Ministry of Defense, Ministerstwo Obrony- Anglia

Pomogę lub potrzebuję pomocy w Archiwum ; Archiwa .. gdzie szukać zasoby (inwentarze) Archiwów w Internecie

Moderatorzy: kaphis, elgra, maria.j.nie

T0masz_0

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: czw 07 lip 2011, 12:07

Post autor: T0masz_0 »

solec1 pisze:
jamiolkowski_jerzy pisze:To zalezy czego się szuka...
Niestety ale jest to rygorystycznie przestrzegane że udostępniane są tylko najbliższemu krewnemu.
Pozdrawiam
A co jesli najblizsi krewni juz nie zyja??? Czy bratanica i bratankowie nie maja prawa do informacji o wujku? Chocby o dacie zgonu?

Pozdrawiam - Mariusz

Wnioskując o dokumenty wypełniasz tzw "certyfikat pokrewieństwa".
Jeżeli oświadczysz w nim że jesteś najbliższym żyjącym krewnym i odpowiednio udokumentujesz pokrewieństwo to powinieneś otrzymać dokumenty.
Jeżeli natomiast żyje jeszcze jakiś inny bliższy krewny to musisz dołączyć podpisane przez niego pisemne upoważnienie w którym zezwoli on na przesłanie Tobie dokumentów.

W moim przypadku najbliższy żyjący krewny był właśnie bratankiem i napisał mi takie upoważnienie po polsku - dokumenty dostałem.

Z tym że musisz liczyć się z tym że w tych dokumentach może nie być informacji o dacie zgonu skoro poszukiwany zakończył służbę w roku 1948.

pozdrawiam
Tomek
solec1

Sympatyk
Posty: 536
Rejestracja: śr 25 lut 2015, 14:15
Lokalizacja: Pionki

Post autor: solec1 »

Dziekuje!
Czyli rozumiem, ze najlepiej bedzie, jesli pisemny wniosek wysle moja tesciowa jako bratanica?
Czy najlepiej od razu dołaczyc zgody od bratankow?
Bo sytuacja wyglada tak, ze zyje 4 krewnych o identycznym stopniu pokrewienstwa.

Dla nas sama informacja, ze kpt. Bukowski zył w 1948 okazała sie zaskoczeniem!
Do wczoraj aktualne było rodzinne wspomnienie, ze po przekroczeniu granicy w maju 1947 znalazł sie w Berlinie i pewnego dnia przyjechali do niego zołnierze w brytyjskich mundurach, by zabrac go do kwatery głownej.
Ponoc mieli to byc Rosjanie w przebrani w brytyjskie mundury... Odjechali z kpt. Bukowskim w kierunku Berlina Wschodniego i nic wiecej nie wiadomo...
Ta wersja nie jest jednak w zaden sposob udokumentowana - pochodzi ponoc od gospodyni, u ktorej kpt. Bukowski mieszkal, czy tez zatrzymywal sie w Berlinie.

Granice przekraczał w maju 1947 kolo Szczecina wraz z narzeczona i bratankiem. Narzeczona mial poslubic w Anglii a bratanka dostarczyc rodzicom w Londynie. Jemu sie udalo a narzeczona i bratanka zatrzymal WOP. Ta historia, jak i proces przeciwko narzeczonej o nielegalne przekraczanie granicy (wyrok uniewinniajacy) sa bardzo dobrze udokumentowane w Archiwum Strazy Granicznej i w IPN - mam rozne akta.

Jednakze kpt. Bukowski nigdy potem nie dal znaku zycia... I do dzis nic nie wiadomo...
Zatem kazda, nawet najmniejsza wzmianka o nim po 1947 roku jest "na wage złota".

Pozdrawiam - Mariusz
T0masz_0

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: czw 07 lip 2011, 12:07

Post autor: T0masz_0 »

solec1 pisze:Dziekuje!
Czyli rozumiem, ze najlepiej bedzie, jesli pisemny wniosek wysle moja tesciowa jako bratanica?
Czy najlepiej od razu dołaczyc zgody od bratankow?
Bo sytuacja wyglada tak, ze zyje 4 krewnych o identycznym stopniu pokrewienstwa.

Też miałem podobną sytuację, kilku bratanków o jednakowym stopniu pokrewieństwa i dylemat czy napisać w imieniu jednego z nich czy swoim.

Ostatecznie napisałem w swoim imieniu i dołaczyłem upoważnienie tylko od jednego z nich - uznałem że tak bedzie mniej kłopotliwie na wypadek gdyby wywiazała się jakaś korespondencja pomiędzy wnioskującym a ministerstwem.

Oprócz certyfikatu pokrewieństwa i dokumentów poświadczających pokrewieństwo musiałem dołączyć czek bankierski na kwotę 30 funtów (o ile dobrze pamiętam).
Na odpowiedź czekałem dokładnie 2 miesiące.

pozdrawiam
Tomek
solec1

Sympatyk
Posty: 536
Rejestracja: śr 25 lut 2015, 14:15
Lokalizacja: Pionki

Post autor: solec1 »

A pisałes po polsku czy po angielsku?
Czy odpisy aktow z USC musza byc miedzynarodowe, czy moga byc po polsku?
Czy w Twoim wypadku potrzebne tez były jakies odpisy metryk z archiwow panstwowych?
Ja musiałbym, oprocz aktow z USC, dołaczyc tez odpisy z Archiwum w Wilnie - byłyby pewnie po litewsku, chyba ze tez mogliby wystawic jakies "miedzynarodowe"?

Pozdrawiam - Mariusz
T0masz_0

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: czw 07 lip 2011, 12:07

Post autor: T0masz_0 »

solec1 pisze:A pisałes po polsku czy po angielsku?
Czy odpisy aktow z USC musza byc miedzynarodowe, czy moga byc po polsku?
Czy w Twoim wypadku potrzebne tez były jakies odpisy metryk z archiwow panstwowych?
Ja musiałbym, oprocz aktow z USC, dołaczyc tez odpisy z Archiwum w Wilnie - byłyby pewnie po litewsku, chyba ze tez mogliby wystawic jakies "miedzynarodowe"?

Pozdrawiam - Mariusz
Podanie napisałem po angielsku, ale ktoś na forum pisał że można też po polsku.

Certyfikat pokrewieństwa "Certificate of Kinship" był po angielsku na formularzu który otrzymałem z MoD.
Upoważnienie było po polsku a na potwierdzenie pokrewieństwa przesłałem kserokopie polskich metryk ślubu i ksero dowodu osobistego. (W dowodzie na wszelki wypadek w takich sytuacjach zawsze zakrywam numer dowodu i pesel).
Ale myślę że nie powinno być problemów z innymi dokumentami, nawet nie do końca urzedowymi. Do archiwum WAST wysłałem kserokopie strony z księgi stanu cywilnego, nawet z pieczątką że nie ma mocy urzędowej i też przyjęli.

W tym wątku znajdziesz więcej informacji o MoD:
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... ic&t=20700


pozdrawiam
Tomek
solec1

Sympatyk
Posty: 536
Rejestracja: śr 25 lut 2015, 14:15
Lokalizacja: Pionki

Post autor: solec1 »

Czy "Certificate of Kinship" to ten formularz:

http://www.hmshood.org.uk/crew/request_ ... orm_v2.pdf

pozdrawiam!
T0masz_0

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: czw 07 lip 2011, 12:07

Post autor: T0masz_0 »

Tak, chociaż dla MoD wygląda troche prościej.
Tutaj ktoś wrzucił odpowiedź z ministerstwa z informacjami co dalej i z załaczonym formularzem:
http://xa.yimg.com/kq/groups/3990911/11 ... efence.pdf

pozdrawiam
Tomek
solec1

Sympatyk
Posty: 536
Rejestracja: śr 25 lut 2015, 14:15
Lokalizacja: Pionki

Post autor: solec1 »

hm... jak sie przyjrzałem, to dochodze do wniosku, ze chyba nic nie uzyskam: MoD potrzebuje swiadectwa zgonu osoby, ktorej sprawa dotyczy, a my własnie szukamy (głownie) informacji, gdzie i kiedy ta osoba zmarła... - TO CHYBA "BŁEDNE KOŁO" ?

Poniewaz chodzi o osobe urodzona w 1915 roku, to chyba dopiero w 2031 (po 116 latach jak pisza), swiadectwo zgonu nie byłoby wymagane?

Mariusz
T0masz_0

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: czw 07 lip 2011, 12:07

Post autor: T0masz_0 »

Co prawda napisali:
As you are trying to establish the circumstances of his death you will be not able to obtain written consent from his next-of-kin.
ale ja bym jeszcze dopytał w mailu czy świadectwo zgonu jest koniecznie potrzebne, bo zgodę od najbliższych krewnych możesz przecież dostać bez problemu.

Raczej nie będzie w tych dokumentach informacji o zgonie, ale może znajdziesz jakiś punkt zaczepienia (adres zamieszkania, nazwisko żony, plany na przyszłość)

pozdrawiam
Tomek
solec1

Sympatyk
Posty: 536
Rejestracja: śr 25 lut 2015, 14:15
Lokalizacja: Pionki

Post autor: solec1 »

W formularzu "Certificate of Kinship", jak i w konkretnym pismie do Pani z USA, do ktorego link podałes, wyraznie wymagane jest swiadectwo zgonu... Jakkolwiek zapytam mejlowo, czy jest ono konieczne, skoro własnie informacji o dacie zgonu szukamy.
Punkt zaczepienia znalezc trudno, nawet forlmalny proces o uznanie kpt.Bukowskiego za zmarłego nie byłby chyba trywialny.
Sprawa wyglada tak:
Jan Bukowski urodził sie w 1915 w Drawczach na Wilenszyznie. Od IX 1939 przebywał w roznych miejscach w Europie.
Ostatni udokumentowany slad jego pobytu w Polsce (jak pisałem) to przyjazd z Anglii przez Berlin do Krakowa po narzeczona i nielegalne przekroczenie granicy w maju 1947 koło Szczecina.
Tzn. sprawe o uznanie za zmarłego musiałby chyba przeprowadzic Sad Rejonowy w Szczecinie...
Jan sie nie ozenił - narzeczona zatrzymał na granicy WOP, w czasie rewizji zabrano jej obraczka przygotowana na slub z Janem w Anglii, przesiedziała kilka miesiecy w wiezieniu i.... w procesie została uniewinniona. Wrociła do rodzinnego Krakowa i czekała na wiadomosc od Jana, ktorej jednak nie otrzymała. Nigdy nie wyszła za maz. Zmarła w wieku 91 lat w 2007 roku.
Wiec tu jest tez problem, ze Jan nie miał zony ani dzieci. Krewni szukali go chyba do konca lat 60-tych XX wieku, ale bezskutecznie. Ja w ich imieniu zajmuje sie sprawa od kilku miesiecy.

Do MoD skierował mnie Instytut Sikorskiego, proszac abym najpierw tam zdobył jakies informacje a dopiero potem oni przeprowadza 2-godzinna kwerende u siebie.
Moze zatem wyslac 2-gie pismo do Instytutu, piszac ze z MoD otrzymałem kilka informacji, w tym o sluzbie kpt.Bukowskiego w Anglii w 1948 roku? Moze w Instytucie znalezliby jakis "rekord" z data smierci?

Pozdrawiam - Mariusz
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Abstrahując od kwestii braku metryki zgonu (pewnie do pokonania) robiłbym wszystko aby do tych dokumentów dotrzeć. Bo jeśli pamięć rodzinna o poszukiwanym kończy się w maju 1947 jedynie bardzo tajemniczą legendą a był rejestrowany w angielskich dokumentach do 16 sierpnia 1948 to warto to sprawdzić . Może to tylko data skreślenia z ewidencji ale może są do tego podane powody, okoliczności tego skreślenia.
Także sądzę że aktu zgonu tam nie będzie ale może coś się rozjaśni.
Pozdrawiam
solec1

Sympatyk
Posty: 536
Rejestracja: śr 25 lut 2015, 14:15
Lokalizacja: Pionki

Post autor: solec1 »

Oczywiscie, ze bede robił wszystko co mozliwe, by dotrzec do prawdy!
Kontakt z instytucjami typu MoD to jednak dla mnie novum, stad moje prosby o pomoc.
Z informacji, ktora MoD w ciagu niecałej doby przesłał mi mejlem (!):

"Due to a gradual demobilisation of the Polish Forces under British command, he was commissioned in the Polish Resettlement Corps, served in the United Kingdom until finally relinquished his commission on 16.08.1948."

wnioskuje, ze kpt.Bukowski w 1948 zył i słuzył w Wielkiej Brytanii.
Nie bardzo to oczywiscie przystaje do "rodzinnej legendy" o jego prawdopodobnej smierci niedługo po maju 1947...
Ogromnie jednak dziwi, ze po maju 1947 nie dał znaku zycia. Tym bardziej, ze wysyłał z roznych krajow pocztowki w czasie wojny do okupowanej Polski...
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

To żę był w Anglii od 1947 do 1948 wcale nie musi być oczywiste. Skreślenie z ewidencji mogło chyba nastąpić z opóźnieniem, w wyniku urzędniczej rutyny
A możę niech Pan inaczej sformułuje pytanie do Ministry of Defence na np czy posiadają dokumenty pomiędzy majem 1947 a sierpniem 1948 potwierdzające jego obecność w Anglii?
Niech Pan to powiąże z kontekstem trudności z potwierdzeniem zgonu co utrudnia uzyskanie dostępu do zasobów Ministerstwa.
Pozdrawiam
solec1

Sympatyk
Posty: 536
Rejestracja: śr 25 lut 2015, 14:15
Lokalizacja: Pionki

Post autor: solec1 »

Jest jeszcze jeden watek w tej sprawie: podczas procesu o nielegalne przekraczanie granicy, jesienia 1947, narzeczona kpt.Bukowskiego zeznała, ze przebywa on w Banff w Szkocji.
Był on najprawdopodobniej w Banff na szkoleniu w czasie wojny, ale informacje o jego pobycie tam jesienia 1947 nalezy raczej traktowac jako małowiarygodna. Pochodziła ona bowiem od przemytnika, zarabiajacego na przeprowadzaniu ludzi przez granice koło Szczecina - namawiał on narzeczona kpt.Bukowskiego, aby - po zwolnieniu jej po nieudanym przejsciu przez granice (kiedy to kpt.Bukowski granice przekroczył) - podjeła z jego pomoca ponowna probe, gdyz jej narzeczony szczesliwie dotarł do Anglii i czeka tam na nia. Twierdził on, ze widział sie z nim w Anglii - co jest wyjatkowo "podejrzane". Bo niby jak moglby sie tak bezproblemowo poruszac miedzy Polska a Anglia? Raczej chciał po prostu zarobic na przeprowadzeniu przez granice. Nie doszło jednak do tego, gdyz narzeczona kpt.Bukowskiego aresztowano i oskarzono.

Istotnie, moze 16.08.1948 to jedynie data wypisu z ewidencji. Choc z kontekstu - "served in the United Kingdom until finally relinquished his commission on 16.08.1948" - wydaje mi sie raczej, ze w tym dniu zakonczył słuzbe.
Choc oczywiscie moge to zle interretowac...

Mariusz
T0masz_0

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: czw 07 lip 2011, 12:07

Post autor: T0masz_0 »

Na http://www.scotlandspeople.gov.uk/ są jakieś zgony osób o nazwisku Bukowski i nawet urodzonych w 1915.
Niestety nie mogę podejrzeć szczegółów bo skończyły mi się kredyty.
Musiałbyś sam się tam zarejestrować i opłacić dostęp, lub znaleźć kogoś na forum kto ma aktywne kredyty.

Dla Anglii i Walii zgonów możesz poszukać tutaj:
https://www.freebmd.org.uk/cgi/search.pl
Są jacyś Bukowscy, ale chyba nie ma tego którego szukasz.


pozdrawiam
Tomek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pomoc w Archiwum”