Moja propozycja, akty osób spoza parafii

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Magdalena_Dąbrowska

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 359
Rejestracja: wt 15 wrz 2009, 10:16

Post autor: Magdalena_Dąbrowska »

Oczywiscie wszyscy działajmy do swojego woreczka, do siebie do siebie a ja na przekór będe od siebie od siebie. Owszem przetwarzanie rozproszone a jakże ale zzaarówno przy obliczeniach na rzecz astronomii czy w przypadku "przeczesywania" nieba czy przy innych szczytnych celach naukowych działających na bazie przetważania rozproszonego jest ktos cos kto to "ogarnia" w całosc bo po co komus miliony studentów i uczniów wypatrujących oczy wypatrując nowych galaktyk i gwiazd jesli nie ma z tego "wymiernych" skutków a dla mnie takim skutkiemjest projkt taki jak geneteka.

Oczywiście można szuakc indywidualnie krok po kroczku ltajaąc od parafi do parafii ale ja jestem za praca zespołową bo skoro działamy kazdy indywidualnie to co pan robi na tym forum? Każdy sobie i bez niczyjej pomocy a jak nie to przepraszam moze kogos urażę ale to jest pasozytnictwo- bo korzystac ze wspólnego dzieła tak ale dołozyc sie do niego zasłaniając się przetwarzaniem rozproszonym to juz nie... lekka taka dygresja
rwelka

Nieaktywny
Posty: 523
Rejestracja: czw 12 cze 2008, 17:47

Post autor: rwelka »

Pani Bożenna zakładając post podała wielką myśl ale trudną do zrobienia .

Cały czas mi to siedzi w głowie jak w sposób techniczny zrobić .

Bo to wielka różnica .

Ja szczególnie śledzę Olędrów i mam kilka takich parafii i to ich przemieszczanie było naturalne .

W taki sposób dowiedziałem się o swoim Olęderskim pochodzeniu .
Wystarczyło tylko nanieść na mapę .
Ale są trudniejsze problemy .
No ale już kuriozalne są Kaszuby i Kociewie .
Problem jest trudny .

Wysłany: 15-11-2011 - 22:28
Niech Pani Pani Magdaleno dołoży do tego woreczka tyle co ja to wszyscy dożyjemy wiecznej szczęśliwości .
Ja od siebie od siebie .
Wszystkie indeksacje opublikowałem i wszystko jest dostępne .Bez kolektywizacji .

Dokładnie tak
Od siebie ,od siebie .
Najpierw trzeba sprawdzić a nie opowiadać rzeczy nie byłe.
Trzeba po prostu poszukać mojego nazwiska na projekcie poznań i przy kilkudziesięciu parafiach i usc i tyle.
A zagadnienie nazywa się prosto : Odnaleźć na Internecie dane o przodku .. tak to się nazywa.

Oczywiście głównym wzorcem dal mnie jest Pan Kielak na Genealogii Polskiej ,który własnym sumptem i czasem za własne pieniądze założył nieograniczoną i niekomercyjna bazę drzew .
My to realizujemy w mniejszej skali -jakieś 30 rodzin ale zawszeć .

... na zakończenie moja lekka dygresja ..
trafiła Pani w sedno .
Nasze przebywanie na stronie nie ma sensu .
Administrator powinien podziękować Pani za taką antyreklamę .
To moja dygresja .
Chwała Panu ,że koledzy mają podobne zdanie ...jak wyżej

* (moderacja scalenie wypowiedzi wysyłanych na Forum)
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Kolektywizacja kojarzy mi się z przymusem - chyba nietrafione porównanie Panie Ryszardzie.
Po co w ogóle mieszać politykę do tak przyjemnej pasji, jaką jest genealogia ?

Ja nie widzę problemu w tym, by indeksy przez siebie wykonane przesłać zarówno do baz lokalnych jak i do wszystkich serwisów, gdzie warto byłoby taką pracę zamieścić.
To nie tylko chodzi o to, by podzielić się efektami swojej pracy z innymi.
Dane zebrane w jednym miejscu to szybki dostęp do danych (szanowanie czasu innych osób)
Czemu nie ułatwiamy sobie życia ?

