Strona 3 z 3

: ndz 06 maja 2018, 10:10
autor: Sroczyński_Krzysztof
Hej , hej :-)
Masz rację Joanno - jest wiele zagadek.
O tych ludziach wspomina akt lokacyjny , ich imiona są wymieniane w kilku innych miejscach , lecz nigdy ze stopniami pokrewieństwa.
Jednak najważniejszy w tym wszystkim jest fakt że sami mieszkańcy Białychbłot (bo dzisiaj jest ich kilka) uważają że założycielami ich wsi jest właśnie Marcin z trzema synami: Andrzejem , Adamem i Janem.
Mam film (płyta DVD) zrobiony przez "Inicjatywa Białebłota Stowarzyszenie" a w nim sami mieszkańcy (starsi ludzie) opowiadają całą historię , nie tylko samego założenia wioski lecz całej ich historii z założeniem "straży pożarnej" włącznie ( o wypieku chleba , o starych żelazkach)
Trudno to podważyć i słowa że nigdzie nie napisano że to Marcin lub ktoś inny mbył ojcem a inni synami , nie ma sensu.
Chyba że głośno skrytykujemy mieszkańców Białychbłot , jednak na tym etapie wiedzy lepiej nikogo nie urażać i formułować swoje tezy w oparciu o ich (mieszkańców) wiedzę.
Co do treści zawartej w Twojej wypowiedzi:
również zgadzam się że Andrzej może być tym Andrzejem z aktu lokacyjnego.
Tak samo może być z Marcinem , jest duże prawdopodobieństwo że to ten zmarły w 1773 (do tego okresu imię Marcin nie występuje) , Kunegunda wydaje się być tą Kunegundą - jednak czy "wydaje się" wystarczy ?
Z Adamem chyba nie ma większego problemu.(jest powiązany z Jadwigami)
Najwięcej wątpliwości mam również z Janem - bo Jan (lub jeden z Janów) jest ojcem Jakuba a ten w prostej linii prowadzi do mojej mamy.
W spisie figuruje Jakub urodzony 21.07.1754 z Jana i Krystyny , jednak później nie jest już takie oczywiste bo wkrada się Łucja.
W nawiązaniu do Twoich założeń - wygląda na to że tego Jana , Krystyna była pierwszą żoną a Łucja drugą.(dla mojego Jakuba to macocha)
Sam jestem zainteresowany tym tematem.
Trochę się boję pisać , żeby znowu ktoś nie napisał że wierzę za bardzo w metryki - wiem że same metryki to jest dużo , lecz nie wszystko.
Wspominałem że sami mieszkńcy uważają Marcina z synami za założyciela ich wsi (jednej) , reszta powstała po zarazie cholery , kiedy trzeba było się "rozproszyć". Tak samo dotyczy to krzyża , który stoi w polu (dziś). Kiedyś był w środku wsi. To też wiem z filmu. (żeby mnie nie zakrzyczano)
Joanno - wspominasz innych. Jest bardzo możliwe że nie było ich od samego początku lub byli za młodzi żeby wspominać o nich w akcie lokacyjnym.
Sama widzisz że moje hipotezy nie odbiegają od Twoich.
Ja również zastanawiam się nad rozwiązaniem tych zagadek i też chętnie poczytam innych wypowiedzi.

: ndz 06 maja 2018, 19:01
autor: Maślanek_Joanna
Arturze i Krzysztofie,

bardzo dziękuję za te wszystkie informacje i rozważenie możliwości - ja zwykle wierzę w metryki jako pierwotne źródło, chociaż już sprawdziłam, że tam też są oczywiste błędy i można się przejechać. Ale bez jakiejś wstępnej hipotezy do prawdy (nawet odmiennej) się nie dojdzie. A zawsze co więcej głów - zwłaszcza doświadczonych - to większe szanse na dojście do konkretnych wniosków.
Oczywiście w tym przypadku "na pewno" raczej nigdy się nie dowiemy, ale z pewnym prawdopodobieństwem można przyjąć opcjonalne początki Ponichterów w Białymbłocie.

Nigdy w życiu nie podważałabym lokalnej tradycji i nikogo z Białobłocian nie przekonywałabym, że nie mają racji co do Marcina i jego synów, natomiast gdybym miała możliwość, to spróbowałabym to zweryfikować z dokumentami. Ale takiej opcji nie ma, więc trzeba przyjąć, że były dwie możliwości i już :). Może gdzieś kiedyś znajdą się jakieś dokumenty, które coś wyjaśnią - a może wcale nie....

Krzysztofie - na tym forum większość osób jest przemiła i życzliwa, ja spotykam się tu zawsze z bezinteresowną pomocą - jak i w tym przypadku, gdzie jestem "zielona" w kwestii Kurpiów w Białymbłocie i okolicy, a kilka osób - w tym Wy - cierpliwie odpowiada na moje elementarne pytania.
Szczerze życzę Ci tylko takich doświadczeń!
Wymiana pomysłów i rady bardziej doświadczonych genealogów wielokrotnie bardzo mi pomogły w poszukiwaniach i wskazały właściwy trop! :)
Ja staram się jakoś odwdzięczyć całościowo indeksując metryki - zawsze to jakiś wkład we wspólne dzieło.
Za film dziękuję - wystarczą mi Twoje informacje z niego. Myślę, że jest bardzo wartościowy z punktu widzenia historii Białychbłot, ale skoro nie ma formalnej zgody na jego upowszechnianie, to wolę nie - w dobie zwariowanej ochrony danych osobowych i praw autorskich, lepiej dmuchać na zimne.

Jeszcze raz bardzo dziękuję za powyższe - dyskusja i wymiana różnych doświadczeń i wiedzy jest zawsze twórcza!

Pozdrawiam bardzo serdecznie dalekich, bo dalekich, ale jednak Kuzynów :) :) :)
Joanna

: ndz 06 maja 2018, 20:26
autor: jart
Joanno, ja się tym aktem lokacyjnym mogę podzielić, jakiś mail na PW, coś...? :)

: ndz 06 maja 2018, 20:31
autor: Maślanek_Joanna
PW :)
Joanna

: pn 07 maja 2018, 10:24
autor: kulik_agnieszka
Czytam ten temat i zastanawiam się czy w końcu poszukujecie ogólnie przeniesionych do Puszczy Białej Kurpi czy konkretnie bartników?
Agnieszka

: pn 07 maja 2018, 17:15
autor: Badkowska
[quote="Sroczyński_Krzysztof"]
Najwięcej wątpliwości mam również z Janem - bo Jan (lub jeden z Janów) jest ojcem Jakuba a ten w prostej linii prowadzi do mojej mamy.
W spisie figuruje Jakub urodzony 21.07.1754 z Jana i Krystyny , jednak później nie jest już takie oczywiste bo wkrada się Łucja.
W nawiązaniu do Twoich założeń - wygląda na to że tego Jana , Krystyna była pierwszą żoną a Łucja drugą.(dla mojego Jakuba to macocha)
Sam jestem zainteresowany tym tematem.

Witam
Jakiś czas temu analizowałam akta związane z Ponichterami. Z moich ustaleń wynika, że faktycznie było dwóch Janów mąż Krystyny oraz Ewy Szydlik pochodzącej z Osuchowej. Synem tej drugiej pary był mój 5xpradziadek Kazimierz ur. w Białymbłocie w 1752 r. Dzięki temu, że brał późno kolejne śluby i akta się zachowały, mogłam prześledzić świadków w nich występujących. Przejrzałam też inne akta gdzie znalazłam jako świadka Kazimierza. Wynika z nich, że matką jego braci była Łucja z Krawczyńskich (tak więc Łucja byłaby żoną "mojego" Jana od Ewy, a nie męża Krystyny). Ponadto w akcie ślubu Szymona syna Jana i Łucji wymieniony jest Piotr Ponichtera, brat stryjeczny, który wiekiem pasuje do syna Michała Ponichtery, tak więc Jan od Ewy i Michał występujący w spisach od lat 50-tych XVIII w. byliby w tym układzie braćmi(???) Oczywiście są to tylko moje przypuszczenia, ale polecam przyjrzeć się świadkom w dostępnych aktach, bo może uda się wyciągnąć z nich jakieś nowe wnioski.
Pozdrawiam
Justyna

: sob 12 maja 2018, 13:50
autor: twojkowski
witam,
ciekawa dyskusja i wiele przydatnych informacji. dziękuję. Moja rodzina również pochodzi z okolic wsi Białebłoto i Kurpiach z Puszczy Białej. Czy ma ktoś może informacje o wsi Przyjmy k. Poręby? Początkach, mieszkańcach.
Dziękuję i pozdrawiam
Tomek

: sob 12 maja 2018, 14:18
autor: vitoo
twojkowski pisze:witam,
ciekawa dyskusja i wiele przydatnych informacji. dziękuję. Moja rodzina również pochodzi z okolic wsi Białebłoto i Kurpiach z Puszczy Białej. Czy ma ktoś może informacje o wsi Przyjmy k. Poręby? Początkach, mieszkańcach.
Dziękuję i pozdrawiam
Tomek
Przyjmy najpewniej istniały już w XVI wieku jako niewielka młyńska osada. Na pewno w XVII wieku i jeszcze pierwszych dekadach XVIII wieku mieszkała tam młynarska rodzina Przyjmów. Mieszkała tam przez dłuższy czas jeszcze rodzina Świderków. Był tu młyn, a parafia mieściła się w Porębie.

Około 1713 osada najpewniej opustoszała. I dopiero około 1730 przekształcona została w wieś rolniczą, obsadzoną czynszownikami. Być może z początku były tu budy smolarzy, a dopiero później czynszowa wieś. W lustracji z 1773 po oryginalnych mieszkańcach nie ma śladu. Ich miejsce zajęli inni gospodarze: Kraska, Deptuła, Pawłoski, Sowa, Rytel, Szymański, Kulesza i dwóch Wnykowskich (czy może Wójkowskich?). Część (Deptuła, Kulesza) to na pewno kurpiowscy osadnicy.

: sob 12 maja 2018, 16:21
autor: twojkowski
dziękuję:)
czy moge prosić o informację o źródle danych?
Na marginesie - w lustracji z 1773 odczytuję Michałą Wujkowskiego i Stanisława Wnykowskiego. Wujkowscy byli/są tam na pewno - jestem ich potomkiem.
Pozdrawiam Tomek

: sob 12 maja 2018, 16:42
autor: vitoo
Ja obydwa zapisy z lustracji 1773 odczytuje tak samo. Zapewne chodzi o Wójkowskich, bo Wnykowskich nie znają metryki wszystkich okolicznych parafii. W ogole jest to unikalne nazwisko w skali całego kraju. Źródła na których bazuje to indeksy z ksiag metrykalnych par. Brańszczyk i Poręba, lustracje dobr biskupich oraz atlas historyczny Polski. Pozdrowienia, Witold

: ndz 13 maja 2018, 19:33
autor: Maślanek_Joanna
Witam,
to ja chciałabym jeszcze poruszyć dwie kwestie dotyczące Świderków - skoro już o nich piszemy...

Witoldzie - napisałeś, że przed 1713 rokiem byli Świderkowie w Przyjmach - skąd o tym wiadomo?

I druga sprawa: spotkałam się z koncepcją, że nazwisko Świderek wcale nie pochodzi od zwykłego świdra, lecz od... Szwyda! Drogą Szwyd-Szwydek-Szwyderek. Faktycznie w najstarszych metrykach z Poręby występuje równolegle Szwyd i Szwyderek (Szwydek nie spotkałam) Co o tym myślicie? czy to możliwe, że to nazwisko jest pozostałością po potopie z połowy XVII wieku?... Po wojnach został jakiś "Szwyd" albo tylko jego geny...
Ciekawa jestem Waszych opinii.

Pozdrawiam
Joanna

: ndz 13 maja 2018, 19:59
autor: vitoo
Maślanek_Joanna pisze:Witam,
to ja chciałabym jeszcze poruszyć dwie kwestie dotyczące Świderków - skoro już o nich piszemy...

Witoldzie - napisałeś, że przed 1713 rokiem byli Świderkowie w Przyjmach - skąd o tym wiadomo?

I druga sprawa: spotkałam się z koncepcją, że nazwisko Świderek wcale nie pochodzi od zwykłego świdra, lecz od... Szwyda! Drogą Szwyd-Szwydek-Szwyderek. Faktycznie w najstarszych metrykach z Poręby występuje równolegle Szwyd i Szwyderek (Szwydek nie spotkałam) Co o tym myślicie? czy to możliwe, że to nazwisko jest pozostałością po potopie z połowy XVII wieku?... Po wojnach został jakiś "Szwyd" albo tylko jego geny...
Ciekawa jestem Waszych opinii.

Pozdrawiam
Joanna
Joanno, tak jak napisałem wyżej - źródło na jakim się opieram to metryki par. Poręba. Są tam chrzty Świderków z Przyjm od 1669 do 1692 roku. To chyba jedyne nazwisko, które pojawia się tam więcej niż raz, poza Przejmami/Przyjmami oczywiście.

Pozdrowienia,

Witold

: pn 14 maja 2018, 10:13
autor: Paź_Jacenty
Witajcie.
No to może ktoś mi pomoże rozgryźć Katarzynę Świderek (ur ok 1768 w par Wyszków). Są 3 Katarzyny w tym czasie urodzone z różnych rodziców, a moja wzięła ślub z Piotrem Pochmarą (akt 27/1789/Wyszków) i zmarła w 1822 w Porządziu (akt 16/1822/Wyszków). Jej mąż Piotr Pochmara urodził się w Porządziu (akt 15/1766/Wyszków) z Wojciecha Pochmary (ur ok 1725) i Ewy Morki (ur akt 53/1725/Wyszków). Katarzyna Świderek i Piotr Pochmara mieli 12 dzieci w par Wyszków w latach1790-1815.
Może jakiś "późny kuzyn" pomoże mi się odblokować?
Pozdrawiam
Jacek

: pn 14 maja 2018, 12:54
autor: vitoo
Paź_Jacenty pisze:Witajcie.
No to może ktoś mi pomoże rozgryźć Katarzynę Świderek (ur ok 1768 w par Wyszków). Są 3 Katarzyny w tym czasie urodzone z różnych rodziców, a moja wzięła ślub z Piotrem Pochmarą (akt 27/1789/Wyszków) i zmarła w 1822 w Porządziu (akt 16/1822/Wyszków). Jej mąż Piotr Pochmara urodził się w Porządziu (akt 15/1766/Wyszków) z Wojciecha Pochmary (ur ok 1725) i Ewy Morki (ur akt 53/1725/Wyszków). Katarzyna Świderek i Piotr Pochmara mieli 12 dzieci w par Wyszków w latach1790-1815.
Może jakiś "późny kuzyn" pomoże mi się odblokować?
Pozdrawiam
Jacek
Cześć Jacek! Próbowałeś może dojść po świadkach oraz chrzestnych u Twoich Pochmarów? Może pojawia się tam jakiś Świderek? Tak byłoby najprościej. Alternatywnie, i co trudniejsze, po rodzinach u których jako chrzestna pojawiła się Katarzyna Pochmara. Zwłaszcza w aktach USC po 1808 roku mogłoby znaleźć się coś ciekawego.

Pozdrowienia!

Witold

: wt 23 sie 2022, 03:52
autor: DanPon
Witajcie. Sporo już lat minęło do Waszych wpisów. Jestem pod tak ogromnym wrażeniem, że czytam je z wypiekami na twarzy i mocniej bijącym sercem :) To nie to samo uzupełnić ("kilka") wpisów na https://www.myheritage.pl Czapka z głowy dla Was wszystkich,
Z pozdrowieniami,
Daniel Ponichtera
(s.Henryka i 7 pokolenie Michała Ponichtery 1714-1804 - tak podaje "drzewo"). :)