Saga rodziny Blewązków
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
bartek.bartek

- Posty: 182
- Rejestracja: wt 21 lut 2023, 23:05
Przepraszam, że odświeżam tak stary temat, ale znalazło mi go google po wyszukaniu nazwiska "Blewązka". Chętnie zapoznałbym się z opisywaną przez Was sagą tego rodu, niestety wszystkie powyższe linki są nieaktywne. Czy ktoś wie, gdzie mogę znaleźć to opowiadanie, lub czy ktoś posiada je pobrane u siebie na dysku?
Pozdrawiam!
Bartek
Pozdrawiam!
Bartek
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
- Łukaszek_Mlonek

- Posty: 1121
- Rejestracja: śr 22 lut 2023, 09:22
- Lokalizacja: Galicja
Przyłączam się do prośby.
Również chetnie poznam Blewązkow.
Również chetnie poznam Blewązkow.
Pozdrawiam - Lanka
Żądasz przekładu z obcego języka - napisz wszystko co już wiesz i co jest w indeksach
Jak skutecznie napisać prośbę o tłumaczenie
Żądasz przekładu z obcego języka - napisz wszystko co już wiesz i co jest w indeksach
Jak skutecznie napisać prośbę o tłumaczenie
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
A poniżej kopia tego wpisu na facebook-u. Skoro jest autorka, to i dopytać można.
=======================
Genealodzy
Małgorzata Blewąska ·
13 maja o 17:33
·
W parafii mojego pra-pra-pradziadka [w południowej Wielkopolsce], przez kilka lat prowadzono oddzielny spis pochówków dzieci – „Sepultura infantum”. Dzieci w nim zapisane, nie były ujęte w głównej księdze zgonów. Najstarsze miało 11 lat.
Spis na który się natknęłam był z roku 1777 i kilku późniejszych. Ponieważ we wcześniejszych metrykach zgonów również nie ma dzieci- podejrzewam, że już wcześniej musiano w taki sposób prowadzić księgi. Tylko... chyba przepadły.
Jeśli więc „przeglądając” interesujące Was parafie, nie widzicie zgonów dzieci, to prawdopodobnie był dla nich oddzielny spis. Nie wiedziałam o takim zwyczaju prowadzenia oddzielnych zapisów. Dzielę się informacją, może komuś z Was pozwoli to na kolejne odkrycia genealogiczne lub wyjaśnienie zagadki „zaginionych” dzieci.
=======================
Genealodzy
Małgorzata Blewąska ·
13 maja o 17:33
·
W parafii mojego pra-pra-pradziadka [w południowej Wielkopolsce], przez kilka lat prowadzono oddzielny spis pochówków dzieci – „Sepultura infantum”. Dzieci w nim zapisane, nie były ujęte w głównej księdze zgonów. Najstarsze miało 11 lat.
Spis na który się natknęłam był z roku 1777 i kilku późniejszych. Ponieważ we wcześniejszych metrykach zgonów również nie ma dzieci- podejrzewam, że już wcześniej musiano w taki sposób prowadzić księgi. Tylko... chyba przepadły.
Jeśli więc „przeglądając” interesujące Was parafie, nie widzicie zgonów dzieci, to prawdopodobnie był dla nich oddzielny spis. Nie wiedziałam o takim zwyczaju prowadzenia oddzielnych zapisów. Dzielę się informacją, może komuś z Was pozwoli to na kolejne odkrycia genealogiczne lub wyjaśnienie zagadki „zaginionych” dzieci.
Krzysztof Wasyluk
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
To ja się też przyłączam. Pamiętam wiele lat temu linki Waldiego i te kapitalne teksty, teraz ich nie ma, ale warto je wszystkie zachować dla nas i potomności. Lecę do FB, może autorkę odnajdę.
_____________________
Tadeusz
gdyby była potrzeba, oferuję moje skromne miejsce w Narodowa GA.PA: www.narodowa.pl
_____________________
Tadeusz
gdyby była potrzeba, oferuję moje skromne miejsce w Narodowa GA.PA: www.narodowa.pl
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za zainteresowanie.
Odcinki "Sagi Blewązków" były również publikowane na stronie Towarzystwa Genealogicznego Centralnej Polski. Też jednak nie działają linki.
A ja przyznaję, że musiałabym mocno przeszperać swoje dokumenty, by znaleźć tamte opowiastki. Efekt może nie być zadowalający, bo sprzęt zaliczył awarię. Kopia była...tylko gdzie??
Jedna z tych opowieści jest opublikowana w Varia Genealogica nr 2(2018), w 3(2019) jest "nowa", a w numerze, który ukaże się w tym roku, mam nadzieję, że będzie kolejna. To tak na osłodę
Odcinki "Sagi Blewązków" były również publikowane na stronie Towarzystwa Genealogicznego Centralnej Polski. Też jednak nie działają linki.
A ja przyznaję, że musiałabym mocno przeszperać swoje dokumenty, by znaleźć tamte opowiastki. Efekt może nie być zadowalający, bo sprzęt zaliczył awarię. Kopia była...tylko gdzie??
Jedna z tych opowieści jest opublikowana w Varia Genealogica nr 2(2018), w 3(2019) jest "nowa", a w numerze, który ukaże się w tym roku, mam nadzieję, że będzie kolejna. To tak na osłodę
Z pozdrowieniami
Małgorzata
Małgorzata
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Szperać, szperać, bardzo prosimy o odzyskanie. Sposób genealogicznego opisania kapitalny. Czekamy!
I jak widzę rodzinne nazwisko rzadkie, to od razu pytanie - Małgorzato, czy masz etymologię swojego nazwiska Blewązka / Blewąska ... - każde nazwisko, jak twierdzi Prof. Z. Kaleta, niesie ze sobą wartość historyczną i etniczną, Prof. K. Rymut też podpowiada, że może coś cennego powiedzieć o pierwszych przodkach, którym nadano dane nazwanie/ nazwisko:
ja tak na szybko - Blewązka / Blewąska bezpośrednio nie występuje w słownikach, no to czas na wyobraźnię - najbliżej fonetycznie, przy zmianach w księgach parafialnych, według mnie, to gałąź nazwisk od (może to będzie dziwne) - u Prof. Kalety od Blecha, u Prof. Rymuta od Blich - od staropolskiego języka "blich" "blech" "blecha" - miejsce i profesja bielenia płótna, a te notowane aż od 1440 roku (Blecha), dalej no Blechacz, Blecharz (1509), a więc wyobraźnią sięgamy do XV wieku i do profesji przodków jako lokalnie specjalizujący się w bieleniu płótna. A co już wcześniej - to księgi sądowe, inne?
Małgorzato, jeśli zbłądziłem - powiedz - poszukam dalej.
Jeśli masz etymologię swojego nazwiska, to pardon za te dywagacje (tak z ciekawości błagam, podaj), jeśli nie, to może czy tobie, czy innym, w określeniu profesji pierwszych przodków to się przyda - bo to przez wieki zostało w historii rodziny.
___________________
Z pozdrowieniem
Tadeusz
I jak widzę rodzinne nazwisko rzadkie, to od razu pytanie - Małgorzato, czy masz etymologię swojego nazwiska Blewązka / Blewąska ... - każde nazwisko, jak twierdzi Prof. Z. Kaleta, niesie ze sobą wartość historyczną i etniczną, Prof. K. Rymut też podpowiada, że może coś cennego powiedzieć o pierwszych przodkach, którym nadano dane nazwanie/ nazwisko:
ja tak na szybko - Blewązka / Blewąska bezpośrednio nie występuje w słownikach, no to czas na wyobraźnię - najbliżej fonetycznie, przy zmianach w księgach parafialnych, według mnie, to gałąź nazwisk od (może to będzie dziwne) - u Prof. Kalety od Blecha, u Prof. Rymuta od Blich - od staropolskiego języka "blich" "blech" "blecha" - miejsce i profesja bielenia płótna, a te notowane aż od 1440 roku (Blecha), dalej no Blechacz, Blecharz (1509), a więc wyobraźnią sięgamy do XV wieku i do profesji przodków jako lokalnie specjalizujący się w bieleniu płótna. A co już wcześniej - to księgi sądowe, inne?
Małgorzato, jeśli zbłądziłem - powiedz - poszukam dalej.
Jeśli masz etymologię swojego nazwiska, to pardon za te dywagacje (tak z ciekawości błagam, podaj), jeśli nie, to może czy tobie, czy innym, w określeniu profesji pierwszych przodków to się przyda - bo to przez wieki zostało w historii rodziny.
___________________
Z pozdrowieniem
Tadeusz
Również i ja chętnie bym przeczytała tę sagę. Póki co znalazłam jedno z tych opowiadań tutaj: https://gawron.yum.pl/index.php/pl/rozm ... ia-inaczej
Pozdrawiam wszystkich, Jadwiga
Pozdrawiam wszystkich, Jadwiga
https://www.yumpu.com/xx/document/read/ ... 08-gniazdo
Panie Tadeuszu, nazwisko moje ciekawe, faktycznie. I chociaż jedno, które ułatwia poszukiwania. Etymologię wyjaśniłam w 2008 roku na łamach Rocznika WTG GNIAZDO. Można poczytać pod wskazanym linkiem.
Panie Tadeuszu, nazwisko moje ciekawe, faktycznie. I chociaż jedno, które ułatwia poszukiwania. Etymologię wyjaśniłam w 2008 roku na łamach Rocznika WTG GNIAZDO. Można poczytać pod wskazanym linkiem.
Z pozdrowieniami
Małgorzata
Małgorzata
-
bartek.bartek

- Posty: 182
- Rejestracja: wt 21 lut 2023, 23:05
Cieszę się, że moje odświeżenie postu wzbudziło takie zainteresowanie - podnosi to trochę szanse na odnalezienie opowiadań
W dodatku jedno już się udało odszukać - dziękuję.
Moje zainteresowanie tym cyklem jest oczywiste - dotarłem do przodków o tym właśnie nazwisku. Bardzo ciekawie napisane jest też to opowiadanie o pochodzeniu nazwiska! Sam nie zdążyłem jeszcze niestety wyszukać zbyt dużo na jego temat.
Ciekawostką jest dla mnie osobiście, że najdalsi moi przodkowie o tym nazwisku, do których dotarłem, pochodzą z małej wielkopolskiej wsi Olszyna pod Kobylą Górą (nie wiem, czy to właśnie o niej jest mowa w opowiadaniu). A tymczasem w tej właśnie Kobylej Górze znajduje się zalew o takiej właśnie nazwie: Blewązka. Jaki to ma związek z mieszkającymi tam przodkami o tym nazwisku nie wiem, ale sprawa ciekawa
Pozdrawiam i trzymam kciuki za odnalezienie sagi!
Bartek
Moje zainteresowanie tym cyklem jest oczywiste - dotarłem do przodków o tym właśnie nazwisku. Bardzo ciekawie napisane jest też to opowiadanie o pochodzeniu nazwiska! Sam nie zdążyłem jeszcze niestety wyszukać zbyt dużo na jego temat.
Ciekawostką jest dla mnie osobiście, że najdalsi moi przodkowie o tym nazwisku, do których dotarłem, pochodzą z małej wielkopolskiej wsi Olszyna pod Kobylą Górą (nie wiem, czy to właśnie o niej jest mowa w opowiadaniu). A tymczasem w tej właśnie Kobylej Górze znajduje się zalew o takiej właśnie nazwie: Blewązka. Jaki to ma związek z mieszkającymi tam przodkami o tym nazwisku nie wiem, ale sprawa ciekawa
Pozdrawiam i trzymam kciuki za odnalezienie sagi!
Bartek
Bartek
-
bartek.bartek

- Posty: 182
- Rejestracja: wt 21 lut 2023, 23:05
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Niezwykłe rodzinne nazwisko i niezwykłe korzenie. A więc jest dzięki genealogii rodzinne połączenie - życie jest piękne.
Tak, masz rację Małgorzato, nazwisko ciekawe i bardzo rzadkie, dzięki za "Rocznik WTG "Gniazdo" z 2008 roku - świetne, niezwykle cenne teksty, pozdrawiam autorów, i tamże też twój tekst "Perypetie Pewnego Nazwiska..." - a więc źródło nazwiska Blewązka, Blewąska to turzyca, wąski pas..., człowiek wąskiej budowy, wstążeczka, tasiemka - ogromnie ciekawe.
Jadwigo - dzięki za link, jest cześć Sagi Rodziny Blewąsków! - czekamy na inne linki do części pozostałych.
