Problemy PTG - z perspektywy sympatyka
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Piotr_Romanowski

- Posty: 854
- Rejestracja: ndz 14 cze 2009, 17:53
- Lokalizacja: Płock
- maria.j.nie

- Posty: 2736
- Rejestracja: pn 19 mar 2007, 23:36
- Lokalizacja: Lubuskie
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Pieniążek_Stanisław

- Posty: 923
- Rejestracja: pt 14 lip 2006, 15:34
- Lokalizacja: Gdynia
Ciekawi mnie bardzo ile z osób tu piszących pokaże się za dwa tygodnie na Walnym PolTG by usłyszeć odpowiedzi bezpośrednio od Zarządu Towarzystwa. Ciekawi mnie także ilu z powyższych dyskutantów jest członkami PTG a ilu nie członków wsparło chociaż 1 złotówką akcje dygitalizacji ksiąg metrykalnych.
Mój kolega z dalekiej Afryki zawsze mówi: "Polska to dziwny kraj. Dużo gadać mało robić"
Myślę, że ma rację.
Z uśmiechem
Staszek
Mój kolega z dalekiej Afryki zawsze mówi: "Polska to dziwny kraj. Dużo gadać mało robić"
Myślę, że ma rację.
Z uśmiechem
Staszek
Jeżeli ktos mi pisze na pw obraźliwe słowa orazi że nie mam nic ciekawego do powiedzenia bo napisałam co myślę, zaznaczając że jestem początkująca osobą otwartą na ewentualne propozycje składkowe i pomoc to faktycznie chyba nie ma sensu sie angażować i dokładac się na cokolwiek, bo po co?? przeczytać to co przeczytałam.
pozdrawiam
pozdrawiam
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
jeśli oceniasz sens zaangażowania się jakiś projekt na podstawie jednej wypowiedzi czy jednej osoby, to będzie Ci trudno znaleźć coś co warto wesprzeć
a To działa:) bo przy olbrzymich różnicach osobowości, stylów, zdań na różne tematy - staramy się działać w celu, który uważamy za warty wsparcia
bez 100% zgodności ze sposobami, techniką, formą
ideałów nie ma:)
a To działa:) bo przy olbrzymich różnicach osobowości, stylów, zdań na różne tematy - staramy się działać w celu, który uważamy za warty wsparcia
bez 100% zgodności ze sposobami, techniką, formą
ideałów nie ma:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- maria.j.nie

- Posty: 2736
- Rejestracja: pn 19 mar 2007, 23:36
- Lokalizacja: Lubuskie
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Witamstepnowskaanna pisze:Jeżeli ktos mi pisze na pw obraźliwe słowa …
Jest mi przykro, że taki fakt mał miejsce. Jeżeli otrzymujemy niechciane, obraźliwe prywatne wiadomości http://genealodzy.pl/PNphpBB2-faq.phtml#34 , proszę napisać do Administratora strony: admin(a)genealodzy.pl dopisek [zabezpieczenie antyspamowe] lub do mnie na „pw”.
Pozdrawiam serdecznie Maria
kontynuując wątek współpracy ze środowiskiem naukowym...może stworzymy w PTG Radę Wspierającą - złożoną z wybitnych historyków - genealogów. Ciało to miałoby wyłącznie charakter doradczy, konsultacyjny, autorytetem naukowym swoich członków promowałoby cele statutowe PTG. A jak się tworzy taką Radę?:
1. nikogo "na siłę" nie zmusimy;
2. Zarząd musi wystosować zaproszenie do wybranych naukowców (5 - 10 osób), funkcjonujących w określonych ośrodkach akademickich w Polsce oraz PAN. W zaproszeniu należy szczegółowo opisać idee PTG, realizowane projekty (zapewne znane adresatowi), rolę Rady Wspierającej;
3. powołanie Rady wymaga zmiany statutu, ale to jest chyba oczywiste:).
Wsparcie ludzi nauki pomoże w promowaniu PTG w środowisku naukowym.
Pomysł wymaga jeszcze omówienia. P
ozdr
A.
1. nikogo "na siłę" nie zmusimy;
2. Zarząd musi wystosować zaproszenie do wybranych naukowców (5 - 10 osób), funkcjonujących w określonych ośrodkach akademickich w Polsce oraz PAN. W zaproszeniu należy szczegółowo opisać idee PTG, realizowane projekty (zapewne znane adresatowi), rolę Rady Wspierającej;
3. powołanie Rady wymaga zmiany statutu, ale to jest chyba oczywiste:).
