Strona 3 z 6

: ndz 27 maja 2012, 12:04
autor: Jan.Ejzert
Sroczyński_Włodzimierz pisze:tzn księga była założona w 1975 roku?
nie pytam jaki jest pierwszy wpis w elektronicznej (często - i słusznie;) niepełnej wersji
W 1971 roku wyszła ustawa w sprawie uregulowania własności gospodarstw rolnych.
Na podstawie tej ustawy naczelnicy gmin wydawali Akty własności ziemi, wszystkim właścicielom gruntów. W tych aktach były wymienione numery ewidencyjne działek i podany obr. ewidencyjny, w którym te działki są położone.
Nie wiem dlaczego, ale większość tych aktów była wydana właśnie w 1975 roku, a często z datą 30 grudnia 1975. Akty własności opatrzone były pieczęcią okrągłą i podpisane przez naczelnika gminy.

Dlaczego została założona nowa ks. wieczysta.
Nową księgę zakłada się po zamknięciu starej księgi.
Zamknięcie księgi może nastąpić w wyniku jej zniszczenia ale najczęściej zamykana jest wtedy gdy wszystkie działki w danej księdze wieczystej zostały odłączone do innych ksiąg wieczystych.
Niedopuszczalne jest bowiem istnienie dwóch równoległych ksiąg wieczystych z tymi samymi działkami.
Może też być sytuacja, że w 1988 roku został dokupiony jakiś grunt i założono nową księgę wieczystą dla połączonych gruntów.
Zamknięte księgi trafiają do archiwum w sądzie, niektóre do Archiwów Państwowych.

: ndz 27 maja 2012, 12:23
autor: Rafael
Dziękuję.
1988 może dlatego, że w tym roku była sprawa dotycząca spadku po mojej zmarłej Babci w 1987r.

Pozdrawiam
Rafał

: wt 29 maja 2012, 12:25
autor: Rafael
W archiwum mają dokumenty Kancelaria Władysława Kamińskiego notariusza w Grójcu 1878-1933 , gdzie są alfabetyczne spisy dla poszczególnych roczników. Tak więc ufam, że uda mi się kiedyś odnaleźć akt zakupu ziemi przez mojego pradziadka.

Pozdrawiam
Rafał

Hipoteka Warszawy

: wt 14 sty 2014, 22:53
autor: danisha
Mam pytanie do znawców tematu jako zupełny laik
Czy do notariuszy warszawskich sporządzane były skorowidze imienne?
Jak mając numery hipoteczne -
ul.Dzielna 2358 w 1837-40 roku,
ul.Leszno 711 w 1837 i 1854
ul.Krochmalna996 z 1892
ul . Elektoralna 791 i 792 w latach 1840, 1852,1854 a także nr 763 w 1854 - dotrzeć do notariuszy, którzy prowadzili sprawy moich pra.. o nazwisku Krauze ,Łada i Szulc?
Danka

Hipoteka Warszawy

: wt 14 sty 2014, 23:00
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ale nie dotyzyło to umów sprzedaży ww nieruchomości? wtedy owszem hipoteka
jeśli innych sprawa: notariusze
po datach działające wtedy
http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/sezam. ... 4&dir4=asc
i przykładowo
http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/sezam. ... y_id=80478
Zawartość: skorowidze, repertoria, akta
mozolna praca przy czytniku (większość skor., jeśli nie wszystkie z tego okresu zmikrofilmowana)

: wt 14 sty 2014, 23:34
autor: danisha
Nie ,nie dotyczyło to sprzedaży.
Moja pra Ludwika Krauze była właścicielką tychże posesji. Szukam jakichkolwiek wiadomości na temat jej i jej potomstwa.
Pięknie dziękuję za radę.
Danka
Czy jest szansa na zamieszczenie skorowidzów w internecie?

: wt 14 sty 2014, 23:37
autor: Sroczyński_Włodzimierz
jeśli była właścicielką to zacząłbym od hipoteki tj akt nieruchomości - jest punkt podparcia, z hipoteki do notariusza łatwiej (jak nie sprzedała to będzie namiar na testament, nazwisko notariusza, numer, data- nie będziesz szukać w ciemno)

: wt 14 sty 2014, 23:44
autor: danisha
A jeśli sprzedała?
Danka

: wt 14 sty 2014, 23:52
autor: Sroczyński_Włodzimierz
to samo:) tylko nie na testamnet trafisz a na umowę sprzedaży -takż enamiar na potencjalnego ("pierwszego wyboru") botariusza i do testamentu
od nazwisk notariuszy pojawiających się w księgach nieruchomości zacząłbym szukanie w skorowidzach - rodziny bywały związane z konkretnych noatriuszem (lub rodziną notariuszy)

PS fajne adresy:)

: śr 15 sty 2014, 06:22
autor: danisha
Dlaczego fajne?Nie znam Warszawy więc Twoja wypowiedź jest dla mnie zagadką?
I przepięknie Ci dziękuję!!!Chyba tym razem pojęłam.
Tylko wyjazd do W-wy będzie problemem . Ale kiedyś to nastąpi.
Danka

: śr 15 sty 2014, 08:52
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ew. przez pełnomocnika (mimo, że to XIX wiek to hipoteka jest traktoana jako tajne/poufne specznaczenia - dlaczegop? nie mam bladego pojęcia:( I przede wszystkim z tego powodu nie ma łatwego dostępu do skorowidzów notariuszy

: śr 15 sty 2014, 12:06
autor: igoriosso
Włodku, co znaczy "nie ma łatwego dostępu"? Sam jestem zainteresowany tym tematem, czy mogę natrafić na twardy mur przy chęci zbadania hipoteki warszawskiej?
Myślisz, że NAC skany tych mikrofilmów udostępni w szwa? Czy boją się o lawinę procesów o dawne mienie?
IgorD.

: śr 15 sty 2014, 15:07
autor: Sroczyński_Włodzimierz
A to nie Tobie dano termin rozpatrzenia zgłoszenia uzytkownika 30dniowy?:)
Twardy-tak, ale nie beton. Sytuacja, gdy muszę pisac "po co mi to" (dostęp do KW sprzed 200 lat, gdy bieżące/obecne mam on-line) jest wustarczająco dziwna, żeby określić "niełatwy"
Do spisów alfabetycznych noatrziuszy czy innych spisów - bez większego problemu. Do samych aktów (nawet tych XIX w.) -bywają trudności.
NAC? NAC chętnie by wstawił notariuszy, APW nie chce, żeby ktos wstawiał. Dlaczego? to już subiektywne dlaczego nie chcą (bo moim zdaniem to kwestia li tylko chęci przy skorowidzach). W przypadku gdy skorowidze i same ksiegi sa zmikrofilmowane to w ogóle bardzo dziwne. W przyadkui gdy skorowidze byłyby on-line, a same akta -nie to moze wynikać z jakiejś chęci ochrony ksiąg. Na genetekę (w zakresie indeksowanie ksiąg nie posiadających kopii) też się krzywią archiwa. Energia nie idzie w stronę "ochrońmy przez udostępnienie", a"chrońmy przez utruidnienie w dostępie".
Taki Pułtusk
http://archiwalia.genealodzy.pl/index.php?op=zs&zs=0383
to wyjątek potwierdzający prawie-że-regułę.

Co do hipoteki - tez był okres, że księgi były gdzie indziej niż inwenatrze, więc zamiats jednej wizyty większość osób była dwa razy - raz na KK, żeby ustalić sygnaturę (inną oczywiście i niezwiązaną z numerem, nazwą KW), drugi -żeby juz z syganturą obejrzeć.:)

: śr 15 sty 2014, 15:47
autor: igoriosso
Te 30 dni to miałem rzeczywiście wyznaczone na rozpatrzenie sprawy, ale chodziło o dokumenty XX wieczne (jakoś to można zrozumieć).
Trzymam kciuki za NAC w takim razie :)
IgorD.

: śr 15 sty 2014, 15:52
autor: Sroczyński_Włodzimierz
bez "nacisku" tj uargumentowanej akcji potencjlanych użytkowników "z naszego kręgu" będzie trudno moim zdaniem
Ci co przglądają (na oko w większości pracownicy kancelarii "odzyskowuach) też przecież nie są zainteresowani, żeby ich klienci - płacący czasem po kilkaset złotych za godzinę kręcenia czytnikiem - mieli o kliknięcie tych notariuszy..prawda?:)