Przepraszam za długi okres milczenia, ale swoje badania prowadzę w kilkutygodniowych zrywach przerywanych czasami kilkumiesięcznymi okresami zastoju... Niemniej postępy są ogromne! Udało mi się doprowadzić linię Gawrońskich aż do pierwszej połowy XVIII wieku- byli młynarzami z Szop, obecnie części Warszawy na Mokotowie, nieopodal metra Wilanowska. Jan Gawroński na początku XIX wieku opuścił Szopy i wraz z żoną, Wiktorią z Demetrowiczów, często się przenosił, najpierw do Włoch, potem do Łosiej Wólki, następnie do wsi Smoszewo, Januszewo, aż zmarł w 1830 roku w Dłutowie Dolnym. Jego syn, Filip Neriusz osiedlił się w Płońsku. Obecnie utknąłem na dziadku Jana, Andrzeju Gawrońskim, o którym wiem tylko, że miał żonę Łucję, w 1734 urodził mu się w Szopach syn, Jan, a sam Andrzej zmarł najprawdopodobniej w Sękocinie.
@Sroczyński_Włodzimierz, co do akt które otrzymałem z Łowicza, podaję link:
https://drive.google.com/drive/folders/ ... sp=sharing
Ciekawostka- występuje tam Jan Piasecki, ojciec Ireny, żony mojego pradziadka Władysława. Jako imię jego ojca podane jest Piotr, jednak w akcie ślubu Jana i jego żony, Marianny ze Ściborów, jego ojciec to Jan. Nie powiem, by mnie to specjalnie zdziwiło, bo od strony mojego ojca często pojawiają się takie przypadki- niedawno odkryliśmy, że mój pradziadek, którego mój ojciec całe życie znał jako Bolesława, tak na prawdę nazywał się Jakub, a moja babcia, Walentyna, używała swojego drugiego imienia, Danuta, i to tak skutecznie, że miała je nawet podane w dowodzie osobistym! Było z tego powodu niemałe zamieszanie po jej śmierci...