Nieślubne dzieci
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Kornelia_Major

- Posty: 474
- Rejestracja: wt 10 kwie 2007, 22:17
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Nieślubne dzieci
Zadna kontrola tego nie wykazała. Tak pozostało. Zobaczę co będzie w dalszych rocznikach.
Tak te same osoby nadzorowały.
kornelia
Tak te same osoby nadzorowały.
kornelia
-
Żarecka_Augustyn_Krystyna

- Posty: 36
- Rejestracja: śr 30 wrz 2009, 12:40
Nieślubne dzieci
Witam.Opisywana w tym temacie sytuacja występuje u moich przodków: pradziadek Stanisław urodził się w 1842r w Kijanach (parafia Przemyków) jako dziecko Wiktorii Żareckiej i nieznanego ojca.Do chrztu ,oprócz dwóch mężczyzn,przyniosła go akuszerka Konstancja Pok.....? (nie mogę odczytać dalszej części nazwiska).Dziecko otrzymało nazwisko matki i potem jego synowie i wnukowie (a nawet ja ) oczywiście też.
Mam duże trudności z odnalezieniem informacji o praprababce Wiktorii.W AP w Pińczowie nie znaleziono jej aktu urodzenia (ok.1818 r)Może coś jest w AD Kieleckiej.
Pozdrawiam-K.Żarecka-Augustyn
Mam duże trudności z odnalezieniem informacji o praprababce Wiktorii.W AP w Pińczowie nie znaleziono jej aktu urodzenia (ok.1818 r)Może coś jest w AD Kieleckiej.
Pozdrawiam-K.Żarecka-Augustyn
- Dławichowski

- Posty: 1042
- Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
- Lokalizacja: Koszalin
- Kontakt:
Nieślubne dzieci
Dzień dobry!
Natomiast ja, w metrykaliach wielkopolskich ani razu nie natknąłem się na podobny przypadek.
Krzycho z Koszalina
Natomiast ja, w metrykaliach wielkopolskich ani razu nie natknąłem się na podobny przypadek.
Krzycho z Koszalina
O mnie:
http://www.dlawich.pl/
http://www.dlawich.pl/
-
Witold_Witkowski

- Posty: 133
- Rejestracja: wt 30 paź 2012, 18:07
Zapisy aktów urodzenia
Akt urodzenia mojego pradziadka z 1869 roku zawiera zapis, że urodził się on "z niezamężnej panny". Czy nie było wtedy w zwyczaju, lub w obowiązku, podawać danych ojca, nawet jeśli dziecko nie było z "prawego łoża"?
Mój pradziadek dostał panieńskie nazwisko matki. Czy ktoś potrafi coś na ten temat napisać?
Poza tym dziecko zostało przyniesione i okazane. Czy też był obowiązek lub zwyczaj?
Pozdrawiam Witek Witkowski
Mój pradziadek dostał panieńskie nazwisko matki. Czy ktoś potrafi coś na ten temat napisać?
Poza tym dziecko zostało przyniesione i okazane. Czy też był obowiązek lub zwyczaj?
Pozdrawiam Witek Witkowski
Zapisy aktów urodzenia
Z tego co wiem na podstawie ASC z Chwalborzyc, to jeżeli dziecko było z matki niezamężnej to ojca nie podawano i dostawał nazwisko po matce, chyba w sumie tak jest do dzisiaj. Okazanie i przyniesienie nie wiem czy było obowiązkowe. Wydaje mi się, że tak w wszystkich znanych mi aktów jest mniej więcej taki tekst: przyszedł nn i okazał nam dziecko żeńskiego/męskiego połu. Czyli wnioskuję, że było to obowiązkowe, byli też świadkowie w liczbie 2 i informacje o chrzcie i rodzicach chrzestnych.
Pozdrawiam
G.
G.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
ktoś cos może napisać
ale było wielokrotnie pisane, wraz z podaniem podstawy prawnej, więc ..trudno oczekiwać:)
ale było wielokrotnie pisane, wraz z podaniem podstawy prawnej, więc ..trudno oczekiwać:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Witold_Witkowski

- Posty: 133
- Rejestracja: wt 30 paź 2012, 18:07
-
Słomińska_Dominika

- Posty: 701
- Rejestracja: sob 27 cze 2009, 21:43
- Lokalizacja: Pow. Grójecki
-
Witold_Witkowski

- Posty: 133
- Rejestracja: wt 30 paź 2012, 18:07
Ponieważ było wielokrotnie pisane o tym to myślałem, ze ktoś życzliwy, kto pamięta gdzie podpowie gdzie tego szukać i jak?
Sprawa mnie interesuje, więc o ile ktoś się już tym się zajmował i szlaki przetarł, byłoby łatwiej. Jeśli nie, to trudno. Jeśli coś sam wykombinuję, to się podzielę i nie będę nikogo traktował "z wyższością".
Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza choć trochę zainteresowanych tym tematem
Sprawa mnie interesuje, więc o ile ktoś się już tym się zajmował i szlaki przetarł, byłoby łatwiej. Jeśli nie, to trudno. Jeśli coś sam wykombinuję, to się podzielę i nie będę nikogo traktował "z wyższością".
Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza choć trochę zainteresowanych tym tematem
-
Marek_Delert

- Posty: 84
- Rejestracja: sob 24 mar 2012, 07:08
W zakładce po lewej stronie pod hasłem "Katalog linków" masz odnośnik "p-akty prawne", znajdziesz w nim przepisy obowiązujące w różnych latach. Najbardziej interesujący Cię Kodeks Napoleona jest tu:
http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=12472&s=1
od strony 29 zapisane są przepisy o sporządzaniu akt metrykalnych.
Polecam lekturę całej pozycji.
pozdrawiam Ela
http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=12472&s=1
od strony 29 zapisane są przepisy o sporządzaniu akt metrykalnych.
Polecam lekturę całej pozycji.
pozdrawiam Ela
-
Marek_Delert

- Posty: 84
- Rejestracja: sob 24 mar 2012, 07:08
-
Witold_Witkowski

- Posty: 133
- Rejestracja: wt 30 paź 2012, 18:07
Pięknie dziękuję Eli i Markowi. Super cenne informacje. Jestem wdzięczny i zbudowany tym, że są ludzie życzliwi i chętnie dzielący się tym co wiedzą. Wszystkiego dobrego. 
Z art 95 Kodeksu Napoleona wynika, że w ciągu 8 dni od narodzenia dziecko powinno być pokazane duchownemu lub osobie upoważnionej do spisywania aktów urodzenia. Urodzenie dziecka powinien zgłosić ojciec lub Doktor, Chirurg, Akuszerka, Urzędnik Zdrowia lub inne obecne przy połogu osoby. Jeśli ojciec się nie stawiał przy spisaniu aktu urodzenia przyczyna jego niestawienia musiała być zapisana. Akt urodzenia musiał być spisany w obecności dwóch świadków. W akcie urodzenia miał być wymieniony dzień, godzina, miejsce urodzenia, płeć dziecka, imię lub imiona mu dane, imiona i nazwiska oraz „powołanie” i miejsce zamieszkania rodziców i świadków. Z art. 100 wynika, że ojciec dziecięcia z nieprawego łoża może być zapisany jeśli przy spisaniu aktu jest obecny i uzna dziecko. Z art. 103 wynika, że ojciec dziecka w kazirodztwie lub cudzołóstwie poczęty nie może być zapisany w akcie urodzenia.
Z art 95 Kodeksu Napoleona wynika, że w ciągu 8 dni od narodzenia dziecko powinno być pokazane duchownemu lub osobie upoważnionej do spisywania aktów urodzenia. Urodzenie dziecka powinien zgłosić ojciec lub Doktor, Chirurg, Akuszerka, Urzędnik Zdrowia lub inne obecne przy połogu osoby. Jeśli ojciec się nie stawiał przy spisaniu aktu urodzenia przyczyna jego niestawienia musiała być zapisana. Akt urodzenia musiał być spisany w obecności dwóch świadków. W akcie urodzenia miał być wymieniony dzień, godzina, miejsce urodzenia, płeć dziecka, imię lub imiona mu dane, imiona i nazwiska oraz „powołanie” i miejsce zamieszkania rodziców i świadków. Z art. 100 wynika, że ojciec dziecięcia z nieprawego łoża może być zapisany jeśli przy spisaniu aktu jest obecny i uzna dziecko. Z art. 103 wynika, że ojciec dziecka w kazirodztwie lub cudzołóstwie poczęty nie może być zapisany w akcie urodzenia.
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Wątek ten przypomniał mi perypetie mojego przodka, które opisałam w wątku:
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... rt-0.phtml
W zasadzie zagadka nie została jeszcze rozwiązana.
Pozdrawiam
Aneta
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... rt-0.phtml
W zasadzie zagadka nie została jeszcze rozwiązana.
Pozdrawiam
Aneta
-
Witold_Witkowski

- Posty: 133
- Rejestracja: wt 30 paź 2012, 18:07
Cieszę się, że ktoś trafił na ten sam problem co ja.
Mój pradziadek narodzony "bez formalnego udziału ojca" to klucz do tego problemu.
Pozdrawiam Anetę
Wysłany: 04-11-2012 - 19:56*
Aneto, prześledziłem Twój arcyciekawy wątek i bardzo dziękuję jeszcze raz za jego udostępnienie. Zwłaszcza głos Włodka wydał mi się niezwykle inspirujący. Myslałem, ze Włodek jest wstrzemiźliwy, a tutaj pociągnął w niebywale interesujące sfery. Moja Kunegunda poczęła niebywalw jednoznacznie Konstantego będąc panną. Zatem związek kazirodczy lub cudzołóstwo wchodzą w grę. Może, jak bywało wcześniej, pan folwarczny dziewkę przydybał. Jak byłem w 2000 roku w Archiwum Diecezjalnym w Płocku, ksiądz opiekun uświadamiał mnie, że takie sytuacje były "na porządku dziennym".
Pozdrawiam
Wysłany: 04-11-2012 - 20:58*
Przepraszam za literówki, tempo życia
Wysłany: 04-11-2012 - 21:01*
Swoją drogą, rodzić w stanie panieńskim było chyba wtedy (1869r.) dużo trudniej niż dzisiaj. Może zgłaszać takie urodzenie nie było też zbyt trendy. Ciekawe czy kogoś odważniejszego wysyłali do zgłoszenia urodzin, czy była to kwestia nieudanego losowania?
Wysłany: 04-11-2012 - 21:01*
Swoją drogą, rodzić w stanie panieńskim było chyba wtedy (1869r.) dużo trudniej niż dzisiaj. Może zgłaszać takie urodzenie nie było też zbyt trendy. Ciekawe czy kogoś odważniejszego wysyłali do zgłoszenia urodzin, czy była to kwestia nieudanego losowania?
Wysłany: 04-11-2012 - 21:45*
Moja prapra babcia Kungunda doświadczając poczęcia dziecka w stanie panieńskim musiała być narażona na ostracyzm. Czy są może jakieś obrządki które były aktualne w 1869 roku, związane z narodzinami "bękarta"? Może jakieś zwyczaje, bądź klątwy?
* (moderacja - scalenie wypowiedzi wysyłanych, co kilka minut na Forum) aby dopisać zapomnianą informację proszę korzystać z funkcji przycisku
Mój pradziadek narodzony "bez formalnego udziału ojca" to klucz do tego problemu.
Pozdrawiam Anetę
Wysłany: 04-11-2012 - 19:56*
Aneto, prześledziłem Twój arcyciekawy wątek i bardzo dziękuję jeszcze raz za jego udostępnienie. Zwłaszcza głos Włodka wydał mi się niezwykle inspirujący. Myslałem, ze Włodek jest wstrzemiźliwy, a tutaj pociągnął w niebywale interesujące sfery. Moja Kunegunda poczęła niebywalw jednoznacznie Konstantego będąc panną. Zatem związek kazirodczy lub cudzołóstwo wchodzą w grę. Może, jak bywało wcześniej, pan folwarczny dziewkę przydybał. Jak byłem w 2000 roku w Archiwum Diecezjalnym w Płocku, ksiądz opiekun uświadamiał mnie, że takie sytuacje były "na porządku dziennym".
Pozdrawiam
Wysłany: 04-11-2012 - 20:58*
Przepraszam za literówki, tempo życia
Wysłany: 04-11-2012 - 21:01*
Swoją drogą, rodzić w stanie panieńskim było chyba wtedy (1869r.) dużo trudniej niż dzisiaj. Może zgłaszać takie urodzenie nie było też zbyt trendy. Ciekawe czy kogoś odważniejszego wysyłali do zgłoszenia urodzin, czy była to kwestia nieudanego losowania?
Wysłany: 04-11-2012 - 21:01*
Swoją drogą, rodzić w stanie panieńskim było chyba wtedy (1869r.) dużo trudniej niż dzisiaj. Może zgłaszać takie urodzenie nie było też zbyt trendy. Ciekawe czy kogoś odważniejszego wysyłali do zgłoszenia urodzin, czy była to kwestia nieudanego losowania?
Wysłany: 04-11-2012 - 21:45*
Moja prapra babcia Kungunda doświadczając poczęcia dziecka w stanie panieńskim musiała być narażona na ostracyzm. Czy są może jakieś obrządki które były aktualne w 1869 roku, związane z narodzinami "bękarta"? Może jakieś zwyczaje, bądź klątwy?
* (moderacja - scalenie wypowiedzi wysyłanych, co kilka minut na Forum) aby dopisać zapomnianą informację proszę korzystać z funkcji przycisku