt urodzenia z 1812 interesuje mnie szczególnie.
Zresztą już na ten temat już na forum pisałam

http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... wicz.phtml

A ja postaram się Tobie cokolwiek odszukać z tego co mnie już jakiś czas temu prosiłaś.
Pozdrawiam Alicja

: sob 17 wrz 2011, 21:20
autor: Sawicki_Julian
Witam , poczytałem i nie taki powinien być koniec , poszukiwania to trudny kawałek chleba do ugryzienia , złości człowieka niemoc na dostęp do ksiąg w niektórych parafiach , brak odpowiedzi z archiwów z za wschodniej granicy , ale tu my mieszkańcy miejscowi dajmy dobry przykład i pomagajmy tym z za oceanu w tym Kasi , dziewczyna sama oferuje pomoc jak mało kto i nie można pomagać a potem wydziwiać , w tym miejscu moim zdaniem jak na Polaków przystało należy się dobre słowo Kasi z Ameryki , wtedy będzie miło poczytać zakończenia wątku. Ja tu niczego nie nakazuje , myślę tylko że kobietą należy się szacunek , bo genealogia to przeszłość i przyszłość rodzaju ludzkiego zawsze razem w parze ; pozdrawiam - Julian

: sob 17 wrz 2011, 23:01
autor: kasiek
Julian :)
jak zawsze z dobrym slowem; strasznie milo, dziekuje.

Alicja,
powiem szczerze, ze nie pamietam o co prosilam :); a jak to bylo dawno, to moze byc juz nieaktualne. Przypomnij mi.

Ksiegi Wielgomlynskie mam z Family Search, bo tylko do nich mam dostep. Moi przyjechali w tamte strony w 1877, takze nie mam wczesniejszych filmow. Ale, jak chcesz to mozesz zamowic interesujacy Cie filmi wyslac do mojej czytelni, 15zl to chyba kosztuje i Ci go przejrze. Chyba, ze sama masz dostep do czytnikow w Polsce.

https://www.familysearch.org/search/cat ... m%2F226040