Mirka
Wysłany: 30-05-2012 - 12:37*
Basiu dziękuję,że zamieściłaś swój kawałek historii. Jest bardzo intersujący.Pokazuje jak różne mogły być losy takich osób jak równiez sama pisałaś różne powody niszczenia dokumentów czy pamiatek.Dzieki Tobie i innymi,którzy tutaj zamieszają swoje problemy poszukiwacze zaginionych bez wieści wiem,że nie jestem odosobniona.
Porównując Twoją historię ze swoją wydaje się,że obie są skazane na rozwiązanie przez łud szczęścia.Chociaż powinno się wydawać,że w moim przypadku znam dane personalne osoby i kilka innych rzeczy to nie powinno być problemu a jednak jest mało prawdopodobne abym ustaliła chociaż gdzie spoczywa krewny.
Czasami sprawę trzeba prowadzić na poszlakach, które mogą w końcu zaprowadzic na jakis trop.
Dziwię się dlaczego Twoja familia jest przeciwko.
Nie poddawaj się i szukaj dalej o rodach książęcych jestem pewna,że coś trafisz.
Ja nie odpuszczę sobie mojego Franka.
Tego życzę wszystkim borykającym się z podobnymi problemami.
Pozdrawiam
Mirka
* (moderacja - scalenie wypowiedzi wysyłanych na Forum)
