Witaj Jerzy ,cieszę się ze znowu Ci humor dopisuje , a co do wątku o którym wspominasz to jest prawda , Dzięki Bogu ja mam dobrą pamięć i zapamiętałem kto mi ubliżał ale ja nie chce ciągle pobierać nauk za to ze byłem poniżany i jeszcze ta osóbka miała poparcie , a jak zwykle znowu było starcie - chłop i szlachcic . Dlaczego Drogi Jerzy bo u mnie się nic nie zmieniło, byliśmy po imieniu , zatrzymujemy się na czymś co jest tak ważne jak zeszłoroczny śnieg czyli nielubiane szlachectwo , moim zdaniem jak bym znalazł że pradziadek był rabinem to wcale nie zmienia postaci rzeczy ze teraz mam w dowodzie chłopo- robotnik . Nadal uważam ze należy się wspierać w poszukiwaniach i wiem ze jesteś dobrym człowiekiem i nie
dajmy z siebie wszystko by się ośmieszać . W moim życiu choćbym powiedział ze ścieżka po której stąpam była usłana różami to bym skłamał bardzo , a co do róży to róża tez ma kolce i nie dam się wciągnąć w kłótnie , bo nadal myślę ze niczego złego nie napisałem , to ja czasem tu łagodziłem spory jak umiałem bo przecież nie jesteśmy dziećmi . Jerzy podaje rękę na zgodę i pozdrawiam - Julian Sawicki
Myślibor Dołęga, ziemia dobrzyńska
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Panie Jerzy
Bardzo dziękuje za te dane o Szołajskich. Wiem, że ta książka jest na małopolskiej bibliotece genealogicznej, ale - po prostu nie mogę jej otworzyć, tzn. komputer mi jej nie otwiera.
Jeszcze raz dziękuje.
Przy okazji naprawdę fajny temat o Dołęgach (no i ten tekst o średniowiecznej Holandii - super!)
Roman
Bardzo dziękuje za te dane o Szołajskich. Wiem, że ta książka jest na małopolskiej bibliotece genealogicznej, ale - po prostu nie mogę jej otworzyć, tzn. komputer mi jej nie otwiera.
Jeszcze raz dziękuje.
Przy okazji naprawdę fajny temat o Dołęgach (no i ten tekst o średniowiecznej Holandii - super!)
Roman