AK
Magdalena_Dąbrowska

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 359
Rejestracja: wt 15 wrz 2009, 10:16

Post autor: Magdalena_Dąbrowska »

I widzi Pani :

"A zagadnienie nazywa się prosto : Odnaleźć na Internecie dane o przodku .. tak to się nazywa." wcale nie prosto bo ja bym nie szuakla na internecie tylko w... a chodzi mi po krótce o to ze skoro Państwo korzystacie ze wspólnego dzieła "geneteka" a sadze że zaglądacie tam to troche nie fair wobec osób cięzko pracujących nad nią jest nie dołozenie sie a korzystanie. Tak uważam. Korzystam z forum, za darmo, szuakm porad, pomocy itp to poczuwam sie do obowiazku wywdzieczenia się. Ale ja taka idealistka jestem co uważa że za cos otzrymanego nalezy sie podziękować. Nawer Pani urzednik za wysłanie metryki, bo chciała bo była miła bo.. tak mnie wychowano. I drazni mnie jeszcze jedno poczucie ze jak cos jest w internecie to jest ogólnie dostepne- jak Pani wie jaki jest adres i owszem ale to tak jakby w sojej naiwości uważac że skoro przodek sie urodził i jest w jakiejś parafii jego metryka to pstryk i mamy- ale tak nie jest trzeba szukać i szukać i szukać I skoro podejmujemy sie indeksowania czegos więcej niz dane własnej rodziny to chyba w celu podzielenia sie efektem swojej pracy z innymi zapaleńcami. Ale jak juz wspomniałam naiwna jestem, młoda, niedoswiadczona.

Wysłany: 15-11-2011 - 23:13
Dziękuje Pani Aneto bo juz myślałam że to Tylko ja mam takie poczucie ze polityka i kołchoz to jedno a geneteka to drugie
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Nie wiem, Pani Magdo, czy te uwagi kieruje Pani do mnie ?
Ja doskonale rozumiem o czym Pani pisze i podzielam Pani pogląd.

Pozdrawiam
Aneta
Awatar użytkownika
Łopiński_Jacek

Sympatyk
Ekspert
Posty: 204
Rejestracja: wt 21 lis 2006, 00:48
Lokalizacja: Szczecinek; Łódź
Podziękował: 1 time
Kontakt:

Post autor: Łopiński_Jacek »

Kaczmarek_Aneta pisze: Dane zebrane w jednym miejscu to szybki dostęp do danych (szanowanie czasu innych osób)
Czemu nie ułatwiamy sobie życia ?

AK
I to powyższe zdanie uważam za kluczowe i podsumowujące w całej tej dyskusji.
Jeżeli wszystkie zindeksowane zasoby byłyby umieszczone w jednej bazie, lub też, stworzona byłaby wyszukiwarka, która przeszukiwałaby wszystkie takie bazy, to siadam wpisuję nazwisko i mam przegląd, gdzie co i jak. Jaka to oszczędność czasu.
Zaznaczam, że chodzi o wyszukiwarkę, a nie kolejną stronę, na której jest wykaz zindeksowanych parafii z informacją, na której innej stronie co można znaleźć.
W przeciwnym wypadku trzeba przeglądać każdą z tych baz z osobna, otwierając ją, wpisując dane nazwisko, a często wiele nazwisk, jedno po drugim, na każdej ze stron, strona po stronie.
A powtarzanie w co drugim poście z "uporem maniaka", jakie to ważne teraz jest przetwarzanie rozproszone, jest po prostu nie na miejscu, bo chaos w dzisiejszym świecie i tak jest już nader wielki i mamy go pod dostatkiem.

Pozdrawiam serdecznie :)
Jacek Łopiński
Moja genealogia
www.jaceklopinski.pl
Zapraszam również na Forum Genealogiczne Łopińskich
www.lopinscy.pun.pl
Awatar użytkownika
Andrzejowski_Ryszard

Sympatyk
Posty: 95
Rejestracja: ndz 22 maja 2011, 15:24
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Post autor: Andrzejowski_Ryszard »

Łopiński_Jacek pisze: Jeżeli wszystkie zindeksowane zasoby byłyby umieszczone w jednej bazie, lub też, stworzona byłaby wyszukiwarka, która przeszukiwałaby wszystkie takie bazy, to siadam wpisuję nazwisko i mam przegląd, gdzie co i jak. Jaka to oszczędność czasu.
Coś podobnego właśnie chciałem napisać, ale jakoś nie umiałem pozbierać myśli i podeprę się tym cytatem.
Dodam jeszcze, że argument z przetwarzaniem rozproszonym jest jak najbardziej chybiony. Właśnie projekty typu geneteka i metryki, są idealnym przykładem rozproszonego przetwarzania danych. Gro użytkowników, na wielu (w tym wypadku własnych) komputerach przelewają dane z papieru do postaci cyfrowej, a następnie przesyłają je do jednej bazy danych.
Pozdrawiam
Rysiu Andrzejowski
mmaziarski

Sympatyk
Tytan
Posty: 1034
Rejestracja: ndz 30 mar 2008, 13:10
Lokalizacja: Jasło

Post autor: mmaziarski »

Dyskusja trwa trzeci dzień i nikt nie napisał o posiadanych indeksach poza geneteką.
Czyli nie ma nad czym dyskutować.
Pozdrawiam
Mieczysław
MMaziarski
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

Szanowny panie Mieczysławie.
Jeśli ktoś ma z góry określoną tezę, do której dopasowuje fakty, to nie dostrzega nawet napisanych wielkimi literami przykładów, a co dopiero gdzieś normalnym drukiem w tle wiadomości. Nie raz był podawana strona będąca linkownią do różnych baz danych www.ksiegi-parafialne.pl
Tylko biorąc pod uwagę uaktualnienia z ostatnich 30 dni znajdzie się 7 innych niż geneteka baz danych, w tym i tą gdzie i ja coś zamieszczam. Ja wiem, że geneteka pewnie największa, ale nie zakłamujmy rzeczywistości, że jedyna.
Sprawa druga, to o co pyta się Tomasz
tomaszi pisze:Mimo dobrej woli nadal nie rozumiem powodów dla których nie jest możliwe zamieszczanie efektów swojej ciężkiej pracy (kompletnych roczników indeksów parafii) równolegle tj w bazie widniejącej na stronie prywatnej oraz w bazie projektu Geneteka czy też bazie innego Towarzystwa?
Ależ jest możliwe i sporo osób to robi. Patrząc na przykład woj. lubelskiego zdecydowana większość indeksów pochodzi od osób, które indeksują w ramach lokalnych projektów i grup i przy okazji wrzucają to do geneteki, ich wolna wola. Gdyby tego nie robiły, prawie nic nie byłoby w genetece z tego regionu, co nie oznacza, że nie byłby w ogóle w internecie. Ja się zastawiam, co by było gdyby wszyscy bez wyjątku tak robili. Kto zaglądałby na serwery lokalne i lokalne bazy dany gdyby wszystko można było znaleźć w genetece. Po co mam oglądać część zasobów skoro mogę oglądać całość? Kto zasilałby projekty indeksacyjne, które rodzą się właśnie w społecznościach lokalnych i które są zintegrowane wokół lokalnych stron? Dla tych lokalnych portali podstawową zachętą do ich odwiedzenia i jednocześnie potencjalnego naboru do indeksacji są właśnie unikalne indeksy z danego terenu.
Zgadzam się, że jedna baza jest wygodniejsza dla użytkownika niż kilka. Tyle, że to co jest wygodne na dziś, nie koniecznie jest wygodne w dłuższej perspektywie czasowej. Co jest ważniejsze dla użytkownika, jedna baza, czy szybszy postęp w indeksacji, zależy właśnie od tego, jaką perspektywę wybierzemy.
Moja teza, to nie są strachy na lachy. Obserwuję lokalnie dwa konkurujące portale (a przynajmniej miałem nadzieję na jak najdłuższą konkurencję). Pierwszy oficjalny, który zaniedbywał sprawy indeksacji, był nawet pomysł aby wszystkie indeksy przenieść do geneteki oraz drugi, działający od pół roku, który postawił właśnie na indeksację i na powiększanie bazy indeksów. Dziś ten pierwszy usycha, a drugi publikuje na potęgę, po pół roku działalności pół miliona indeksów (zaraz zaraz, czy to nie jest takie samo tempo jak geneteki?) a działaniami swoimi ogranicza się tylko do jednego województwa, a nie całej Polski. Zgoda. Tylko część trafia do geneteki, ale za to wszystkie do internetu. Co dla użytkownika ważniejsze, że może znaleźć 6mln indeksów w genetece plus kilkadziesiąt tysięcy rocznie z obszaru lubelszczyzny, czy te same 6mln plus od 0,5 do 1mln z lubelszczyzny co roku tyle, że w innej bazie.
Klikanie myszką jest tak bardzo niewygodne?

