Szanowni Państwo,
Stanowisko Pana Jacka jw. jest rzeczowe i nie zmienne od lat.
Zastanawiam się czyja jest tu niefrasobliwość, aby na Forum prowadzić dyskusje na
temat rzekomych a zatem niepotwierdzonych nadużyć ze strony PolTG.
Czy celem jest odstraszyć wolontariuszy chętnych do indeksacji?
Moim zdaniem włożenie własnej pracy w indeksację i przekazanie kopii w dobrej wierze do
Genetyki nie jest „gwarancją na plagiat”, będzie tylko powieleniem już istniejącej, gdzieś w
innym Portalu zindeksowanej miejscowości.
Zawsze będzie można sprawdzić w uwagach i zapiskach indeksującego, iż wykonał podjęte zobowiązanie w dobrej wierze. Ponadto musimy mieć zaufanie do siebie.
Właśnie takie dywagacje oraz ataki pretensjonalne, zajmujące kilka wątków-
postów ostudzają moją chęć do działania na rzecz środowiska a zwłaszcza chęć
pomagania innym poszukiwaczom w odkrywaniu historii swoich korzeni na Forum.
Czytam ze zdziwieniem te posty i nie rozumiem?
Termin administracyjny, 30 dni na udzielenie odpowiedzi również obejmuje Stowarzyszenia.
Termin od 13 stycznia jeszcze nie upłynął tym bardziej, że sprawa wyjaśnienia zaistniałego
zdarzenia jest zawiła .
„Proszę o rozwagę, uprzejmie proszę zakończyć te spory, szkodliwe moim
zdaniem dyskusje, niewnoszące nic dobrego na stronie PolTG, nie niszczmy
wkładu pracy, jaki tu wniesiono."
Takie dyskusje kładą cień na środowisko genealogów wzbudzają brak zaufania i niechęć,
nie służą integracji, zatem wspólnego działania w naszym interesie.
Regularnie na Forum wybucha dyskusja w trakcie,
gdy Pan Jacek podejmuje działania na rzecz całego środowiska.
Tak też, dzieje się chwili obecnej, temat dotyczy poprawienia relacji poszukiwań genealogicznych w USC.
Zwłaszcza w kontekście legalizacji prawa do udostępniania kopii aktu stanu cywilnego.
Proszę o normalność, jesteśmy wszyscy tylko ułamkiem historii naszego kraju i
historii naszych rodów, bądźmy, zatem opoką dla naszych potomków poszukujących
swoich korzeni.
Są Panie i Panowie, osoby wypowiadające się nie tylko na tym Forum, a które uznaję
za autorytet i darzę szacunkiem za posiadaną wiedzę oraz wkład w rozwój genealogii.
Dziękuję Wam za bezinteresowną pomoc okazywaną nam w naszych poszukiwaniach.
Jednak proszę Was, nie zmieniajcie mojej opinii o Was niepotrzebnymi wątkami,
nie dajcie się prowokować do zbędnych dyskusji.
Amatora genealogii nie interesują osobiste wycieczki oraz dyskusje na Forum, które jest przeznaczone do wymiany doświadczeń i zdobywania wiedzy z zakresu genealogii a nie jest piaskownicą ponadto nie taki był i jest cel powołania tego portalu.
Takie dyskusje nie wnoszą optymizm tylko nas przytłaczają. Obawy przed posądzeniem o
cokolwiek , będzie odstraszać chętnych do odwiedzania strony LTG, która
jest kopalnią wiedzy i informacji dla poszukujących swoich przodków.
Łucja pisze:A ja przy okazji obejrzałam sobie stronę LTG, jest świetna, pełny profesjonalizm, gratuluję! I znalazłam w parafii Borów (o to ta cała awantura) kilka osób o nazwisku Maziarz!!!,
czyli to czego szukam, czyli dziękuję.” ….
Integracja we wspólnym działaniu genealogów będzie służyć nam wszystkim a także
naszym pokoleniom. Zostawmy po sobie coś dobrego, coś wielkiego a nie tyko waśnie,
spory i dyskusje zamiast konkretnych spójnych działań.
Życzę wszystkim genealogom i sobie, aby w Portalu PolTG, Forum było wolne od tego
rodzaju dyskusji. Pozwólmy, aby Forum PolTG było naszym azylem a zarazem możliwościami osiągnięcia pojednania i współpracy w odtwarzaniu historii naszych rodzin...
Należy, zatem poczekać na wyjaśnienie sprawy a nie wydawać wyrok.
Przesyłam wyrazy szacunku wszystkim użytkownikom oraz życzę wiele serdeczności i ciepła wszystkim genealogom, nie zależnie od stażu. Stowarzyszeniom genealogów a przede wszystkim wyrazy szacunku i uznania administratorom strony PolTG.
Maria Bozy
