Witam ponownie,
na poniższej stronie internetowej jest opisana działalność notariusza i archiwisty Szaniawskiego, który pomagał przy zbieraniu dowodów legitymacyjnych, ale czy coś się zachowało z jego spuścizny genealogicznej?!
http://zyciekalisza.pl/index.php?str=82&id=153912
Zapewne znał on mojego 3xpradziadka - Antoniego Napoleona Kosteckiego.
Szaniawscy, jego rodzice, właściciele dóbr Ochle k/Widawy, w 1830 roku byli rodzicami chrzestnymi córki "urodzonego" Antoniego Napoleona Kosteckiego, posesora wsi Grabowie vel Grabówie k/Widawy.
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1964&y=147
Szczerze mówiąc, to tylko w tej jednej metryce A. N. Kostecki był określony jako szlachcic, oczywiście nie licząc zapisków w "Listach stanu służby" typu: "podaje się ze szlachty", "pochodzenia szlacheckiego, na co złożył dowody w Heroldii, jednak potwierdzenia dotychczas nie otrzymał", itp.
Rozszyfrować nie mogę zwrotu "posesor wsi Grabowie". W tym czasie owa wieś, jako własność prywatna, liczyła 13 domów i 150 mieszkańców. Podejrzewam, że A. N. Kostecki nie był właścicielem całej wsi, kiedy przed 1830 rokiem i po 1834 roku pełnił urzędy niższej klasy w pocztownictwie. Nie wiadomo, co robił pomiędzy listopadem 1830 roku a styczniem 1834 roku. Zaświadczenie Komisji Wojskowej Obwodu Sieradzkiego wydane 18 lipca 1834 roku poświadcza, że nie brał udziału w powstaniu 1831 roku, jednak jego młodszy rodzony brat - Józef Stefan Kostecki, walczył w Powstaniu Listopadowym w randze podporucznika. Podobnie nie jestem w stanie ustalić, dlaczego w opublikowanym w "Gońcu Częstochowskim" wspomnieniu pośmiertnym, dotyczącym Aleksandra Bolesława Piotra Kosteckiego, syna Antoniego Napoleona i Albiny Barbary Hoskor, jego rodzice są wymienieni jako właściciele dóbr stawiszyńskich (Stawiszyn k/Kalisza)?!
Biorąc do tego przekaz rodzinny, mógłbym uznać, że nasza rodzina była pochodzenia szlacheckiego, jednak Józef Kostecki, ojciec wspomnianego wyżej Antoniego Napoleona we wszystkich znanych mi dokumentach był określany jako mieszczanin. I na nim ślad się niestety urywa.
Pozdrawiam
Robert