: śr 03 lis 2021, 15:57
Janko, ten skan, to odpis aktu urodzenia Marka, urodzonego 15.VIII.1785 w Sulmicach, a ojcem jest Maksym Szewczuk i Ksenia z d. Borys(?)
Ela
Ela
Forum Polskiego Towarzystwa Genealogicznego
https://forum.genealodzy.pl/
Właśnie...el_za pisze:Janko, ten skan, to odpis aktu urodzenia Marka, urodzonego 15.VIII.1785 w Sulmicach, a ojcem jest Maksym Szewczuk i Ksenia z d. Borys(?)
Ela
Nigdzie nie jest napisane, bo nie może być skoro Michał do cerkwi prawosławnej nie chodził, ślubu z Katarzyna w cerkwi nie brał.Alan_Doman pisze:A gdzie jeszcze jest napisane że Michał i Jan byli synami Michała Szewczuka
Tak, dokładnie tak. Tylko moja interpretacja tego wlasnie zeznania jest taka że ten ślub był. Jednak w zeznaniu, by uniknąć poważnych konsekwencji wybierają taka linię "obrony".Officinalis_Paeonia pisze:Tak, Michał pozostawał w nieprawym współżyciu z Katarzyną od 1884 r. i z tego współżycia urodziło się im 2 synów...
W mojej ocenie (skan 10) Michał i Katarzyna zeznali, że dla tajnego ślubu nigdzie nie wyjeżdżali a tylko razem mieszkali od 1884 r....
Ale ja potwierdziłem już ojcostwo Michała Szewczuka, ja tylko napisałem wcześniej czy są jakieś jeszcze dowody z tego tekstu.Janiszewska_Janka pisze:Absolutnie tak!marcin_kowal pisze:Alan, Przyznam się teraz, że już nie bardzo rozumiem o co Tobie chodzi.
Czego Ty szukasz ?
Masz już wszystkie informacje i wielka pomoc od wielu ludzi. Podano Ci wskazówki, co czytac i co szukać jeszcze by zrozumieć w jakiej sytuacji byli Michał i Katarzyna.
Oczekujesz tłumaczeń dokumentów? Są od tego watki i tam umieszczaj odpowiednie prośby. Tutaj wróć i wtedy dyskutuj nad wątpliwościami.
Ale najpierw uzupełnij braki w wiedzy dotyczace cerkwi grecko-katolickiej.
Tak, dokładnie tak. Tylko moja interpretacja tego wlasnie zeznania jest taka że ten ślub był. Jednak w zeznaniu, by uniknąć poważnych konsekwencji wybierają taka linię "obrony".Officinalis_Paeonia pisze:Tak, Michał pozostawał w nieprawym współżyciu z Katarzyną od 1884 r. i z tego współżycia urodziło się im 2 synów...
W mojej ocenie (skan 10) Michał i Katarzyna zeznali, że dla tajnego ślubu nigdzie nie wyjeżdżali a tylko razem mieszkali od 1884 r....
Cała sprawa zreszta bierze się z "doniesienia" , o ile dobrze rozczytałem.
A Michał Szewczuk nie czuje się prawosławnym i do cerkwi prawosławnej nie chodzi. W sprawie udowadniają mu że tym prawosławnym jednak jest.
Na numerowanych stronach 3 i 4 ( tą ważną stroną 4 wiele razy zamieściłeś) jest wyraźnie zapisane, że Michał Szewczyk pozostaje w nieprawym współżyciu z Katarzyną Dołgan od 1884 roku i z tego współżycia urodziło się dwóch synów, Michał 12.09.1885 r i Jan 03.12.1888 r, którzy ochrzczeni byli w sulmickiej cerkwi prawosławnej. Katarzyna Dołgan ur 15.10.1865 r zmarła 16.12.1891 r pogrzebana została w we wschodnim obrządku. Po śmierci Katarzyny Dołgan sprawa ta została zakończona.
Tak brzmi najbardziej dla Twoich rozterek ważny fragment całej tej sprawy, która była szczegółowo badana i zbierano te wszystkie dokumenty po doniesieniu.
Nie ma najmniejszej wątpliwości, że dzieci narodziły się z tego związku i nigdzie nie ma mowy o tym by Katarzyna Dołgan gdziekolwiek wyjeżdżała, pracowała u kogokolwiek lub zastanawiano się nad innym ojcem tych dzieci.
Masz wyjątkowe szczęście trafić na taką sytuację, że są poza metrykalne dowody na ustalone i udokumentowane w ten sposób ojcostwo dzieci poza małżeństwem narodzonych.
Jesteś w czepku rodzony i nie kombinuj nad bzdurami jakie Ci opowiadano. Mnie własna matka okłamała na temat mego dziadka, który niby zaginął na wojnie, a faktycznie na robotach w Niemczech znalazł sobie inną młodą kobietę i w wieku 60 lat machnął jej syna, który jest urodzony dokładnie w tym samym roku co ja, najmłodsza wnuczka mego dziadka. Czasami nasi bliscy kłamią ze znanych im powodów, a my całymi latami nie mamy o tym pojęcia.
Badając genealogię własnej rodziny odkrywamy prawdę i pogodzić się z nią musimy.
Życzę powodzenia w dalszych tłumaczeniach i odkrywaniu FAKTYCZNYCH przodków.
Pozdrawiam serdecznie
Janka
Nie potrzebuje, ponieważ jest bezpośrednio napisane że są dziećmi Michała i Katarzyny. A moje pytanie brzmiało czy coś jeszcze jest gdzieś o tym napisane.Al_Mia pisze:cyt Ale ja potwierdziłem już ojcostwo Michała Szewczuka, ja tylko napisałem wcześniej czy są jakieś jeszcze dowody z tego tekstu.
Potrzebujesz jeszcze większych dowodów niż same zeznania osobiste Katarzyny i Michała ??
Ala
Bo długo nie mógł, a jak mógł podjąć działania by formalnie zmienić - to został przy używanym przez długi czas? To ew. może lekko przechylać wagę co do zapisu o ślubie rodziców w stronę "nie było , nie zachował się, nie zachowała się wiedza, że był"sbasiacz pisze:ale co się stało z Michałem Szewczukiem? Ożenił się po śmierci Katarzyny? Miał inne dzieci? Dlaczego jego syn nie używał nazwiska ojca?