Strona 3 z 3

: ndz 24 lut 2019, 20:28
autor: Czarnecki_Andrzej

: ndz 24 lut 2019, 20:48
autor: Ewka58
Jego nekrologów w prasie jest sporo, z różnymi miejsami urodzenia. Gdyby nie to, że tu pojawia się syn Ehrenberga potraktować to można by było jako konfabulację.

Ewa

: ndz 24 lut 2019, 23:08
autor: Tomasz_Lenczewski
Ojcostwo cara Aleksandra wynikało z zachowanej korespondencji. W przypadkach dzieci pozamałżeńskich takich osób rolę rodziców przejmowały inne pary i dziecko zapisywano, jako ich. Przykładów mam dość sporo spośród historycznych nazwisk. Niekiedy prawdziwa matka bywała wpisywana do aktu chrztu swego dziecka, jako matka chrzestna ... Inny przypadek to tworzenie nowonarodzonym z nieślubnych związków nazwisk ułomnych, uszczerbionych np. Ponitycki (Poniatowski) lub nazwisk rodzin wymarłych (Denhoff). Genealogia urzędowa jest w takich wypadkach bezradna. Sprawy pozostają w gestii sekretnych listów, nierzadko zawoalowanych, pamiętników i przekazów rodzinnych. Przykładowo w almanachu błękitnym figuruje pewna hrabianka, która była nieślubnym owocem hrabiny i jej plenipotenta. Dzieci z tego związku zapisano dwojako: na hrabiego i jego zonę, będącą z nim w separacji, a w drugim na plenipotenta i zonę tegoź. Gdyby nie ogłoszony pamiętnik po latach sprawa nie wyszła by na jaw. Pozdrawiam

: pn 25 lut 2019, 11:33
autor: Virg@
Dziękuję za Waszą aktywną pomoc w próbie zweryfikowania tego, co wieść gminna w Odrzykoniu niesie :D

Tomaszu, doskonale podsumowałeś nasze, niestety nie dające odpowiedzi na pytanie „Gdzie faktycznie urodził się poeta?” wysiłki.

Szerzej o tym, jak w czasach oświecenia polskie arystokratki skrywały fakt posiadania nieślubnych dzieci, niedawno w portalu „Histmag.org”, opublikował interesujący artykuł Marek Teler:
„Żeby ludzie nie plotkowali... Skrywane nieślubne dzieci polskich arystokratek”.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę miłego dnia –
Lidia

: pn 25 lut 2019, 11:39
autor: Arek_Bereza
Warto dodać, że akta z Odrzykonia zwanego kiedyś Erenbergiem istnieją w przyrodzie :)
Trzeba je tylko (a może aż) sprawdzić

: pn 25 lut 2019, 20:48
autor: Andrzej75
PSB (t. 6, s. 203) podaje tak:
„Ehrenberg Gustaw (1818—1895), poeta, członek tajnego Stowarzyszenia Ludu Polskiego. Ur. w Warszawie 14 II. Matką jego była Helena Weronika z Dzierżanowskich Rautenstrauchowa, słynna z piękności i inteligencji, siostra księżnej Konstantowej Czartoryskiej, ojcem — Aleksander I; świadczą o tym listy, jakie Helena Dzierżanowska, rozwiedziona w roku 1818 z generałem Rautenstrauchem, pisywała do cesarza rosyjskiego, dotacje pieniężne, jakie otrzymywała przez długie lata, powoływanie się na ojcowskie uczucia adresata. Sam E. podawał za rodziców swoich Krystynę i Ferdynanda Ehrenbergów, których nie znał, ponieważ zmarli w czasie jego niemowlęctwa. Podobno było to małżeństwo, pewien młynarz i jego żona, którzy ochrzcili chłopca, zrzekając się praw do niego. Bardzo staranne wychowanie otrzymał E. w domu barona Morenheima, sekretarza Spraw Wewnętrznych w Królestwie Polskim; po śmierci barona w r. 1832 opiekunami zostali wdowa Józefina z Mostowskich Morenheim i radca stanu Stanisław Kozłowski”.

Moje uwagi:
1. Stwierdzenie z PSB „rozwiedziona w roku 1818 z generałem Rautenstrauchem” jest nieprecyzyjne: nie wiadomo, czy rozwód miał miejsce w r. 1818, czy też może chodzi o to, że matka Gustawa Ehrenberga była w chwili jego urodzenia JUŻ rozwiedziona.
2. W akcie znania jako rodzice Gustawa podani są Paweł i Weronika z Dzierżanowskich. Tutaj mówi się o innej parze: Ferdynandzie i Krystynie. Takie małżeństwo było w Warszawie w tamtych latach, tyle że Ferdynand nie był żadnym młynarzem, ale „kalkulatorem Izby Administracyjnej Dochodów Korony Xtwa Warszawskiego”:
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... _date=1811
https://szukajwarchiwach.pl/72/184/0/-/ ... La9SgUhw3A
Tylko czy jest jakiś ślad po cywilnym akcie urodzenia ich rzekomego syna Gustawa? Bo jeśli nie ma, to może sporządzono tylko kościelny akt chrztu — co mogłoby tłumaczyć, dlaczego przy ślubie Gustaw przedstawił akt znania zamiast cywilnego AU.
3. Ehrenbergowie byli spokrewnieni z Mohrenheimami:
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... _date=1821
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =512&y=720
4. Hipoteza o chrzcie Gustawa w Odrzykoniu wychodzi chyba od samej tylko zbieżności jego nazwiska z dawną nazwą tej miejscowości (Ehremberg). Ale jeżeli w Warszawie byli w tamtym czasie małżonkowie Ehrenberg, to czy trzeba się uciekać do takiej hipotezy?

: pn 25 lut 2019, 20:51
autor: Sroczyński_Włodzimierz
no i zgłoszenie urodzenia w cyrkule "w Warszawie" (dopuśćmy i podwarszawskie gminy prowadzące ASC) nie oznacza, że chrzest mógł być gdzie indziej

: pn 25 lut 2019, 20:54
autor: Arek_Bereza
Andrzeju, rozwód w 1818 już dawno obaliliśmy jako bzdurę

: pn 25 lut 2019, 20:56
autor: Sroczyński_Włodzimierz
tak?
to ktoś w końcu sprawdził i wiadomo, że takiego zapisu nie ma?
nie śledziłem, ale wydawało mi się, że n\mało kto cokolwiek sprawdzał

: pn 25 lut 2019, 21:02
autor: Arek_Bereza
Rozwód ? Przywołany w kolejnym akcie ślubu Józefa i w akcie zgonu jego dziecka. Do bólu w tym wątku. Gdyby były alegata cyrkułu VII to byś mógł sam dokumet zobaczyć. Ja nie jestem niedowiarkiem, jak mi dwa razy w metryce piszą to chyba nie dla taniej sensacji

: pn 25 lut 2019, 21:10
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"przywołany"
a gdzież on? oryginał? księgi nawet on-line wszak są
nie ma alegat? oj nie wiedziałem tego..co prawda to też byłoby wtórne do zapisu ASC, ale mogłoby naprowadzić na akt rozwodu
których allegat z VII cyrkułu nie ma? z 1818?
to jednak jesteś chyba niedowiarkiem , tj nie dowierzasz i zadajesz kłam ewidencji (pewnie masz podstawy..ja sam uważam, ze z cyrkułów są źle rozpoznane i opisane, więc nie kwestionuję że wiesz, że nie ma )
https://szukajwarchiwach.pl/72/189/0/-/68
ale jak widać z ww pewne "niedowiarstwo" (uzsadnione?) jednak Cię dotyczy
i słusznie

chyba, że powyższe coś nie tak i "obalanie" i wykazanie że rozwód bzdurą ..ogranicza się do "oj nie przyniósł nikt skanów, nie zrobi zdjęć to można przyjąć "nie ma" "za daleko idące byłoby sprawdzić":)

pozdrawiam:P

: pn 25 lut 2019, 21:33
autor: Arek_Bereza
nie twierdzę, że nie ma alegat, ja ich nie mam i nie wiem gdzie są, nie wstydzę się przyznać. A to coś zupełnie innego. I nie moja rola je zdobyć tylko autorki wątku, która skutecznie wyciąga kasztany z ognia rękami innych. Mnie zależy dla siebie samego na potwierdzeniu faktu - kiedy rodził się Gustaw oni nie byli małżeństwem, koniec i kropka. Nie byli. oryginał nie jest mi potrzebny. Jak ktoś go chce niech zdobywa jakkolwiek tam. Chyba, że chcesz powiedzieć, że spisujący akt zgonu ich dziecka w 1814 napisał o rozwodzie który rzeczywiście miał miejsce w 1818 bo go antycypował :) chętnie poczytam go jeszcze, bo nie wiadomo co jeszcze antycypował, to jakiś pewnie Jan Oborniak :)