Rejestry zgonów 1939-1945
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Na terenie parafii Kraśnik w woj lubelskim w czasie wojny przebywali Polacy (oczywiście wnioski npdst. aktów zgonu z lat 1939-45)z terenów Wielkopolski- wypędzeni z takich miejscowości jak min.Poznań,Kościan,Wągrowiec,Śrem,Szamotuły;
z Łodzi,Ciechanowa,Krakowa,Inowrocławia,Płocka,Kutna,całej Lubelszczyzny, wypędzeni z Zamojszczyzny; uchodźcy z okolic Lwowa i Rosji.
Ginęli w obozach Oświęcim,Majdanek,Dębica.Umierali w więzieniach w Lublinie,Janowie Podlaskim i Kraśniku.
W roku 1939 we wrześniu koło stacji Kraśnik dokonano nalotu na pociąg wiozący uchodzących ze Śląska - min.Katowic,Sosnowca,Dąbrowy Górniczej,Miechowa.W 31.12.1943 roku Niemcy dokonali masowego mordu w miejsc. Karpiówka,gdzie za pomoc partyzantom zamordowali 43 osoby.Część zastrzelili a część spalili żywcem w stodole.
Na tych terenach działały oddziały AK,BCH,NSZ i AL.Bardzo często dochodziło do walk z Niemcami i nie tylko.
Dlatego też trudno jest wymienić wszystkich, którzy zginęli z rąk Niemców.
W aktach zgonów rzadko wspominano o powodzie zgonu.
Nie wiem czy ze strachu przed okupantem, czy taki był nakaz odgórny.
Zastanawiąjące są dość częste zgony młodych mężczyzn.Być może zginęli w łapankach albo w więzieniach.
Dana
z Łodzi,Ciechanowa,Krakowa,Inowrocławia,Płocka,Kutna,całej Lubelszczyzny, wypędzeni z Zamojszczyzny; uchodźcy z okolic Lwowa i Rosji.
Ginęli w obozach Oświęcim,Majdanek,Dębica.Umierali w więzieniach w Lublinie,Janowie Podlaskim i Kraśniku.
W roku 1939 we wrześniu koło stacji Kraśnik dokonano nalotu na pociąg wiozący uchodzących ze Śląska - min.Katowic,Sosnowca,Dąbrowy Górniczej,Miechowa.W 31.12.1943 roku Niemcy dokonali masowego mordu w miejsc. Karpiówka,gdzie za pomoc partyzantom zamordowali 43 osoby.Część zastrzelili a część spalili żywcem w stodole.
Na tych terenach działały oddziały AK,BCH,NSZ i AL.Bardzo często dochodziło do walk z Niemcami i nie tylko.
Dlatego też trudno jest wymienić wszystkich, którzy zginęli z rąk Niemców.
W aktach zgonów rzadko wspominano o powodzie zgonu.
Nie wiem czy ze strachu przed okupantem, czy taki był nakaz odgórny.
Zastanawiąjące są dość częste zgony młodych mężczyzn.Być może zginęli w łapankach albo w więzieniach.
Dana
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
post musiałam usunąć ze względu na kpiny z bitych i zamordowanych w obozie koncentracyjnym na Majdanku, w tym moich krewnych.
Ostatnio zmieniony sob 03 cze 2017, 17:03 przez Janina_Tomczyk, łącznie zmieniany 1 raz.
Smutna rzeczywistość tamtych dni zostawiła na wielu rodzinach swoje piętno.
Dziękuję Ci Janinko za wspomnienie i wskazówkę dla innych.
Takie historie mocno mnie dopingują do spisywania następnych indeksów z tamtych lat.Może ktoś, gdzieś, znajdzie swych zaginionych, albo chociaż ślad po nich.
Dzisiaj do Geneteki Michał dodał następne maleńkie dwie parafie z lubelskiego -Matczyn i Babin.
Dana
Dziękuję Ci Janinko za wspomnienie i wskazówkę dla innych.
Takie historie mocno mnie dopingują do spisywania następnych indeksów z tamtych lat.Może ktoś, gdzieś, znajdzie swych zaginionych, albo chociaż ślad po nich.
Dzisiaj do Geneteki Michał dodał następne maleńkie dwie parafie z lubelskiego -Matczyn i Babin.
Dana
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
nie mam już nic do powiedzenia na tym forum więc komentarz usunęłam
Ostatnio zmieniony sob 03 cze 2017, 17:05 przez Janina_Tomczyk, łącznie zmieniany 1 raz.
Dla więzienia na Zamku Lubelskim najczęściej podawano adres zgonu tożsamy z adresem więzienia, więc chyba nie można mówić o starannym ukrywaniu. Dla obozu na Majdanku do 9.04.1943 oficjalną nazwą był "Obóz Jeńców Wojennych Waffen SS w Lublinie" . Zresztą później po zmianie nazwy na Obóz Koncentracyjny Waffen SS lokalizacją w nazwie był również Lublin. Z reguły w większości aktów zgonu wpisywało się "zmarł w Lublinie" i nie bardzo wiem dlaczego proboszcz miałby w tych przypadkach wpisywać inaczej.Janina_Tomczyk pisze:Witam
W nawiązaniu do tego co wyżej napisała Dana chcę dodać, że hitlerowcy starannie ukrywali swoje zbrodnie popełniane na Zamku Lubelskim i obozie koncentracyjnym na Majdanku.
Grzegorz
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
nie mam już nic do powiedzenia na tym forum więc komentarz został usunięty
Ostatnio zmieniony sob 03 cze 2017, 17:06 przez Janina_Tomczyk, łącznie zmieniany 1 raz.
Wyjątkowo na okazaną agresję odpowiem raz i wyjątkowo spokojnie. Po pierwsze, to Pani nie doczytała, że odnoszę się wyłącznie do aktów zgonu, nie wspominając o innych dokumentach, które zostały zniszczone i fakt ten je mi znany. Rzeczywiście trudno dyskutować merytorycznie, jeżeli ktoś stawia tezę i podpiera argumentami z sufitu. Proszę przejrzeć wszystkie akty zgonu z tego okresu i odpowiedzieć sobie na pytanie - czy powszechnym było wpisywanie dokładnego miejsca śmierci łącznie z wpisaniem dokładnego adresu, czy też zwyczajowo wpisywano Lublin lub nazwę dzielnicy, podmiejskiej wsi. Związek wpisania Lublina, w powiązaniu z oficjalną lokalizacją obozu w sposób oczywisty w poprzednim poście wykazałem. Majdanek to była tylko nazwa potoczna przyjęta - po wybudowaniu obozu - od pobliskiego przedmieścia Majdan Tatarski więc nie mogła się pojawić w akcie. Po drugie, jest mi niezmiernie miło, że człowieka któremu już "z górki" zalicza Pani do młodych ludzi. Po trzecie,to forum jest dla wszystkich i jest niebywale niegrzecznie zabraniać komuś wyrażać swoje opinie jeśli nie są sprzeczne z regulaminemJanina_Tomczyk pisze: Czegoś tu Pan nie doczytał , a na pewno nie zrozumiał. Zmarły adwokat Józef Czodrowski był aresztowany i osadzony w Zamku Lubelskim, a po przesłuchaniu przewieziony i zamknięty w obozie koncentracyjnym na Majdanku w Lublinie. Nie wiem co za znaczenie ma tu nazwa Waffen SS, skoro zamykano i uśmiercano tam zwykłych cywilów.
Proboszcz musiał wpisywać do aktu to co mu nakazano na piśmie i to jest oczywiste, ale powinno być wpisane miejsce zgonu, a to nie nastąpiło w Lublinie przy ulicy Miłej 5.
Proszę by Pan zaniechał takiej niemerytorycznej dyskusji nie znając faktów i okrutnej rzeczywistości. Wiem, że jest teraz wśród młodych ludzi moda na gloryfikowanie działalności hitlerowców, ale proszę to robić na innym forum, a tu nie podważać udokumentowanych twardo faktów.
W nosie mam jak go hitlerowcy nazywali. Przywołałem jego pełną nazwę w której napisano lokalizację. Jeżeli Pani nie rozumie o czym piszę, że odnoszę się wyłącznie do powiązania tego z miejscem wpisanym w akcie zgonu to już Pani sprawa. Lepiej dwa razy przeczytać niż rozpętywać piekło.Janina_Tomczyk pisze: pisanie iż był to "wojskowy obóz jeniecki" jest tu kpiną nie na miejscu. Niemcy pisać mogli co chcieli, ale fakty były zupełnie inne tak na Majdanku jak w Oświęcimiu i powinny być ogólnie znane w Polsce
Grzegorz
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
nie mam już nic do powiedzenia na tym forum więc komentarz został usunięty, a pozostawiam pole do popisu kpiącym z cierpienia osób zamordowanych w obozie koncentracyjnym na Majdanku
Ostatnio zmieniony sob 03 cze 2017, 17:09 przez Janina_Tomczyk, łącznie zmieniany 1 raz.
Byłem w błędzie myśląc, że fora służą do wymiany poglądów, doświadczeń i mieszczących się w tych ramach sprostowań. Jak widać są obszary w których wolno tylko potakiwać.
Nie odbieram nikomu prawa do artykułowania żalu z zachowania tak skąpej dokumentacji, ale po mordowanym w obozie dziesiątkami tysięcy narodzie żydowskim, cygańskim nawet i to nie pozostało, a ilość ludzi którzy oddali życie mierzy się tylko szacunkowo.
Jeżeli pisze Pani "o aktach wandalizmu jakich dopuszczają się młodzi mieszkańcy Lublina" proszę pisać jednostkowo, a nie rozciągać tego na całą społeczność młodych mieszkańców Lublina oraz proszę wskazać źródło bo ja takich informacji o wielokrotnym wandalizmie nie znajduję.
Pozdrawia Panią potomek chłopów z Lubelszczyzny, tych co to podczas wojny byli tak biedni, że zajmowali się głównie pędzeniem bimbru, piciem i zakąszaniem chlebem. Pozdrawiam również innych potomków lubelskich chłopów.
Nie odbieram nikomu prawa do artykułowania żalu z zachowania tak skąpej dokumentacji, ale po mordowanym w obozie dziesiątkami tysięcy narodzie żydowskim, cygańskim nawet i to nie pozostało, a ilość ludzi którzy oddali życie mierzy się tylko szacunkowo.
Jeżeli pisze Pani "o aktach wandalizmu jakich dopuszczają się młodzi mieszkańcy Lublina" proszę pisać jednostkowo, a nie rozciągać tego na całą społeczność młodych mieszkańców Lublina oraz proszę wskazać źródło bo ja takich informacji o wielokrotnym wandalizmie nie znajduję.
Pozdrawia Panią potomek chłopów z Lubelszczyzny, tych co to podczas wojny byli tak biedni, że zajmowali się głównie pędzeniem bimbru, piciem i zakąszaniem chlebem. Pozdrawiam również innych potomków lubelskich chłopów.
Grzegorz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Pozwolę sobie zaryzykować, że dopiero udostępnienie (dzięki diecezji i FS) oraz opracowanie (dzięki Danucie) i opublikowanie wyników opracować (dzięki PTG i ekipie geneteki) daje możliwość szerszego poznania - na pełnym materiale - problemu.
Przez dziesiątki lat temat był nietykany.
Podobnie jak innych miejsc zbiorowych morderstw - ASC nie doczekały się (poza właśnie prezentowanymi) kwerendy.
Zgony wielu osób, wpisane po prostu w ASC, są nieobecne w innych źródłach.
Najprostsze źródło, tam gdzie pierwsze kroki należy kierować (państwowe USC), były niedocenione a wręcz lekceważone, pominięte - również w państwowych programach, bazach etc. I przez Gł. Kom. Bad. Zbrodni etc i przez prokuratory w przypadkach śledztw, sądy, placówki naukowe.
Do dziś by sporządzić akt zgony osoby zmarłej w KL Auschwitz wymaga się zaświadczenia o braku księgi zgonów z KL - choć tam nie było w ogóle ASC! (to rzesza, nie GG) co skutecznie utrudnia próby uregulowania spraw czy spełnienia obowiązku wobec przodków czy szerzej rodaków. Dyskusji przez lat nie było, więc zanim ustalimy "rydumenta" potrwa i w tym czasie mogą być bardzo różne opinie - ot - materiału nie było, by ugruntować wiedzę. Powoli jest go coraz więcej - przede wszystkim dzięki Danucie.
Serdecznie namawiam do włączenia się w prace: będzie pole do argumentacji, gdy fakty, dokumenty będą spopularyzowane czy reż choć wstępnie obrobione.
pozdrawiam i jeszcze raz - Dana! Dziękuję i życzę wytrwałości
Przez dziesiątki lat temat był nietykany.
Podobnie jak innych miejsc zbiorowych morderstw - ASC nie doczekały się (poza właśnie prezentowanymi) kwerendy.
Zgony wielu osób, wpisane po prostu w ASC, są nieobecne w innych źródłach.
Najprostsze źródło, tam gdzie pierwsze kroki należy kierować (państwowe USC), były niedocenione a wręcz lekceważone, pominięte - również w państwowych programach, bazach etc. I przez Gł. Kom. Bad. Zbrodni etc i przez prokuratory w przypadkach śledztw, sądy, placówki naukowe.
Do dziś by sporządzić akt zgony osoby zmarłej w KL Auschwitz wymaga się zaświadczenia o braku księgi zgonów z KL - choć tam nie było w ogóle ASC! (to rzesza, nie GG) co skutecznie utrudnia próby uregulowania spraw czy spełnienia obowiązku wobec przodków czy szerzej rodaków. Dyskusji przez lat nie było, więc zanim ustalimy "rydumenta" potrwa i w tym czasie mogą być bardzo różne opinie - ot - materiału nie było, by ugruntować wiedzę. Powoli jest go coraz więcej - przede wszystkim dzięki Danucie.
Serdecznie namawiam do włączenia się w prace: będzie pole do argumentacji, gdy fakty, dokumenty będą spopularyzowane czy reż choć wstępnie obrobione.
pozdrawiam i jeszcze raz - Dana! Dziękuję i życzę wytrwałości
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Nic w tym groźnego nie ma
Kilka lat temu zanim na stronie FS upubliczniono księgi metrykalne diecezji lubelskiej m. in z lat 1939-1945 były indeksowane w ramach współpracy z mormonami. Już wtedy było widać, że zawierają akty ludzi którzy nie zmarli "w naturalny sposób" i wskazywane były źródła ich pierwotnego pochodzenia . Problem omawiano na lubelskim forum. Tu nawet nie zaczynano tematu, ponieważ wtedy współpraca z FS i wszystko co się z mormonami kojarzy było na forum PTG mocno postponowane. Więcej nie ma sensu opisywać.
Grzegorz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
oj trudno pozostawić bez komentarza takie słowa
forum istnieje, można sprawdzić czy i jeśli było to co i dlaczego było "postponowane"
wątek zaś nie jest tylko o zgonach "lubelskich" - więc nie wiem czy ryzykownym jest stwierdzenie, jak powyżej próbowałem sformułować
pomimo istnienia instytucji do tego stworzonych - przez lata nie przeprowadzono kwerendy, nawet nie próbowano opracować tak podstawowego państwowego źródła jak akty zgonów ASC
ryzykuję, że ktoś w imieniu np którejś z prokuratur, w tym specjalnie w tym celu powołanych i utrzymywanych wstawi link do opracowania
ryzyko żadne: będę szczęśliwy, gdy będę zmuszony odszczekać, gdy pojawi się "stwierdziliśmy na podstawie, że tyle a tyle było w roku... , w jakimś dostępnym, opublikowanym..a nawet i "tajnym przez poufnym"
nie odszczekam, ale będę równie szczęśliwy, gdy pojawi się głos (a wiem, że czytane forum:) np z IPNu (szczególnie po kontakcie po Nocy Muzeów z Boduena): w stylu "było jak było - ale teraz chętnie skorzystamy, zapraszamy P. Danutę do uczestnictwa, dziękujemy za to co już zrobione"
pozdrawiam!
forum istnieje, można sprawdzić czy i jeśli było to co i dlaczego było "postponowane"
wątek zaś nie jest tylko o zgonach "lubelskich" - więc nie wiem czy ryzykownym jest stwierdzenie, jak powyżej próbowałem sformułować
pomimo istnienia instytucji do tego stworzonych - przez lata nie przeprowadzono kwerendy, nawet nie próbowano opracować tak podstawowego państwowego źródła jak akty zgonów ASC
ryzykuję, że ktoś w imieniu np którejś z prokuratur, w tym specjalnie w tym celu powołanych i utrzymywanych wstawi link do opracowania
ryzyko żadne: będę szczęśliwy, gdy będę zmuszony odszczekać, gdy pojawi się "stwierdziliśmy na podstawie, że tyle a tyle było w roku... , w jakimś dostępnym, opublikowanym..a nawet i "tajnym przez poufnym"
nie odszczekam, ale będę równie szczęśliwy, gdy pojawi się głos (a wiem, że czytane forum:) np z IPNu (szczególnie po kontakcie po Nocy Muzeów z Boduena): w stylu "było jak było - ale teraz chętnie skorzystamy, zapraszamy P. Danutę do uczestnictwa, dziękujemy za to co już zrobione"
pozdrawiam!
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz