Czas już posprzątać...

w tym bazy PTG : Geneteka, Metryki .. Nasze bazy, Wyszukiwarki na Genealodzy.pl oraz szukaj w Postach i Tematach.. na Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Lipnik.F.Turas

Sympatyk
Posty: 872
Rejestracja: śr 16 sie 2006, 22:07
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Lipnik.F.Turas »

Stasiu czy ty aby nie mylisz pojęcia obsługi oprogramowania jakie daję nam Administrator ?
Z Administrowaniem Forum?
Janek
Fturas
...........................
Oczywiście Ty jako Członek PTG masz większe prawo do uwag o tym co robią z Twoimi składkami Admin. Forum.
Niż Ja -tylko prosty użytkownik i Gość na Forum PTG .
Przepraszam za uwagi pod Twoim adresem.
Fakt nie wypada mi zabierać głosu w tym temacie.
Janek
Awatar użytkownika
Łucja

Sympatyk
Posty: 1865
Rejestracja: sob 05 maja 2007, 21:06
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Łucja »

Dział tłumaczeń jest i podtematy językowe, wystarczy wejść na forum. Inna sprawa jak sprawić żeby początkujący tam trafił. Może mini-instrukcja podsyłana "gapowiczowi", ale otwarcie na forum, link do mini-instrukcji, naprawdę krótkiej (nie więcej niż 10 linijek).. I w jednej instrukcji objąć wszystkie przypadki ogólnie bardzo. Że tłumaczenia w dziale tłumaczenia i z podaniem w tytule parafii i nazwiska. Że trzeba się podpisać, chociaż imieniem. Że dobrze jest coś napisać "o sprawie" (miejsce, daty, nazwiska), a nie tylko zadać "suche" pytanie, itd.

Pierwsza propozycja jest sprzeczna z ideą i misją forum, z uwagi na autora i respekt jakim się cieszy nie powiem nic więcej.
Z tłumaczeń można się nauczyć tłumaczenia (ja praktycznie nie proszę o tłumaczenia, tylko w taki sposób). A z etymologi nazwisk układa się drugi Rymut, kiedy pierwszego Rymuta nigdzie nie można już kupić. Że Kowalski jest od Kowala na Kujawach nie wszyscy jeszcze wiedzą, a jak się dowiedzą to będzie dla każdego korzyść.

Pozdrawiam
Łucja
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

jemami pisze:Drogi Staszku,
Wiele osób przychodzi tu by zacząć swą przygodą od ABC, a więc pochodzenie nazwiska, tłumaczenie ... Z czasem przychodzi pewność siebie i zamieszczanie innych, już merytorycznych, postów.

Druga sprawa – w tytule tematów dotyczących tłumaczeń, niezbędne byłoby zamieszczanie nazwy parafii, z której pochodzi metryka i nazwisko osoby, której dotyczy. To może wzbudzić zainteresowanie innych osób, a niekiedy ciekawe odkrycia. Dlatego niewątpliwie dział tłumaczeń wymaga reformy i bieżącego nadzoru przez moderatora.

I uwaga trzecia. Na forum zabieram się za tłumaczenie gdy mam czas i ochotę. I jeżeli nie zrobię przekładu jakiegoś nowego tekstu, który ukazał się na forum, to jest to moja sprawa i nie muszę się z tego przed nikim tłumaczyć. I bardzo to sobie cenię. Zamieszczenia maila powodowałoby, a wręcz wymuszałoby konieczność udzielania odpowiedzi na listy i tłumaczenie każdemu dlaczego nie chcę, czy nie mogę, dokonać tłumaczenia. A to byłoby dla tłumacza bardzo krępujące.

8)
Witajcie!

Podpisuję się pod tym co w tym cytacie napisał Jerzy, tym bardziej, że już niejednokrotnie te sprawy były podnoszone . Nowi użytkownicy nie wiedzą o takich zasadach, a wystarczyłaby np. 10- punktowa instrukcja, którą przy rejestracji użytkownik odhaczy i tym samym zobowiąże się przestrzegać. Dlaczego tego dotąd nie wprowadzono? Przecież to takie logiczne i proste. Wszystkie poważne portale społecznościowe stosują podobny tryb rejestracji (nawet te dla nastolatków z barwnymi nickami i śmiesznymi rangami).
Także nie wyobrażam sobie kierowania próśb o tłumaczenia na skrzynki mailowe tłumaczy. Adres mailowy w moim profilu jest rzeczywisty i czasem z niego jakiś forumowicz korzysta, ale ja przyjmuję takie prośby tylko wyjątkowo, kiedy widzę uzasadnienie dla takiej dyskrecji. Na ogół odsyłam takie prośby na forum i nadal będę tak robił.
Jeszcze jeden aspekt przemawia za "publicznym" tłumaczeniem: w trudnych przypadkach pewne fragmenty trudniejszych tekstów tłumaczymy zespołowo (co kilka głów to nie jedna)
Reasumpcja: Chętnie pomagam ludziom, gdy mogę, niekoniecznie tylko w tłumaczeniach i dlatego nie chce być przypisany(adscriptus) tylko do funkcji tłumacza .
Ciekawe, a jakież to ważne dyskusje na forum nie mogą się toczyć, bo tłumaczenia i etymologia nazwisk zabiera miejsce?
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Mario!
Nowi uczestnicy forum często nie wiedzą co się kryje pod nazwą "katalog WWW". Może warto zmienić nazwę na "Zasoby w Internecie" i wyróżnić kolorem lub wielkością czcionki? A najlepiej zróbcie wreszcie instrukcję poruszania się po serwisie (co jest gdzie).
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
Babcia_Ela

