Strona 4 z 4

: pn 04 lut 2019, 17:30
autor: Potomek_Wosinskich
Kiedyś doszedłem do tego, że nazwisko Wosiński pochodziło od jakiejś wsi "Wosiny". Jakby byli chłopami to skąd nazwisko? Może kiedyś byli szlachtą ale przez cały XVII wiek się z nimi zmieszali i schłopieli, czy to możliwe?




* Moderacja (c.k) Dla przypomnienia Regulamin:

4. Formułowanie treści wiadomości (postów).

o. Na tym Forum każdy post podpisujemy: imieniem, lub imieniem i nazwiskiem.
- Zasada ta będzie rygorystycznie przypominana przez Administratora i Moderatorów. Nieprzestrzeganie jej sankcjonowane będzie ostrzeżeniem. Jeżeli każdorazowe podpisywanie postu jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis, który jest widoczny pod każdym wysłanym postem. Instrukcja jak to zrobić

: pn 04 lut 2019, 17:36
autor: Sloniasz
Wśród chłopów byli Poniatowscy, Potoccy, Zamojscy, Sobiescy, Małachowscy i... Znalazłbyś wielu chłopów noszących "godne szlacheckie" nazwiska, więc... A i wśród szlachty byli Górscy, Baranowie, Wolscy, Borowscy, Trzcińscy, Chojnaccy... A przecież nie jeden chłop nosił takie nazwiska. Sic!
Nie było w RON von, nie było de a -ski czy -cki nic nie załatwiało, nie odróżniało od chłopstwa czy mieszczaństwa.
Moje nazwisko: w okolicach Inowrocławia żyją Przygodzińscy, którzy pieczętowali się Sulimą, ale ci z okolic Skierniewic wywodzą się od komornika Jana Przygodzińskiego vel Przygodzieńskiego vel Kodzieja vel Przygody. Komornika, sic! Człowieka z dołu wiejskiej hierarchii społecznej!

Szlachta nie miała poczucia narodowości tylko stanowości. My, Naród - to dopiero późne oświecenie, ostatnie ćwierćwiecze XVIII w., dopiero wtedy zaczęło wybijać się to pojęcie, ale nie do końca w takim rozumieniu, jak je dzisiaj pojmujemy.

Ciekawostka - wyimek z artykułu IV Konstytucji 3 maja:

"Lud rolniczy, z pod którego ręki płynie najobfitsze bogactw krajowych źrodło, który najliczniejszą w narodzie stanowi ludność, a zatem najdzielniejszą kraju siłę, tak przez sprawiedliwość, ludzkość i obowiązki chrześcijańskie, jako i przez własny nasz interes dobrze zrozumiany, pod opiekę prawa i rządu krajowego przyjmujemy (...)"

Paradoks: w czasach istnienia RON szlachta tworzyła maksymalnie około 10% społeczeństwa, ale dzisiaj, w III RP, 90% ma się za szlachtę... SIC!

Tomek

: pn 04 lut 2019, 17:38
autor: Gashlug
Potomek_Wosinskich pisze:Kiedyś doszedłem do tego, że nazwisko Wosiński pochodziło od jakiejś wsi "Wosiny". Jakby byli chłopami to skąd nazwisko? Może kiedyś byli szlachtą ale przez cały XVII wiek się z nimi zmieszali i schłopieli, czy to możliwe?
Mogli być chłopami ze wsi Wosiny, czyli wosińskimi chłopami - stąd nazwisko Wosiński. Mogli też być chłopami podległymi jakiemuś szlachcicowi Wosińskiemu, stąd chłop wosiński i nazwisko Wosiński.

: pn 04 lut 2019, 17:42
autor: Potomek_Wosinskich
Dziękuję. Właśnie pewien człowiek, ale niestety z bocznej linii, głosował na króla i pochodził z Wosiny więc napewno był ze szlachty




* Moderacja (c.k) Dla przypomnienia Regulamin:

4. Formułowanie treści wiadomości (postów).

o. Na tym Forum każdy post podpisujemy: imieniem, lub imieniem i nazwiskiem.
- Zasada ta będzie rygorystycznie przypominana przez Administratora i Moderatorów. Nieprzestrzeganie jej sankcjonowane będzie ostrzeżeniem. Jeżeli każdorazowe podpisywanie postu jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis, który jest widoczny pod każdym wysłanym postem. Instrukcja jak to zrobić

: pn 04 lut 2019, 17:45
autor: Jan.Ejzert
Potomku Wosińskich, który wstydzisz się swego imienia, uspokoję Cię.
W "Spisie szlachty Królestwa Polskiego" z 1851 roku jest wymieniony Wosiński Józef Mateusz syn Wojciecha herbu Brodzic.
Innych Wosińskich nie ma.

: pn 04 lut 2019, 17:56
autor: mszatilo
Potomek_Wosinskich pisze:Kiedyś doszedłem do tego, że nazwisko Wosiński pochodziło od jakiejś wsi "Wosiny". Jakby byli chłopami to skąd nazwisko? Może kiedyś byli szlachtą ale przez cały XVII wiek się z nimi zmieszali i schłopieli, czy to możliwe?
Oczywiście, że możliwe (chociaż kwestia oceny prawdopodobieństwa jest dyskusyjna), ale w genealogii nie chodzi o gdybanie tylko o budowanie historii rodziny na podstawie dokumentów. Na razie masz udokumentowane chłopskie pochodzenie, co nie znaczy że nie może się to zmienić w przyszłości.
Sroczyński_Włodzimierz pisze:No nie do końca:)

serio nie da się tak ot..nawet zaczynając od "Uproszczając":)
Panie Włodzimierzu, oczywiście, że nie jest to możliwe, a już zwłaszcza w kilkunastu zdaniach opisać ewolucji stanów, przynależności do nich, tworzenia nazwisk i pokrewnych tematów. Ja to wiem i Pan to wie, ale autor tematu sprawia wrażenie jakby nie znał nawet tak podstawowych informacji, jak oznaczanie stanu przodka w metrykach, więc wskazywanie wyjątków i wyskakiwanie z prawem bartnym jakoś nie wydaje mi się sensowne. W szczegółowych tematach - jak najbardziej.

Michał

: pn 04 lut 2019, 18:25
autor: kwroblewska
Potomek_Wosinskich pisze:Kiedyś doszedłem do tego, że nazwisko Wosiński pochodziło od jakiejś wsi "Wosiny". Jakby byli chłopami to skąd nazwisko? Może kiedyś byli szlachtą ale przez cały XVII wiek się z nimi zmieszali i schłopieli, czy to możliwe?
Może i doszedł do tego, że nazwisko pochodzi od nazwy wsi Wosiny chociaż nie podaje jej lokalizacji ale myślę, że ten potomek Wosińskich [jeśli w ogóle jest potomkiem Wosińskich] świetnie się bawi zakładając wiele tematów dotyczących tego samego problemu - Wosiński szlachcic . "Przez całe życie wiedziałem że moje nazwisko jest szlacheckie".

A pewnie kiedyś jakiś Wosik "psim swędem" zmienił nazwisko na Wosiński. ["psim swędem" -https://pl.wiktionary.org/wiki/psim_sw%C4%99dem].
____
Krystyna

: pn 04 lut 2019, 19:08
autor: Potomek_Wosinskich
1. Nie wstydzę się swojego imienia. Po prostu chciałem zachować resztki anonimowości. Myślałem że nie trzeba imienia podawać. Dobra, jak chcecie będę się podpisywał imieniem.
2. Dobra, jeśli kogoś uraziłem tym, że chce pomocy w określeniu stanu przodków to przepraszam.
3. Jestem Wosiński, niby po co bym miał kłamać. Poza tym nie bawię się świetnie, tylko chce się czegoś dowiedzieć.
Pozdrawiam-Wosiński Wojciech.

: pn 04 lut 2019, 19:33
autor: Bartek_M
Od imienia Wojciech urobiono nazwisko Woś. Z kolei Wosia przerabiano na różne sposoby, m.in. na Wosińskiego.

Przykład:
http://www.wtg-gniazdo.org/mobile/forum ... 8309#p8309

: pn 04 lut 2019, 20:01
autor: jart
Potomek_Wosinskich pisze:1. Nie wstydzę się swojego imienia. Po prostu chciałem zachować resztki anonimowości. Myślałem że nie trzeba imienia podawać. Dobra, jak chcecie będę się podpisywał imieniem.
2. Dobra, jeśli kogoś uraziłem tym, że chce pomocy w określeniu stanu przodków to przepraszam.
3. Jestem Wosiński, niby po co bym miał kłamać. Poza tym nie bawię się świetnie, tylko chce się czegoś dowiedzieć.
Pozdrawiam-Wosiński Wojciech.
Wojciechu, każdy kiedyś zaczynał. Pytać nie wstyd, ale niewłaściwe pytania, zadawane w kółko, mogą zniechęcić potencjalnych "pomocników".

Żeby wiedzieć jak poprawnie/właściwie zapytać i o co, trzeba się choć trochę - samodzielnie - zorientować w temacie. Jeśli na poważnie planujesz rozpocząć przygodę z genealogią, proponuję czytać (dużo czytać) - materiały są. Od płatnych (głównie książki) do zupełnie darmowych.
Na tym forum odnajdziesz wiele informacji i wskazówek, nawet kompletnych poradników, mówiących jak zacząć, na co zwrócić uwagę, co jak wygląda lub powinno wyglądać, co można gdzie znaleźć a co nie i dlaczego.

Po jakichś dwóch latach czynnego zainteresowania (średnio codziennie poświęcone 1-3 godziny, a przynajm,niej kilka w tygodniu), przejrzeniu kilku lub kilkunastu tysięcy różnych metryk (z różnych obszarów i różnych okresów), a najlepiej zindeksowaniu z 1-2 tys. , skutecznej współpracy z archiwami państwowymi i kościelnymi (tzn skutecznym wyciągnięciu z nich kilkunastu-kilkudziesięciu dokumentów), konstruktywnych rozmowach z innymi pasjonatami i wielu wielu innych ciekawych przedsięwzięciach i aktywnościach - nabierzesz "jako takiej" orientacji, by samodzielnie stawiać wartościowe hipotezy i je weryfikować, wyjść poza metryki, szukać za granicą, poznać (choćby tylko w "metrykalnym zakresie") inne języki (łacina, rosyjski, niemiecki; ale także dawną polszczyznę), zacząć jeździć i odwiedzać/załatwiać sprawy osobiście, czasem w dalszych zakątkach kraju (a może i poza nim) etc. etc.

Inaczej się nie da, a to wszystko powyżej to bardzo skrótowe ujęcie zagadnienia. Oczywiście trzeba liczyć się z kosztami - nie tylko czasowymi.
Jeszcze jedna rzecz - możesz mi wierzyć, przyda się czas (dużo czasu) i cierpliwość (niekiedy wielka).

Jeśli nadal jesteś zainteresowany - daj znać tutaj, ktoś na pewno (nawet ja) podpowie co dalej.

: wt 05 lut 2019, 00:04
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Michale (my tu na Ty..może to jakieś nawiązanie do p-ów braci?:): no pewnie że dla rozwiązania "zagadki Wosińskich" nie ma sensu, ale ja nie uważam, żebyśmy tu po to się zebrali:)
to tylko reakcja była

i też jako reakcja - kolejny mit "naród to XIX wiek"
tak - w Niemczech i Włoszech:) u nas zdcydowanie nie
wbrew propagandzie (bo nie wiem jak inaczej nazwać to usilne wpajanie masom przekonania) Naród to nie XIX wiek
państwo narodowe (ale to też nie Polski dotyczy) to wiek XIX - naród polski i Polacy - nie
tak jak i parę innych rzeczy
demokracja nowoczesna, unia, tolerancja (o tym widelcu zapomnijmy:) ..Polska nie zaczęła się w 1918:)