Zatoka pisze:Jurku
Stronę Yakiego znam. Link do niej pojawił się w kategorii tłumaczeń. Mam pełną świadomość, że pojęcie „Szablony tłumaczeń” jest pojęciem „na wyrost”. Niemniej trzeba zrobić wszystko co możliwe by one powstawały. Powinny być opatrzone komentarzem na jakim obszarze i w jakim okresie występowały. Docelowo zakładam, że z poziomu takiego szablonu ma być dostęp do stron Genepedii zawierających słowniki czy inne informacje wykorzystywane przy tłumaczeniu aktów i pism. W tym temacie trzeba zrobić wszystko co możliwe by skończyły się te prośby o tłumaczenia. Ich ilość przytłumia wymowę for. Wieje nudą. Co najwyżej praca tłumaczy winna koncentrować się na poprawkach do opublikowanych tłumaczeń.
Od dawna mam świadomość niebezpieczeństwa „dezinformacji merytorycznej” jakie niesie za sobą Genepedia. Twoja wypowiedź o słowniczkach tylko potwierdziła moje domniemania. Zebranie w jednym miejscu (w jednym temacie) wszelkich linków do stron omawiających ten temat. Pozwoli na:
- zorientowanie się co do skali zgromadzonej wiedzy,
- zweryfikowanie i naprawienie występujących błędów,
- wyznaczenie zakresów tematycznych wymagających uzupełnienia informacji; np. uwzględnienie specyfiki różnic z tytułu warunków jakie panowały w poszczególnych zaborach.
Dotąd o tym nie pisałem ale po cichu liczę na to, że przynajmniej w tym temacie zostanie przełamany impas wrogości i wzajemnych uprzedzeń, a czołowi polscy genealodzy-amatorzy włączą się do prac merytorycznych. Jeżeli to nie nastąpi to trzeba liczyć się z sytuacją, że projekt może przynieść szkody całemu środowisku i byłoby lepiej gdyby nie powstał.
Dziękuję Ci za tę publiczną deklarację włączenia się do prac nad projektem. Jesteś drugą, po Piotrze, osobą która to uczyniła. Myślę, że w naszych kontaktach poczta mailowa nie będzie potrzebna gdyż….. mieszkamy w tym samym mieście.
Pozdrawiam
Janusz
Drogi Januszu!
Zacznę od końca. Zarys projektu jest szeroki. Z tego co piszesz juz wynika, że w zamyśle to nie będzie jest zwykła baza linków tematycznych. To ambitny plan stworzenia
systematycznego kompendium wiedzy w dziedzinie genealogii, ze wszystkimi konsekwencjami: merytorycznymi, eksploatacyjnymi, finansowymi, prawnymi itd.
Taka internetowa encyklopedia dla genealogów ma być stale aktualizowana i uzupełniana o nowości, musi być niezawodna, a więc wyposażona w nowoczesne oprogramowanie i hardware.
Jeżeli jest taki zamiar docelowy, to zakres tematyczny w ogólnym zarysie już jest i podział na etapy wdrażania też, a w tym etapach (przynajmniej dla pierwszego etapu) są wyspecyfikowanie potrzebne środki do realizacji sprecyzowanych celów w konkretnych terminach (taki PERT).
Przywiązuję do tego taka wagę, bo w pracy zawodowej całe lata zajmowałem się planowaniem strategicznym i wiem jakie tu mogą być pułapki, jeśli zawczasu nie pomyśli się o planie. Zarówno koncepcja jak i plan jej realizacji powinien być poddany pod dyskusje środowiska, któremu ma służyć. Coś dodadzą, złożą deklaracje współpracy, stworzą przychylny klimat, zgłoszą się wolontariusze, a może nawet pozyska się uznanych autorów poszczególnych części (historyków, socjologów, językoznawców, religioznawców, archiwistów).
Nawet jeśli założymy, że większość opracowań wykonana będzie bezpłatnie, to i tak trzeba pamiętać o
przestrzeganiu praw autorskich, miejmy nadzieje, że tylko osobistych (obowiązek podawania autorów i zbieranie odpowiednich zgód na publikację - znana procedura). Jeśli będzie potrzeba zakupić prawa autorskie materialne, to potrzebne będą środki. Także trzeba przewidzieć środki na sprzęt, eksploatację z konserwacją, opłaty itd. A więc budżet i źródło finansowania.
I tu pytanie: Czy projekt jest zgłoszony w Stowarzyszeniu Wikimedia Polska i czy przewidujecie dofinansowanie ze
środków Fundacji Wikimedia. W ob. roku z odpisów 1%-wych zebrali 200 000 zł na taki cel. A może przewiduje się
inne źródła (reklama, płatne usługi, zbiórki, sponsoring, inne fundacje, środki budżetowe, unijne etc).
Oczywiście te sprawy omówimy sobie przy spotkaniu (jesteśmy obaj z Gdańska) albo przez Skype'a ale to tylko nadal kilka osób, a trzeba zarazić idea dziesiątki.I dlatego pisałem o ankiecie wywieszonej na forach.
A teraz sprawa tych
szablonów tłumaczeń, słowniczków i całej okolicy. Trzeba to oczywiście dopracować i "podlinkować", ale żaden szablon, czy słowniczek nie rozładuje tłoku do tłumaczy. To są środki pomocnicze dla ludzi znających język i samodzielnie próbujących odczytać pismo odręczne. Oby takich było więcej, ale nauczyć się tego od 'zera' nie da (podobno tylko genialni wodzowie bolszewiccy nauczyli się po kilka języków obcych w więzieniach mając tylko słowniki). Cieszą wysiłki samodzielnego tłumaczenia i prośby o korekty (oby nie bezczelne i cwaniackie).
A fachowe korekty muszą być, chociażby dla potrzeb indeksacji . W ciągu kilku miesięcy dobrych tłumaczy aktywnych na forum przybyło. Można naliczyć ich do 10 osób (że wymienię: Donchichot, Jemani, Krystyna Cieślak, konradus, gośka, Zetka, Tomek1973, Anna, Orszulak i ja). To tylko język rosyjski. Jest sił wystarczająca ilość i nie trzeba rozpaczać że jest tłok. Ludzie są świadomi potrzeby fachowej obsługi, a poza tym wiedzą ile kosztuje taka obsługa w biurze tłumaczeń (indywid. wycena w okolicy 100 zł za 1600 znaków, pod warunkiem czytelnego tekstu, lub dodatkowe współczynniki). A produkt nie zawsze pozbawiony błędów, bo taki tłumacz musi być jednocześnie genealogiem. Poza tym nikomu nie zbywa pieniędzy na taki cel. Razi bezczelność i wpadanie jak po ogień na forum z całym plikiem skanów, po skończeniu nawet czasem zapominają podziękować.
Taki sam tłok jest u Ewy Szczudrych i to dobrze, bo mniej będzie wypocin dyletanckich.
I jeszcze o innych językach (pisałem o ukraińskim, litewskim, słowackim, białoruskim). Nie można ich pominąć, bo potrzeby są. Sam tłumaczę pisma ludziom z i na ukraiński (przeważnie na PW). Kaszubski będzie potrzebny chociażby w naszym regionie (spytaj Pieniążka czy Tad. Wysockego jak wyobrażają sobie rozbudowane historie rodzin - i mają rację).
Nie zgadzam się, że na forum panuje nuda. Zresztą to indywidualne odczucie.
Klimat społecznościowych for zależy tylko od poziomu poszczególnych członków tej społeczności. Nie od Moderatorów, Animatorów, Administratorów. Od nas samych.
PS
W przyszłym tygodniu skontaktuje sie z Tobą na rozmowę, bo teraz muszę jechać do Grzybowa - drzewo spadło na dach i muszę likwidować szkodę i naprawiać przed zima. To potrwa kilka dni.