Rzecz trzecia. Opracowanie programu, który pozwoliłby przeszukiwać wszystkie bazy z jednego miejsca.
Na szczęście, ze względu na brak wspólnego standardu rzecz chyba niewykonalna.
Nie wiem jak dziś, ale kiedyś na takie programy krzywo patrzono, bo wykorzystywały zasoby ze stron na których były umieszczone nie przyczyniając się do ich promocji i rozwoju. Jedyne z czym mi się to kojarzy, to termin pasożytnictwo.
Dlatego tak bardzo podoba mi się strona www.ksiegi-parafialne.pl, która stara się udostępnić z jednego miejsca linki (a nie zasoby) do baz danych. Dzięki temu użytkownicy mają trochę wygodniej. Jednocześnie strony, na których się bazy znajdują są odwiedzane przez użytkowników i bywa, że wspierane następnymi indeksami, czy nawet dyskusją i poradami na forum.
Magdalena_Dąbrowska pisze:Jako że znalazłm kilka przełomowych danych właśnie dzięki genetece to zaoferowałam swoja pomoc w indeksowaniu.
Gdyby się okazało, że te same indeksy znajdują się na stronie regionalnej i oba zostały umieszczone przez tych samych autorów, którzy są z tą stroną i tym regionem związani, to lepiej by było podziękować genetece robiąc dla geneteki czy podziękować autorom na ich portalu i zrobić coś dla tego portalu? W obu przypadkach wyniki dostępne dla wszystkich, czyli i tu i tam robimy dla ogółu, a jednak jest subtelna różnica.
Kaczmarek_Aneta pisze: Mnie też boli rozproszenie indeksów w różnych miejscach a jeszcze bardziej niewielkie zaangażowanie genealogów w projekty indeksacyjne - wystarczy spojrzeć na plany w Genetece, by się przekonać, jak wiele jest do zrobienia a przecież to tylko kropla w morzu potrzeb.
Niestety nie potrafię tak krótko i zwięźle napisać tego co Aneta. Zgadzam się z obserwacjami, czy zgadzamy się również z wnioskami jakie z tego stanu rzeczy wyciągamy?

No i patrz zamiast indeksować marnuję czas na forum w nadziei, że choć dla 10% będzie zrozumiałe to, co nieudolnie staram się przekazać.
Już znikam ... do indeksacji. :-)
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
Magdalena_Dąbrowska

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 359
Rejestracja: wt 15 wrz 2009, 10:16

Post autor: Magdalena_Dąbrowska »

