Strona 4 z 16

Nieślubne dzieci

: pn 09 maja 2011, 23:58
autor: Kornelia_Major
Zadna kontrola tego nie wykazała. Tak pozostało. Zobaczę co będzie w dalszych rocznikach.
Tak te same osoby nadzorowały.

kornelia

Nieślubne dzieci

: ndz 15 maja 2011, 15:08
autor: Żarecka_Augustyn_Krystyna
Witam.Opisywana w tym temacie sytuacja występuje u moich przodków: pradziadek Stanisław urodził się w 1842r w Kijanach (parafia Przemyków) jako dziecko Wiktorii Żareckiej i nieznanego ojca.Do chrztu ,oprócz dwóch mężczyzn,przyniosła go akuszerka Konstancja Pok.....? (nie mogę odczytać dalszej części nazwiska).Dziecko otrzymało nazwisko matki i potem jego synowie i wnukowie (a nawet ja ) oczywiście też.
Mam duże trudności z odnalezieniem informacji o praprababce Wiktorii.W AP w Pińczowie nie znaleziono jej aktu urodzenia (ok.1818 r)Może coś jest w AD Kieleckiej.
Pozdrawiam-K.Żarecka-Augustyn

Nieślubne dzieci

: śr 18 maja 2011, 08:46
autor: Dławichowski
Dzień dobry!
Natomiast ja, w metrykaliach wielkopolskich ani razu nie natknąłem się na podobny przypadek.
Krzycho z Koszalina

Zapisy aktów urodzenia

: sob 03 lis 2012, 22:54
autor: Witold_Witkowski
Akt urodzenia mojego pradziadka z 1869 roku zawiera zapis, że urodził się on "z niezamężnej panny". Czy nie było wtedy w zwyczaju, lub w obowiązku, podawać danych ojca, nawet jeśli dziecko nie było z "prawego łoża"?
Mój pradziadek dostał panieńskie nazwisko matki. Czy ktoś potrafi coś na ten temat napisać?
Poza tym dziecko zostało przyniesione i okazane. Czy też był obowiązek lub zwyczaj?
Pozdrawiam Witek Witkowski

Zapisy aktów urodzenia

: sob 03 lis 2012, 22:58
autor: #maol
Z tego co wiem na podstawie ASC z Chwalborzyc, to jeżeli dziecko było z matki niezamężnej to ojca nie podawano i dostawał nazwisko po matce, chyba w sumie tak jest do dzisiaj. Okazanie i przyniesienie nie wiem czy było obowiązkowe. Wydaje mi się, że tak w wszystkich znanych mi aktów jest mniej więcej taki tekst: przyszedł nn i okazał nam dziecko żeńskiego/męskiego połu. Czyli wnioskuję, że było to obowiązkowe, byli też świadkowie w liczbie 2 i informacje o chrzcie i rodzicach chrzestnych.

: sob 03 lis 2012, 23:00
autor: Sroczyński_Włodzimierz
ktoś cos może napisać
ale było wielokrotnie pisane, wraz z podaniem podstawy prawnej, więc ..trudno oczekiwać:)

: sob 03 lis 2012, 23:07
autor: Witold_Witkowski
Byłbym bardzo zobowiązany za wskazanie linku do tego wielokrotnego pisania, gdzie podstawa prawna się nawet pojawiła :oops: :oops:

: ndz 04 lis 2012, 10:13
autor: Słomińska_Dominika
Z moich doświadczeń też wynika, że najzwyczajniej nie podawano ojca i była to właściwie norma w aktach łacińskich, polskich i rosyjskich też. Dziecko dostawało nazwisko matki i w sumie po co do tego podstawa prawna? A raczej chyba prawo zwyczajowe ;)

: ndz 04 lis 2012, 13:51
autor: Witold_Witkowski
Ponieważ było wielokrotnie pisane o tym to myślałem, ze ktoś życzliwy, kto pamięta gdzie podpowie gdzie tego szukać i jak?
Sprawa mnie interesuje, więc o ile ktoś się już tym się zajmował i szlaki przetarł, byłoby łatwiej. Jeśli nie, to trudno. Jeśli coś sam wykombinuję, to się podzielę i nie będę nikogo traktował "z wyższością".
Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza choć trochę zainteresowanych tym tematem

: ndz 04 lis 2012, 13:59
autor: Marek_Delert
W bibliotekach cyfrowych znajdziesz pozycję pt. "Podręcznik dla władz gminnych obejmujący zbiór przepisów i postanowień, obowiązujących władze gminne w Królestwie Polskim" na pewno wiele Ci on wyjaśni.
Pozdrawiam Marek

: ndz 04 lis 2012, 14:23
autor: el_za
W zakładce po lewej stronie pod hasłem "Katalog linków" masz odnośnik "p-akty prawne", znajdziesz w nim przepisy obowiązujące w różnych latach. Najbardziej interesujący Cię Kodeks Napoleona jest tu:

http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=12472&s=1

od strony 29 zapisane są przepisy o sporządzaniu akt metrykalnych.
Polecam lekturę całej pozycji.

pozdrawiam Ela

: ndz 04 lis 2012, 14:23
autor: Marek_Delert
Jeszcze jedna pozycja ze strony Archiwum Państwowego miasta stołecznego Warszawy "O aktach stanu cywilnego, pismo z polecenia Jaśnie Wielmożnego Radcy Tajnego P. Muchanow [...] dla użytku osób utrzymujących akta stanu cywilnego, ułożone", Warszawa 1858.
Marek

: ndz 04 lis 2012, 17:24
autor: Witold_Witkowski
Pięknie dziękuję Eli i Markowi. Super cenne informacje. Jestem wdzięczny i zbudowany tym, że są ludzie życzliwi i chętnie dzielący się tym co wiedzą. Wszystkiego dobrego. :D

Z art 95 Kodeksu Napoleona wynika, że w ciągu 8 dni od narodzenia dziecko powinno być pokazane duchownemu lub osobie upoważnionej do spisywania aktów urodzenia. Urodzenie dziecka powinien zgłosić ojciec lub Doktor, Chirurg, Akuszerka, Urzędnik Zdrowia lub inne obecne przy połogu osoby. Jeśli ojciec się nie stawiał przy spisaniu aktu urodzenia przyczyna jego niestawienia musiała być zapisana. Akt urodzenia musiał być spisany w obecności dwóch świadków. W akcie urodzenia miał być wymieniony dzień, godzina, miejsce urodzenia, płeć dziecka, imię lub imiona mu dane, imiona i nazwiska oraz „powołanie” i miejsce zamieszkania rodziców i świadków. Z art. 100 wynika, że ojciec dziecięcia z nieprawego łoża może być zapisany jeśli przy spisaniu aktu jest obecny i uzna dziecko. Z art. 103 wynika, że ojciec dziecka w kazirodztwie lub cudzołóstwie poczęty nie może być zapisany w akcie urodzenia.

: ndz 04 lis 2012, 18:45
autor: Kaczmarek_Aneta
Wątek ten przypomniał mi perypetie mojego przodka, które opisałam w wątku:
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic ... rt-0.phtml

W zasadzie zagadka nie została jeszcze rozwiązana.

Pozdrawiam
Aneta

: ndz 04 lis 2012, 19:13
autor: Witold_Witkowski
Cieszę się, że ktoś trafił na ten sam problem co ja.
Mój pradziadek narodzony "bez formalnego udziału ojca" to klucz do tego problemu.
Pozdrawiam Anetę

Wysłany: 04-11-2012 - 19:56*
Aneto, prześledziłem Twój arcyciekawy wątek i bardzo dziękuję jeszcze raz za jego udostępnienie. Zwłaszcza głos Włodka wydał mi się niezwykle inspirujący. Myslałem, ze Włodek jest wstrzemiźliwy, a tutaj pociągnął w niebywale interesujące sfery. Moja Kunegunda poczęła niebywalw jednoznacznie Konstantego będąc panną. Zatem związek kazirodczy lub cudzołóstwo wchodzą w grę. Może, jak bywało wcześniej, pan folwarczny dziewkę przydybał. Jak byłem w 2000 roku w Archiwum Diecezjalnym w Płocku, ksiądz opiekun uświadamiał mnie, że takie sytuacje były "na porządku dziennym".
Pozdrawiam

Wysłany: 04-11-2012 - 20:58*
Przepraszam za literówki, tempo życia :?

Wysłany: 04-11-2012 - 21:01*
Swoją drogą, rodzić w stanie panieńskim było chyba wtedy (1869r.) dużo trudniej niż dzisiaj. Może zgłaszać takie urodzenie nie było też zbyt trendy. Ciekawe czy kogoś odważniejszego wysyłali do zgłoszenia urodzin, czy była to kwestia nieudanego losowania?

Wysłany: 04-11-2012 - 21:01*
Swoją drogą, rodzić w stanie panieńskim było chyba wtedy (1869r.) dużo trudniej niż dzisiaj. Może zgłaszać takie urodzenie nie było też zbyt trendy. Ciekawe czy kogoś odważniejszego wysyłali do zgłoszenia urodzin, czy była to kwestia nieudanego losowania?

Wysłany: 04-11-2012 - 21:45*
Moja prapra babcia Kungunda doświadczając poczęcia dziecka w stanie panieńskim musiała być narażona na ostracyzm. Czy są może jakieś obrządki które były aktualne w 1869 roku, związane z narodzinami "bękarta"? Może jakieś zwyczaje, bądź klątwy?

* (moderacja - scalenie wypowiedzi wysyłanych, co kilka minut na Forum) aby dopisać zapomnianą informację proszę korzystać z funkcji przycisku Obrazek