Sympatyk
Posty: 213
Rejestracja: czw 19 lip 2007, 00:04
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Babcia_Ela »

Witam !

Ja jeszcze w sprawie tłumaczeń.
Popieram ,i to bardzo,wypowiedzi obu Jerzów :?: Jerzych :?: :?:
Uważasz,Staszku,że oba Jerze /sorry Jerze / i inni ,,tłumacze ,,robią tłumaczenia w celu publicznych popisów swojej wiedzy i boją sie utraty swojej popularności w przypadku wysyłania próśb o tłumaczenia na Ich skrzynki mailowe ? :)
A fe !!!
Very sorry /tu mój popis /,ale czy obaj Panowie i inni ,,tłumacze,, mają jakiś obowiązek ,może płatny etat ? Otóż nie !!! Robią to,wcale nie muszą, z czystej pomocy tym,którzy o to proszą,poświęcając swój czas i oczy przy przeważnie trudnych do odczytania tekstach.
A o skali Ich bardzo potrzebnej pracy świadczy fakt,że jak sam piszesz ,prawie połowa /postów /jest prosbami o tłumaczenia,,
Zamiast podziękowań spotyka Ich z Twojej strony ,lekceważenie i posądzenie gwiazdorstwo. Tak to widzę.
Nie wspominam tu już o wielu korzyściach z tłumaczeń forum - see above /znów mój popis/
:oops:
Pozdrawiam.
Ela
Awatar użytkownika
Pieniążek_Stanisław

Nieaktywny
Mistrz
Posty: 923
Rejestracja: pt 14 lip 2006, 15:34
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Pieniążek_Stanisław »

Babciu Elu. Już drugi raz nie czytając dokładnie i chyba nie rozumiejąc mojego wystąpienia zabierasz krytyczny głos w stosunku do mojej osoby rzucając wymyślonymi oskarżeniami.
W powyższym temacie nigdzie nie napisałem, że:
- ,,tłumacze ,,robią tłumaczenia w celu publicznych popisów swojej wiedzy,
- boją sie utraty swojej popularności w przypadku wysyłania próśb o tłumaczenia na Ich skrzynki mailowe
Nawet słowem nie posądzam o gwiazdorstwo moich kolegów tłumaczących dziesiątki, setki metryk.
Celem mojego głosu było posegregowanie tematów w odpowiednie "szufladki" tak by wiele tematów także bardzo ważnych nie spadało z głównej strony już po godzinie.
Radził bym na przyszłość dokładniej czytać głosy w dyskusji i jeśli się czegoś nie rozumie to spytać tych "szybciej myślących".
Wytłumaczą na forum.
Prawie pradziadek
Staszek
Tomek1973

Sympatyk
Posty: 1847
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 22:37

Post autor: Tomek1973 »

Obrazek
z proletariackim pozdrowieniem - tomek
Gospel

Nieaktywny
Ekspert
Posty: 81
Rejestracja: pt 02 sty 2009, 01:06

Post autor: Gospel »

Obrazek
Tomek1973

Sympatyk
Posty: 1847
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 22:37

Post autor: Tomek1973 »

Obrazek

tomek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Tomku:))
ale braki w postrzeganiu (np spowodowane wyżej wzmiankowanym zanieczyszczonym alkoholem) to raczej utrudniają identyfikację nadawcy nie podpisanie posta...chyba

czyli raczej:
"nie pij tyle to będzie wiedział kto pisze"

Ja wielokroć częściej mam problem z ustaleniem:
- do kogo kierowana jest wiadomość (adresata) "Do wszystkich Świętych"? Wahałem się czy świętokradczo odpisać czy ma wisieć puste:)
- co tak naprawdę zawiera, jaka treść kryje się pod wpisanym ciągiem liter

"Kto napisał" najłatwiej ustalić:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Tomek1973

Sympatyk
Posty: 1847
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 22:37

Post autor: Tomek1973 »

Panie Włodku -
podjąłem krucjatę, aby przywrócić status quo ante. Rok temu zwracano uwagę wszystkim nowym osobom, które nie podpisywały swoich postów. Dziś - nikogo to nie obchodzi. Odpowiadamy anonimom, bojąc się zwrócić im uwagę. Co więcej - dziś nawet starzy forumowi wyjadacze zostali skażeni genem lenistwa, kułactwa i bumelanctwa. Wynika to z niemego przyzwolenia na tego typu zachowania zarówno przez administrację, moderatorów jak i nas samych.
Jeśli dziś sobie odpuścimy, to forum zacznie marnieć, a tego bardzo bym nie chciał.
Skoro administracja bohatersko nie zauważa problemu, to postanowiłem przeprowadzić akcję propagandową wierząc, że odniesie ona jakiś skutek. Przecież nie będę pouczał każdego nowoprzybyłego o konieczności przestrzegania pewnych standardów na forum. Dlatego sięgnąłem po najlepsze wzorce peerelowskiej propagandy. Jeśli okaże się, że podpisywanie postów to przeżytek i najzwyklejsza wiocha - wtedy ja też przestanę podpisywać wiadomości na forum.
Obrazek
pozdrawiam serdecznie - tomek
Ostatnio zmieniony pt 30 kwie 2010, 19:21 przez Tomek1973, łącznie zmieniany 1 raz.
Gospel

Nieaktywny
Ekspert
Posty: 81
Rejestracja: pt 02 sty 2009, 01:06

Post autor: Gospel »

Obrazek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

acha
Ja nie "podpisuję" swoich postów świadomie i z premedytacją, od początku.
Nie przypominam o standardach również świadomie i z premedytacją, stałem i stoję na stanowisku (zaprezentowanym kilkukrotnie), że nie ma takiego wymogu, a analogie pomiędzy forum internetowym a sztuką epistolograficzną są naciągane i nie mające uzasadnienia (moim zdaniem wymianie myśli na forum bliżej jest do rozmowy niż do korespondencji listowej).
Znaczy się -nie jest to i nie było nigdy standardem, wymogiem, warunkiem koniecznym umieszczenia postu na forum PTG.
Taki standard może być "obwieszczony" regulaminem, może wynikać z innego trybu (głosowanie czyje? uprawnionych? userów? współwłaścicieli?:)
Natomiast próby głoszenia, że coś jest prawem, regulacją, standardem, innymi słowy: uznanie, że można czegoś wymagać od innych osób wymaga wielkiej ostrożności i mocnych podstaw. Ostrożność i delikatność bywa zachowana (poza rzadkimi zdarzeniami), uzasadnienia merytorycznego nie uzyskałem.

Lenistwo jest zaś przyczyną innego mojego zaniechania - braku działań na rzecz uświadomienia konieczności pisania tak, aby adresat przekazu wiedział, że do niego jest przekaz kierowany.
Powyższy i niniejszy post (kierowany do Pana) jest wyjątkiem i raczej nie otworzy nowego rozdziału w mojej aktywności. Ot incydent:)

Pozdrawiam:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Tomek1973

Sympatyk
Posty: 1847
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 22:37

Post autor: Tomek1973 »

Panie Włodku,
nie ma najmniejszego znaczenia, za co uważa pan forum - za wymianę listów czy też za rozmowę. Nie ma nawet znaczenia czym w istocie forum rzeczywiście jest. Ważne jest tylko to, jakie panują tu zasady. Jestem przekonany, że Ojcowie Założyciele chcieli by wszyscy podpisywali swoje posty. Zapewne wyszli też z założenia, że wystarczy dżentelmeńska umowa bez potrzeby formalizowania tego typu ustaleń.
Gdyby wszystko okuwać w paragrafy, to życie stałoby się nie do zniesienia.
Dla Polaka jedyną zachętą do wspólnego działania jest wizja wiszącego nad nim knuta. Bo wspólne dobro, to ciągle dla nas komunizm, a wspólne działanie - to ciągle czyn społeczny.
Nie mam najmniejszej watpliwości, że nikt nie będzie regulaminem zmuszony do podpisywania swoich postów. Nie mam też watpliwości, że administracja nie powie wprost, że można tego nie robić. Prawdopodobnie usłyszymy, że owszem, że należy, że wypada i że byłoby wskazane... Przesympatyczna pani Maria może błagać ze łzami w oczach, pan Jacek może robić marsowe miny, ale póki nie będzie konsekwencji nikogo to nie wzruszy.

Zwróciłem uwagę, że od pewnego czasu coraz mniej osób podpisuje posty na forum i nikt się tym nie przejmuje. Cuius regio eius religio - jeśli okaże się, iż administracji ta sytuacja nie przeszkadza, to mnie tym bardziej. I pewnie tez przestanę się podpisywać, a wtedy "Honi soit qui mal y pense..."

pozdrawiam - tomek

P.S. Nie ukrywam, że największy dyskomfort powoduje u mnie sytuacja, iż nagle z "Tomka" stałem się "Panem Tomkiem".
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Nie pamiętałem, że wcześniej używał Pan sformułowania "Panie Włodku" (przyjąłem domyślnie -nieprawidłowo- używaną na forach "od zawsze" formę "Ty"). Jednak, gdy odpowiadam na wypowiedź bezpośrednio skierowaną do mnie a zaczynającą się od "Panie Włodku" (niezależnie, czy po tym jest anglosasko przecinek czy wykrzyknik stosowany w języku polskim:) nie mogę przecież użyć "Tomku!"

Powyzłośliwiam się dalej:
otóż jeśli moje przekonania, czy też uważania czy jest forum, nie mają najmniejszego znaczenia - to chyba nie ma (również najmniejszego:) sensu abym je prezentował!
Gdyby jednak sformułowanie o wadze moich uważań było lapsusem to zaryzykuję ciąg dalszy:

1. O ile pamiętam posty Ojca Założyciela - podpisane inaczej niż "Pozdrawiam" nie były. Widocznie wyszedł z tego samego (lub mającego ten sam skutek a innego założenia), że wystarczy nick jednoznacznie identyfikujący;)
2. Nie wiem "co mieli na myśli" i "dlaczego". Pana brak wątpliwości co do intencji Ojców i Matek, jak rozumiem, nie jest skutkiem ale przyczyną - początkiem łańcucha logicznego. Jeśli jedyną czy jedną z ważniejszych , to poddaję pod rozwagę, czy może nie jest tak, że założyciele czy też łożący na forum, czy też pozostali użytkownicy
większą wagę przykładają do "nieczepialstwa", rzeczowej atmosfery niż kilku znaków pod postami.

Reasumując moje stanowisko:
nie byłem stroną umowy dżentelmeńskiej o podpisywaniu postów
nie wykluczam, że takowa była zawarta, jednak skutków (i stron takiej umowy) nie udało mi się kilkanaście miesięcy temu zaobserwować
nie widziałem, aby było to wymagane
niejednokrotnie byłem świadkiem wywieranej presji, aby podpisywać posty, argumentowanej "przecież trzeba" , po drążeniu okazywało się, że "nie trzeba" a "wypada", więc powoływanie się na obowiązek było nadużyciem
argumenty (choć być może nie mające znaczenia) na brak konieczności podpisywania - przedstawiłem,

Będzie obowiązek - zmienię sygnaturkę - ulegnę nie sile argumentów a obowiązkowi narzuconemu - w dalszym ciągu żyjąc w przekonaniu, że to bezsensowne działanie, nie mające podstaw ani w tradycji, ani w kulturze, ani w niczym innym. Ot poczuję się zmuszony. Ale to nie tragedia! Żyjąc w stadzie akceptujemy (do pewnego stopnia) działania, które naszym zdaniem uzasadnione nie są. Tak jak (także dla dobra stada) sprzeciwiamy się szkodliwym, a dokładnie tym , które uważamy za szkodliwe.
Za szkodliwe uważam wywieranie presji na "spełnienie obowiązku" "wypełnienie umowy", gdy obowiązek jest wątpliwy, fakt zawarcia umowy mocno dyskusyjny, a domyślanie się intencji i celom Ojców Założycieli -jest domniemaniem. Trafnym bądź nie:)

Było mi bardzo przyjemnie mieć okazję do wymiany zdań na temat, który kilkukrotnie zaistniał, przycichał po zapoczątkowaniu dyskusji, po czym powracał "od początku" nie od miejsca przerwania. Tzn. pomijając już wcześniej użyte argumenty ("a może uda się tym razem? bez konieczności wyjaśniania?":)

Wszystko co miałem na ten temat do powiedzenia, wyraziłem w tym, oraz w starszych (chyba dwóch) wątkach. Z chęcią będę wymieniał z Panem poglądy na inne tematy. O tym napisałem już chyba wszystko co mogłem. Brak odpowiedzi nie będzie spowodowany chęcią urażenia Pana, czy też niechęcią do dyskusji z Panem - będzie implikacją wyczerpania przeze mnie tematu

Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne”