Strona 3 z 10
Gdzie szukać informacji
: wt 23 lis 2010, 19:39
autor: kamil_360
Witam!
Przepraszam, że się wtrącę z innym tematem, ale mam tylko jedno tyci pytanie, czy w akcie urodzenia/małżeństwa jest możliwe, by był podany zawód kobiety?
Mam przesłankę, ze moja praprababcia była nauczycielką, i próbuję to potwierdzić
Dziękuję za odp. i pozdrawiam,
Kamil Śmieszek
Gdzie szukać informacji
: śr 24 lis 2010, 00:04
autor: AlicjaSurmacka
Witaj!
Kamilu, wkleję Ci tłumaczenie całego aktu pradziadka nauczyciela z nauczycielką.
Zorientujesz się jakie dane możesz uzyskać zamawiając taki akt.
167 Proszowice
Działo się w Kielcach dnia szesnastego (dwudziestego ósmego) września tysiąc osiemset osiemdziesiątego pierwszego roku o godzinie siódmej po południu. Oświadczamy, że w obecności świadków starszego referenta Kieleckiego Zarządu Gubernialnego Juliana Wilczyńskiego, brata i głównego opiekuna panny młodej, lat dwadzieścia dziewięć i Emila Lechowskiego, piwowara, lat dwadzieścia cztery, zamieszkałych w Kielcach, zawarto w dniu dzisiejszym religijny związek małżeński między Józefem Surmackim (Józefem Surmackim), lat dwadzieścia cztery, kawalerem nauczycielem Proszowickiej Męskiej Szkoły Podstawowej, synem żyjącego w Radomsku właściciela domu Augustyna i zmarłej jego żony Zofii z domu Królikiewicz, mającym miejsce zamieszkania w osadzie Proszowice i Marianną Nimfą dwóch imion Wilczyńską (Marianną Nimfą Wilczyńską), panną, nauczycielką Proszowickiej Żeńskiej Szkoły Podstawowej, urodzoną w osadzie Pilica, powiatu Olkuskiego, córką byłego urzędnika Józefa Wilczyńskiego i jego żony Wincencji z domu Czernicka, obojga już zmarłych, lat dziewiętnaście, zamieszkałą w osadzie Proszowice, okwiatu Miechowskiego. Związek ten poprzedziły trzy zapowiedzi ogłoszone w Proszowickim kościele parafialnym dwudziestego trzeciego sierpnia (czwartego września), trzydziestego sierpnia (jedenastego września) i szóstego (osiemnastego) tego miesiąca i roku. Pozwolenie, które otrzymał pan młody od Naczelnika Kieleckiej Dyrekcji Szkolnej z dwudziestego piątego lipca tego roku nr 2449 zostało przedstawione w oryginale, pozwolenie dla panny młodej zostało udzielone ustnie przeze jej głównego opiekuna. Nowożeńcy oświadczyli, że nie zawierali umowy przedślubnej. Religijny obrzęd zawarcia związku małżeńskiego został odbyty przez księdza Karola Barcz pełniącego obowiązki proboszcza parafii Kielce za zgodą proboszcza parafii Proszowice księdza Bronisława Mieszkowskiego z ósmego (dwudziestego) tego miesiąca i roku. Akt ten po przeczytaniu, przez nas i obecnych przy tym podpisany. Ks. Karol Barcz urzędnik stanu cywilnego, Józef Surmacki, Maria z Wilczyńskich Surmacka, Julian Wilczyński, Emil Lechowski
Pozdrawiam Alicja
Re: Gdzie szukać informacji
: śr 24 lis 2010, 08:36
autor: dede43
Witaj Marku
Ja dyspensę "warszawską" z 1891 r. odnalazłam w aneksach do małżeństw. Jej zdjęcie cyfrowe za jedyne 3 zł (2 strony) uzyskałam z AP Warszawa poczta mejlową. Moi dziadkowie brali ślub w parafii Św. Andrzeja. Czekałam 3,5 miesiąca.
Pozwolenie na ślub
: pt 25 mar 2011, 17:18
autor: jakozak
Mój prapradziadek żenił się w 1869 roku, jako 24 letni kawaler z 24 letnią panną i mimo to potrzebował zgody na ślub z Guberni Piotrkowskiej.
Mój mąż mówi, że najprawdopodobniej, jako urzędnik w magistracie (poborca podatkowy/Brzeziny Łódzkie) podlegał pod wojsko, był na służbie. Czy tak właśnie jest?
Pozwolenie na ślub
: pt 25 mar 2011, 17:51
autor: Sroczyński_Włodzimierz
moim zdaniem:
był w służbie państwowej, choć nie podlegał pod wojsko i stąd wymagana zgoda
Pozwolenie na ślub
: pt 25 mar 2011, 20:03
autor: jakozak
Bardzo dziękuję.
: pt 25 mar 2011, 22:51
autor: Aftanas_Jerzy
Witam!
Ciekawy to i obszerny to temat (Może jeszcze ktoś uzupełni o Prusy, Astro-Węgry, przedwojenną Polskę)
A. Pozwolenia dla oficerów
W tamtych czasach, w Rosji takie pozwolenie dla oficerów i podoficerów wydawano na
zebraniu korpusu oficerskiego w pułkach. Nie wyrażano zgody na małżeństwo z aktorką o złej reputacji, śpiewaczką z cygańskiego chóru, bez wykształcenia i dobrego wychowania, chociaż narodowość (oprócz żydowskiej), religia (oprócz niechrześcijańskiej), status społeczny i majątkowy nie odgrywały decydującej roli.
