dla mnie, nie tylko w teorii ale i w praktyce poszukiwawczej
z braku zapisu w oczekiwanym roczniku parę rzeczy jednak wynika
dla Ciebie - na pewno też (np konieczność szukania w innym:)
różni nas też kwestia kolejności postępowania:
nie wtedy "martwisz się" i szukasz wytłumaczenia, gdy znajdziesz dwa zapisy mogące dotyczyć danej osoby
ale szukając opisu danej osoby nie poprzestajesz na znalezieniu jakoś tam pasującego, ale szukasz czy nie ma bardziej pasującego, mniej pasującego etc
i z faktu, że nie ma (przy całej zarozumiałości - tożsamym ze "nie znalazłem") innych podobnie pasujących wysnuwasz, że to co znalazłeś dotyczy danej osoby (tez nie p=1, ale...)
zasada bliższy czasowo bardziej wiarygodny?
odrzucam w całości jeśli ma być generalną zasadą
wolę indeksy akt studwudziestoletnich sporządzane teraz niż 40 lat temu w USC
o jakieś c.a. 50% wolę:)
to tak, żeby uniknąć generalizowania
a jak było? jest szansa że się dowiemy
ale dalczego tak? pewnie nie

