Strona 3 z 5

Akt zgonu, Mertz Paulina, Warszawa 1898 - miejsce urodzenia

: sob 09 lip 2016, 00:23
autor: Andrzej75
Ja też czytam Wieluń i też nie widzę w Wieluniu takiego nazwiska.

Akt zgonu, Mertz Paulina, Warszawa 1898 - miejsce urodzenia

: sob 09 lip 2016, 19:41
autor: Dabkowski_Grzegorz
Dziękuję, Andrzeju. Trzeba będzie jeszcze pogłówkować. Zdałem sobie sprawę, że są jeszcze inne Wielunie niż ten powszechnie znany, więc może jest szansa.

― Grzegorz

Akt zgonu, Mertz Paulina, Warszawa 1898 - miejsce urodzenia

: sob 23 lip 2016, 21:41
autor: Dabkowski_Grzegorz
Zdaje się, że z tym Wieluniem to była ściema ;)

Nr 43, Piotrków Trybunalski, 1877, Dytry Stanisław i Mertz Paulina
http://www.szukajwarchiwach.pl/48/294/0 ... 7D1LExxx-w

Podbijam stary wątek, by było to jednym miejscu i przy okazji proszę o pomoc w zrozumieniu / rozczytaniu jeszcze dwu innych rzeczy:

1) Jest napisane Pauliną Mertz (...) urodzoną w parafii drochlińskiej, guberni kieleckiej, prawda?
2) Pierwszy świadek i pan młody to zwrotniczy? To jest w ogóle po rosyjsku, bo słowniki takiej formy mi nie zwracają? Ja już drugi raz mam taki przypadek i zaczynam sobie myśleć, że pisarze rosyjski znali jako tako i uciekali się do pisania polskich nazw cyrylicą, kiedy nie znali inaczej.
3) Jak w mianowniku zapisać nazwisko Konstancji, matki panny młodej? Mam problem z przeczytaniem końcówki.

Pozdrawiam,

― Grzegorz

Akt zgonu, Mertz Paulina, Warszawa 1898 - miejsce urodzenia

: sob 23 lip 2016, 22:49
autor: Andrzej75
Ad 1. też tak czytam (właściwie to "drechlińskiej", ale nic takiego nie ma).
Ad 2. Tak, "zwrotniczy". W moim wielkim słowniku rosyjsko-polskim nie ma takiego słowa. Powinno być "стрелочник". Ja wielokrotnie natykałem się na różne polskie nazwy zawodów zapisanych cyrylicą (np. cieśla - цесля). Po prostu spisujący akt znał jego wzór i typowe słowa, a jeśli był jakiś mniej znany zawód, to wpisywał go po polsku, bo nie miał czasu na zastanawianie się, kiedy petenci czekali.
Ad 3. Dobre pytanie... Ja tam bym przeczytał coś w rodzaju "Kensztejn" (???), tyle że nad "j" nie ma łuczka.

Akt zgonu, Mertz Paulina, Warszawa 1898 - miejsce urodzenia

: ndz 24 lip 2016, 13:21
autor: MonikaMaru
Witam,

ad.1
może to być Drochlin

https://www.google.pl/maps/place/Drochl ... 19.6390538

ad3.
chyba tam napisano fonet. "Kensztein" - czyli Kőnstein, Koenstein

Pozdrawiam,
Monika

Akt zgonu, Mertz Paulina, Warszawa 1898 - miejsce urodzenia

: ndz 24 lip 2016, 15:13
autor: Dabkowski_Grzegorz
Dziękuję obojgu, wszystko jasne. Z pisownią nazwiska może się wyjaśni w innym dokumencie, a na razie trzeba brać pod uwagę różne warianty.

― Grzegorz

Akt chrztu - Dąbkowski Jan - Warszawa św. Barbary 1898

: sob 13 sie 2016, 18:41
autor: Dabkowski_Grzegorz
Proszę o pomoc w uzupełnieniu tłumaczenia tego aktu:

Nr 1029, Warszawa, par. św. Barbary, 1898, Dąbkowski Jan Kazimierz
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 987&y=2379

Mam problemy głównie z imionami, nazwiskami i zawodami:

* stawający: Marceli Dąbkowski, [?] Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej
* świadek: Aleksander Zawadzki, [pomocnik naczelnika stacji?]
* świadek: Wincenty [?], oberkonduktor
* chrzestna: [?] Dąbrowska

Ponadto nie wiem jeszcze, co jest napisane w przedostatnim zdaniu, zaraz po nazwiskach chrzestnych. Może coś o spóźnieniu meldunku.

Dziękuję i pozdrawiam,

― Grzegorz

Akt chrztu - Dąbkowski Jan - Warszawa św. Barbary 1898

: pn 15 sie 2016, 21:14
autor: Sroczyński_Włodzimierz
moje propozycje:
agent
tak
Zaleski
Celina

Akt chrztu - Dąbkowski Jan - Warszawa św. Barbary 1898

: pn 15 sie 2016, 21:32
autor: el_za
Zgłoszenie opóźnione z powodu zajęć ojca.

Ela

Akt zgonu - Dytry Anzelm - Babice 1886 - imię i nazwisko

: sob 03 wrz 2016, 22:49
autor: Dabkowski_Grzegorz
Znów chciałbym poprosić o uzupełnienie imienia i nazwiska matki, których nie jestem pewien:

Nr 49, Stare Babice, 1886, Dytry Anzelm
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=1898&y=1
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=168&y=39

Na razie mam tak:

... syn zmarłych Jana Nepomucena i [M...] z [B...] [nigdy?] małżonków Dytri.

Nie do końca wiem, co w tym przypadku oznacza никогда. To samo co niegdy? Tyle że w tym zdaniu jest już wcześniej powiedziane, że zmarłych.

Pozdrawiam,

― Grzegorz

: ndz 04 wrz 2016, 01:14
autor: ryszard_1463
Tekli z domu Biedniewska niegdyś małżonków Dytri.
Tam nie ma никогда tylko нeкогда czyli niegdyś, kiedyś.

: ndz 04 wrz 2016, 11:51
autor: Dabkowski_Grzegorz
Pewnie, że T..., oszukałem się patrząc na wielkie litery w alfabecie i widząc obok małe pisane т. :o

Dziękuję,

― Grzegorz

Akt zgonu - Dudkowska Franciszka - 1897 - miejsce urodzenia

: pn 05 wrz 2016, 23:13
autor: Dabkowski_Grzegorz
Potrzebuję krzyżowego sprawdzenia miejsca urodzenia z tego aktu:

Nr 578, Warszawa św. Andrzeja, 1893, Dudkowska Franciszka
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 292&y=1105

Moje niewprawne oko czyta Kociszewie powiatu łowickiego. W powiecie łowickim jest jednak Kocierzew, a Kociszew jest koło Bełchatowa. A może to jeszcze co innego? Zwłaszcza że wstępnie patrząc, w żadnej z wymienionych parafii nic nie znajduję.

Pozdrawiam,

― Grzegorz

Re: Akt zgonu - Dudkowska Franciszka - 1897 - miejsce urodze

: wt 06 wrz 2016, 00:24
autor: Andrzej75
Dabkowski_Grzegorz pisze: Moje niewprawne oko czyta Kociszewie powiatu łowickiego
Dlaczego niewprawne? Dokładnie tak napisano, co nie znaczy, że jest to prawda. Akta zgonów nie zawsze są wiarygodne, jeśli chodzi o wiek czy miejsce urodzenia. W tym wypadku lepiej było zacząć sprawdzanie od AM Józefa i Franciszki z 1876, a tam jako miejsce urodzenia panny młodej podano Rzeczniów (której to miejscowości nazwę 2 miesiące temu pomagałem odczytać).
Jej AU jest tutaj:
http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/do ... ublication (1850 nr 11; skan 176)

Re: Akt zgonu - Dudkowska Franciszka - 1897 - miejsce urodze

: wt 06 wrz 2016, 01:00
autor: Dabkowski_Grzegorz
Ech, za szybko uderzam na forum, nawet nie zdążyłem pomyśleć, żeby poszukać aktu małżeństwa, tylko żeby przed wieczorem ten zapis skonsultować. W ogóle tego Rzeczniowa nawet dobrze nie sprawdziłem, bo złapałem sensacyjny trop gdzie indziej :/ Brak cierpliwości.

A oko niewprawne, bo parę miesięcy wstecz odręcznie pisana cyrylica to była dla mnie zupełnie czarna magia. Trochę się wyrobiłem, ale nie dalej jak parę dni temu nie potrafiłem przeczytać imienia Tekla, bo mi wyszło, że pierwsza litera to M. Więc nie do końca sobie ufam.

W każdym razie kolejny raz bardzo dziękuję :)

― Grzegorz