: pt 09 gru 2016, 16:10
Warto byłoby sprawdzić jak wyglądała sytuacja w kluczu golądkowskim. Kiedy wprowadzono tam oczynszowanie. Większość moich przodków wywodzi się z kluczy rządowych - golądkowskiego i brańszczykowskiego (później leszczydolskiego).
Z tego co udało mi się wygrzebać w literaturze, w 1825 sejm ustawowo zabronił czynszownikom możliwości nabywania gruntu na własność w dobrach narodowych (o ile w ogóle gdziekolwiek możliwość taka zaistniała, ja nie słyszałem o takich przypadkach), a Komisja Przychodów i Skarbu nakazywała podobo rugowanie z dóbr narodowych "chłopów żle gospodarujących lub zuchwałych". W 1828 Drucki-Lubecki rozpoczął proces wyprzedaży dóbr narodowych w ręce prywatne.
Jeszcze w 1844 w przy określaniu powinności chłopskich za pomocą inwentarzy Komisja Spraw Wewnętrznych stwierdziła: „od czasu zniesienia poddaństwa dziedzic dóbr pozostał tylko właścicielem gruntów, włościanie zaś tam, gdzie nie byli właścicielami, stali się dzierżawcami na zasadach dowolnych umów". Dziedzic mógł „zamieniać osady włościańskie na dworskie za poprzednim jednak wypowiedzeniem osiedlonym włościanom i po upływie umówionego dobrowolnie terminu dzierżawy"
Oraz
"do całych osad dziedzicowi służy prawo wypowiedzenia siedziby wszystkim włościanom pańszczyźnianym dóbr swoich w terminach szczegółowymi umowami oznaczonymi i zastąpić ich kolonistami zagranicznymi"
Z tego co wyczytałem wynika, że umowy mogły być spisywane nie tylko z całą gromadą ale również z pojedynczymi gospodarzami. Dotyczy to jednak zwłaszcza umów dotyczących oczynszowania lub osadzania kolonistów na czynszach i kontraktów dzierżawy wieczystej.
Chyba jednak rzadko spisywano takie umowy w warunkach wsi pańszczyźnianej przed oczynszowaniem. W niektórych ekonomiach zawierano kontrakty krótko bądź średnioterminowej dzierżawy pańszczyzny z samymi chłopami ale to raczej wyjątek niż reguła. Częściej chyba kontrakty takie spisywano sumarycznie dla całej gromady.
Pozdrowienia,
Witek
Z tego co udało mi się wygrzebać w literaturze, w 1825 sejm ustawowo zabronił czynszownikom możliwości nabywania gruntu na własność w dobrach narodowych (o ile w ogóle gdziekolwiek możliwość taka zaistniała, ja nie słyszałem o takich przypadkach), a Komisja Przychodów i Skarbu nakazywała podobo rugowanie z dóbr narodowych "chłopów żle gospodarujących lub zuchwałych". W 1828 Drucki-Lubecki rozpoczął proces wyprzedaży dóbr narodowych w ręce prywatne.
Jeszcze w 1844 w przy określaniu powinności chłopskich za pomocą inwentarzy Komisja Spraw Wewnętrznych stwierdziła: „od czasu zniesienia poddaństwa dziedzic dóbr pozostał tylko właścicielem gruntów, włościanie zaś tam, gdzie nie byli właścicielami, stali się dzierżawcami na zasadach dowolnych umów". Dziedzic mógł „zamieniać osady włościańskie na dworskie za poprzednim jednak wypowiedzeniem osiedlonym włościanom i po upływie umówionego dobrowolnie terminu dzierżawy"
Oraz
"do całych osad dziedzicowi służy prawo wypowiedzenia siedziby wszystkim włościanom pańszczyźnianym dóbr swoich w terminach szczegółowymi umowami oznaczonymi i zastąpić ich kolonistami zagranicznymi"
Z tego co wyczytałem wynika, że umowy mogły być spisywane nie tylko z całą gromadą ale również z pojedynczymi gospodarzami. Dotyczy to jednak zwłaszcza umów dotyczących oczynszowania lub osadzania kolonistów na czynszach i kontraktów dzierżawy wieczystej.
Chyba jednak rzadko spisywano takie umowy w warunkach wsi pańszczyźnianej przed oczynszowaniem. W niektórych ekonomiach zawierano kontrakty krótko bądź średnioterminowej dzierżawy pańszczyzny z samymi chłopami ale to raczej wyjątek niż reguła. Częściej chyba kontrakty takie spisywano sumarycznie dla całej gromady.
Pozdrowienia,
Witek