Ochrzczenie zmarłego dziecka - możliwe?
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Re: Ochrzczenie zmarłego dziecka - możliwe?
Ewentualnie sprawdzić, co "mówią" księgi na parafii w tej sprawie 
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
-
Piotr_Juszczyk

- Posty: 684
- Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07
Re: Ochrzczenie zmarłego dziecka - możliwe?
Autor otrzymał odpowiedź wiele postów wcześniej. Teraz rozmawiamy o czymś innym. Czy to źle?
Ja nie widzę Darek problemu z tym że nie liczę jako pierworodnego ale wpisuję w drzewo.
Dla mnie słowo pierworodny oznacza coś więcej niż tylko pierwsze dziecko, albo jakiś fakt. Dla mnie oznacza nawiązanie więzi emocjonalnej w dzieckiem oraz uznanie dziecka za swoje. W odniesieniu dla przypadku poronienia jest to trudne do spełnienia. Aczkolwiek jeśli będę przeprowadzał wywiad z rodziną i powiedzą mi naszym pierwszym dzieckiem był X urodzony jako dziecko martwe to uznam to i ja.
Jeśli rodzice zaniosą żywe dziecko do sierocińca ja je wpiszę. Ponieważ to ich dziecko, jeżeli zrzekną się praw rodzicielskich także je wpiszę.
Czyli generalnie jestem za wpisywaniem, czasem jednak jeśli drzewo jest ogólnie dostępne a nie moje prywatne uważam na to co wpisuję. Dla siebie odnotuję wszystko, inni nie powinni mieć dostępu do wszystkich tajemnic rodziny, tak samo mi wszystkiego inni nie powiedzą.
Ja nie widzę Darek problemu z tym że nie liczę jako pierworodnego ale wpisuję w drzewo.
Dla mnie słowo pierworodny oznacza coś więcej niż tylko pierwsze dziecko, albo jakiś fakt. Dla mnie oznacza nawiązanie więzi emocjonalnej w dzieckiem oraz uznanie dziecka za swoje. W odniesieniu dla przypadku poronienia jest to trudne do spełnienia. Aczkolwiek jeśli będę przeprowadzał wywiad z rodziną i powiedzą mi naszym pierwszym dzieckiem był X urodzony jako dziecko martwe to uznam to i ja.
Jeśli rodzice zaniosą żywe dziecko do sierocińca ja je wpiszę. Ponieważ to ich dziecko, jeżeli zrzekną się praw rodzicielskich także je wpiszę.
Czyli generalnie jestem za wpisywaniem, czasem jednak jeśli drzewo jest ogólnie dostępne a nie moje prywatne uważam na to co wpisuję. Dla siebie odnotuję wszystko, inni nie powinni mieć dostępu do wszystkich tajemnic rodziny, tak samo mi wszystkiego inni nie powiedzą.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Re: Ochrzczenie zmarłego dziecka - możliwe?
Witam, tu Janusz ma racje ze także trzeba patrzeć co pisze np. data na marginesie, także moim zdaniem jest to błąd w przepisywaniu. Podam taki przykład ze ksiądz pewnie młody w duplikacie napisał ; zmarł mając jeden rok życia, pozostawił żonę. Przyglądałem się temu aktowi i było napisane tak ; zmarł mając sorok lat, a pisał ksiądz wcześniejszy literkę ,,s " jak jedynkę, widocznie przepisujący odczytał jeden rok miał zmarły i pozostawił żonę, na marginesie ktoś napisał, miał 40 lat ; pozdrawiam - Julian
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Ochrzczenie zmarłego dziecka - możliwe?
napisałbym do biblioteki tamtejszej, tak "na oko" znajdziesz kontakt, poradę, ułatwienie/dostęp (raptularze)
patrz jak ładnie zrobili:
http://www.bioak.golcza.pl/?regionalia,116
z sercem nie tylko "bo zamówienie było"
nawet jak nie dojdziesz gdzie błąd to dowiesz się (widzimisię:) bardzo wiele
a może chrzestni jeszcze żyją?
patrz jak ładnie zrobili:
http://www.bioak.golcza.pl/?regionalia,116
z sercem nie tylko "bo zamówienie było"
nawet jak nie dojdziesz gdzie błąd to dowiesz się (widzimisię:) bardzo wiele
a może chrzestni jeszcze żyją?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Re: Ochrzczenie zmarłego dziecka - możliwe?
Do Piotra
Według mnie autor tematu nie uzyskał kompletnej informacji na zadane pytanie dlatego zabrałem głos. A dyskusja jaka się przy tym rozwinęła?
Pragnę uczestnikom podziękować i pogratulować za: spokój, rzeczowość, brak uszczypliwości czy wzajemnych przytyków. Z uwagą śledzę kolejne wypowiedzi. Przy ogólnym marazmie jaki panuje od wielu miesięcy na forach, ten temat czyta się z dużą przyjemnością. Mam tylko dwie uwagi.
Pierwsza do autorów poszczególnych postów. O ile to możliwe przywołajcie stosowne akty prawne na uzasadnienie swoich wypowiedzi, a jeżeli są one opublikowane w internecie to podajcie linki.
Druga do moderatora. Sugeruję konieczność wydzielenia dyskusji w odrębny temat. Jest on na tyle ciekawy, że na to zasługuje gdyż w przyszłości nikt nie będzie pamiętał w jakim „pierwotnym” temacie ona się toczyła.
Pozdrawiam
Janusz
Według mnie autor tematu nie uzyskał kompletnej informacji na zadane pytanie dlatego zabrałem głos. A dyskusja jaka się przy tym rozwinęła?
Pragnę uczestnikom podziękować i pogratulować za: spokój, rzeczowość, brak uszczypliwości czy wzajemnych przytyków. Z uwagą śledzę kolejne wypowiedzi. Przy ogólnym marazmie jaki panuje od wielu miesięcy na forach, ten temat czyta się z dużą przyjemnością. Mam tylko dwie uwagi.
Pierwsza do autorów poszczególnych postów. O ile to możliwe przywołajcie stosowne akty prawne na uzasadnienie swoich wypowiedzi, a jeżeli są one opublikowane w internecie to podajcie linki.
Druga do moderatora. Sugeruję konieczność wydzielenia dyskusji w odrębny temat. Jest on na tyle ciekawy, że na to zasługuje gdyż w przyszłości nikt nie będzie pamiętał w jakim „pierwotnym” temacie ona się toczyła.
Pozdrawiam
Janusz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Ochrzczenie zmarłego dziecka - możliwe?
nie musi pamiętać:) jest wyszukiwarka od tego:)
Januszu: a co mógłbyś dodać, tzn napisać nowego, czego wcześniej nie było?
poza sugestią "idź do USC i przejrzyj księgi" - co jak wiemy (chyba obędziemy się bez linku?:)) jest niewykonalne i wbrew prawu
Januszu: a co mógłbyś dodać, tzn napisać nowego, czego wcześniej nie było?
poza sugestią "idź do USC i przejrzyj księgi" - co jak wiemy (chyba obędziemy się bez linku?:)) jest niewykonalne i wbrew prawu
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