Uważam że taki projkt jak indeksowanie metryk powinno miec jedna głowna baze bo argumenty ze jak masz nazwe parafii to znajdziesz prywatne indeksy a co jesli jak ja mam rodzine w której każde z czternasciorga dzieci urodziło sie w innym miejscu na całym podkarpaciu i co mam tak wymyslac a moze tu a moze tu- w zasadzie to i tak tez robie ale to szukanie nie igły tylko ziarnka maku w całej stodole siana. W genetece mam przynajmniej poglad gdzie takie nazwisko wystepuje i mogę je namierzyć. Ale przypominam ze n ametrykach się nie kończy ilokalne towarzystwa i genealodzy maja mnustwo pola do popisu bo sa tony innych akt w których mozna szukać informacji. Bo nie iem jak dla Państwo ale ja chciałabym z czasem znalesc możliwie wiele informacji o przodkacha nie tylko imie nazwisko urodził się i zmarł po drodze jakis ślub. I wtedy majac pogląd skad i gdzie był dany delikwent bede kopac w lokalnycg bazach wszelkich inforamcji ale projkt taki jak geneteka jest punktem wyjściowym.

Własnie spedziłam spędziłam cały wieczór szuakjąc innego spisu , indeksu który by wniusł cos do moich poszukiwań i po przekpaniu masy stron bez sensu wróciłam do geneteki choc nie powiem na kilku stronach zabawiłam dłuzej ale tez bezowocnie, a na wiasem mówiac czekam na materiały do indeksowania- kazano mi zaczekac na "przydział"


Wysłany: 16-11-2011 - 23:51 *
przepraszam za okropne literówki ale padam na nos- zmiast iśc spać z kurami znów mnie "wciagneło" tym razem od strony męża- ma ktos jakiś indeks z powiatu działdowskiego?

* (moderacja scalenie wypowiedzi wysyłanych na Forum)
rwelka

Nieaktywny
Posty: 523
Rejestracja: czw 12 cze 2008, 17:47

Post autor: rwelka »

Pani Magdaleno

Literówki czy " palcówki " nie są ważne i typowe dla pisma komputerowego.
Wracając do tematu .

Pisze Pani o " przydziale " i że czeka Pani na przydział materiałów do indeksowania .
Widzi Pani to właśnie jest przewaga tysięcy genealogów nie powiązanych z żadnym projektem a robiącym swoje .

Ja materiałów do zindeksowania mam aż za dużo i nie wiem za co najpierw się zabrać .
Pewnie jeszcze nasze wnuki nie zdążą tego przerobić .

Ale reżim pracy ustala właściciel drzewa genealogicznego - bo to jest priorytet .

Przecież wszyscy chcemy znaleźć przodków i tym się kierujemy .

Zasada jest prosta .

Zupełnie nie jest istotne gdzie materiały są umieszczone ale ile tych materiałów umieszczono i jakie szanse mam znaleźć dzięki temu swoich przodków .

Internet jest siecią ogolnodostępną i komasacja niestety ma swoje wielkie wady .

Mnie się bardzo podoba lokalny projekt Ziemia Dobrzyńska

Robią świetną robotę .
I zupełnie nie jest istotne czy to będzie skomasowane czy tez nie .

Ważne jest co zrobili .

I takich projektów powstają setki a dzięki sieci internetowej wszystko to jest dostępne od ręki .
I nie ma żadnego znaczenia czy to jedna baza czy tez nie .

Pozdrawiam
Magdalena_Dąbrowska

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 359
Rejestracja: wt 15 wrz 2009, 10:16

publiczne ale gdzie szuakć?

Post autor: Magdalena_Dąbrowska »

tomaszi pisze:
rwelka pisze:Panie Tomaszu
Jak to
Wszystko jest dostępne i umieszczone w Internecie czyli publiczne .
To w czym problem?
- publiczne owszem - ale czy tym samym łatwo dostępne dla ogółu zainteresowanych?

- doprecyzowując - mówiąc o indeksach mam na myśli kompletne roczniki danej parafii zindeksowane wedle pewnego standardu a nie tylko wybrane akty dot. własnej rodziny?
Popieram Pana tOmasza w pełni. Ja też przekpopuje się przez setki cudzych drzew gdzie głównie pojawia się napisa- drzewo prywatne , nie masz uprawnień... więc niby upublikowane ale nie dostępne...
INdeksowanie jest cięzką żmudną pracą która wykonujemy w celu ułatwienia komuś poszukiwań. Jesli indeksujemy coś poza swoja rodziną to nie widze sensu takiego działania jesłi efekty tej pracy chomikujemy na swoich prywatnych stronach jednocześnie bez skrupółów korzystając z pracy innych wchodząc na strony geneteki i co jakiś czas wrzucajć szukane nazwisko w wyszukiwarkę... a moze ktoś coś skatalogował nowego... bo chyba że wszysscy ci którzy uważają że dzielenie ię indeksami w jednym miejscu jest be nigdy do zasobów geneteki nie sięgneli- ale w to raczej nie uwierzę.
Awatar użytkownika
Komorowski_Longin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 824
Rejestracja: czw 14 kwie 2011, 13:47
Lokalizacja: Parafia Tarczyn

Re: Moja propozycja, akty osób spoza parafii

Post autor: Komorowski_Longin »

Witam
ozanka pisze:Witam serdecznie,
opracowuję jedną z parafii obecnego woj. świętokrzyskiego. Natknęłam się na kilka aktów, zwłaszcza zgonów osób zupełnie nie związanych z tym terenem, ba… sporo odległym od tejże parafii. Np. akty zgonów żołnierzy zupełnie z tą parafią nie mających nic wspólnego ( a może właśnie ktoś ich szuka) i inne osoby, które jakimś zrządzeniem losu znalazły się z dala od rodzinnych stron. Dodam, że to nie odosobnione przypadki, z podobnymi spotkałam się też w wielu innych parafiach. Takie akty wpisuje się do indeksu lub po prostu pomija.
I tu moja propozycja. Czy byłoby możliwe wrzucać takie akty/informacje do przyklejonego gdzieś wątku. Indeksacja danej parafii niewiele wniesie, bo kto będzie się spodziewał aktu np. Jana Kowalskiego, który życie spędził w parafii X w odległej o setki kilometrów parafii Y.
Pozdrawiam
Bożenna
PS. Przypominam sobie o takim wątku, kiedyś był na którymś z portali genealogicznym. Został bez odzewu, a szkoda.
Próbuję odświeżyć ten wątek z zapytaniem jak wyżej, czy nie można by zamieszczać indeksów osób z poza parafii, a chodzi głównie o żołnierzy różnych wojsk poległych czy zmarłych w"obcej" parafii. Dość często forumowicze piszą o bez skutecznych poszukiwaniach swoich przodków poległych czy zaginionych podczas działań wojennych, tak pewnie dzieje się i u naszych sąsiadów i to z każdej strony świata, taka "centralizacja" bardzo by ułatwiła poszukiwania. Natrafiłem niedawno na akt zgonu osiemnastoletniego żołnierza rosyjskiego, a może ktoś Go szuka, takich przykładów jest zapewne bardzo dużo.
Akt 89 https://picasaweb.google.com/lh/photo/m ... directlink

Pozdrawiam Longin
jart

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1095
Rejestracja: pt 03 cze 2011, 14:45

Re: Moja propozycja, akty osób spoza parafii

Post autor: jart »

Podstawowa (i chyba kluczowa) trudność: w bardzo wielu przypadkach brakuje koniecznych danych i nie da się jednoznacznie określić czy dana osoba to tubylec czy przyjezdny. Dodatkowo, występuje szereg innych komplikacji - wg. mnie, stosunek jakości którą można by realnie osiągnąć i płynących z tego korzyści, w porównaniu do włożonej pracy wygląda słabo (krótko - nie opłaca się tego robić...).
pozdrawiam
Artur

Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

te dane przeciez i tak będą w genetece
po co odrębna baza?

rozumiem, jeśli miałaby dotyczyć osób nieindeksowanych na tym etapie rozwoju ba PTG (świadkowie, zgłaszający, chrzestni) ale jeśli są i tak zindeksowani jako główny podmiot to w czym problem wyszukać wśród zindeksowanych zgonów?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”