Strona 4 z 4
Re: Czy muszę prosić o wyrażenie zgody na umieszczenie w drz
: wt 29 mar 2011, 12:33
autor: Worwąg_Sławomir
Virg@ pisze:Chcąc uniknąć sprawienia komukolwiek ewentualnej przykrości, swoją pasją do szukania korzeni, na swojej stronie internetowej zamieściłam następujące [url=http://www.album_foto.republika.pl/start/ogloszenia.html]Ogłoszenie[/url]:
„Ochrona danych osobowych
Strona ta nie zawiera żadnych adresów, telefonów prywatnych ani innych poufnych danych, których udostępnienie mogłoby być sprzeczne z prawem.
Jeżeli ktoś jednak z innych powodów nie życzy sobie udostępniania którejś informacji, proszę o kontakt w celu wyjaśnienia sprawy lub usunięcia tych danych”.
Uważam to za przyzwoite postawienie sprawy. Przecież dopiero poszukując swoich korzeni nie mam kontaktu z dalszymi krewnymi czy powinowatymi. A co za tym idzie, nie mam też ich adresów czy telefonów, dzięki którym mogłabym ich pytać o zgodę na wszystko.
A zamieszczając to ogłoszenie wychodzę z przesłanki, iż już w starożytności uważano, że: łac. Silentium pro consesione habetur.
Natomiast umieszczając informacje w Internecie, osobiście staram się ograniczać już do przodków (i ich powinowatych), którzy patrzą na mnie „z nieba”.
I trzymam się zasady: „Jak nie wiesz, jak masz się zachować, zachowaj się przyzwoicie. Jak nie wiesz, co masz powiedzieć, na wszelki wypadek powiedz prawdę” (Antoni Słonimski).
Pozdrawiam serdecznie –
Lidia
Osobiście w pełni popieram, nie zmienia to jednak faktu, że wynika to z poczucia przyzwoitości, a nie z rzekomych prawnych zakazów.
: wt 29 mar 2011, 12:37
autor: kasiamon
Przy całym szacunku do poprzednich postów- moim zdaniem szansa na wytoczenie sprawy sądowej przez przykładowego Wujka Zenka jest bardzo mała, ale na piekiełko w rodzinie całkiem spora. I uwierzcie, nikt nie będzie się powoływał na GIODO w sporze, ale powie ci albo napisze, co myśli. Zwłaszcza, że wchodząc w dalszą część rodziny, nigdy nie wiesz gdzie trafisz na minę. Dlatego, jeśli się chce zostać z rodziną nie tylko na papierze, należy pytać o zgodę bez względu na przepisy. A na użytek własny -to już inna sprawa.
pozdrawiam kasia
: wt 29 mar 2011, 12:53
autor: Worwąg_Sławomir
kasiamon pisze:Przy całym szacunku do poprzednich postów- moim zdaniem szansa na wytoczenie sprawy sądowej przez przykładowego Wujka Zenka jest bardzo mała, ale na piekiełko w rodzinie całkiem spora. I uwierzcie, nikt nie będzie się powoływał na GIODO w sporze, ale powie ci albo napisze, co myśli. Zwłaszcza, że wchodząc w dalszą część rodziny, nigdy nie wiesz gdzie trafisz na minę. Dlatego, jeśli się chce zostać z rodziną nie tylko na papierze, należy pytać o zgodę bez względu na przepisy. A na użytek własny -to już inna sprawa.
pozdrawiam kasia
Również w pełni popieram

Re: Czy muszę prosić o wyrażenie zgody na umieszczenie w drz
: wt 29 mar 2011, 21:02
autor: Kornelia_Major
_Malgos pisze:Nigdzie nie wskazują w jakiej formie musi być wyrażona zgoda. Jeśli pisemna - to uzyskanie takich pism od wszystkich jest mało realne. A ustna zgoda w przypadku wytoczenia sprawy sądowej na nic nam się nie zda.
Zgoda pisemna jest realna. Tak jest w mojej rodzinie. Mamy opracowany na własne potrzeby druk -karta rodziny - Podajemy w niej różne wiadomości o sobie z uwzględnieniem całego toku pobierania nauk, kariery zawodowej i tp. Jest też rubryka w której
wyrażamy zgodę na opublikowanie na stronie internetowej tylko niektórych danych. Potwierdzamy to własnoręcznym podpisem .
Pozdrawiam, Kornelia
Czy muszę prosć o wyrażenie zgody na umieszczenie w drzewie
: sob 02 kwie 2011, 22:02
autor: Maria_Klimas
Dziękuję wszystkim za wyrażenie swojej opinni na ten temat.Wynika z całej dyskusji jeden wniosek , trzeba prosić członków rodziny o zgodę na umieszczenie w drzewie genealogicznym, by móc potem to drzewo umieścić w internecie ./mam na myśli portal z zabezpieczeniami/
Kończąc powiem "Kto pyta ten nie błądzi"
---------------------------------
Pozdrawiam Maria.
Czy muszę prosć o wyrażenie zgody na umieszczenie w drzewie
: sob 02 kwie 2011, 22:15
autor: Piotr_Juszczyk
Nie do końca.
Prawnie człowiek jest czysty.
1. Zmarłych oczywiście się nie prosi, ani też nie są objęci ochroną.
2. Dane żywych o ile nie są upubliczniane także nie stanowią problemu.
3. W przypadku gdyby się jakiemuś żywemu nie spodobało umieszczenie jego danych i zdecydował się na pozew to najwyższą karą jaką sąd zasądzi jest kara nakazu usunięcia tych danych

4. No i ludzie mają z tym problemy i można się czasem spodziewać wielu uwag i zgrzytów. Wniosek?\
NIE ZAPRASZAĆ LUDZI NIE ZAINTERESOWANYCH POMOCĄ.
i wtedy problem jest zerowy.
Wiem bo zapraszałem wiele osób do drzewa. Te dla których genealogia była ważna nie robiły żadnego problemu. Sami dodawali dużo danych i się dzielili. A jak się zaprasza osoby które mają gdzieś genealogię to niestety, kończy się to nieprzyjemnościami.
Wniosek końcowy?
Pisemne pozwolenie na udostępnienie swoich danych w drzewie jest dobrym pomysłem ale nie po to aby mieć to pozwolenie (samo w sobie jest bezwartościowe). Pisemne pozwolenie od danej osoby pozwala nam ocenić że taka osoba nie będzie nam przeszkadzać a raczej będzie chciała pomóc. I taką osobę warto zaprosić. Po prostu pozwala nam coś takiego ocenić intencje danej osoby względem naszej pasji.
Pzdr
Czy muszę prosć o wyrażenie zgody na umieszczenie w drzewie
: wt 22 gru 2020, 10:50
autor: ksupera
Dzień dobry,
nie wiem, czy to właściwy wątek, ale lepszego nie znalazłem. Czy macie Państwo doświadczenia w publikowaniu danych o przodkach w postaci opracowania pisemnego (książka, broszurka)?
Czy jest szansa na zamieszczanie poniższych materiałów bez szarpania się o zgodę na każdą grafikę? Zakładam, że tak pewnie jest i skończy się na 'opisówce', ale może macie Państwo jakieś podpowiedzi, że np. coś można, wystarczy podać link do źródła albo bibliografię. Chodzi mi np. o takie materiały
1. akta metrykalne z archiwów państwowych i diecezjalnych (czy każde archiwum ma swoje zasady, czy są ogólne wytyczne)
2. zdjęcia przodków z archiwów rodzinnych
3. zdjęcia kartek pocztowych sprzed wojny ze zbiorów własnych
4. zdjęcia znaczków pocztowych
5. zdjęcia grobów (wg stanu na dziś)
6. fragmenty książek/artykułów sprzed wojny (ale nie tekst z odniesieniem do bibliografii, tylko skan)
Na razie jestem na etapie wielkich planów, ale zanim usiądę do pisania i składania, to chciałbym wiedzieć, co muszę opisać, a co mogę pokazać (przy założeniu, że powstanie z tego książka, która trafi do rodziny, bibliotek miejscowości, w których mam przodków).
Gdyby ktoś mógł nakierować jakoś, to będę wdzięczny.
pozdrawiam
Krzysztof Supera