Biała śmierć 1831 r.
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
aż boję się kliknąć
czy to obraz do różnicowania "czerwonki" wykazujące w kolorze odmienność objawu od "białej śmierci"?:)
czy to obraz do różnicowania "czerwonki" wykazujące w kolorze odmienność objawu od "białej śmierci"?:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Tadeuszu,Tadeusz pisze: […] śmierć w wyniku zarazy utożsamiano z tzw. morowymi dziewicami, a wiec niewiastami obleczonymi w białe szaty i stąd zapewne takie określenie.
dziękuję za wyjaśnienie. Moim błędem było, że kojarzyłam określenie „Biała Śmierć” z jej przyczyną a nie z metaforą: Morowa Dziewica czy Dziewica Moru. Według Wieszcza: „Lud prosty w Litwie wyobraża morowe powietrze w postaci dziewicy, której zjawienie się, opisane tu według powieści gminnej, poprzedza straszliwą chorobę.” (Adam Mickiewicz, „Konrad Wallenrod”.)
Znalazłam w Internecie dokładniejszy opis Morowej Dziewicy: „To demoniczna postać będąca personifikacją ‘powietrza’, czyli zarazy. Przemierzała świat pod postacią bardzo chudej, chorobliwie bladej niewiasty okrytej białą płachtą.”.
Czytaj więcej > Stworzenia z mitologii Słowiańskiej: Morowa Dziewica – Opis.
Pozdrawiam serdecznie –
Lidia
Przejrzałam (tak jak zasugerował Włodek ) wszystkie swoje linie w XIX wieku (męża jeszcze nie) i wygląda na to ,że moich cholera omijała. Jedynym akcentem jest postawienie krzyża cholerycznego ( dwuramienny) na rozstaju dróg przez mojego przodka , obecnie stoi tam krzyż jednoramienny (stary się rozpadł). Natomiast jeśli chodzi o hiszpankę to zmarli na nią moi pradziadkowie( dziadkowie ojca).
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
W protokole za rok 1857 parafii unickiej znalazłem takie zdanie:
„Aktów Zeyść 66 między któremi, mianowicie od Aktu 3 do Aktu 64 włącznie, znaydują się Akta Zeyścia z roku 1855 osób zmarłych na cholerę”
https://szukajwarchiwach.pl/35/2017/0/2 ... eljGrlRrOQ
Więc nie spisywano aktów na bieżąco, tylko po dwu latach. Może więc były też osoby pominięte. Ja osobiście nie odnalazłem wielu aktów zgonu osób zmarłych w XIX w.
Henryk
„Aktów Zeyść 66 między któremi, mianowicie od Aktu 3 do Aktu 64 włącznie, znaydują się Akta Zeyścia z roku 1855 osób zmarłych na cholerę”
https://szukajwarchiwach.pl/35/2017/0/2 ... eljGrlRrOQ
Więc nie spisywano aktów na bieżąco, tylko po dwu latach. Może więc były też osoby pominięte. Ja osobiście nie odnalazłem wielu aktów zgonu osób zmarłych w XIX w.
Henryk
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Zainspirowany inną strona tematu przejrzałem także swoje notatki dotyczące parafii Sokoły w różnych latach kiedy wystąpiły epidemie cholery. Dobrym porównaniem skali jest wskaźnik zgonów do urodzin W normalnych latach urodzin jest więcej niż zgonów. W czas epidemii odwrotnie Epidemie cholery. W 1831 roku ten wskaźnik zgonów do urodzin wyniósł 1,2 (podaję w zaokrągleniu) , w 1848 – 1,5 , ale największa śmiertelność w czas cholery była w latach 1854 – 1855 kiedy to dla tych lat ten wskaźnik wynosił kolejno:2,0 i 1,7. W 1856 epidemia wygasała choć było ciągle więcej zgonów niż urodzin .
Przekładając to na Jamiołkowskich w latach w 1854 urodziło się 9 Jamiołkowskich, zmarło 20, w 1855 odpowiednio 17 i 20 (tu widać, że im mniejszy zbiór tym tendencje mogą być nieco inne). Nie robiłem statystyk dla swoich Sieniutów bo rodność poszczególnych rodzinach to jednak nieco inna kwestia, natomiast jesli idzie o same zgony to zmarło ich w 1854 – 4 (ale raczej wiekowych, może to był ich czas) , a w1855 -3,ale dwoje dzieci
Inne znaczne epidemie w Sokołach to w 1881 (prawdopodobnie dyfterytu) wskaźnik 1,2 oraz w 1918 hiszpanki 1,4.
