Strona 3 z 3

: czw 23 lut 2012, 11:44
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Lidio!

Można cuda prostym html-em, ale nie wymagaj nawet podstaw języka programowania od użytkowników forum. Skrypt został po to napisany, żeby nie trzeba było znać html-a.
Co do zasady, to ukrywanie "treści" linku pod nazwą nadaną przez linkującego, bądź przez automat/inny serwis jest wyjątkowo nieeleganckie i w w wielu serwisach niedostępne. Powód? Zagrożenie - nie wiesz w co klikasz, jeśli chcesz wiedzieć musisz wykonać dodatkową pracę "rozkodowania ukrytego linka". Jeżeli nie chcesz to w końcu "niewidzialna ręka wirusów" Cię pokona

Dodatkowo:
Przy widocznej niechęci zamieszczających linki do aktów z metryki.genealodzy.pl do opisów i doświadczenia płynącego spoza tego faktu, przy widocznym linku większość parafii identyfikuję od razu -na pierwszy rzut oka.
I jeszcze -jak nie wiem w co klikam, to na ogół nie klikam. Jeśli będziesz "kodować" to raczej nawet nie zerknę...i chyba nie tylko ja:)
Więc może (może!) będzie "zgrabnie i elegancko" ale mniej użyteczne niż "prosto, surowo, zgodnie z celem".

Pozdrawiam Cię serdecznie

: czw 23 lut 2012, 12:15
autor: Virg@
Włodzimierz Sroczyński pisze:
I jeszcze -jak nie wiem w co klikam, to na ogół nie klikam. Jeśli będziesz "kodować" to raczej nawet nie zerknę...i chyba nie tylko ja:)
Więc może (może!) będzie "zgrabnie i elegancko" ale mniej użyteczne niż "prosto, surowo, zgodnie z celem".
Włodku,

i tu się z Tobą nie zgadzam. Nie wszystko musi być na widoku. Dlatego ludzie wymyślili np. szafy, szuflady czy obudowy :D.
Jeśli masz obawy i bardzo chcesz widzieć na co będziesz klikał, to wystarczy najpierw kliknąć prawym przyciskiem myszki na tekst, wybrać z wyświetlonej listy „Właściwości” i już masz cały ten długaśny adres URL ukryty pod tekstem.

Pozdrawiam serdecznie –
Lidia

: czw 23 lut 2012, 12:27
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Ja nie mam z tym problemów:)
tiny, tnij i podobne - nie sprawdzisz (stąd "zakaz")
Nie chcesz przyjąć, że natura w stanie najniższego potencjału się utrzymuje, tj sprawdza się co wymaga mniej wysiłku -nie przyjmuj. Słusznie! Ja też często nie przyjmuję "nie da się". I się nie dziwię efektom takiego nastawienia, no może trochę czasem, ale rozczarowany nie jestem.

Widzę "od razu" i kojarzę - jest szansa, że pomogę jeśli potrafię. Czym większego wysiłku wymaga się ode mnie, tym mniejsza chęć uczestnictwa.
Myślisz, że to rzadkie, niespotykane, nietypowe?:)
Jak ja będę chciał pomocy to postaram się ułatwić życie potencjalnym pomagającym. Uda mi się albo nie uda, będę potrafił albo nie będę. Ale się postaram.
Jak widzę, że komuś nie chciało się ułatwić mi życia, wręcz utrudnia, zwiększa czas potrzebny na dostanie się do "mięcha informacyjnego" to ja muszę coś mieć z takiej zabawy. Może być satysfakcja:)
Ale doba ma 24 godziny.
Czujesz się usatysfakcjonowana wyjaśnieniem dlaczego, moim zdaniem, wymaganie "to sobie sprawdź jak chcesz minimum bezpieczeństwa zachować - to nie takie trudne - masz przepis" i "elegancja" ..mają mały wspólny obszar?:)
Pozdrawiam

P.S. tu chcesz coś "sprzedać" i to raczej półka sklepowa nie szafa. A jak już to ma być przeszklona, a w ciemnych miejscach to pluskwy siedzą i polują na nieostrożnych:)

: czw 23 lut 2012, 13:05
autor: Sawicki_Julian
Witam, muszę się trzymać zasad Jerzego i pisać poprawnie, wiedziałem ze dwaj fachowcy od genealogii dojdą do porozumienia ,także Lidia dobrze to ujęła ale tak z praktyki widzę ze kto się podpisuje imieniem i nazwiskiem jest bardziej odpowiedzialny za to co tu pisze. Także moim zdaniem jeśli mamy sobie pomagać i mówimy tym samym językiem to czego się nie rozumiemy, co jakiś czas ktoś zwraca na to uwagę ale to jest tak tylko w połowie widoczne np. przy niektórych podanych metrykach nie ma podanego nazwiska wsi lub danej osoby, tylko ten kto zna to wie co tam pisze, bo wszystko jest w słowniku a nazwisk nie ma by je przetłumaczyć np. z rosyjskiego i efekt taki ze napisze się ze znakiem zapytania np. Zieliński a ktoś odpisze że to Żeleński i człowiek wychodzi na durnia.
Pozdrawiam - Julian

: czw 23 lut 2012, 16:31
autor: Aftanas_Jerzy
Witam wszystkich dyskutantów!

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego A.D. 2012 stał się okazją do wymiany poglądów na temat przestrzegania zasad czystości języka polskiego w praktyce komunikacji na naszym forum. Kilka spraw sobie wzajemnie wyjaśniliśmy, wyciagnęliśmy kilka kompromisowych wniosków, a Lidia zgłosiła propozycję kontynuacji takich dyskusji lingwistycznych w nowej formie (stały temat na forum pod nazwą 'Zaciszny kącik dla fanów lingwistyki' na wzór zaczerpnięty z portalu historycznego HistMag.org, patrz - http://histmag.org/forum/index.php?topic=6532.0).
Odniosę się do tych zagadnień:

1. Przestrzeganie podstawowych zasad języka polskiego w komunikacji na forum
Zwyczaj szybkiego pisania z pominięciem polskich znaków diakrytycznych, bez interpunkcji, z pomijaniem całych fragmentów zdań, stosowania akronimów i skrótów - to efekt dostosowania się użytkowników do wymogów płynnej interakcji na forach społecznościowych, czatach, komunikatorach, w sieciach telefonii komórkowej. Sam stosuję takie sposoby, chociaż rzadko i nie z każdym dyskutantem.
Nasze forum jest częścia serwisu PTG realizującego zadania statutowe, w tym służenia bezinteresowną pomocą, wymianą doświadczeń, wiedzy genealogicznej, historycznej, etymologii etc. Wypowiedzi i artykuły są archiwowane i stanowią znaczny dorobek środowiska, udostępniany bez ograniczeń szerszemu ogółowi. Taki charakter forum stawia wyższe wymogi przed użytkownikami i dyskutantami. Wypowiedzi powinny być zrozumiałe dla każdego czytelnika, tu i teraz, a jeśli trzeba będzie, to nawet za rok.
Musimy więc znajdować złoty środek pomiedzy szybkością reakcji i jasnością oraz językową poprawnością wypowiedzi. Niestety trzeba się liczyć z koniecznością sięgania do literatury, słowników, bibliotek cyfrowych, poradni językowych, Wikipedii itp. A to wymaga czasu, ale efekt jest trwały. Kopalnią wiedzy w zakresie językoznawstwa są internetowe poradnie jezykowe, a dla mnie, to sprawdzone bogate archiwum poradni językowej Uniwersytetu Ślaskiego (stąd właśnie pochodzi cytat dla Włodka o kropkach po liczebnikach). Link do Poradni:
http://www.poradniajezykowa.us.edu.pl/baza_archiwum.php
Popełniam jak wszyscy błędy językowe, ale staram sie je eliminować, nie jestem purystą. Wiem, że język potoczny i literacki ulega zmianie: czasem w dobrą, a czasem w złą stronę, że ludzie borykają się z różnymi problemami technicznymi, których nie zgłaszają jednak w zakładce tematycznej forum "Porady techniczne".

2. "Zaciszny kącik dla fanów lingwistyki"
Lidia jest znana ze staranności słownictwa polskiego i szerokiej wiedzy. Z przyjemnością czyta się jej posty-artykuły. Ja jednak nie poprę Twojej inicjatywy, z podstawowego powodu jakim jest niejasna rola takiego "kącika". Są przecież fora lingwistyczne, poradnie uniwersyteckie, serwis Polskiego Towarzystwa Lingwistyki Stosowanej, gdzie gromadzą sie miłośnicy i znawcy. My też mamy elementy językoznawstwa w wielu działach naszego forum (onomastyka, etymologia języka, slawistyka, germanistyka etc). Obawiam się, że taki "kącik" szybko stanie się wąskim gronem specjalistów - dyskutantów z tematyką luźno związaną z naszymi zadaniami statutowymi.

Dzień 21 lutego stał się rzadką okazją do dyskusji o stosowaniu zasad języka polskiego w naszym środowisku. Powiedzieliśmy sobie kilka, nieraz gorzkich prawd, ale sądzę, że nikt nie obraził się. Za wszystkie ostre określenia, na które sobie pozwoliłem (po raz pierwszy na naszym forum), z całego serca przepraszam, a szczególnie Włodzimierza Sroczyńskiego, którego zawsze ceniłem za wiedzę, zaangażowanie i bezinteresowność w udzielaniu pomocy innym.