Pod względem wymagań, kasta oficerska była bardziej pryncypialna niż obszarnicy, szlachta i patriarchalne kupiectwo. Na przykład brat grafa Lwa Tołstoja ożenił się z cygańską śpiewaczką z jego dworskiego zespołu i to nie wywołało skandalu. Jest cała "genealogia znakomitych rodów wywodząca się z małżeństw z mieszczkami, a nawet pańszczyźnianymi chłopkami. Progenitura taka pochodząca z mezaliansów otrzymywała tylko
zmienione nazwiska powstałe z:
1.
odcięcia ich części (np. Golicyn na Licyn, de Licyn ; kniaź Dołgorukow na Rukin; baron Oksen-Saksen na Ostienok; Repnin na Repniński, Pnin; Trubieckoj na Biecki; Szeremietiew na Remietiew),
2.
tworzenia anagramów (np. Łunaczarskij (minister po rewolucji) - od Czernałuskij, Nibusz od Szubin, Attil od grafa Litta;
3.
tworzenie nazwisk nowych m.in. odimiennych (np. Nikitin; Konstantinow - syn w. ks. Konstantego Pawłowicza; Mirotworcew -syn cara Aleksandra III Mirotworca);
B. Urzednicy państwowi - pozwolenie przełożonego wyższego rangą.
C. Katorżnicy - bez prawa zawierania związków małżeńskich do czasu skończenia wyroku.
D. Skazani na zsyłkę (nie na katorgę, a na stałe osiedlenie na określonym terenie) zgoda warunkowa, aż do uzyskania statusu chłopa. Żonaci mogli sprowadzać do siebie żony.
Ciekawy opis kłopotów Bronisława Piłsudskiego
http://panda.bg.univ.gda.pl/ICRAP/pl/cv.html
: pn 28 mar 2011, 09:24
autor: Gaś_Adam
Ja się spotkałem z taką sytuacją, że wszyscy, którzy brali ślub, mieli zapisaną zgodę rodziców.
Zabór austriacki, okolice Sandomierza.
Adam
: pn 28 mar 2011, 09:35
autor: jakozak
Bardzo ciekawe to co napisałeś, Jerzy. Dziękuję Ci bardzo.
Małżeństwo między kuzynami
: śr 18 kwie 2012, 11:02
autor: s_szpilska
Czy ktoś z Państwa orientuje się może jak bywało ze zgodą na małżeństwo "kuzynów". Rodzice małżonków było rodzonym rodzeństwem.
Ślub mniemam, że był w latach 1920/1932. Babcia rodziła się w 1932 roku więc zakładam, że pradziadkowie byli po ślubie.
Niestety pewności żadnej nie mam. Na razie nie dotarłam do żadnych dokumentów.
Czy potrzebowali zgody ówczesnego biskupa czy innej władzy?
Będę wdzięczna za odpowiedzi bądź też podpowiedzi:)
Sylwia
małżeństwo między kuzynami
: śr 18 kwie 2012, 12:10
autor: zetka
Wg mnie zawsze w takich przypadkach czyli przy czwartym stopniu pokrewieństwa trzeba uzyskać dyspense od biskupa ( teraz tak jest wg prawa Kanonicznego) być może w 1932 roku też było podobnie.
małżeństwo między kuzynami
: śr 18 kwie 2012, 12:29
autor: Bozenna
Wedlug prawa kanonicznego to byl drugi stopien pokrewienstwa. Dyspensa biskupa byla konieczna. Numer dyspensy bedzie wpisany w akcie slubu. Kopia dyspensy bedzie (jesli sie zachowala) w archiwum diecezji lub dolaczona do aneksow slubu.
W prawie cywilnym stopien pokrewienstwa byl inaczej obliczany. Pewnie tak jak podala Zaneta.
Pozdrowienia,
Bozenna
małżeństwo między kuzynami
: śr 18 kwie 2012, 12:35
autor: dpawlak
Polecam:
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA ... ie_04.html
zwłaszcza ustęp o pokrewieństwie bocznym.
W latach dwudziestych i trzydziestych obowiązywał Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r.
Wówczas dyspensy wymagało również pokrewieństwo 5 i 6 stopnia (dziś już nie).
Jeśli odnajdziesz akt ślubu, powinna być w nim wzmianka o dyspensie,
być może w alegatach do tego ślubu będzie również sam dokument dyspensy wystawiony przez kurię.
Jednak już po nazwiskach rodowych rodziców zorientujesz się, które z nich było rodzeństwem.
Re: małżeństwo między kuzynami
: śr 18 kwie 2012, 12:55
autor: zetka
Bozenna pisze:Wedlug prawa kanonicznego to byl drugi stopien pokrewienstwa. Dyspensa biskupa byla konieczna. Numer dyspensy bedzie wpisany w akcie slubu. Kopia dyspensy bedzie (jesli sie zachowala) w archiwum diecezji lub dolaczona do aneksow slubu.
W prawie cywilnym stopien pokrewienstwa byl inaczej obliczany. Pewnie tak jak podala Zaneta.
Pozdrowienia,
Bozenna
Przy wspólnym dziadku mamy pokrewieństwo czwartego stopnia.
http://www.kosciol.pl/article.php/20060524104600687
Re: małżeństwo między kuzynami
: śr 18 kwie 2012, 13:47
autor: dpawlak
Żanetko. Kościół stosował na przestrzeni wieków różne komputacje, sposoby liczenia stopnia pokrewieństwa. Raz germańską, raz rzymską. Współcześnie stosowana jest rzymska, jednak Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. posługiwał się komputacją germańską.
Tak więc pokrewieństwo stopnia 4 liczone współcześnie, to ówczesne pokrewieństwo stopnia 2 równego.