Moje jeszcze jedna myśl w tych zagadkach, które jak każde inne nazwisko niesie: piękna ta Waszych przodków okolica: Wielkopolska, Kobyla Góra, niedaleko Olszyna, no i nazwa wody Kobylej Góry - Zalew Blewązka - w części wije się jak... wstążka. No i kto mi powie skąd ta niezwykła nazwa? Zalew powstał w latach 1972-83. Nazwa nadana lokalnie ku czci rodziny Blewązków? Przez członka lokalnej rodziny?
To sprawdziłem ks. telef. 2000 r (czyli jedno pokolenie wstecz) i: Nazwisko Blewązka - tylko 15 rekordów, głównie Łódź i Piątek, nazwisko Blewąska - 41 rekordów, głównie z tego terenu to: Ostrów Wlkp, Rojów, Doruchów i Mikorzyn. To tylko małe potwierdzenie, że nazwisko w naszych czasach żyje, i to w tym rejonie. A tak w ogóle to zapewne jedna rodzina - i wszystko pochodzi z głębi czasów i jak to pięknie opisała Małgorzata - "Tym sposobem stał się Blewązka - Blewąską i jego potomkowie to miano nosili i noszą do dnia dzisiejszego" (po wyjaśnienie sposobu zapraszam do udostępnionej sagi).
Małgorzato, bardzo przepraszam, że nie Pani, ale na ty tak jakoś cieplej
__________________
Pozdrawiam
Tadeusz
www.narodowa.pl
Tak, masz rację Małgorzato, nazwisko ciekawe i bardzo rzadkie, dzięki za "Rocznik WTG "Gniazdo" z 2008 roku - świetne, niezwykle cenne teksty, pozdrawiam autorów, i tamże też twój tekst "Perypetie Pewnego Nazwiska..." - a więc źródło nazwiska Blewązka, Blewąska to turzyca, wąski pas..., człowiek wąskiej budowy, wstążeczka, tasiemka - ogromnie ciekawe.
Jadwigo - dzięki za link, jest cześć Sagi Rodziny Blewąsków! - czekamy na inne linki do części pozostałych.
Moje jeszcze jedna myśl w tych zagadkach, które jak każde inne nazwisko niesie: piękna ta Waszych przodków okolica: Wielkopolska, Kobyla Góra, niedaleko Olszyna, no i nazwa wody Kobylej Góry - Zalew Blewązka - w części wije się jak... wstążka. No i kto mi powie skąd ta niezwykła nazwa? Zalew powstał w latach 1972-83. Nazwa nadana lokalnie ku czci rodziny Blewązków? Przez członka lokalnej rodziny?
To sprawdziłem ks. telef. 2000 r (czyli jedno pokolenie wstecz) i: Nazwisko Blewązka - tylko 15 rekordów, głównie Łódź i Piątek, nazwisko Blewąska - 41 rekordów, głównie z tego terenu to: Ostrów Wlkp, Rojów, Doruchów i Mikorzyn. To tylko małe potwierdzenie, że nazwisko w naszych czasach żyje, i to w tym rejonie. A tak w ogóle to zapewne jedna rodzina - i wszystko pochodzi z głębi czasów i jak to pięknie opisała Małgorzata - "Tym sposobem stał się Blewązka - Blewąską i jego potomkowie to miano nosili i noszą do dnia dzisiejszego" (po wyjaśnienie sposobu zapraszam do udostępnionej sagi).
Małgorzato, bardzo przepraszam, że nie Pani, ale na ty tak jakoś cieplej
__________________
Pozdrawiam
Tadeusz
www.narodowa.pl
W miejscu obecnego Zalewu Blewązka był dawniej młyn wodny o tej nazwie i niewielka osada. Była ona częścią wsi Ligota. Słownik geograficzny królestwa polskiego... wymienia to miejsce.
Blewązków w Ligocie nie znalazłam, raczej nazwa wzięła się od wyglądu miejsca, nie od nazwiska. W każdym razie nasi Blewązkowie tam nie mieszkali.
Blewązków w Ligocie nie znalazłam, raczej nazwa wzięła się od wyglądu miejsca, nie od nazwiska. W każdym razie nasi Blewązkowie tam nie mieszkali.
Z pozdrowieniami
Małgorzata
Małgorzata
- MonikaMaria

- Posty: 139
- Rejestracja: czw 24 kwie 2014, 06:26
- Lokalizacja: Warszawa