Przekładając to na Jamiołkowskich w latach w 1854 urodziło się 9 Jamiołkowskich, zmarło 20, w 1855 odpowiednio 17 i 20 (tu widać, że im mniejszy zbiór tym tendencje mogą być nieco inne). Nie robiłem statystyk dla swoich Sieniutów bo rodność poszczególnych rodzinach to jednak nieco inna kwestia, natomiast jesli idzie o same zgony to zmarło ich w 1854 – 4 (ale raczej wiekowych, może to był ich czas) , a w1855 -3,ale dwoje dzieci
Inne znaczne epidemie w Sokołach to w 1881 (prawdopodobnie dyfterytu) wskaźnik 1,2 oraz w 1918 hiszpanki 1,4.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
a wiemy, że zgony w 1918 to hiszpanka nie np tyfus bo...?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
.. bo wtedy akurat panowała hiszpanka i można przyjąć, że to ona w głównym stopniu była powodem znacznie zwiększonej śmiertelności. Tego kto na co zmarł oczywiście, że nie wiadomo. Nie ma takich źródeł, zdecydowana większość ludzi umierała bez rozpoznania a nawet interwencji lekarskiej. Mój post był informacja statystyczna a nie lekarska analiza . takiej zrobię się niestety nie da.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
czyli to założenie nie wniosek
Ja się skłaniam do alternatyw hiszpanki, w tym przede wszystkim tyfusu i czerwonki jako bardziej znaczący.
A źródła jakieś są, bez przesady:) Tyle, że trudno oczekiwać by opisywały jednostkowe zdarzenia.
Ja się skłaniam do alternatyw hiszpanki, w tym przede wszystkim tyfusu i czerwonki jako bardziej znaczący.
A źródła jakieś są, bez przesady:) Tyle, że trudno oczekiwać by opisywały jednostkowe zdarzenia.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
własnie niekoniecznie w takich miastach jak Warszawa
jak słusznie piszesz - sporo jest o szpitalach, co nie oznacza 1:1 mieszkańcy
nawet zagregowanie wszystkich parafii (bo szpitale nie rozłożone równomiernie) nie da przewagi
kwestia też łatwości opracowania
nawet wykrycie prostym wskaźnikiem urodzeni/zmarli (ew. małżeństwa/zgony) przy imigracji jest nieskuteczne
zakłócenie wojną, bieżeństwem, wyludnieniem z powodu głodu
służba epidemiologiczna pokrywała nie tylko Warszawę i Łódź, część materiałów faktycznie opisuje zdarzenia nie jako raport i kronikę na bieżąco, a po fakcie, syntetycznie
trochę tez piję do już skomentowanej podlinkowanej wypowiedzi dr historii
"nie ma z Powązek ksiąg więc nic nie wiemy o epidemii w 1918"
a wiemy np o Bródnie (że tyfus z 1917 to rekord), nie wiemy od razu, ale możemy wiedzieć jak miesięczne statystyki wyglądały etc
dążę do tego, że to co było ówcześnie nie hiszpankę wskazywało, wiec nie powinno się przyjmować (bo dziś z optyki zachodniej hiszpanka popularna jest) na wiarę
jak słusznie piszesz - sporo jest o szpitalach, co nie oznacza 1:1 mieszkańcy
nawet zagregowanie wszystkich parafii (bo szpitale nie rozłożone równomiernie) nie da przewagi
kwestia też łatwości opracowania
nawet wykrycie prostym wskaźnikiem urodzeni/zmarli (ew. małżeństwa/zgony) przy imigracji jest nieskuteczne
zakłócenie wojną, bieżeństwem, wyludnieniem z powodu głodu
służba epidemiologiczna pokrywała nie tylko Warszawę i Łódź, część materiałów faktycznie opisuje zdarzenia nie jako raport i kronikę na bieżąco, a po fakcie, syntetycznie
trochę tez piję do już skomentowanej podlinkowanej wypowiedzi dr historii
"nie ma z Powązek ksiąg więc nic nie wiemy o epidemii w 1918"
a wiemy np o Bródnie (że tyfus z 1917 to rekord), nie wiemy od razu, ale możemy wiedzieć jak miesięczne statystyki wyglądały etc
dążę do tego, że to co było ówcześnie nie hiszpankę wskazywało, wiec nie powinno się przyjmować (bo dziś z optyki zachodniej hiszpanka popularna jest) na wiarę
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Robert_Kostecki

- Posty: 1975
- Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Mój pradziadek Aleksander Klemens Kostecki (*28.01.1866 Częstochowa – † 22/28.04.1911 Wilanów k/Warszawy), studiował w Uniwersytecie Moskiewskim, gdzie w 1892 roku ukończył farmację. Po ukończeniu studiów był prowizorem w Częstochowie. W latach 1892-1893 starał się o pozwolenie na otworzenie w Będzinie składu aptecznego. Z rodziną wyjechał na Podole, gdzie prowadził dwie apteki: w Gródku Podolskim i Kupinie. Po śmierci żony w 1906 roku powrócił do centralnej Polski. W Wilanowie kupił aptekę. Podczas zwalczania epidemii grypy tzw. „hiszpanki”, zaraził się od pacjenta/klienta i zmarł. Został pochowany na cmentarzu w Wilanowie w żeliwnej trumnie. Jego grób, wykupiony od parafii na wieczność przez jego syna, istnieje do dzisiaj. Położony jest od głównej bramy na prawo, przy drugiej alejce, po prawej jej stronie (sektor IV, ostatni rząd, grób nr 19).
Przekaz o tym jest dosyć żywy w mojej rodzinie i głosi, że panowała w tym czasie pandemia "hiszpanki" i wiele osób chorowało i umierało z jej powodu. Mój pradziadek pełnił nie tylko rolę aptekarza, ale i lekarza, odwiedzając chorych w ich domach. Ostatecznie Aleksander był wykształconym farmaceutą i chyba wiedział, jaką chorobę zwalczał i na co umarł?! A jaka była prawda ...
Robert
Przekaz o tym jest dosyć żywy w mojej rodzinie i głosi, że panowała w tym czasie pandemia "hiszpanki" i wiele osób chorowało i umierało z jej powodu. Mój pradziadek pełnił nie tylko rolę aptekarza, ale i lekarza, odwiedzając chorych w ich domach. Ostatecznie Aleksander był wykształconym farmaceutą i chyba wiedział, jaką chorobę zwalczał i na co umarł?! A jaka była prawda ...
Robert
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
1911? kwiecień 1911?
i ktoś w 1911 użył określenia "hiszpanka"? na lata przed wystąpieniem chorby w Hiszpanii?
coś zgrzyta, ale może to tylko błąd pisarski w dacie
----------------
nie to nie błąd pisarski
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1824&y=236
to chodzi o 1911
IMO: nie ma żadnej, najmniejszej szansy by w 1911 , gdy umierał , posługiwał się terminem "hiszpanka"
PS @ zgony zarejestrowane w Wilanowie
1909; 67;
1910; 52; tu polecam pierwopis, wtóropis raczej niepełny
1911; 90
1912; 48
1913; 64
1914; 81
1915; 102
1916; 66
1917; 112
1918; 84
1919; 60
1920; 44
niewątpliwie w 1911 jest istotne odchylenie i to chyba wiosną nasilenie
i ktoś w 1911 użył określenia "hiszpanka"? na lata przed wystąpieniem chorby w Hiszpanii?
coś zgrzyta, ale może to tylko błąd pisarski w dacie
----------------
nie to nie błąd pisarski
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1824&y=236
to chodzi o 1911
IMO: nie ma żadnej, najmniejszej szansy by w 1911 , gdy umierał , posługiwał się terminem "hiszpanka"
PS @ zgony zarejestrowane w Wilanowie
1909; 67;
1910; 52; tu polecam pierwopis, wtóropis raczej niepełny
1911; 90
1912; 48
1913; 64
1914; 81
1915; 102
1916; 66
1917; 112
1918; 84
1919; 60
1920; 44
niewątpliwie w 1911 jest istotne odchylenie i to chyba wiosną nasilenie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Robert_Kostecki

- Posty: 1975
- Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33
- Otrzymał podziękowania: 2 times
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
ale jakaś przyczyna nasilonych zgonów była - sąsiedzi umierali częściej niż w poprzednich latach
raczej lokalna, zachwiania dużego w sąsiedztwie nie widzę (może źle patrzę, wypadałoby podzielić na mniejsze niż roczne okresy)...
warto może popatrzeć, w podziale na tygodnie wraz z sąsiednimi porównać okres 1908-1922...zobaczyć co w tym 1911 i gdzie się zdarzyło
1915, 1917, udokumentowane (a raczej opisane) wojenne tyfusowe raczej,ale 1911...no wyraźnie jest, tylko co? i jak rozległe? ospa w 1911 występowała i jest opisana ale wiązana z przeludnieniem , w każdym razie z gęstą zabudową (wręcz skrajnie gęstą jak łódzkie dzielnice) - Wilanów mało do tego pasuje, ale...
raczej lokalna, zachwiania dużego w sąsiedztwie nie widzę (może źle patrzę, wypadałoby podzielić na mniejsze niż roczne okresy)...
warto może popatrzeć, w podziale na tygodnie wraz z sąsiednimi porównać okres 1908-1922...zobaczyć co w tym 1911 i gdzie się zdarzyło
1915, 1917, udokumentowane (a raczej opisane) wojenne tyfusowe raczej,ale 1911...no wyraźnie jest, tylko co? i jak rozległe? ospa w 1911 występowała i jest opisana ale wiązana z przeludnieniem , w każdym razie z gęstą zabudową (wręcz skrajnie gęstą jak łódzkie dzielnice) - Wilanów mało do tego pasuje, ale...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz