Strona 4 z 29

: śr 08 wrz 2021, 22:37
autor: marcin_kowal
Sroczyński_Włodzimierz pisze:chyba pakiet autosomalnych nie jest pierwszym wyborem
full/bigY i rezerwa na sfinansowanie Y innych osób - skoro gdzieś w tradycji ustnej jest biologiczny..to hipotezę tak najłatwiej stestować
Przede wszystkim namawiam na FTDNA. Zrobienie autosomalnego to podstawa. Żaden koszt jeśli planujemy Biga. A przydac się przyda z pewnością.

Haplo, to trudny temat. Wg mnie cięższy do ustaleń i analiz, chyba ze jest znaleziony potomek męski tego domniemanego ojca. Wtedy nadal jako potencjalny pozostaje. Tylko ilość wslnych genów może potwierdzić "ojcostwo" - a to już test autosomalny (ew. pełny genom).

: śr 08 wrz 2021, 22:40
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ale tu nie ojcostwo (na to sądowo nawet to kilkanaście markerów:) a jakieś praprapradziadostwo:)
i big, a nawet STR na 37 mogą sfalsyfikować hipotezę:)

: śr 08 wrz 2021, 22:45
autor: marcin_kowal
Sroczyński_Włodzimierz pisze:ale tu nie ojcostwo (na to sądowo nawet to kilkanaście markerów:) a jakieś praprapradziadostwo:)
i big, a nawet STR na 37 mogą sfalsyfikować hipotezę:)
Tak czy inaczej kilkanaście tys zł trzeba przyszykować.
Na początek 5 tys. i sporo czasu na naukę jak odczytywac wyniki. Bo nikt tego za darmo nie zrobi tak jak tutaj z odczytywaniem metryk.

a swoja droga, nauka cyrylicy jest prostsza niz genetyka :)

: śr 08 wrz 2021, 22:51
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Żeby przekonać się, że nie ma się wspólnego męskiego przodka (przy założeniu, że papierowi pokrywają się z biologicznymi w niżej) wystarczy dużo mniej:
dwa Y: "swój" (warto duży, ale nie z tego względy) i potomka męskiej linii typowanego (Y37?)
większe zasoby na znalezienie i namówienie potomka tego "typowanego"

Tak też działa "test na ojcostwo" - sądownie WYKLUCZA (nie potwierdza, a WYKLUCZA obowiązujące do wykluczenia stwierdzenia matki kto jest ojcem )

: śr 08 wrz 2021, 23:02
autor: marcin_kowal
Sroczyński_Włodzimierz pisze:Żeby przekonać się, że nie ma się wspólnego męskiego przodka (przy założeniu, że papierowi pokrywają się z biologicznymi w niżej) wystarczy dużo mniej:
dwa Y: "swój" (warto duży, ale nie z tego względy) i potomka męskiej linii typowanego (Y37?)
większe zasoby na znalezienie i namówienie potomka tego "typowanego"

Tak też działa "test na ojcostwo" - sądownie WYKLUCZA (nie potwierdza, a WYKLUCZA obowiązujące do wykluczenia stwierdzenia matki kto jest ojcem )
do wykluczenia oczywiście. pełna zgoda. do tego wystarcza przy odrobinie szczęścia nawet Y12 (są oferowane zdaje sie jeszcze w projktach na FTDNA)
ale poszukującemu nie chodzi o wykluczenie tylko o znalezienie :)

: śr 08 wrz 2021, 23:04
autor: Sroczyński_Włodzimierz
e tam - ma pomysł kto - to widać:) Moim zdaniem w miarę tanie otrzeźwienie.

: czw 09 wrz 2021, 22:14
autor: 111chris
Alan_Doman pisze:
Mój wcześniejszy temat skończył się tak samo... Mówienie rzeczy nie związanych z tematem
Wróćmy zatem do meritum:

Jan Wodyk, ur. 1850, syn Jana i Marii z Wójcików, miał „całkiem legalną” żonę: Annę z d. Reder.
A dzieci, to np. Anna (U33/1876 Sulmice) - innych nie szukałem.
Z tego względu nie nadaje się na partnera Katarzyny…

Dlaczego upieramy się by tak szybko znaleźć owego „męża”?
Może czekają nas dłuższe poszukiwania?
Może inni świadkowie i chrzestni występujący w dokumentach to ”teść”, „teściowa” lub „szwagier”, „szwagierka” Katarzyny?

