: pt 16 lip 2021, 19:08
MN dostało chyba wiele mln na digitalizację w 2011:(
Może uda się sprawdzić czy w Muzeum Wojska można liczyć na albo na samodzielne wykonanie, albo na współpracę, albo na ceny związane (jak ustawa nakazuje) li tylko z pokryciem kosztów, szybko to nie będzie.
Czy na opinię "nieoficjalnie" na tematy poruszone w książce można liczyć? Nie by cytować, podpierać się tytułem dla ryzykownych tez, hipotez bez dowodów, ale w ramach luźnej rozmowy:
"stypendium malarskie" oficera urlopowanego, skupowanie materiałów od uczniów szkół wojskowych, "w wolnym czasie" szkice budowli wojskowych, sponsorowane podróże na Wyspy etc pośrednictwo (!) Czartoryskiego, tj przekazywanie pieniędzy nie bezpośrednio, a gubiąc tropy.
I w dużej mierze podobny scenariusz, gdy chodzi o "podróż do Ameryki", tzn źródła finansowania...
[wtręt o literówkach..strona 182, przedostatni wiersz..chyba nie powinno być "1796"]
Nie chcę tu generalizować i bardzo śmiałych hipotez stawiać, porównań do innych budowniczych Nowej Republiki w Nowym Świecie, ale to nie wygląda i nigdy nie wyglądało ani na stypendium malarskie, ani na przypadkowe spotkanie przy kieliszku z księciem w podupadłej gospodzie W Środku Niczego.
Może jakiś komentarz dasz?:)
Może uda się sprawdzić czy w Muzeum Wojska można liczyć na albo na samodzielne wykonanie, albo na współpracę, albo na ceny związane (jak ustawa nakazuje) li tylko z pokryciem kosztów, szybko to nie będzie.
Czy na opinię "nieoficjalnie" na tematy poruszone w książce można liczyć? Nie by cytować, podpierać się tytułem dla ryzykownych tez, hipotez bez dowodów, ale w ramach luźnej rozmowy:
"stypendium malarskie" oficera urlopowanego, skupowanie materiałów od uczniów szkół wojskowych, "w wolnym czasie" szkice budowli wojskowych, sponsorowane podróże na Wyspy etc pośrednictwo (!) Czartoryskiego, tj przekazywanie pieniędzy nie bezpośrednio, a gubiąc tropy.
I w dużej mierze podobny scenariusz, gdy chodzi o "podróż do Ameryki", tzn źródła finansowania...
[wtręt o literówkach..strona 182, przedostatni wiersz..chyba nie powinno być "1796"]
Nie chcę tu generalizować i bardzo śmiałych hipotez stawiać, porównań do innych budowniczych Nowej Republiki w Nowym Świecie, ale to nie wygląda i nigdy nie wyglądało ani na stypendium malarskie, ani na przypadkowe spotkanie przy kieliszku z księciem w podupadłej gospodzie W Środku Niczego.
Może jakiś komentarz dasz?:)