eliza1952 pisze:
Kuba jeśli robiłeś te fotografie jako osoba prywatna bez oficjalnej umowy z archiwum na umieszczanie zdjęć w internecie to raczej nie możesz tego robić taką informację otrzymałam w archiwum jak zapytałam czy mogę umieszczać zdjęcia.
Myślę że będzie to można załatwić bez ponownego fotografowania.
Co do samej akcji, pracownicy są raczej przychylni, jeden pan sam nawet w wolnej dyskusji mówił "jak indeksować, to umówić się grupą".
Jeśli miałbym pomóc przy tym nazwijmy to projekcie, wolałbym raczej dostarczać fotografii niż spisywać z nich nazwiska.
Przy tym pracę i zespół trzeba zorganizować-całkowita liczba uczestników jest oczywiście dowolna-ale moim zdaniem potrzeba więcej piszących, niż fotografujących, ze względu na to, że fotograf ma przy jednej księdze dużo mniej pracy niż indeksujący.
Trzeba wziąć pod uwagę, że w pracowni na Placu Wolności, a więc dla lat 1808-1875, mamy 15 czytników, z czego tylko kilka ma duży płaski ekran (chyba 6 lub 7). Trzeba więc ustalić, kto i kiedy będzie mógł przychodzić.
Podzieliłbym pracę następująco- w archiwum pojawiali by się tylko fotografowie, załóżmy dwóch-trzech w jeden dzień, żeby mogli się nawzajem konsultować. Następnie przesyłaliby sfotografowane indeksy swoim współpracownikom na pocztę. Jak mówiłem, indeksowanie trwa dużo dłużej niż fotografowanie, więc w teorii powinno być więcej tych indeksujących. Żeby zapewnić płynność pracy i częste aktualnianie bazy danych.
W schemacie fotograf->indeksujący brakuje jeszcze ogniwa prowadzącego do Geneteki. Nie mam pojęcia ile osób odpowiada za dodawanie rekordów do bazy, ale wiemy, że odbywa się to porcjami co jakiś czas. Myślę że i tutaj przydałaby się jakaś pomoc.
Co do tego, od jakiej parafii zacząć- wiadomo, że każdy najbardziej łasy jest na indeksy, które sam będzie mógł wykorzystać, ale bądźmy altruistami. Można podzielić łódzkie na regiony i cały zespół na grupy, które będą się tymi regionami zajmowały. Można też zacząć alfabetycznie.
Apelowałbym o poświęcenie dla całego projektu- wtedy i wilk będzie syty, i owca cała. Mam na myśli, żeby każdy, kto zechce indeksować, nie oczekiwał konkretnych tylko parafii.
Myślę, że lepiej poczekać na swoje, a osiągnąć ten szczytny cel, jakim jest opracowanie Ksiąg Województwa Łódzkiego, niż wybiórczą pracą nadwątlić szanse na doprowadzenie go sprawnie do końca.
Tyle ode mnie w tej sprawie.
Sam w archiwum na Placu Wolności mogę pojawiać się w poniedziałki o 12:30 oraz w czwartki ok. 11. Reszta dni raczej odpada.
Pozdrawiam,
Kuba