Krzysiek

: sob 11 wrz 2021, 20:37
autor: Alan_Doman
Ale wiedzą państwo czy można gdzieś znalezć dokumenty osobiste Michała? Gdzie można zobaczyć czy w miejscu na ojca coś zostało wpisane?

: ndz 12 wrz 2021, 16:07
autor: Krystyna.waw
Co wiesz o Michale poza tym, że urodził się w 1887o ożenił w 1910?
Był w wojsku?
Gdzieś pracował, dostawał rentę, emeryturę (ZUS)?
Koperty, metryczki dowodowe - Milanówek https://www.moremaiorum.pl/50-milionow- ... -przodkow/

W takich instytucjach szukaj dokumentów Michała

: ndz 12 wrz 2021, 17:30
autor: Alan_Doman
Krystyna.waw pisze:Co wiesz o Michale poza tym, że urodził się w 1887o ożenił w 1910?
Był w wojsku?
Gdzieś pracował, dostawał rentę, emeryturę (ZUS)?
Koperty, metryczki dowodowe - Milanówek https://www.moremaiorum.pl/50-milionow- ... -przodkow/

W takich instytucjach szukaj dokumentów Michała
Czyli podsumowując trzeba napisać do archiwum państwowego?

: ndz 12 wrz 2021, 18:44
autor: Krystyna.waw
Odpowiedz na pytania

: ndz 12 wrz 2021, 18:47
autor: Alan_Doman
Krystyna.waw pisze:Odpowiedz na pytania
Wiem że pracował jako leśniczy u Maurycego Zamojskiego w ordynacji Zamojskiej.
Nie wiem czy był w wojsku.

: ndz 12 wrz 2021, 19:55
autor: sbasiacz
kiedyś interesowałam się leśnikami, ale to był okres wcześniejszy, bo "mój" Feliks Ch. żył w latach 1790-1863, w młodości pracował jako strażnik lasów prywatnych, m.inn. u księcia Sanguszko, później zatrudnił się w Służbie Państwowej jako podleśny, z uwagi na to, że nie mógł się wykazać szlachectwem (tego oczekiwano od urzędnika państwowego) był zatrudniony jako p.o (czyli "pełniący obowiązki" leśniczego) znalazłam na portalu szukajwarchiwach Akta osobiste Feliksa Ch. podleśnego straży" Były tam różne zaświadczenia, stan służby, podania, stan rodzinny itp. Po prostu skarbnica :-) ale pełnił odpowiedzialną funkcję, na pewno umiał pisać i czytać (w życiorysie napisał, że uczył się w domu, jego ojciec był nauczycielem) no i był prawdopodobnie tym szlachcicem, ubogim, bo jak pisał, nie stać go na podróże do Lwowa po papiery przodków.

: ndz 12 wrz 2021, 21:36
autor: Alan_Doman
Znalazłem że jest bardzo wielka prawdopodobność że któryś z Zamojskich mógł być ojcem Michała Dołhana.
Wiem że Michał dość dobrze znał Zamojskich, do tego stopnia że Maurycy Zamojski zapewnił jego synowi wysoką edukacje. Najprawdopodobnie Katarzyna Dołhan była pracownicą u Zamojskich która miała romans z Zamojskim. Na razie jest to tylko domysł, lecz wszystko na to wskazuje z opowieści Jana że Michał mógł być nieślubnym synem Zamojskiego, najprawdopodobnie Maurycego.

: ndz 12 wrz 2021, 21:54
autor: Sroczyński_Włodzimierz
tak jasne
wiesz ilu było stypendystów Maurycego? setki

to tak jakby twierdzić, że Wedel zafundował żłobek i przedszkole dzieciom swoich pracowników (czy też pracownikom), bo te dzieci spłodził

PS mam nadzieję, że wypowiedzi w wątku (w założeniu pomagające Tobie) nie rzucają złego światła na Twoją Matkę, bo aż strach przy założeniu "ktoś wsparł - znaczy się "poczuł się do ojcostwa"