Dzień dobry
Poniżej tak jak ja to odczytuję. Pozwoliłem sobie na drobne korekty tego co dziś uznalibyśmy za błąd (np nazwy miast z małej litery). Napisz proszę z którego roku jest ten list.
Warszawa dnia 25/VI
Najdroższa Stachurko
Zgniewasz się z pewnością na mnie, że nawet tych dwóch tygodni Twego całkowitego wypoczynku nie umiem uszanować lecz musisz mi wybaczyć, bo ja jestem już taki zimny drań, że każdemu muszę się sprzeciwiać. Lecz dopiero Tobie kociaku kochany Tobie miałbym nic złego nie zrobić, a tak być nie może. Nie pozwolę Ci spać dwóch tygodni tylko przebudzę Cię dziecinko najdroższa wcześniej i powiem Ci buziaku słodki za pomocą tego listu jak Cię kocham.
Jak mi bez Ciebie Stachurko pusto w Warszawie.
Stachurko donoszę Ci po troszku co ja obecnie porabiam i jak spędziłem niedzielę. Byłem w Rembertowie z Jaśkiem. Byli tam jego koledzy i koleżanki dość duże towarzystwo i wesoło do godziny dwunastej czas zleciał bardzo szybko i wesoło lecz mogło być jeszcze weselej gdybyś Ty była dziecinko.
Wczoraj były Janka imieniny, przyszła jego Lodzia z bratem to też było troszkę u nas ciaśniej i weselej, a co poza tym to tu nuda i pustka panują teraz u mnie.
Stachurko opisałem mniej więcej wszystko co u mnie, a teraz proszę Cię dziecinko żebyś była tak dobrą donieść mi jak spędzasz czas w Rabce, jak się bawisz i czy pamiętasz Warszawę.
Kochana dziecinko nie chcę Cię już nudzić więc kończę już swoją bazgraninę. Całuję kochany Buziaczek, czekam na prędki odpis
Stach
P.S. Uwaga, z tym listem posyłam tysiąc takich naprawdę pięknych całusów.
Więc proszę Cię Stachurko ostrożnie odkrywaj żeby nie wypadły bo to delikatniejsze od szkła całusy są przeznaczone wyłącznie dla Ciebie
Stach