Strona 3 z 6

: pt 26 paź 2012, 21:50
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ja cały czas nie jestem przekonany, czy zapis
"1700 złotych polskich w grubych srebrnych monetach" (w Krakowie w 1830 roku) jest bez błędu
tzn czy aby na pewno były to polskie złote

ad różnice /siła nabywcza
w nieruchomościach - znacznie większa niż naście procent
w konsumpcyjnych towarach (wg ww GUSowskiego opracowania)

Kraków/Lwów (żeby trzymać się jednej monety/zaboru, wychodząc poza : większe) w koronach z hl

pszenica
1826-1830 8,31/5,57
1831-1835 10,30/5,80

ziemniaki
1826-1830 1,16/1,22
1831-1835 1,79/1,36


ale 1826-1830 za 100kg soli trzeba było zapłacić
w Warszawie - ok 150 gram srebra
w Krakowie - ok 149 gram srebra
czyli sól za walutę mogła służyć

wódka (hl 47%) w tym samy okresie
Warszawa 335 g
Kraków 287 g
Lwów 432 g (ale ..hmm..tu dane sprowadzane były do korony, więc parytet złoto/srebro może uczynić to bezwartościowym)

Wartość złotego w złocie

: pt 18 lis 2016, 18:51
autor: rysiu
Witam,
Mój dziadek w 1931 r.udzielił pożyczki w kwocie 5000zł w złocie .
Ciekawi mnie jak się miał kurs złotego do złotego w złocie.
Rysiu .

: pt 18 lis 2016, 19:16
autor: Gawroński_Zbigniew
Kurs złotówki do dolara za 31 rok to 8,9 złotego

Kurs dolara do złota w 31 roku to: 19,40 USD za uncję. Reszta to rachunki.

Dziadek pożyczył około 563 dolary = około 29 uncji = mniej więcej 82 dekagramy = mniej więcej 42,5 cm^3 = mniej więcej sztabka wielkości papierosów takich cienkich. :lol:
Źródła: http://www.dobroni.pl/n/przedwojenne-kursy-walut/13366
http://www.andrzejbaranowski.pl/auceny.htm

: pt 18 lis 2016, 19:18
autor: Krystyna.waw
Cena złota przed wojną praktycznie się nie zmieniała, dolar był po 5,31 zł a
resztę doczytaj
http://www.andrzejbaranowski.pl/auceny.htm
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-printview ... rt-0.phtml

: pt 18 lis 2016, 19:22
autor: Gawroński_Zbigniew
Dolar tak staniał 4 lata później ;)

: pt 18 lis 2016, 19:39
autor: Sroczyński_Włodzimierz
W niektórych (wielu?:) środowiskach spotykamy często w latach 20-30 XX wieku "zabezpieczenie się" przed wahaniami wartości pieniądza.
Nawet w aktach notarialnych było przyjęte "pożyczam 10 000 zł w złocie" "10 000 zł w dolarach". Ponoć i tak to nie miało szansy zadziałać (wspomniane kursy walutowe były sztywne/państwowe) i nie działało w większości wypadków. Ale dość często tak sumy/wartość była oznaczana - szczególnie w przypadku grubszych spraw.
Potem doszły kwestie zmian powiązania złota ze srebrem, Bretton Wood etc etc

w ogóle to przydałaby się genealogiczna wycieczka (grupowa) do centrum pieniądza NBP ze wsparciem P.T. Numizmatycznego:)

: sob 19 lis 2016, 13:22
autor: Luziński_Marcin
w XIX wieku i potem po przerwie na I wojnę światową w latach 20.-30. obowiązywał tak zwany system waluty złotej, co oznaczało, że podaż pieniądza miała pokrycie w złocie (czyli na ileś wyemitowanego pieniądza musi przypadać dana ilość złota w banku centralnym), czyli po pierwsze cena złota była stała, a po drugie pieniądz był wymienialny na złoto w banku centralnym. W tym sensie złoty był w złocie i nie było żadnego złotego "nie w złocie". Modyfikacjami były system sztabowo-złoty i system z Bretton Woods, gdzie na złoto wymienialny był tylko dolar. Obecnie mamy system waluty fiducjarnej - tzn. wyemitowany pieniądz nie ma żadnego pokrycia w aktywach i opiera się na wierze w jego wartość (z łaciny fides to wiara).

: sob 19 lis 2016, 13:40
autor: Sroczyński_Włodzimierz
no nie do końca:)
ad "w XIX w" - za Królestwa gdy obowiązywał złoty polski - nie był oparty na rezerwie w złocie, gdy wszedł rubel to w większości (rs - rubli srebrem / srebrnych) też nie było pokrycia pełnego rezerwami metalu w skarbcu (ale od pewnego czasy skarb carski podawał regularnie stopień pokrycia emisji rezerwami)... krótki wtręt - bardzo ciekawy pomysł platyny się pojawił, ale to raczej jako ciekawostka jak nie należy sprzedawać:)
bimetalizm to nie tylko "Wieki Średnie"
czyli "złoty polski w XIX wieku" średnio oparty był na złocie (podobnie jak inne waluty "one silver dolars westernowy nie wziął się z niczego)
oraz
"waluta obowiązująca w KP w XIX w" (rs) też nie oparty na złocie

trochę inaczej - podstawowa waluta międzynarodowa funt...ale to tez na zaufaniu było, pokrycia banknotów (nawet tych oficjalnych, pomijając fałszywe) pełnego raczej nie było nigdy

co do XX - po wymianie pieniądza (tzw reforma Grabskiego) też nie do końca, bo kurs był urzędowy (i urzędowo złoty polski został wzmocniony w stosunku do bardzo wielu walut)..w zasadzie (tj w dużym uproszczeniu) Bank Polski (instytucja prywatna) - emitent, wraz z rządem zdecydowały o nieuczestniczeniu w walce walutowej (a inne rządy, emitenci, w tym prawie wszystkie europejskie) próbowały (na ogół z powodzeniem) osłabić swoje waluty.

na złocie to był sowiecki rubel czerwony - krótko ale był:)

związane z tematem, nie bardzo w bok, a dość plastycznie - spójrz na srebrne, obiegowe (nie tylko z nazwy) monety polskie i ich wagę
ale to lata 30...

stąd moim zdaniem jak wyżej: opisanie jednostki transakcyjnej "złoty w dolarach" "złoty w złocie" (w przeciwieństwie do "złotego w srebrze" krążącego w obiegu" "złotego w obligacjach" etc) był próbą (mało skuteczną) zabezpieczenia się przed utratą wartości pieniądza. Patrz co po urzędowym/przymusowym umocnieniu złotówki dzieje się z długiem wyrażonym przez "50 000 zł w dolarach/złocie Ci pożyczam" (przed umocnieniem). Ile mi oddajesz? (pomijam procent)
50 000 zł?
50 000 pomniejszone o wzrost wartości złotego polskiego w stosunku do dolara/złota"
to się zabezpieczyłem:)

Były stosowane też inne konstrukcje (typu oddasz 50 000 w papierach rządowych plus różnica jeśli chodzą rynkowo z dyskontem, albo minus różnica jeśli z premią). Na ogół wcześniej, ale także i w latach 20 spotkasz ww.

ludzie próbowali się zabezpieczać - bo władcy zawsze psuli pieniądz. A ci co nie chcieli psuć (patrz polskie próby oparcia się trendom) tracili majątek na wywożonych "dobrych monetach" z kraju lub wymianie międzynarodowej.
Tzw "stabilna waluta oparta na kruszcu", która jakoby miała być powszechna 1000, 500 czy 200 lat temu ...to raczej mit niż fakt;)
moim zdaniem oczywiście

pozdrawiam

PS w liczbach to było mniej więcej tak jak w syntetycznym, godnym polecenia
http://www.nbp.pl/publikacje/historia/rzut.pdf
"Emisja złotego została opartana systemie GoldExchangeStandard (GES),nazwanym dewizowo-złotym. Nawiązywał on częściowo do przedwojennego systemu waluty złotej i był zalecany przez międzynarodowe koła finansowe (konferencja w Genui w 1922 r.) dla państw niemających dużych rezerw złota. Obieg biletów Banku Polskiego miał być pokryty co najmniej w 30% zapasami złota w monetach i sztabach
oraz walut i dewiz niepodlegających znacznym wahaniom kursowym.
Oznaczało to, że zmniejszenie stanu rezerw musiało powodować zaostrzenie polityki emisyjnej i na odwrót – wzrost stanu rezerw pozwalał na jej liberalizację. Pozostała część biletów w obiegu miała znajdować pokrycie w srebrze i bilonie (ich zapas nie mógł przekraczać 5% ogólnej emisji biletów), wekslach, papierach wartościowych i zobowiązaniach skarbu państwa z tytułu bezprocentowego kredytu. Zasady pokrycia mogły być zmieniane tylko drogą ustawową. Znajdujące się w obiegu bilety podlegały opodatkowaniu na rzecz skarbu państwa według zasad ustalonych w statucie"
i tej samej autorki krótki opis/spis treści z ogólnym omówieniem
https://www.wne.uw.edu.pl/files/5513/98 ... eferat.pdf
można mieś uzasadnione "ale" do wielu tez, ale na pewno warto się zapoznać, niestety pełnej wersji w sieci nie znalazłem

Wartość złotych polskich w 1804 roku

: śr 23 lis 2016, 14:41
autor: Ludwik_Olczyk
Witam.

Jaką wartość w roku 1804 miał złoty polski? Np. co oznacza zapis, żeby dać komuś konia od 120 złotych. Czy był to dobry koń? Ktoś może wie?

Pozdrawiam serdecznie.

Wartość złotych polskich w 1804 roku

: śr 23 lis 2016, 15:14
autor: Arek_Bereza
Znalazłem taki tekst, może rzuci nieco światła
http://omonetach.pl/aktualnosci/6/1397/ ... -mennictwa
Pozdrawiam,
Arek

Wartość złotych polskich w 1804 roku

: śr 23 lis 2016, 15:37
autor: Ludwik_Olczyk
Wielkie dzięki.

Przyda się napewno.

Pozdrawiam serdecznie.

: śr 23 lis 2016, 16:56
autor: Aga_Brz
Wygląda na to, że koń byłby wartościowy. Posiadam notarialny spis majątku mojego przodka z 1808 r. i jest tam w wykazie klacz do lat 12 (czyli chyba najlepsze lata końskie) wyceniona na 54 złote, dla porównania jeszcze para wołów o wartości 108 zł.

: śr 23 lis 2016, 17:14
autor: Ludwik_Olczyk
Ja tu mam w testamencie zapisy Macieja Eysymontta, ostatniego stolnika grodzieńskiego, zapisy dla włościan. W tym dla wspólnoty Magazyn Zbożowy. Indywidualnie po 300 złotych, całkowite zwolnienie z pańszczyzny, pod warunkiem ożenku, konie od 120 złotych, zabezpieczenie kowala by został, a nie uciekł. O darowaniu włościanom, wołów, krów z cielętami, kur i kogutów, świń z warchlakami, już nie wspomnę... Co to był za człowiek. Po prostu go kocham. Wyprzedzał czasy. A jego synowi się dostało od Puszkina, że jest za niewolnictwem chłopów...

Pozdrawiam serdecznie.

: śr 23 lis 2016, 17:24
autor: Dawid_Oszkiewicz
Trzymajcie pókim dobry ;)

Obrazek

Nawiasem mówiąc taki talar Stanisława Augusta miał 43mm średnicy i ważył 28g. Kuń wart 120 złotych był więc zatem wart 15 talarów czyli 420g srebra. Było co nosić :)

Żródło: Katalog Monet Polskich 1764-1864 Czesław Kamiński - Edmund Kopicki, wyd. II Poprawione, Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1977.

: śr 23 lis 2016, 17:24
autor: Aga_Brz
Jednym słowem światły pan z niego był. Może chodziło o parę koni mieszczącą się w tej wartości?
Dzięki, Dawidzie. Przyda się do porównania, a jakie źródło?