Strona 21 z 57

Co to za profesja w Krakowie 1834 w akcie urodz

: pt 02 lut 2018, 13:51
autor: lila
Świadek wg mnie nie ma tu nic do rzeczy.

Co to za profesja w Krakowie 1834 w akcie urodz

: pt 02 lut 2018, 14:47
autor: MonikaNJ
Może chodzi o fraktarza - pośrednik handlowy , przewoźnik towarów ????
pozdrawiam monika

: pt 02 lut 2018, 15:33
autor: Warakomski
„Spośród frochtarzy znany był w Jarosławiu Walenty Nożownik, który z okazji frochtu wywoził do Gdańska mięso, płótno, sieci i kobiałki. ........
Frochtarz albo froktarz – nazwa pochodzi od frachtu tj. opłaty uiszczanej przez kupca za przewóz towaru na cudzym statku”
http://ziemia.pttk.pl/Ziemia/Artykul_1970_015.pdf
Krzysztof

: pt 02 lut 2018, 20:26
autor: potek
faktycznie, na przewoznika to idealnie pasuje, przewozil sól-owoc ziemi czarnej. Dzięki Wam.
Wpadli przelotem do Krakowa i ochrzcili co mieli. Próżno szukać ich później po spisach ludności Krakowa

Przetacznik

: wt 06 lut 2018, 22:25
autor: RoPson
Podczas indeksacji natrafiłem na zawód: przetacznik. Czy ktoś wie czym zajmował się ten człowiek?

Przetacznik

: wt 06 lut 2018, 22:57
autor: Gawroński_Zbigniew
"Cożeż to chłopcze ci ociec kupić kazał?
- do siania i wiania panie!
- sito?
- nie to!
-przetak?
- nie tak!
- rzeszoto?
- o TO TO TO!"

Ta kujawska anegdota, tzw. "gadka" ma najmniej 150 lat i określa chyba jasno czym zajmował się przetacznik. Robił sita o "oczkach" tak małych, że służyły do osiewania mąki, robił przetaki o oczkach ociupinę większych do odsiewania piachu i pyłów od drobnych ziaren np maku, robił wreszcie rzeszota służące do oddzielania grubych paprochów od nasion mające "oczka" mniej więcej 5x5 milimetrów.

Pozdrawiam pięknie.

Re: Przetacznik.

: wt 06 lut 2018, 23:44
autor: ROMAN_B
Witam!

Pan Zbigniew ma rację, przetacznik to zawód osoby, która wyrabiała przetaki. Osoba wyrabiająca przetaki była też nazywana przetaczarz.

Link – przetak + wizerunkiem rzemieślnika wyrabiającego przetaki z roku 1568.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przetak

Pozdrawiam – Roman.

Zawód pracowity

: pn 26 lut 2018, 23:30
autor: Łuniewska_Ewa
Proszę o informację. Laboriorum oznacza pracowity, czy to jest jednoznaczne z wyrobnik, robotnik, czy pracowity oznaczał co innego.
Pozdrawiam. Łuniewska Ewa.

Zawód pracowity

: wt 27 lut 2018, 06:10
autor: Komorowski_Longin
Określenie "pracowity", w księgach parafialnych i sądowych oznaczało stan chłopski
http://genealodzy.wroclaw.pl/2510/statu ... trykalnych

na dewucyi siedzący

: czw 01 mar 2018, 19:59
autor: Bugajska_Joanna
Proszę o pomoc , czy to jest profesja?
dosłownie brzmi " ojciec na dewucyi siedzązy"
akt 23
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cc=1407440

Z góry dziękuję

Joanna Bugajska

na dewucyi siedzący

: czw 01 mar 2018, 21:50
autor: Otłowski_Tomasz
A może na "dewocji/dewocyi"?
Dawniej sformułowanie "siedzieć/osadzić się (kogoś) na dewocji" oznaczało osiedlenie/zamieszkanie na dobrach/majętnościach będących czyimś darem/darowizną w ramach aktu dewocyjnego (tj. jako efektu pobożności, aktu jałmużny itp.). Często dotyczyło klasztorów i zakonów, ale bywało że i osób świeckich - przykład użycia takiego sformułowania patrz np. tu (ostatni akapit):
https://pl.wikisource.org/wiki/Encyklop ... e_w_Polsce
Czyli byłaby to nie profesja, ale raczej wskazanie statusu majątkowego/formy własności dóbr danej osoby.

na dewucyi siedzący

: pt 02 mar 2018, 06:24
autor: jamiolkowski_jerzy
Interesujący problem. Moje próby zalogowania sie aby móc wejrzeć w ten dokument niestety spełzły na niczym (cywilizacyjnie coraz bardziej nie przystaje do wspólczesności) . Moje pytanie zatem gdzie była owa dewucya, w jakich latach?. Czy był tam klasztor?
Samo użycie pojecia dew(u)ocya wydaje się byc unikalnym.niespotykanym. Ja przynajmniej nie spotkałem się nigdy z takim zapisem. Czym innym byłoby gdyby wpisano klasyczna donacyę (donację) w sensie majoratu bo te były dosyć powszechne i to nie tylko w odniesieniu do własnosci kosielnej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Donacja

No i sam zapis ojciec na dewucyi siedzacy. Siedzacy zwykle oznaczało tam zamieszkały co najmniej dzierżawiacy. Konteksty historyczno geograficznego rozpoznania miejsca zdaja się tu byc bardziej ciekawe niż sam zapis ws akcie.
Pozdrawiam

dziad kościelny

: pt 02 mar 2018, 07:25
autor: carmilla
Witam,

czasami w dokumentach spotykam, że jednym ze świadków chrztu czy zgonu był dziad kościelny. Takie określenie brzmi trochę dziwnie współcześnie. Rozumiem, że chodzi o tzw kościelnego?

dziad kościelny

: pt 02 mar 2018, 08:10
autor: M_K_C
Chodzi o dziada. Żebraka.

Ubogiego, który pomagał w kościele. Czasami za tę pomoc otrzymywał stałą zapłatę. To właśnie ubodzy - dziady i baby - uczestniczyli w nabożeństwach, w tym właśnie w chrztach i pogrzebach. Za to też byli wynagradzani finansowo (np. jałmużną).

Zawód kościelnego funkcjonował osobno. Dopiero z końcem XVIII wieku zaczęto utożsamiać żebraków ze służbą kościelną (patrz niżej).

Chociaż tu - odnośnie XIX wieku - dzielą dziadów na kilka kategorii. Piszą m.in. właśnie o dziadzie kościelnym jako osobie wykonującej zawód kościelnego: http://www.genealogia.okiem.pl/forum/vi ... 04&t=16909


Pozdrawiam,
Magda

PS. Wpis zmieniałam trzy razy :oops: , ale już więcej nie będę. To było jeszcze przed poranną kawą, wybaczcie. :wink:

dziad kościelny

: pt 02 mar 2018, 08:12
autor: krupabeata
witam tak chodzi o kościelnego
http://www.genealogia.okiem.pl/forum/vi ... 04&t=16909

pozdrawiam Beata