Wsparcie ludzi nauki pomoże w promowaniu PTG w środowisku naukowym.
Pomysł wymaga jeszcze omówienia. P
ozdr
A.
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
- Łopiński_Jacek

- Posty: 204
- Rejestracja: wt 21 lis 2006, 00:48
- Lokalizacja: Szczecinek; Łódź
- Podziękował: 1 time
- Kontakt:
Taka grupa, jak jej poszczególni członkowie.Sroczyński_Włodzimierz pisze:jeśli oceniasz sens zaangażowania się jakiś projekt na podstawie jednej wypowiedzi czy jednej osoby, to będzie Ci trudno znaleźć coś co warto wesprzeć
a To działa:) bo przy olbrzymich różnicach osobowości, stylów, zdań na różne tematy - staramy się działać w celu, który uważamy za warty wsparcia
bez 100% zgodności ze sposobami, techniką, formą
ideałów nie ma:)
Taka jakość organizacji, jakie jej najsłabsze ogniwo.
Autorzy takich wypowiedzi
zaniżają jakość tego forum.Piotr_Romanowski pisze:No rzeczywiście szkoda słów jeśli nie ma pani nic mądrego do powiedzenia
Nie ma co się dziwić, że słowa obrażające kogoś śmiało mogą być odbierane przez, bądź co bądź, początkującego genealoga jako ocena środowiska.
Każdy z nas, zapewne, oprócz wolontariatu ma w swoim życiu co robić, więc realizując swoje hobby jako genealog amator chciałby ten czas spędzić w sympatycznej atmosferze.
Niejednokrotnie zdarza się w różnych postach czytać nieprzyjemne słowa, pyskówki i osobiste "wędrówki". Rzuca się to cieniem na całe środowisko, niestety.
Pisałem już w którymś wątku, macie coś do siebie, spotkajcie się w realu, wymieńcie się poglądami, a nie na forum.
Każdy wspiera jak może i działa jak potrafi. No może prawie każdy.Pieniążek_Stanisław pisze:Ciekawi mnie bardzo ile z osób tu piszących pokaże się za dwa tygodnie na Walnym PolTG by usłyszeć odpowiedzi bezpośrednio od Zarządu Towarzystwa.
Bo zaraz ktoś przyczepi się, że to uogólnienie.
Nie każdy jednak może być na Walnym. By otrzymać odpowiedź na pytanie nie trzeba, szczególnie, gdy ktoś nie może sobie na to pozwolić, jechać setki kilometrów. Nie wspomnę o tysiącach.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Łopiński
Moja genealogia
www.jaceklopinski.pl
Zapraszam również na Forum Genealogiczne Łopińskich
www.lopinscy.pun.pl
www.jaceklopinski.pl
Zapraszam również na Forum Genealogiczne Łopińskich
www.lopinscy.pun.pl
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Pomysł Geneteki jest oparty na Indeksie Małżeństw do 1899 r. M. Minakowskiego. Bardzo mi się ta inicjatywa spodobała i nawet zindeksowałem część jednej parafii wynotowując dane ołówkiem z czytnika mikrofilmów w AP Radom. Uważałem że należy pomysł rozszerzyć. Kod w PHP napisałem jeszcze przed zjazdem założycielskim ponad 6 lat temu. Gdy wybrano mnie prezesem PTG, był to pierwszy projekt jaki wdrożyłem. W przeciwieństwie do „Sekretów rodzinnych” miał to być projekt nieprzemijający. Poprawiałem kod i sam wprowadzałem dane do ok. 400 tys. wpisów. Potem wsparł mnie niezawodny Leszek Ćwikliński a gdy było już prawie milion wpisów wprowadzaniem danych zajęła się Marta Nalazek i pełni funkcję pierwszego (w znaczeniu najważniejszego ale nie jedynego) administratora Geneteki z bardzo dobrym skutkiem do dzisiaj. Brawo Marto i wielkie podziękowania dla Ciebie. W międzyczasie Sebastian Gąsiorek zajął się konserwacją kodu. Korzystanie z Geneteki zawsze będzie bezpłatne. Pojawiały się pomysły aby część informacji ograniczać dla wybranych osób (członków, sponsorów itp.) ale zawsze byłem i będę temu przeciwny.
Metryki były jakby kontynuacją Geneteki, jej naturalnym rozwinięciem i próbą usunięcia wad wrodzonych Geneteki ( niestety wszystko oprócz zalet ma też wady). W czasach gdy nie było żadnych skanów w sieci i czuć było opór decydentów przed udostępnianiem czegokolwiek był to pomysł iście księżycowy. Udało się dzięki Naczelnemu Dyrektorowi Archiwów Państwowych śp. S. Radoniowi, który właściwie rozumiał misję archiwów i zgodził się na współpracę. Potem dołączył proboszcz parafii Wszystkich Świętych, inni proboszczowie, Dyrektor AAW i kolejni dyrektorzy AP. Tutaj podziękowania należą się Włodkowi Sroczyńskiemu od projektu Wszystkich Świętych po Grodzisk za inicjatywę i organizację wolontariuszy a także wielu innym wolontariuszom. Początkowo wszystkie dane przygotowane przez innych wprowadzałem sam i sam konserwowałem kod. W tym roku już nie będę niezastąpiony. Konserwację kodu i wprowadzanie danych przejmują inne osoby.
Geneteka i Metryki zawsze pozostaną nieodpłatne. Jako autor projektów i prezes PTG nie zgadzam się na inną opcję. W drodze umów otrzymujemy materiały do bezpłatnego udostępniania i nie możemy nimi handlować. I to jest dobre. Dobrze jeśli sprzedawca lubi to co sprzedaje, ale miłośnik czegokolwiek nie musi tym handlować. Możliwe są inne formy opłacania funkcjonowania projektu ale handel kategorycznie wykluczam od początku istnienia PTG i tych projektów. Z reklamami jest tak, że symbolizują komercyjne podejście i denerwują czytelników. Ja sam gdy czasem kliknę jakiś link i otwiera się reklama przed filmem to szybko zamykam okno. Statutowym celem PTG i innych TG jest propagowanie genealogii a nie zarabianie, więc zawsze będziemy się różnić od portali komercyjnych. Pieniądze rzecz ważna ale dla nas idea jest droższa od pieniędzy.
Wydawnictwa genealogiczne (biuletyn, rocznik itp.) ... bardzo mi się podoba pozostawianie śladu na piśmie dla innych pokoleń. Zazdroszczę (w sensie pozytywnym oczywiście) innym TG i wspieram. Tego nie robi się dla pieniędzy, o zysku trudno myśleć. Do takich rzeczy się dopłaca a jeśli projekt się bilansuje to czego chcieć więcej. To działalność statutowa i zawsze chętnie widziałbym realizację takich wydawnictw pod warunkiem ich wysokiej wartości merytorycznej.
Celem PTG powinno być dążenie do powiększania bezpłatnych zasobów genealogicznych w Internecie. Gdyby nie projekt metryki i nasza presja na NAC nie byłoby, podejrzewam, tylu skanów dostępnych w szukajwarchiwach.pl . Naszym celem, bardziej niż powielanie działań regionalnych TG, jest wpływanie na administrację państwową w taki sposób by tworzyć coraz lepsze warunki dla rozwoju genealogii. Oprócz MKiDN i podległych mu archiwów staramy się wpływać na MSWiA. W zamrażarce sejmowej leży projekt ustawy o aktach stanu cywilnego rozszerzający katalog osób uprawnionych do uzyskania kopii asc. Byliśmy społecznym konsultantem tego projektu i nasze propozycje zostały przyjęte. Reszta w ręku posłów. To że od kilku lat można otrzymać z USC tanią kopię aktu zamiast drogiego odpisu, to też skutek naszych działań. Pisałem o tym swego czasu do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Organizacja Pożytku Publicznego to ciągle pociągająca perspektywa. Czekamy na genealoga prawnika, który zechce zająć się tą sprawą od początku do końca. Zarząd ma złożyć podpisy ale ktoś musi przygotować plan działania, dokumenty i sprawdzić chociażby zgodność statutu i zaproponować ewentualne zmiany, przygotować wniosek. Sam pomysł żebym ja to zrobił odrzucam, ale jeśli ktoś inny zajmie się tym na poważnie od początku do końca to pomysł popieram.
Ministerstwo Finansów coraz dokładniej przygląda się gdzie można zwiększyć wpływy. Można ostatnio przeczytać, że fiskus prześwietla Allegro czy każdy kto dokonał zakupu ponad 1.000 zł od osoby prywatnej odprowadził należny podatek . Czytałem ze zgrozą, że od rabatu (sic!) na kartę kredytową trzeba zapłacić podatek.
PTG mogłoby prowadzić działalność gospodarczą ale ogranicza się do działalności statutowej. Dzięki temu składamy deklaracje podatkowe raz do roku a nie co miesiąc. Dla paru groszy zysku nie warto tego zmieniać. Ważniejszy powodem jest to że oprócz komercyjnych powinny istnieć podmioty stroniące od komercji. I takim właśnie podmiotem, w moim odczuciu, dla dobra genealogii powinno pozostać PTG. Możemy pójść w stronę OPP, nie wykluczam tego. Ale podmiotem komercyjnym nie zostaniemy* (Inny Zarząd może wyznawać inną filozofię i pójść inna drogą – wybory nowych władz PTG za 2 tygodnie), bo wtedy komercja zaczęłaby rządzić genealogią w Polsce.
Metryki były jakby kontynuacją Geneteki, jej naturalnym rozwinięciem i próbą usunięcia wad wrodzonych Geneteki ( niestety wszystko oprócz zalet ma też wady). W czasach gdy nie było żadnych skanów w sieci i czuć było opór decydentów przed udostępnianiem czegokolwiek był to pomysł iście księżycowy. Udało się dzięki Naczelnemu Dyrektorowi Archiwów Państwowych śp. S. Radoniowi, który właściwie rozumiał misję archiwów i zgodził się na współpracę. Potem dołączył proboszcz parafii Wszystkich Świętych, inni proboszczowie, Dyrektor AAW i kolejni dyrektorzy AP. Tutaj podziękowania należą się Włodkowi Sroczyńskiemu od projektu Wszystkich Świętych po Grodzisk za inicjatywę i organizację wolontariuszy a także wielu innym wolontariuszom. Początkowo wszystkie dane przygotowane przez innych wprowadzałem sam i sam konserwowałem kod. W tym roku już nie będę niezastąpiony. Konserwację kodu i wprowadzanie danych przejmują inne osoby.
Geneteka i Metryki zawsze pozostaną nieodpłatne. Jako autor projektów i prezes PTG nie zgadzam się na inną opcję. W drodze umów otrzymujemy materiały do bezpłatnego udostępniania i nie możemy nimi handlować. I to jest dobre. Dobrze jeśli sprzedawca lubi to co sprzedaje, ale miłośnik czegokolwiek nie musi tym handlować. Możliwe są inne formy opłacania funkcjonowania projektu ale handel kategorycznie wykluczam od początku istnienia PTG i tych projektów. Z reklamami jest tak, że symbolizują komercyjne podejście i denerwują czytelników. Ja sam gdy czasem kliknę jakiś link i otwiera się reklama przed filmem to szybko zamykam okno. Statutowym celem PTG i innych TG jest propagowanie genealogii a nie zarabianie, więc zawsze będziemy się różnić od portali komercyjnych. Pieniądze rzecz ważna ale dla nas idea jest droższa od pieniędzy.
Wydawnictwa genealogiczne (biuletyn, rocznik itp.) ... bardzo mi się podoba pozostawianie śladu na piśmie dla innych pokoleń. Zazdroszczę (w sensie pozytywnym oczywiście) innym TG i wspieram. Tego nie robi się dla pieniędzy, o zysku trudno myśleć. Do takich rzeczy się dopłaca a jeśli projekt się bilansuje to czego chcieć więcej. To działalność statutowa i zawsze chętnie widziałbym realizację takich wydawnictw pod warunkiem ich wysokiej wartości merytorycznej.
Celem PTG powinno być dążenie do powiększania bezpłatnych zasobów genealogicznych w Internecie. Gdyby nie projekt metryki i nasza presja na NAC nie byłoby, podejrzewam, tylu skanów dostępnych w szukajwarchiwach.pl . Naszym celem, bardziej niż powielanie działań regionalnych TG, jest wpływanie na administrację państwową w taki sposób by tworzyć coraz lepsze warunki dla rozwoju genealogii. Oprócz MKiDN i podległych mu archiwów staramy się wpływać na MSWiA. W zamrażarce sejmowej leży projekt ustawy o aktach stanu cywilnego rozszerzający katalog osób uprawnionych do uzyskania kopii asc. Byliśmy społecznym konsultantem tego projektu i nasze propozycje zostały przyjęte. Reszta w ręku posłów. To że od kilku lat można otrzymać z USC tanią kopię aktu zamiast drogiego odpisu, to też skutek naszych działań. Pisałem o tym swego czasu do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Organizacja Pożytku Publicznego to ciągle pociągająca perspektywa. Czekamy na genealoga prawnika, który zechce zająć się tą sprawą od początku do końca. Zarząd ma złożyć podpisy ale ktoś musi przygotować plan działania, dokumenty i sprawdzić chociażby zgodność statutu i zaproponować ewentualne zmiany, przygotować wniosek. Sam pomysł żebym ja to zrobił odrzucam, ale jeśli ktoś inny zajmie się tym na poważnie od początku do końca to pomysł popieram.
Ministerstwo Finansów coraz dokładniej przygląda się gdzie można zwiększyć wpływy. Można ostatnio przeczytać, że fiskus prześwietla Allegro czy każdy kto dokonał zakupu ponad 1.000 zł od osoby prywatnej odprowadził należny podatek . Czytałem ze zgrozą, że od rabatu (sic!) na kartę kredytową trzeba zapłacić podatek.
PTG mogłoby prowadzić działalność gospodarczą ale ogranicza się do działalności statutowej. Dzięki temu składamy deklaracje podatkowe raz do roku a nie co miesiąc. Dla paru groszy zysku nie warto tego zmieniać. Ważniejszy powodem jest to że oprócz komercyjnych powinny istnieć podmioty stroniące od komercji. I takim właśnie podmiotem, w moim odczuciu, dla dobra genealogii powinno pozostać PTG. Możemy pójść w stronę OPP, nie wykluczam tego. Ale podmiotem komercyjnym nie zostaniemy* (Inny Zarząd może wyznawać inną filozofię i pójść inna drogą – wybory nowych władz PTG za 2 tygodnie), bo wtedy komercja zaczęłaby rządzić genealogią w Polsce.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Jacek Młochowski
Witam, Panie Prezesie, dziekuję za zabranie głosu w dyskusji. W mojej ocenie na Walnym należy mocno przeanalizować temat działalności gospodarczej. Jeżeli nie odpłatny dostęp do baz - to może działalność wydawnicza i edukacyjna? A co w zakresie współpracy ze środowiskiem naukowym. Jeżeli chcemy wyjść poza ramy "stowarzyszenie digitalizacji i indeksacji" i mieć wpływ explicite na rozwój genealogii jako NAUKI w Polsce, proponuję przeanalizowanie tego pomysłu. Nic nie tracimy a zyskujemy kilku znanych specjalistów w naszym gronie. Dorobek PTG broni się sam, nie mamy kompleksów.
Pozdr
A.
Pozdr
A.
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
1. Odpłatność za korzystanie z baz danych i skanów metryk wykluczam jako niezgodną z ideą darmowego dostępu do danych genealogicznych i zawartymi umowami.
2. Działalność gospodarcza jest możliwa tylko wtedy jeśli przyniosłaby wymierne korzyści. Gdybyśmy dla przykładu mieli zrealizować jakiś kontrakt. Na pewno jednak nie kosztem ograniczania dostępu do projektów, które z założenia są bezpłatne. Zawsze ważniejsze być muszą cele statutowe niż gospodarcze, a te powinny służyć celom statutowym. Istnieją płatne portale, których nie chcę tu reklamować. Niech one robią dla pieniędzy to co my robimy dla idei. Nawet najmniejsze opłaty mogą przynieść duże straty. A bez rachunków zysku i strat nie podejmiemy takiej decyzji.
3. Na działalność edukacyjną i wydawniczą jesteśmy otwarci. Zarząd chętnie wsparłby takową, gdyby znaleźli się chętni aby ją prowadzić. To również nie podlega dyskusji. Decyzja Walnego nie wytworzy materiałów do takiej działalności. To muszą być ludzie bezpośrednio zaangażowani w jakiś temat i znający go. Możemy pomóc i wesprzeć, ale nie możemy „wskazać chętnego”.
4. Przy okazji opracowań naukowych można by nawiązywać współpracę z ludźmi nauki a przy intensywnej działalności naukowej można pomyśleć o ciałach doradczych. Odwrotnie nie da rady.
2. Działalność gospodarcza jest możliwa tylko wtedy jeśli przyniosłaby wymierne korzyści. Gdybyśmy dla przykładu mieli zrealizować jakiś kontrakt. Na pewno jednak nie kosztem ograniczania dostępu do projektów, które z założenia są bezpłatne. Zawsze ważniejsze być muszą cele statutowe niż gospodarcze, a te powinny służyć celom statutowym. Istnieją płatne portale, których nie chcę tu reklamować. Niech one robią dla pieniędzy to co my robimy dla idei. Nawet najmniejsze opłaty mogą przynieść duże straty. A bez rachunków zysku i strat nie podejmiemy takiej decyzji.
3. Na działalność edukacyjną i wydawniczą jesteśmy otwarci. Zarząd chętnie wsparłby takową, gdyby znaleźli się chętni aby ją prowadzić. To również nie podlega dyskusji. Decyzja Walnego nie wytworzy materiałów do takiej działalności. To muszą być ludzie bezpośrednio zaangażowani w jakiś temat i znający go. Możemy pomóc i wesprzeć, ale nie możemy „wskazać chętnego”.
4. Przy okazji opracowań naukowych można by nawiązywać współpracę z ludźmi nauki a przy intensywnej działalności naukowej można pomyśleć o ciałach doradczych. Odwrotnie nie da rady.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Jacek Młochowski
Dlatego konieczne jest zobowiązanie Zarządu do opracowania strategii działania PTG na cały okres kadencji. To jest standard w funkcjonowaniu podmiotów również z sektora organizacji społecznych (określenie celów na najbliższe lata).
Ad. 4 - w mojej ocenie nie czekajmy na publikacje naukowe. Poprzez środowisko naukowe włączymy się w patronat konferencji naukowych.
Pozdr
A.
Ad. 4 - w mojej ocenie nie czekajmy na publikacje naukowe. Poprzez środowisko naukowe włączymy się w patronat konferencji naukowych.
Pozdr
A.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Warto dodać, że projekty geneteka, metryki czy inne bazy danych mają wbudowane zabezpieczenia przez zmianą podejścia zarządu PTG:) Tj nie tylko dlatego są i będą bezpłatne, że obecny zarząd tak sobie życzy.
Gdyby obecnemu lub któremukolwiek w przyszłości się odmieniło, to nie ma możliwości zawłaszczenia danych tj ich monopolizacji, ograniczenia wykorzystania przez innych zainteresowanych.
I to jest bardzo ważne!
Stworzenie mechanizmów zabezpieczenia możliwości powszechnej dystrybucji danych, które zostały od początku wpisane w projekty - świadomie, z premedytacją, wsparciem, uznaniem etc Jednym słowem celowo i bez chwili wahania:) a i przewidująco;)
Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa
P.S. Kontakty z PAN zostały nawiązane jakiś czas temu (Komitet Demografii Historycznej).
Wydaje się, że objęcie patronatem to jest nie na dziś. Przynajmniej konferencji naukowych. Nie ta siła marki. Tzn Jacek napisał niewprost, ale dość wyraźnie - dopóki nie ma się zbytnio czym pochwalić na tym polu (opracowań stricte naukowych wspieranych przez PTG) to nikt z zarządu nie jest wystarczająco pozbawiony samokrytycyzmu, żeby komuś to zaproponować. Chyba, że chodzi o "patronat medialny", znaczek na plakat informujący "wspieramy konferencję bo i nam (naszym członkom/środowisku) przyda się publikacja jej wyników"
Gdyby obecnemu lub któremukolwiek w przyszłości się odmieniło, to nie ma możliwości zawłaszczenia danych tj ich monopolizacji, ograniczenia wykorzystania przez innych zainteresowanych.
I to jest bardzo ważne!
Stworzenie mechanizmów zabezpieczenia możliwości powszechnej dystrybucji danych, które zostały od początku wpisane w projekty - świadomie, z premedytacją, wsparciem, uznaniem etc Jednym słowem celowo i bez chwili wahania:) a i przewidująco;)
Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa
P.S. Kontakty z PAN zostały nawiązane jakiś czas temu (Komitet Demografii Historycznej).
Wydaje się, że objęcie patronatem to jest nie na dziś. Przynajmniej konferencji naukowych. Nie ta siła marki. Tzn Jacek napisał niewprost, ale dość wyraźnie - dopóki nie ma się zbytnio czym pochwalić na tym polu (opracowań stricte naukowych wspieranych przez PTG) to nikt z zarządu nie jest wystarczająco pozbawiony samokrytycyzmu, żeby komuś to zaproponować. Chyba, że chodzi o "patronat medialny", znaczek na plakat informujący "wspieramy konferencję bo i nam (naszym członkom/środowisku) przyda się publikacja jej wyników"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz