Tomasz_Lenczewski pisze:Zapis XIX w., nawet tak wczesny, z nomenklaturą "Urodzony" nie przesądza pochodzenia szlachectwa i nie stanowi żadnego dowodu na zasadzie: "jeden dowód - żaden dowód".
Zgadzam się w 100%. Podaję opisywane wyżej przykłady:
Mój przodek:
https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/T ... ,362252001
jego brat "JPan":
https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/T ... ,362599101
Tomasz_Lenczewski pisze:Potrzebne jest cofnięcie się do metryk przedrozbiorowych. Wtedy możemy być pewni szlacheckiego pochodzenia. Pozdrawiam Tomasz
A i od tego są wyjątki. Mogę podać kilka przykładów. W metrykach parafii Krzemienica z I połowy XVIII w. (Mazowsze Rawskie) które przeglądałem (przeważnie zamieszkałej przez szlachtę zagrodową, chłopskich rzemieślników i chłopów) spotkałem się z tym, że w aktach ktoś występuje kilka razy jako honestus, a ze 2 razy ksiądz go wpisał jako nobilisa. U mojego przodka w parafii Kobiele Wielkie, chłopa honestusa, który ożenił się z Dominą Nobilisą ubogą zagrodową szlachcianką z Wielkopolski, w akcie małżeństwa wpisano mu "Dominus". Może dlatego, że świadkiem na ich ślubie był ten Pan:
http://ipsb.nina.gov.pl/index.php/a/jan ... -kobielski
Widziałem też akty z XVIII w., gdzie honestus ożenił się z zagrodową nobilisą i księdzu zdarzało się wpisać nobilis, potem jednak powracał do honestusa.
Kolejny przykład:
W wielkopolskiej rodzinie pierwszego męża mojej praprababci o nazwisku Loga pierwotnie chłopskiej w pocz. XVIII w. występuje fakt fałszowania przez nich ksiąg grodzkich (sic!). Po fałszerstwach w II połowie XVIII w. szlachectwo Logom zatwierdza nawet sejm! Dopiero nieoceniony Dworzaczek wykrywa oszustwo!
Jeżeli ktoś ma czas to niech sobie poczyta o tych fałszerstwach poniżej. Arcyciekawe!
"Logowie rodzina zapewne chłopska, wywodząca się ze środowiska sołtysów z najbliższej okolicy Rogoźna. W drugiej połowie XVIII wieku poczęli aspirować do szlachectwa i niewątpliwie wtedy to uległy pofałszowaniu (skrobanie, dopisywanie) zarówno zapisy w księgach metrykalnych jak i w aktach grodzkich. Józef Loga przeprowadził ostatecznie wywód szlachectwa na sejmiku gnieźnieńskim 1774 r., nawiązując do Logów z Grochowa, o których mowa była wyżej, i twierdząc, iż przysługuje mu herb zbliżony do polskiego Kopacza. Wywód ten został zatwierdzony przez sejm 1775 r. (Vol. leg. VIII, s. 171). Właśnie przy okazji zbierania potrzebnych do tego wywodu dowodów dokonane zostały niewątpliwie owe fałszerstwa, o których mówiłem już. Tak na przykład w księdze grodzkiej wałeckiej z r. 1568 figuruje zapis, mocą którego Jan Krzysztof Briesen, syn zmarłego Jerzego, i żona jego Anna Kotwicówna cedują synowi starszemu Ernestowi sumę 435 tal., którą im na Łubnie zapisał sposobem zastawnym w 1564 r. dziedzic tej wsi Konrad cz. Kuhn Golcz. Nazwisko "Briesen" zostało starannie wydrapane i zastąpione nazwiskiem "Loga". W ten sposób fałszerz uzyskał dwa pokolenia nawiązujące bezpośrednio do Jerzego Logi Czarmyskiego z Grochowa, o którym mówiłem wyżej (W. 1 k. 37, 41). To samo spotkało inny zapis w tejże księdze, pochodzący z r. 1578, mocą którego Ernest Bryza, syn zmarłych Jana Krzysztofa i Anny Kotwicówny, zapisał bratu Krzysztofowi 1.500 tal. (ib. k. 71). Tutaj również "Bryzę" zastąpił "Logha". W innej księdze wałeckiej znalazł się pod r. 1660 nieudolny falsyfikat już w całości wykonany ręką XVIII-wieczną, wedle którego Filip Joachim Loga, syn zmarłych Jerzego i Anny Lowizy de Brandt, miał kwitować z ruchomości i z sumy 511 tal. swego stryja i opiekuna Ekkarda Fryderyka Logę, syna zmarłego Ernesta (W. 84 k. 137v). Jak zobaczymy niżej, burgrabią grodzkim wałeckim, a więc stróżem owych ksiąg sądowych poddanych zabiegom fałszerza, był w latach 1769-1782 właśnie Wawrzyniec Loga!
W księgach parafii rogozińskiej trafia się w pierwszej połowie XVIII wieku dość znaczna liczba Logów, których określenia stanowe nie budzą żadnych wątpliwości. Nie wszystkie zdołała późniejsza ręka "Uszlachcić". Mamy więc na przykład "pracowitych" małżonków Krzysztofa Logę i Annę, akatolików, rodziców Macieja, ur. w Gościejewie, ochrzczonego 1735 r. W tym samym Gościejewie występowali też wówczas małżonkowie Jan i Krystyna, bez żadnych cech szlacheckich. Janowi Krzysztofowi, ojcu Józefa, legitymującego się ze szlachectwa, a więc bezpośrednio zainteresowanego w fałszerstwach, pododawano później literę "G" (Generosus), lub też w miejsce skrótu "hon." (honestus) wstawiono skróty "nob" lub "Gener." Nie zrobiono tego jednak konsekwentnie, stąd tu i tam zachował się w metrykach swego potomstwa jako "honestus" lub "famatus". Gdzie było "sołtys", wpisano: "posesor sołectwa", ale znów niezbyt konsekwentnie i ów "sołtys" ostał się tu i tam. Chrzestni jego dzieci to z reguły mieszczanie rogozińscy lub okoliczni chłopscy sołtysi. W 1744 r. trzymali do chrztu jednego z synów Jana Logi Stanisław Odpol z Gościejewa i Barbara Krzywoszczyna z Rogoźna. Fałszerz wiedział, iż było w zwyczaju, nawet wśród najzamożniejszych, prosić na chrzestnych żebraków, dodał tedy owej parze określenie "pauperes", a przecie burmistrzem Rogoźna był wówczas właśnie Józef Krzywoszyński cz. Krzywoszczyński!"
"Józef (Michał Józef), syn Jana Krzysztofa i Mejerówny, ur. w Bukowcu, ochrzcz. 27 IX 1738 r. (LB Rogoźno), żeniąc się z Franciszką (Marianną Franciszką) Jaraczewską, córką Franciszka i Teresy Kaweckiej, jeszcze jako swej narzeczonej, zapisał 27 XII 1768 r. sumę 6.000 zł (G. 100 k. 311; Kośc. 333 k. 153). Był w l. 1772-1775 posesorem Retkowa, wsi dziedzicznej Ostrowskich (LC Izdebno; G. 100 k. 586). W l. 1781-1787 dzierżawił od Gurowskich Murowaną Goślinę (LC LB Murowana Goślina). Jana Korytowskiego, generała adiutanta J. Kr. Mci, dziedzica Padniewa z przyległościami, kwitował 1788 r. z sum z tytułu dzierżawy owych dóbr (G. 115 k. 41v). Jako były dzierżawca klucza rusocińskiego kwitował 1791 r. ks. Melchiora Gurowskiego, proboszcza gnieźnieńskiego i oficjała, posesora tych dóbr (I. Kon. 84 k. 308v). Wedle Bonieckiego, miał być dziedzicem wsi Kobyla Chmielowa w gub. kaliskiej. Umarł 5 VII 1793 r. (LM Św. Mikołaj, Poznań). To on przeprowadził 1774 r. na sejmiku gnieźnieńskim wywód szlachectwa i uzyskał potwierdzenie tego szlachectwa na sejmie 1775 r. Jemu tedy należy przypisać co najmniej inicjatywę fałszerstw dokonanych w księgach kościelnych rogozińskich, a może (obok Wawrzyńca) i w księgach grodzkich wałeckich. Synowie jego Paweł, Filip, Ignacy. Młodsi od nich, urodzeni w Goślinie: Onufry Józefat 26 XI 1783 r., Konstanty Maciej 20 II 1787 r., a była i córka Marianna Teofila, ur. w Opatówku 10 XII 1780 r., zmarła w Goślinie 10 III 1783 r., w wieku lat dwóch (LB i LM Murowana Goślina)."
(źródło:
http://teki.bkpan.poznan.pl/index_monografie.html)
Pozdrawiam
Piotr